Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Czy legalne jest rozkodowywanie radioodtwarzaczy

11 Sty 2007 22:42 2748 13
  • Poziom 2  
    Witam mam takie pytanie czy legalne jest rozkodowywanie radioodtwarzcazy samochodowych i podobnych tego typu urzadzen za oplata..tzn mam na mysli w ramach serwisu rtv tez prowadzictaka usluge polegajaca na tym ze klient moze sobie rozkodowac radio i moje pytanie dodtyczy tego czy to pod wzgledem prawnym jest legalne i czy ktos z was prowadzi takie uslugi?
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Oczywiście że każdy może sobie rozkodować radio, ale każdy właściciel powinen mieć kod i dowód zakupu a jesli takie posiada i nawet zgubi kod to serwis producenta mu pomoże. A pomaganie takie bez sprawdzenia czy klient jest właścicielem radia to już zaczyna być sliską sprawą. A jesli klient jest złodziejem to jest to już pomoc w przestępstwie. Tyle że większość tych którzy to potrafią mają gdzieś to i byle zarobić grosz to robią. Miałem już kilka razy wizyty smutnych panów, nawet w mundurkach którzy sprawdzali czy sprzęt który mam w warsztacie jest legalnego pochodzenia i gdyby okazało się inaczej to miałbym nieprzyjemności, niezależnie od tego czy to sprzęt klienta. Po rozmowie a prokuratorem na ten temat dowiedziałem się że powinenem spisywać każdego klienta z dowodu osobistego i klient musiałby podpisać klauzulę że sprzęt o danych numerach jest jego właśnością. Tylko ze tak spisany klient napewno by Ci zostawił sprzęt do naprawy a szczególnie do rozkodowania....
    Cóż, takie jest polskie prawo.

    SławeK
  • Poziom 26  
    Witam, tak to jest znacznie szerszy temat.
    Podobnie jest z telefonami kom. robi sie usługi związane z czyszczenie telefonu z blokad i zabezpieczeń, czy jest to do końca legalne, a nikt nie spisuje danych przynoszącego delikwenta.
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    W świetle obecnego prawa ingerencja w oprogramowanie telefonu czy radia bez zgody autora programu jest już nielegalna. Wyjaśnię Ci jak to wygląda od strony producenta. Otóż blokady blokadami, wiadomo, mają za cel jakieś ograniczenia w używaniu telefonu, czasem słuszne moralnie jak kod aparatu (żeby złodziej nie miał pożytku z Twojego telefonu), czasem moralnie mniej słuszne jak simlock (ograniczenie używania w innych sieciach niż ta w której telefon został sprzedany). Ale też chodzi o to by zdejmując taką blokadę możesz kaleczyć oprogramowanie telefonu a potem takie telefon przynosi złą sławę producentowi. Z zamierzchłych czasów, były takie telefoniki Sony C1, lekkie, ciekawe wzorniczo, ale po zdjęciu simlocka (podstawienie zawartości fragmentu pamięci bez blokad, wszyscy tą metodą robili bo innej długo nie było) akumulator telefonu nie trzymał już 3-4dni a max 1-2dni. Padała kalibracja baterii. I telefony się na rynku nie przyjęły. A już praktycznie żaden simlockarz nie informował o tym klienta. Jak na to patrzył producent ? Jaką to mu złą sławę przyniosło ?

    A prawnie, jeśli do takiego zakładu wparuje policja z podejrzeniem o np handel trafnym towarem to będziesz musiał okazać dowód przyjęcia od klienta do naprawy, inaczej zrobią Cię paserem, nawet nieumyślnym ale w papierach zostanie. Inaczej postępują organizację chroniące prawa autorskie, ZAIKS, czy BSA ale to temat na inny wykład, tu prawa są bardziej pokręcone i trudne do wyjaśnienia.

    SławeK
  • Poziom 2  
    Dziekuje wszystkim za info... czyli gdybym wymagal od klienta nr dowodu i potwierdzenia na pismie ze sprzęt jest jego wlasnoscia to moglbym siwdczyc uslugi rozkodowywania radioodtwarzaczy bez obawy ze moge miec problemy z policja? (bo przeciez paserem bym nie byl bo sprzet bym naprwial a nie kupowal i sprzedawal kradzione radia, rozkodowywanie radia jest pewnego rodzaju naprwą sprzętu)
  • Poziom 11  
    Nikt nie oskarży murarza , że stawia mór z kradzionej cegły . To będzie wina inwestora .
  • Poziom 26  
    jerzy b. napisał:
    Nikt nie oskarży murarza , że stawia mór z kradzionej cegły . To będzie wina inwestora .

