Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
PCBway
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

AGA - uratowałem ją ze śmietnika i chcę odnowić.

pietro4 13 Lut 2007 21:56 11475 79
  • #61
    tszczesn
    Specjalista-oldradio
    pietro4 napisał:
    Witam
    Panowie , odnośnie prądu w siatce heterodyny - ma on wartość ok. 177 uA.
    Włożyłem ze 3 inne ECH i odbioru nadal brak.


    Prąd wygląda na dobry, nawet dośc spory. Możliwe, że masz rozstrojne obwody p.cz., czy to z powodu zmiany własności rdzeni (czasami stają się prawie diamagnetyczne), lub uszkodzenia kondensatorów w kubkach. Niestety do zestrojenia obwodów p.cz. potrzebny jets generator, najepiej modulowany: nastrajasz go na 468 kHz, podłączasz pod siatkę pierwszej lampy (ECH21), blokujesz heterodynę (np. przez zwarcie opornika 47kΩ w siatce triody) i tak kręcisz rdzeniami aby dostać jak najsilniejszy sygnał w głośniku. Poziom sygnału z generatoraw czasie strojenia regulujesz tak, aby przy najgłosniejszym ustawieniu potencjometru dzwięk był słabo słyszalny, przy poprawnym zestrojeniu powinieneś mieś wyraźnie szłyszalny dźwięk z głosnika przy kilkunastu, maksymalnie kilkudziesięciu mikrowoltach napięcia z generatora.
  • PCBway
  • #62
    pietro4
    Poziom 10  
    Dziękuję wszystkim za cenne rady !
    Postaram się je wykorzystać i w najbliższych dniach znaleźć nieco czasu , żeby to i owo w odbiorniku posprawdzać.
    O efektach ( lub ich braku ) powiadomię na bieżąco.
    Pozdrawiam.
  • #63
    pietro4
    Poziom 10  
    Witam Panowie !
    Spieszę z radością donieść , że są pewne postępy w ratowaniu Agi. Po pierwsze wymieniłem kondensator w zasilaczu na inny 2x50uF i ... osłupienie.
    Napięcie tak poszło w górę , że na samej EBL mam :
    278 V na anodzie ( przedtem było 182 V )
    -5 V na siatce 1 ( było - 3,8 )
    256 V na siatce 2 ( było 193 )
    Boję się tylko o to , czy wytrzyma kondensator. Jest na 350V , a tu po włączeniu zasilania AZ sypie mu na pierwszą sekcję 390 V i więcej .
    I tu pojawiają się pytania :
    1) Dlaczego zimna AZ daje takie napięcie praktycznie już w pierwszych sekundach po włączeniu , i spada ono dopiero w miarę rozgrzewania się lamp w odbiorniku ???
    2) Czy 50 uF to nie za dużo dla prostownika AZ ? Poprzedni kondensator był 2x16 uF/450 V.

    Kolejną czynnością było włożenie całkiem nowej ( nowej w sensie kolejności zdobycia , bo fizycznie jest raczej używana ) lampy ECH21 i po przeszukaniu zakresów wrzask radości !!!
    W pozycji drugiej od lewej przełącznika zakresów( Średnie ? ) jest , jest ( !!!! )
    Przestrajanie kondensatora daje charakterystyczne zmieniające się gwizdy , buczenia i warczenia. Czyli heterodyna ruszyła. Ale tylko na zakresie Sr. ? Dł. i Kr. milczą. No , ale dobre i to i cieszy !
    Co teraz , dokładne sprawdzenie cewek zakresowych w heterodynie i na wejściu ?
    Zaznaczam też, że nie złapałem żadnej audycji , tylko te piski więc świadczyłoby to o nieprawidłowości w obwodach wejściowych ?
    > marcin_oizo jednak masz rację z tą anteną. musi być chociaż kilka metrów drutu włożone w gniazdo. Kiedy wyciągam drut z gniazda wszystkie opisane szumy i gwizdy w głośniku ustają.
    Co dalej , co powinienem zrobić i gdzie szukać.
    Dziękując za dotychczasowe rady proszę o kolejne z góry dziękując !
    Pozdrawiam
    Piotr
  • #64
    tszczesn
    Specjalista-oldradio
    pietro4 napisał:

