Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Sekwencyjne - chwilowe włączanie 2 przekaźników. Pomocy!

Joker77pl 21 Sty 2007 11:51 2167 14
  • #1 21 Sty 2007 11:51
    Joker77pl
    Poziom 12  

    Witam.

    Proszę o pomoc w zbudowaniu prostego układu, który po podaniu napięcia będzie włączał sekwencyjnie jeden po drugim 2 przekaźniki - na ułamek sekundy. Najpierw na chwilę przekaźnik nr 1 a gdy ten się wyłączy - natychmiast na chwilę przekaźnik nr 2. Sądzę, że jest możliwe stworzenie takiego układu prostym sposobem ale niestety nie mam doświadczenia z projektowaniem. Będę bardzo wdzięczny za jakąkolwiek pomoc.

    0 14
  • Relpol
  • #2 21 Sty 2007 19:37
    Bonkot
    Poziom 39  

    Witam
    Można np. tak. O czasach wyjścia, a tym samym włączania przekaźników decydują elementy PR1 i 2 oraz C1 i C2. Przy wartościach takich jak na rysunku czasy przełączeń zawierają się od kilkunastu nanosekund do jednej sekundy (tu decyduje położenie suwaka potencjometru). Na wyjściu zastosowałem proste układy różniczkujące decydujące o czasie trwania stanu wysokiego (włączenia przekaźnika).
    Pozdrawiam.

    0
  • #3 21 Sty 2007 20:45
    Joker77pl
    Poziom 12  

    Bardzo dziękuję za szybką i fachową odpowiedź. Jutro zabieram się do montowania i testowania układu :). Poinformuję o efektach. Jeszcze raz serdecznie dziękuję.

    0
  • #4 22 Sty 2007 22:19
    Joker77pl
    Poziom 12  

    witam ponownie

    układ zbudowałem, wydaje się, że poprawnie. mam jednak kilka pytań odnośnie uruchomienia. jakim napięciem najbezpieczniej jest go zasilić Vdd / Vss, jaki sygnał trzeba podać na wejście, żeby 'wystartował' oraz jakiego sygnały spodziewać się na wyjściach lub lepiej - jak wysterować przekaźniki 12 voltowe ? dziękuję i pozdrawiam.

    0
  • Relpol
  • #5 23 Sty 2007 07:51
    Bonkot
    Poziom 39  

    Witam
    Tak jak wszystkie kostki z serii „CMOS” można zasilić od 5 ÷ 18V, ale jak chcesz wysterować przekaźnik 12V, to najlepiej tym samym napięciem (VDD -12V, VSS –masa). Domyślam się, że to tylko część całości i nie wiem, jaki element będzie podawał sygnał wejściowy, ale najlepiej jakby sygnał wejściowy był podawany z jakiegoś przerzutnika (poziomy tego sygnału –typowe dla układów CMOS) lub układu formującego sygnały ze styków, wtedy uniknąłbyś różnego rodzaju niespodzianek, np. wielokrotne włączanie układu. Na wyjściu tego układu należy dołączyć bufor i dalej tranzystor podłączony przez rezystor, bezpośrednio sterujący przekaźnikiem. Nie zapomnij równolegle do przekaźnika dołączyć diodę zaporowo do tranzystora.
    Pozdrawiam.

    0
  • #6 23 Sty 2007 13:49
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Ten układ włączy oba przekaźniki prawie jednocześnie, a jego działanie jest mało przewidywalne i może być
    mało stabilne. Do takich zastosowań są układy takie jak NE556 (2 NE555 w jednym, i dają ze 200mA na wyjściu,
    zasilanie chyba do 16V), albo 74HC123 (małe prądy, za to dobrze daje się dopasować funkcję, zasilanie 2-6V)

