Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Testo
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Grzanie się rury gazowej po włączeniu el.piekarnika.

majster_15 10 Sty 2007 22:22 3510 6
  • #1 10 Sty 2007 22:22
    majster_15
    Poziom 23  

    Witam serdecznie kolegów.

    U kolegi w domu po podłączeniu piekarnika elektrycznego, czy to innych urządzeń większej mocy grzeje się rurka łącząca gaz z kuchenką. Rurka ta jest giętka, podobna do tych którą podłączamy baterię umywalki do rurociągu. Przejdźmy do rzeczy. Po odkręceniu tej rurki od gazu i włączeniu w szereg amperomierz wskazywał on ponad 4 ampery, oczywiście po włączeniu piekarnika (ok.2 kW) Podejrzewam słabe "zero", jest to stary 10-cio piętrowiec. Tyle co mogłem zobaczyć zobaczyłem, puszki w kuchni są w porządku. Poleciłem mu wezwanie elektryka ze spółdzielni ponieważ wydaje mi się, że to wina spółdzielni. Co o tym sądzicie?


    Pozdrawiam, Mat.

    0 6
  • Testo
  • #2 10 Sty 2007 22:28
    Witkacy8
    Poziom 20  

    Brak dobrego zera, proponuję szybką naprawę instalacji,zanim dojdzie do tragedii.

    0
  • Testo
  • #3 10 Sty 2007 22:29
    gregorio27
    Poziom 31  

    Ja bym zaczął najpierw od przeglądu piekarnika ponieważ ma gdzieś dużą upływność prądu co może grozić w każdej chwili porażeniem!!!

    0
  • #4 10 Sty 2007 23:04
    Witkacy8
    Poziom 20  

    gregorio27 napisał:
    Ja bym zaczął najpierw od przeglądu piekarnika ponieważ ma gdzieś dużą upływność prądu co może grozić w każdej chwili porażeniem!!!


    Ale gdyby miał dobrze uzerowany piekarnik to mimo wszystko prąd nie płynął by po rurze a przez zero instalacji.

    0
  • #5 10 Sty 2007 23:20
    wiewiórka
    Poziom 15  

    majster_15 napisał:
    Poleciłem mu wezwanie elektryka ze spółdzielni ponieważ wydaje mi się, że to wina spółdzielni.

    To najlepsze rozwiązanie. Zero (PEN) nie wytrzymuje obciążeń i szuka lepszej drogi do ziemi.
    Płyną wtedy prądy również z innych urządzeń.
    Skutki mogą być zgubne np. w przypadku przebicia/uszkodzenia izolacji.
    Elektryk powinien przede wszystkim zmierzyć impedancję pętli zwarcia i tym samym ocenić stan zera (PEN).

    0
  • Pomocny post
    #6 11 Sty 2007 12:52
    janhen
    Poziom 21  

    Witam
    Pomiar natężenia przepływającego prądu przez rurę gazową najlepiej jest wykonać amperomierzem cęgowym.Włączenie amperomierza innego niż cęgowy,szeregowo z rurą gazową może spowodować wybuch resztek gazu w rurze lub kuchence gazowej.Przepływ tego prądu może być spowodowany przerwą lub niepewnym bądź nadpalonym połączeniem przewodu PEN w instalacji elektrycznej wewnątrz mieszkania lub w WLZ(pionie zasilającym) ale także asymetrią obciążenia poszczególnych faz powodując przepływ prądu wyrównawczego w przewodzie PEN .Ten prąd może przez PEN i rurę gazową przepływać do ziemi.Trzeba sprawdzić stan przewodu i połączeń PEN od złącza oraz instalacji elektrycznej i kuchence gazowej.Trzeba sprawdzić amperomierzem cęgowym czy tak duży lub większy prąd płynie w rurze gazowej w pionie.Ta usterka musi być usunięta jak najprędzej bo stanowi zagrożenie wybuchem gazu w przypadku przegrzania tej rury giętkiej.Sam pomiar pętli zwarcia nie zawsze daje informację o stanie połączeń i musi być wykonany przy wyjętej wtyczce zasilającej kuchenki gazowo-elektrycznej i ewentualnie bojlera elektrycznego jesli taki jest zainstalowany w mieszkaniu ponieważ można uzyskać błędne wyniki pomiaru..Pozdrawiam

    0
  • #7 11 Sty 2007 21:55
    majster_15
    Poziom 23  

    Serdecznie dziękuję kolegą za wyjaśnienie sprawy od strony teoretycznej. Sprawa rozwiązana, luźny i o zbyt małym przekroju przewód PEN w rozdzielnicy. Wymiana i poprawne dokręcenie załatwiło sprawę.
    Jeszcze raz dziękuję i temat zamykam.

    Pozdrawiam, Mat.

    PS Ja jestem praktykiem i było tak jak podejrzewałem ale wolałem się upewnić. Tak jak mawiał mój dziadek emerytowany elektryk, elektronik: "Teoretyk powinien pamiętać, praktyk wiedzieć gdzie szukać" No i ja wiem gdzie szukać, na Elektrodzie, gdzie mam Was :). Pozdrawiam jeszcze raz, Mat.

    1