Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Laminat światłoczuły "BUNGARD" z TME

Virus666 11 Jan 2007 21:20 16909 18
  • #1
    Virus666
    Level 11  
    Witam. Mam pytanie do osób korzystających z w/w laminatu. Laminat ten pokryty jest czymś niebieskim, gdzieś na forum przeczytałem że to folia ochronna i że się ją zdziera, ale jak na próbę zdarłem malutki kawałeczek to pod spodem widać miedź. Czy ten lakier światłoczuły jest w tym przypadku bezbarwny, czy zdziera mi się razem z folią (folia z drugiej strony jest czarna) i w jaki sposób będę widział czy ścieżki po wywołaniu są prawidłowo??
  • #2
    Jacek_889
    Level 1  
    Laminat światłoczuły "BUNGARD" dopiero po zdjęciu foli zabezpieczającej jest gotowy do naświetlenia .Lakier jest bezbarwny więc można go nie zauważyć :D . Naświetlanie trzeba dobrać metodą prób i błędów ( zależy od lampy ). Dopiero w kąpieli wywołującej ( np. Kret do czyszczenia kanalizacji ) pojawia się rysunek ścieżek .

    [/url]
  • #3
    Pawel1812
    Level 26  
    A czy jest jakaś instrukcja do tego laminatu po angielsku lub polsku? W TME nic o tym nie piszą. Czy warto używać tego laminatu, czy lepiej papieru z żelazkiem?
  • #4
    karol57
    Level 15  
    Witam,

    widzę, że temat dawno nie omawiany (2 Marca 2007), ale znalazłem tutorial, może się przyda:

    Znalazłem taką instrukcję:
    Quote:


    Dla zainteresowanych podaję przepis:
    • robię projekt płytki,
    • robię jej wydruk na kalce technicznej drukarką laserową - nie ma potrzeby

    stosowania TRANSPARENTu, ani kupowania drogiej folii bezbarwnej. Wydruk jest
    oczywiście "lewy", czyli odwrócony widok na ścieżki - "przez laminat".
    • przycinam wstępnie laminat BUNGARDu z TME,
    • ściągam folię zabezpieczającą laminat, kładę na nią kalkę - stroną

    zadrukowaną do miedzi (czyli od góry widać docelowy układ ścieżek).
    • całość wkładam do naświetlarki
    • naświetlam płytkę
    • wyjmuję płytkę i wywołuję naświetlony rysunek.
    • po wywołaniu płytkę opłukuję i wrzucam do trawiarki. Trawię w B327 w temp.

    40st C.
    • po wytrawieniu opłukuję wodą i zmywam lakier rozpuszczalnikiem nitro.
    • na koniec myję płytkę, nawiercam i przycinam do docelowych rozmiarów.
    • w miarę potrzeby cynuję płytkę w SENO - wtedy mam full profesional

    (oczywiście bez solder maski).

    Co do płytek dwustronnych, to na wstępie nawiercam dwie przeciwległe dziurki
    w rogach docelowej płytki. Według nich przykładam potem raz z jednej, raz z
    drugiej projekt PCB i naświetlam z obu stron. Dopiero potem całość wywołuje
    i trawie. W miejsce przelotek wlutowuję kawałki cienkiego drutu (kynar).
    Pozostałe "przelotki" to lutowane elementy po obu stronach płytki. Należy
    tylko pamiętać że mogą być problemy z lutowaniem od góry podstawek pod
    scalaki, gdyż plastikowa obudową będzie zasłaniała dostęp do wyprowadzeń -
    szczególnie np. w takich jak PLCC-44. Albo lutuje się scalaki bez podstawek,
    albo trzeba je lekko unieść i kombinować.

    O metalizacji otworów można oczywiście zapomnieć - jest to skomplikowany
    proces chemiczny. Odpada również soldermaska (czyli specjalny lakier
    wygrzewany w piecu UV).

