Otóż wyruszyłem Corollką na prostą i tak:
I bieg max 4200 obrotów.
II bieg max 4200 obrotów
III bieg max 4100 obrotów - 100 km/h
IV bieg max 4000- 120 km/h
V bieg - max 4000 obrotów - 140 km/h
Reasumując:
Auto nie potrafi na III, IV i V biegu przekroczyć bariery 4000-4100 obrotów i prędkości maksymalnej 140 km/h.Przypadłość dotyczy zarówno LPG jak i benzynki.Po prostu do 4000 obrotow ok...powyżej zwiecha, ograniczenie, totalna niemoc. W aucie wymieniono ostatnio: świece DENSO JAPAN, kable WN japońskie, sonda lambda DENSO JAPAN, filtr powietrza, wyczyszczono przepustnicę. Niedawno zaczęło trzepać silnikiem.Po czym silnik wariował na wolnych obrotach 300-1200 obrotow, czasem gasł. Po diagnostyce okazał się, że nie pali jeden cylinder. Wykręcono głowicę i stwierdzono wypalenie zaworów. Dokonano regeneracji głowicy, włożono komplet nowych pierścieni na wszystkie tłoki, założono nową uszczelkę, zalano nowy olej i...pomimo przekonania, że mocy nie ma bo musiała do tego doprowadzić słaba kompresja na 1 cylindrze okazało się, że to nie wina głowicy i kompresji ale czegoś innego.Nie wywala żadnych błędów w kompie.Auto pali na dotyk. W zakresie 0-3900 obrotów silnik pracuje poprawnie. Powyżej nie pracuje...bo się po prostu nie wkręca wyżej i tyle. Analiza spalin po naprawie silnika wyszła wzorcowo. Wszystkie elementy spalin ponizej normy.Silnik pracuje równiutko jak maszyna do szycia!
Mechanior coś wspominał o potencjometrze czujnika położenia przepustnicy. Czy ten element może robić takie spustoszenie? Czy możliwe jest, że działając wadliwie oszukuje kompa i stąd ta niemoc?
I bieg max 4200 obrotów.
II bieg max 4200 obrotów
III bieg max 4100 obrotów - 100 km/h
IV bieg max 4000- 120 km/h
V bieg - max 4000 obrotów - 140 km/h
Reasumując:
Auto nie potrafi na III, IV i V biegu przekroczyć bariery 4000-4100 obrotów i prędkości maksymalnej 140 km/h.Przypadłość dotyczy zarówno LPG jak i benzynki.Po prostu do 4000 obrotow ok...powyżej zwiecha, ograniczenie, totalna niemoc. W aucie wymieniono ostatnio: świece DENSO JAPAN, kable WN japońskie, sonda lambda DENSO JAPAN, filtr powietrza, wyczyszczono przepustnicę. Niedawno zaczęło trzepać silnikiem.Po czym silnik wariował na wolnych obrotach 300-1200 obrotow, czasem gasł. Po diagnostyce okazał się, że nie pali jeden cylinder. Wykręcono głowicę i stwierdzono wypalenie zaworów. Dokonano regeneracji głowicy, włożono komplet nowych pierścieni na wszystkie tłoki, założono nową uszczelkę, zalano nowy olej i...pomimo przekonania, że mocy nie ma bo musiała do tego doprowadzić słaba kompresja na 1 cylindrze okazało się, że to nie wina głowicy i kompresji ale czegoś innego.Nie wywala żadnych błędów w kompie.Auto pali na dotyk. W zakresie 0-3900 obrotów silnik pracuje poprawnie. Powyżej nie pracuje...bo się po prostu nie wkręca wyżej i tyle. Analiza spalin po naprawie silnika wyszła wzorcowo. Wszystkie elementy spalin ponizej normy.Silnik pracuje równiutko jak maszyna do szycia!
Mechanior coś wspominał o potencjometrze czujnika położenia przepustnicy. Czy ten element może robić takie spustoszenie? Czy możliwe jest, że działając wadliwie oszukuje kompa i stąd ta niemoc?