Panowie mam problem ze słabym naładowaniem akumulatora w Puncie II i jeśli ktoś z Was mógłby udzielić mi rady będę bardzo wdzięczny.
Zmierzyłem napięcie ładowania i jest tak, że podczas wyłączonych praktycznie wszystkich odbiorników w aucie wynosi ono 13,8V czyli minimum jakie może być z tego co wiem, natomiast gdy tylko włączę światła spada do 13,6 i to już jest poniżej minimum:( przy dalszych odbiornikach spada jeszcze bardziej. Więc wiem już, że coś jest nie tak tylko wiem co. W sobotę chciałbym zabrać się za naprawę, kupiłem już regulator i myślałem, że w nim od razu zawiera się mostek diodowy, niestety z tego co sie powoli dowiaduję tak nie jest. Może ktoś siedzący w temacie podpowieziałby mi czy bardziej prawdopodobny jest regulator czy mostek diodowy? Czy można kupić taki mostek ewentualnie czy można wymienić same diody, a jeśli tak to jakie kupić.
Z góry serdecznie dziękuję za odpowiedzi i czekam niecierpliwie bo autem jeździ żona i każdy dzień rano muszę wychodzić przed blok i palić jej auto na pych:(
Zmierzyłem napięcie ładowania i jest tak, że podczas wyłączonych praktycznie wszystkich odbiorników w aucie wynosi ono 13,8V czyli minimum jakie może być z tego co wiem, natomiast gdy tylko włączę światła spada do 13,6 i to już jest poniżej minimum:( przy dalszych odbiornikach spada jeszcze bardziej. Więc wiem już, że coś jest nie tak tylko wiem co. W sobotę chciałbym zabrać się za naprawę, kupiłem już regulator i myślałem, że w nim od razu zawiera się mostek diodowy, niestety z tego co sie powoli dowiaduję tak nie jest. Może ktoś siedzący w temacie podpowieziałby mi czy bardziej prawdopodobny jest regulator czy mostek diodowy? Czy można kupić taki mostek ewentualnie czy można wymienić same diody, a jeśli tak to jakie kupić.
Z góry serdecznie dziękuję za odpowiedzi i czekam niecierpliwie bo autem jeździ żona i każdy dzień rano muszę wychodzić przed blok i palić jej auto na pych:(