    Spieszę z radością donieść , że są pewne postępy w ratowaniu Agi. Po pierwsze wymieniłem kondensator w zasilaczu na inny 2x50uF i ... osłupienie.
    Napięcie tak poszło w górę , że na samej EBL mam :
    278 V na anodzie ( przedtem było 182 V )
    -5 V na siatce 1 ( było - 3,8 )
    256 V na siatce 2 ( było 193 )
    Boję się tylko o to , czy wytrzyma kondensator. Jest na 350V , a tu po włączeniu zasilania AZ sypie mu na pierwszą sekcję 390 V i więcej .


    Wszystko w normie

    pietro4 napisał:
    I tu pojawiają się pytania :
    1) Dlaczego zimna AZ daje takie napięcie praktycznie już w pierwszych sekundach po włączeniu , i spada ono dopiero w miarę rozgrzewania się lamp w odbiorniku ???


    Bo AZ1 jest żarzona bezpośrednio i przez to rozgrzewa się błyskawicznie, a pozostałe lampy są żarzone pośrednio i rozgrzewają się znacznie wolniej. Czyli na początku AZ1 ładuje kondensator w zasilaczu do wartości szczytowej, a dopiero potem jak się rozgrzeją pozostałe lampy i zaczną pobierać prąd to napięcie na zasilaczu spada.

    pietro4 napisał:
    2) Czy 50 uF to nie za dużo dla prostownika AZ ? Poprzedni kondensator był 2x16 uF/450 V.


    Sporawo, ale może zostać. Ewentualnie pierwszy (bezpośrednio za AZ1) kondensator zmniejsz do 22µF.

    pietro4 napisał:
    Kolejną czynnością było włożenie całkiem nowej ( nowej w sensie kolejności zdobycia , bo fizycznie jest raczej używana ) lampy ECH21 i po przeszukaniu zakresów wrzask radości !!!
    W pozycji drugiej od lewej przełącznika zakresów( Średnie ? ) jest , jest ( !!!! )
    Przestrajanie kondensatora daje charakterystyczne zmieniające się gwizdy , buczenia i warczenia. Czyli heterodyna ruszyła. Ale tylko na zakresie Sr. ? Dł. i Kr. milczą. No , ale dobre i to i cieszy !
    Co teraz , dokładne sprawdzenie cewek zakresowych w heterodynie i na wejściu ?
    Zaznaczam też, że nie złapałem żadnej audycji , tylko te piski więc świadczyłoby to o nieprawidłowości w obwodach wejściowych ?
    > marcin_oizo jednak masz rację z tą anteną. musi być chociaż kilka metrów drutu włożone w gniazdo. Kiedy wyciągam drut z gniazda wszystkie opisane szumy i gwizdy w głośniku ustają.
    Co dalej , co powinienem zrobić i gdzie szukać.


    Drugie od lewej to AFAIR długi - masz tam pozycje: Gramofon, długie, średnie i krótkie. Jak masz wyłącznie szumy i gwizdy, zero odbioru, nawet zniekształconego to możliwe, że wzbudza ci się wzmacniacz p.cz. - spróbuj delikatnie pokręcić rdzeniami p.cz. i zobacz czy efekt się zmienia (albo nawet piski ustępują).
  • PCBway
  • #65
    pietro4
    Poziom 10  
    > tszczesn
    Już rozumiem. Tzn nie wszystko. Coś mi się nie zgadza z tymi pozycjami przełącznika.
    "gramofon" to u mnie skrajna prawa na 100 %. Jak więc idzie od lewej ?
    DSK , czy KSD ?