    Kilka wskazówek:
    • Naświetlarka - naświetlarkę kupiłem gotową: jest to odchylany kawałek
      szyby ze szkła kwarcowego a pod nim gąbka. Zamiast szkła kwarcowego można
      zastosować PCV (pleksi). Zwykła szyba się nie nadaje ze względu na
      załamywanie promieni światła. Sądzę że szyba stosowana w skanerach również
      ma właściwości jak szkło kwarcowe. Można by zakupić stary skaner, wymontować
      z niego mechanizm, w jego miejsce wstawić kilka małych (5..8W) świetlówek UV
      np. Philipsa, zrobić parę otworów do wentylacji, wstawić jakiś mały
      wentylatorek.
    • Wywoływanie - przeprowadza się w wodorotlenku sodu (NaOH). Można go
      zakupić w jakimś sklepie z chemią domową pod nazwą "soda kaustyczna" (środek
      do udrażniania rur kanalizacyjnych), lub też po prostu "Kret" (w
      granulkach) - to prawie czysty NaOH. Stężenie musi być dość precyzyjnie
      określone - 8g NaOH (niewiele tego będzie) na 1 litr wody. Woda może być
      lekko ciepła. W czasie wywoływania można lekko miękkim pędzelkiem przemiatać
      płytkę.
    • Trawiarka - zaprojektowałem małe "chude" wysokie "akwarium" z szerszą
      stopką, poszedłem do szklarza. Całość powycinał mi i posklejał za jakieś
      30zł. W sklepie zoologicznym kupiłem dwie grzałki - trzymają się na po
      przeciwnych brzegach akwarium na swoich haczykach. Na dole jej drobno
      ponawiercana rurka przymocowana do dolnych końców grzałek z wężykiem
      doprowadzającym powietrze z małej pompki akwarystycznej. Dzięki temu w
      czasie trawienia małe bąbelki powietrze omywają ciągle płytkę co znacznie
      przyśpiesza trawienie. Do tego mały akwarystyczny termometr i zrobiony
      stabilizator temperatury który utrzymuje temp. 40st C - można pewnie kupić
      jakiś gotowy kit do montażu.
    • Świetlówki UV - muszą dawać odpowienią długość światła UV (340..420nm).
      Można kupić np. na allegro małe solarium ze świetlówkami UV. Co do samych
      świetlówek - muszą to być te "białe". Ciemnogranatowe (blacklight) się nie
      nadają. Ze względu na szkodliwość promieni UV nie powinno się bezpośrednio
      patrzeć na światło, ale np. poprzez małe okulary do opalania. Najlepiej
      całość przykryć albo pozostawić zamknięte w jakimś innym pomieszczeniu.
    • Jeśli ktoś bawi się w POSITIV lub inną metodą, to miedź na laminacie
      (zatłuszczoną i utlenioną) bardzo dobrze czyści się "Cilit kamień i rdza" w
      płynie - zamiast papieru ściernego 500 na mokro.
    • Przy produkcji małoseryjnej najlepszą metodą jest sitodruk. Można przy
      okazji machnąć sobie opisy płytki, paneli, itp.

    Czasy:
    • naświetlanie - wszystko zależy od "dopasowania" długości światła UV, jego natężenia, odległości naświetlania. Zazwyczaj od 2 do 15 minut. Pod uwagę
      należy również wziąść jakość wydruku - jak bardzo zaczernione miejsca
      przepuszczają światło. Na laserówce lepiej wychodzą cieńsze ścieżki niż duże
      powierzchnie, dlatego zamiast dużych płatów masy można je robić jako siatkę
      prymitiwów. Na początek można przegiąć naświetlając 10min. Jeśli w czasie
      trawienia pozostają niedotrawione ścieżki, czas wydłużyć, jeśli zżera to co
      ma zostać - czas skrócić
    • wywoływanie - 30sek..2min - niedokładne wywołanie może pozostawić niedotrawienia. Dlatego najlepiej wywoływać przez co najmniej 1min..1,5min,
      w letniej wodzie i przemiatać płytkę miękkim pędzelkiem.
    • trawienie - aż zeżre czego ma nie być. Zbyt któtkie trawienie pozostawi niedotrawione miejsca, zbyt długie spowoduje podżeranie miedzi i sprawi że
      ścieżki staną się cieńsze - mogą nawet odłazić przy lutowaniu.