    0
  • #7 23 Sty 2007 17:46
    Joker77pl
    Poziom 12  

    Dziękuję Panowie za rady, jednak bardzo ucieszyłyby mnie wypowiedzi poparte przykładami. Sam układ przedstawiony przez kolegę Bonkot`a jest faktycznie prosty jednak sprawa komplikuje się gdy chcę zasilić przekaźniki i wysterować sam układ. W urządzeniu, w którym chcę wykorzystać układ posiadam napięcia 5/12/24 volty. Chodzi o to, żeby w jak najprostszy sposób (najlepiej tranzystory lub max. 1 scalak) wysterować te przekaźniki (cewki 5 voltowe). Chciałbym, żeby układ działał następująco: po włączeniu zasilania odrazu włącza się przekaźnik nr 1 a następnie jego styki są zwalniane, natychmiast po tym włącza się przekaźnik nr 2 i jego styki też są zwalniane. Taka sekwencja powtarza się tylko raz po każdym włączeniu zasilania układu. Aha, przekaźniki nie mogą włączać się jednocześnie tylko jeden po drugim. Niestety mój raczej nieduży stopień zaawansowania jest powodem prośby o gotowe rozwiązania, razem ze stopniami wejścia i wyjścia. Jeszcze raz dziękuję za poświęcony czas i uwagę.

    0
  • #8 26 Sty 2007 21:47
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Mam pytanie, jak z tą jednoczesnością, bo przekaźnik włącza się z małym opóźnieniem, a wyłącza z nieco większym -
    więc jeśli sterowanie spróbuje jednocześnie wyłączyć pierwszy i włączyć drugi, to przez chwilę będą włączone oba.

    0
  • #9 27 Sty 2007 15:54
    Bonkot
    Poziom 39  

    Witam
    Co prawda układ z mojego projektu nie może wysterować bezpośrednio przekaźnika, ale po dodaniu jeszcze kilku elementów będzie już wysterowywał. Nie do końca jest prawdą, że obydwa przekaźniki będą załączane jednocześnie. Działoby się to tak tylko wtedy, gdy progi przełączeń poszczególnych inwertorów byłyby różne, ale przyjmując, że są one z jednej kostki, więc progi przełączeń różnią się bardzo minimalnie. Na załączonym rysunku czasy opóźnień można regulować potencjometrami PR1 i PR2 ( od kilkunastu ms. do 1s.) i nic nie stoi na przeszkodzie by te czasy zwiększyć zmieniając wartości kondensatorów C1 i C2 na większe.
    Pozdrawiam.

    0
  • #10 27 Sty 2007 16:56
    Joker77pl
    Poziom 12  

    Układ robi się coraz ciekawszy, jednak co podłączyć do JP1 ?? Plus zasilania czy jakiś konkretny sygnał - jeśli tak to jaki i skąd go wziąć? Jak sądzę, żeby układ zadziałał zgodnie z przeznaczeniem, należy oprócz zasilenia "aktywować" go jakoś i zapewne służy do tego JP1 - gdzie to podłączyć??

    Pozdrawiam :)

    0
  • #11 27 Sty 2007 17:48
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Właściwie, jeśli ma włączać każdy przekaźnik tylko na ułamek sekundy, to można to zrobić w bardzo
    prosty sposób, jeśli pierwszy przekaźnik ma styk rozwierany, który można do tego wykorzystać.

    Jeśli szeregowo z przekaźnikiem włączymy kondensator o pojemności około 1000uF, to podłączenie
    zasilania do takiego układu spowoduje, że przekaźnik włączy się na ułamek sekundy, a potem wyłączy.
    Jeśli układ drugiego przekaźnika będzie zasilany poprzez styk pierwszego, który jest rozwierany przy
    włączeniu przekaźnika, to najpierw włączy się pierwszy przekaźnik (drugi w tym czasie nie będzie mógł,
    bo rozwarty styk nie pozwoli, by dostał zasilanie), a gdy pierwszy się wyłączy, na chwilę włączy się drugi.

    Sama idea jest bardzo prosta, ale są w niej dwie pułapki, na które trzeba uważać.

    Po pierwsze, kondensator trzeba szybko rozładować, kiedy nie będzie zasilania - i na dodatek lepiej, żeby
    ten prąd rozładowania nie płynął przez przekaźnik, bo gotów od tego zadziałać przy wyłączaniu - w tym celu
    można równolegle do przekaźnika włączyć diodę w kierunku przeciwnym do kierunku prądu płynącego przy
    włączaniu, a cały układ powinien mieć równolegle podłączony opornik, albo (lepiej, bo szybciej będzie maleć
    napięcie na kondensatorze pod koniec rozładowania) małą żarówkę (np. telefoniczną, na prąd 50mA).