    Nie do końca się z tym zgadzam, bo jeśli o tym wie, to bardzo zmienia jego status w ewent. przyszłym postępowaniu, a że kradzione nie tuczy to już inna sprawa.
    A przecież bierze odpowiedzialność za to co robi, czy wyrabia jakiś finalny produkt.............już nie mówiąć, że makler obracając kradzionymi pieniędzmi, ma prze..............chociaż jest do przodu jak mu tego nie udowodnią.
    No i jeszcze czy nie ma moralnegop doła, ale to już sprawa osobistej jego wrażliwości i grubości powłoki w pewnych miejscach.
    Pozdr.
  • Poziom 33  
    Prowadzisz punkt usługowy, drobne naprawy ślusarskie. Przychodzi klient z nożem do zaostrzenia. Wychodzi szybko nie płacąc i za rogiem morduje nim mundurowego policjanta.
    Nóż ukradł w supermarkecie - odpowiadasz za pomoc w przestępstwie karno-skarbowym bo nie zapłacił vatu a Ty nie sprawdziłeś czy ma za niego paragon fiskalny.
    Prokurator zarzuca Ci współudział w napaści na policjanta bo powinieneś zapytać co klient z tym nożem bedzie robił.
    Skarbówka naliczy Ci podatek za usługę mimo że klient nic Ci nie zapłacił.
    Przy okazji rewizji w warsztacie szukając drugiego noża znajdą na Twoim komputerze kilka programików które jak się właśnie okaże są "piratami".

    Lepiej nie wychodź chłopie z tej szarej strefy, po co Ci kłopoty, noży nie należy ostrzyć w publicznym miejscu.
    Pozdr. N.
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto  
  • Moderator Samochody
    Nawigator napisał:
    bo powinieneś zapytać co klient z tym nożem bedzie robił
    Bzdura, masz prawo założyć, że jest jego właścicielem i że zamierza go użyć do celów zgodnych z prawem - domniemanie niewinności działa także w tą stronę.

    Znam opinię samej "góry" elektrody na te zakazy i jest ona zgodna z moją i Norberta S. ... ale niektórzy moderatorzy mają inną - zgodną z własnymi interesami... smutne ale prawdziwe.
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 40  
    Legitymowanie klientów to lekka przesada. Czy technika serwisu ma obchodzić historia sprzętu - on się skupia na swojej pracy czyli zleceniu uruchomienia sprzętu klienta - ma sie bawć w śledczego psa? Czy jest jakaś ustawa,która jasno wyjaśnia to zagadnienie - bez naciągania?
  • Poziom 32  
    Radia, które trzeba rozkodować dzisiaj - to wyłącznie radia o wartości mniejszej, niż praca włożona w jego uzdatnienie.
    Mamy rok 2007, nie 1997 :)
    Większość z nich trzeba rozkodować tylko dlatego, że szczęśliwy właściciel auta zza Odry wymienił akumulator, a w papierach auta nie ma już kartki z kodem :(
    Gdzie tu łamanie prawa?

    Mamy juz od jakiegos czasu wolny rynek i nie do nas należy sprawdzanie pochodzenia sprzetu, jaki naprawiamy.
    Nawet w ZURiT-cie, za głębokiej komuny nigdy nie żądałem dokumentu tożsamości.
    Coś sie komuś pokręciło...
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Z tym legitymowaniem klientów też uważam za przesadę ale to jest odpowiedź prokuratora na moje w tej sprawie pytanie. Polskie prawo jak wiadomo jest mocno elastyczne i prawnicy zrobią z niego co chcą jak znajdą kradziony sprzęt w warsztacie rtv a klient przestanie się do niego przyznawać.
    Mamy wolny rynek i jak mówię, każdy może robić co chce na własną odpowiedzialność i rozsądek. A tutaj prawa ustanawia Administracja Forum.

    Tutaj jest co Blaupunkt proponuje w sprawie zgubionego kodu. http://www.blaupunkt.com/pl/infoservices_11.asp

    Ponieważ uważam że tego tematu wyczerpać nie można a zrobi się z niego tylko dyskusja z sejmu rodem wiec uważam że można go zamknąć.

    SławeK