    Używając gotowego laminatu światłoczułego mam 100% bezbłędnych płytek ze
    ścieżkami 10mils. Inne metody poszły do kosza.

    Pozdrawiam,
    Sławek


    Teraz ja mam pytania:
    • Znalazłem stary, działający, gruby skaner. Czy jeżeli zamiast świetlówki dam żarówkę UV i mały sterownik do kierowania silnikiem i ustawiania czasu naświetlania, to spełni to swoje zadanie?
    • Czy najtańsza UNIWERSALNA ŻARÓWKA 9W DO LAMP UV spełni swoje zadanie?
    • Jest jakiś sposób na metalizację otworów w domowych warunkach? Tutek by się przydał ;]
    • Soldermaska. Jak zabezpieczyć pola lutownicze? - Ok, już wiem, było na pisane w tutku do EnSolder ;]. Link: http://www.ensyst.pl/szablon/files/INST_En_Solder.pdf


    Czemu piaskownica :cry:, a nie np. Nauka :D? Po za tym skoro temat "nie przenoszony" od 2007 roku, to co ja takiego strasznego zapytałem?
  • #5
    karol57
    Level 15  
    Przepraszam za Refresh, ale dzisiaj przyszedł laminat kurierem i chciałem sobie płytkę zrobić... a nie ja nawet lampy nie mam :( bo nie wiem czy ta będzie dobra...
  • #6
    Piotr59mb
    Level 19  
    Ja płytki naświetlałem światłem słonecznym. Przy czystym niebie trwało to jakieś 5minut. Płytka była dobrze naświetlona. Jeśli teraz pojawiłoby się słońce, to sądzę, że w 10-20min płytka naświetli się.
  • #7
    Pawel1812
    Level 26  
    Tylko czy nie prościej, szybciej i taniej żelazkiem...
  • #8
    karol57
    Level 15  
    @Piotr59mb: Najpierw chciałbym spróbować z lampą, a potem eksperymentować ze słońcem. Po za tym jak wracam ze szkoły to jest już ciemno. Ale dzięki.

    @Pawel1812: Taniej? Szybciej? Prościej? Ja przez tydzień zmarnowałem prawie 100, bo mi żadna płytka nie wychodziła. Nie wiem czemu. W Google patrzałem, oszczędność tonera wyłączona. I nic. Żelazko dobre, a potem? Przegrzewałem płytki i nawiasy mi wychodziły. Nie mam już dość termotransferu.

    To jak ta najtańsza lampa zadziała?
  • #9
    Pawel1812
    Level 26  
    Do termotransferu potrzebna jest dobra drukarka. Jeśli ścieżki były przetrawione miejscami a toner trzymał się dobrze to właśnie taka była przyczyna. Piszę o tym, bo sam z tego powodu zmieniłem drukarkę, kupiłem do niej oryginalny toner - na nieoryginalnym ścieżki były miejscami przetrawione i teraz jest OK.
    Napisz na czym polegały Twoje problemy.
  • #10
    karol57
    Level 15  
    Moje? Ścieżki mają przeźroczystość 50% ;] Oczywiście po przeniesieniu na płytkę, a ten laminat światłoczuły nie jest taki drogi ;]
  • #11
    Pawel1812
    Level 26  
    Jaką drukarką drukujesz? U mnie na HP 4000 jest głęboka czerń dlatego to wychodzi. Trzebaby się zainteresować drukarką, przy naświetlaniu przezroczystość też jest problemem. Będziesz miał dokładnie ten sam problem z laminatem naświetlanym co z termotransferem.
    Są preparaty, co z szarego robią czarne, ale kosztują więcej niż HP 5P na znanym portalu, która jest jedną z lepszych drukerek do tego celu.
    Jeśli nie osiągniesz głębokiej czerni na wydruku, to żadna matoda wykonania PCB na podstawie takiego wydruku nie zadziała.

    Wykonaj ostatnią próbę termotransferu jeśli jeszcze tak nie zrobiłeś - idź na ksero, poproś o mocne zaczernienie, drukuj na papierze kredowym lub kredowanym o gramaturze ok 100. Jeśli osiągniesz głęboką czerń - prasuj długo, wrzuć do wody odmocz i ciesz się ładną płytką :)
    Jeśli natomiast przy termotransferze toner pozostawał na papierze i dlatego był przezroczysty to trzeba dokładniej czyścić, odtłuszczać płytkę i mocniej oraz dłużej prasować.