    Po drugie, zanim pierwszy przekaźnik rozłączy styki, poprzez które zasilamy drugi, ten drugi dostanie jakieś
    zasilanie, co prawda krótko, ale mógłby zdążyć się włączyć, a przynajmniej stuknie stykami - trzeba włączyć
    szeregowo z jego zasilaniem niewielki opornik, a równolegle do układu kondensator-cewka przekaźnika
    dodatkowy kondensator - w rezultacie prąd popłynie najpierw do tego kondensatora, do przekaźnik później;
    zamiast kondensatora może być żarówka - właśnie ta, przez którą potem mają się rozładować kondensatory
    (wykorzystamy tu małą oporność żarówki, zanim się nagrzeje, i indukcyjność cewki przekaźnika).

    Czyli koniec końców połączenia mogą wyglądać tak:
    +zasilania = Z; masa (-zasilania) = M
    Z - styk rozwierny przekaźnika 1 - Y
    Z - kondensator 1, strona '+' | strona '-' - X
    X - dioda -|<|- - M
    X - cewka przekaźnika 1 - M
    Y - opornik - W
    W - żarówka - M
    W - kondensator 2, strona '+' | strona '-' - V
    V - dioda -|<|- - M
    V - cewka przekaźnika 2 - M
    (duże litery M,V..Z są nazwami połączeń, w każdej linijce jest opis jednego elementu układu)

    I nie trzeba do tego żadnego układu scalonego, ani tranzystora... tylko kondensatory będą nieco duże.
    Jak chcemy, żeby były ze 100X mniejsze - to można użyć tranzystorów i wykorzystać pojemność Millera.

    0
  • #12 27 Sty 2007 20:41
    Bonkot
    Poziom 39  

    Witam
    „JP1”, to jest wejście sygnału sterującego układem i może być np. podłączone do zasilania całego układu ( gdy włączysz zasilanie rozpocznie się działanie układu). Pomiędzy „X1-1 i X1-2” podłączasz przekaźnik a „X1-1” łączysz z szyną zasilania (+). Analogicznie robisz to samo z „X2-1 i X2-2”.
    Pozdrawiam.

    1
  • #13 21 Lut 2007 21:09
    tacza
    Poziom 12  

    Witam Panowie,
    a ja potzrebuje zbudowac układ który by mi załączał przekaźnik na 6sek i potem go rozwierał na 3 sek, potem znowu zwart przez 6sek i rozwarty przez 3sek i tak wkółko. Proszę o porady na czy to najlepiej zrealizować Pozdrawiam Tomek

    1
  • #14 22 Lut 2007 12:45
    Bonkot
    Poziom 39  

    Witam
    Najprościej, to użyć nieśmiertelnej kostki 555 w konfiguracji generatora astabilnego. W dziale „downoad” znajduje się prosty program do wyznaczania parametrów (555). Na podstawie tego programu wychodzi, że przy 9,1k jako R1 i R2, oraz 470u jako C, układ będzie generował na wyjściu falę prostokątną o współczynniku większym niż 50%. Czas trwania stanu wysokiego wynosi – 5,94sek, a niskiego – 2,97sek. Aby czasy były dokładnie takie jak potrzebujesz, wystarczy zmniejszyć wartości rezystorów do wartości 8,2k i szeregowo do nich dołączyć rezystorki nastawne o wartości np. 1,5k. Wtedy możesz dokładnie dostroić się do żądanych czasów.
    http://www.elektroda.net/download/category5.html
    Pozdrawiam.

    0
  • #15 22 Lut 2007 21:18
    tacza
    Poziom 12  

    Witam, juz działa, tylko miałem duze problemy z odpaleniem układu. Okazało sie ze bateria 9V nie daje rady i układ cały czas dawał wysoki stan , wziąłem więc 2 x 9V i hula aż miło. Wielkie dzięki. Oczywiście 3 punkciki leca na Twoje konto. Pozdrawiam

    0
  Szukaj w 5mln produktów