    Termotransfer chwalą tylko posiadacze dobrych choć niekoniecznie nowych drukarek - moja ma 10 lat...
  • #12
    aftys6
    Level 19  
    Witam.
    Krew mnie zalewa jak czytam, że tak fajnie wam toner przechodzi.
    Drukuje w zaprzyjaźnionym ksero, prosze o maks zaczernienie.Próbowałem papier kredowy i folie.
    Czyszczę płytkę najpierw cifem, potem w gumowej rękawiczce zmywam to pod kranem do czysta. Następnie spirol 96 %, prosto ze sklepu, taki co rodacy leją do gardła. Płytkę wrzucam pó xniej do piekarnika na 200 st,
    Wyciągam, nakładam wydruk i grzeje żelazkiem. No i wychodzi ale niedokładnie.
    Gdzie popełniam bład ??
    Może w ksero walą w ciula i za mało toneru idzie na to ??
  • #13
    Pawel1812
    Level 26  
    Dwa pytania. Czy kolega prasuje żelazkiem czy tylko przykłada. Jaką ustawia temperaturę. Oraz jaki otrzymuje efekt po odklejeniu papieru? Najlepiej by było wstawić fotki laminatu i papieru po odmoczeniu.
    Czy toner zostaje na papierze?
  • #14
    aftys6
    Level 19  
    Próbowałem i prasować i trzymać dociśnięte i bez nacisku.
    Temperatura ok 2,5 - 3 kreski. Toner mi przechodzi ale niestety nie cały, miejscami brakuje kawałka ścieżki, a gdzie indziej jest lekko siwy tylko.
    Foty nie mam. Jak wróce z zajęć to coś poszukam na warsztacie i wstawię.
  • #15
    Pawel1812
    Level 26  
    Czy w miejscach gdzie toner jest tylko siwy zostaje on na papierze? Spróbuj zwiększyć temperaturę żelazka. Nadmierna temperatura spowoduje co najwyżej "rozlanie" tonera i zlanie cieńszych ścieżek jeśli drukarka tak jak moj grubo nakłada, ale na pewno nie jego odchodzenie.
    Proponuję spróbować z wydrukiem z drukarki która ma oryginalny toner, w mojej HP 4000 dopiero po wymianie na oryginał płytki zaczęły wchodzić dobre.
  • #16
    aftys6
    Level 19  
    OK.Popróbuje ;)
    Tam gdzie jest siwy jego część zostaje na papierze/foli.
    Wnioskuje że to wina druku. Po niedzieli pójdę do innego ksero i zrobię próbne druki.
  • #17
    Pawel1812
    Level 26  
    Ksero zawsze stosuje tanie zasypki, które do tego celu się zupełnie nie nadają i stąd Twoje problemy... Kupiłem drukarkę w której była zasypka i było gorzej niż źle - wydruk był przezroczysty na większych powierzchniach.

    Czy używasz papieru kredowego? Czy papier długo odmaczasz i delikatnie ściągasz?
  • #18
    Krigare
    Level 2  
    Nie bede sie rozpisywal, poprostu podam Link
    Wydaje mi sie ze autorowi tematu o to chodzilo.
  • #19
    dark
    Level 19  
    Ja ostatnio wynalazłem inny sposób. Miejsce na papierze (zwykłym do drukarki) ,
    gdzie ma być wydruk,pokrywam czerwonym silikonem odpornym na temperature.
    Wyciskam odrobine i rozprowadzm szpachelką z kwasówki ,zeby była jak najcieńsza warstwa i nie było białych plam. Czekam aż wyschnie ,robię wydruk laserówką i
    przenoszę to na laminat ,który leży naprzykład na żelazku dociskając papier
    gumowym wałkiem.Zdejmuje laminat z papierem z żelazka i czekam aż ostygnie i powoli odrywam papier.
    Cały toner zostaje na płytce, a na papierze zasilikonowanym nic nie zostaje.