    Kiedy wykręciłem oba rdzenie w drugim filtrze po 5 obrotów głośność wzrosła ok 3 - krotnie. ( były wkręcone prawie do oporu )
    Wogóle rdzenie filtrów są chyba grzebane , bo są poodłamywane i ślad na gwincie ( wytarta parafina , czy cośw tym rodzaju ) wskazuje , że ktoś jezdził nimi od początku do końca zakresu przemieszczania.
    Te odgłosy z głośnika , które opisywałem wydają mi się raczej normalne i znajome jak podczas strojenia krótkich , czy długich.
    Zmieniają się przy strojeniu.
    Co ciekawe są tylko w 1/3 prawej części skali mówiąc obrazowo.
    Im bliżej środka tym cichsze.
    Na lewej "połówce" skali właściwie jest cisza.
  • #66
    tszczesn
    Specjalista-oldradio
    pietro4 napisał:

    Już rozumiem. Tzn nie wszystko. Coś mi się nie zgadza z tymi pozycjami przełącznika.
    "gramofon" to u mnie skrajna prawa na 100 %. Jak więc idzie od lewej ?
    DSK , czy KSD ?


    Kolejność jest GDSK

    pietro4 napisał:
    Kiedy wykręciłem oba rdzenie w drugim filtrze po 5 obrotów głośność wzrosła ok 3 - krotnie. ( były wkręcone prawie do oporu )
    Wogóle rdzenie filtrów są chyba grzebane , bo są poodłamywane i ślad na gwincie ( wytarta parafina , czy cośw tym rodzaju ) wskazuje , że ktoś jezdził nimi od początku do końca zakresu przemieszczania.


    To normalne, że było grzebane, w końcu to radio ma już kilkadziesiąt lat. Dodatkowo rdzenie mogły stracić swoje właściwości (potrafią osłabnąć ich właściwości ferromagnetyczne), wtedy nie da się zestroić p.cz. na odpowiednią częstotliwość w ogóle. Objawi się to tym, że po uzyskaniu maksymalnego wzmocnienia jednego stopnia dla żądanej częstotliowści (tu 465kHz) zwiększenie częstotliwości generatora da jeszcze większe wzmocnienie (tu trzeba stroić każdy obwód oddzielnie, najprościej to osiągnąć odlutowując kondensator od niestrojonego obwodu). Dla p.cz. jest prosto - pomoże zwiększenie pojemności kondensatora, dla obwodów wejściowych i heterodyny jest gorzej - tu tylko nowe rdzenie pomogą. Na szczęście pasują te z Pioniera, a ruinę Pioniera łatwo znaleźć.

    pietro4 napisał:
    Te odgłosy z głośnika , które opisywałem wydają mi się raczej normalne i znajome jak podczas strojenia krótkich , czy długich.
    Zmieniają się przy strojeniu.
    Co ciekawe są tylko w 1/3 prawej części skali mówiąc obrazowo.
    Im bliżej środka tym cichsze.
    Na lewej "połówce" skali właściwie jest cisza.


    No to dpbrze, bo jak słychać typowe gwizdy przy dostarajaniu się do stacji to jest objaw wzbudzenia.

    A zanik odbioru na części skali to wynik zatrzymania się heterodyny, spowodowany albo słabą lampą, albo złymi lub uszkodzonymi elementami (np. opornikiem siatkowym lub anodowym triody) lub bardzo silnym rozstrojeniem. Przy pracującej heterodynie prąd płynący przez opornik siatkowy powinien wynosić ok 100µA.

    A tak w ogóle to polecam zapoznać się z moim opisem naprawy radioodbiorników
  • #67
    Jerzy Węglorz
    Poziom 38  
    Witam!
    Aga była pierwszym radiem, które naprawiłem "za pieniądze" w 1953, też mam sentyment do tego aparatu. W odbiornikach z tego okresu oporniki w siatce 1 triody w heterodynie zwiększały oporność i oscylator albo przestawał sie wzbudzac, albo pracował tylko na części zakresu. Warto sprawdzić, tam było 47kΩ, na schemacie (link w poście z 29 Sty 2007 10:59) jest błąd! Tam nie może być 47Ω do masy!
    Źródłem kłopotów w odbiornikach, które długo nie były używane często są styki przełączników zakresów, pogarszający się styk może zarówno uniemożliwić pracę heterodyny, jak też znacznie popsuć dobroć obwodow wejściowych. W takich przypadkach bywa cenny "WD-40", lub inne tego typu preparaty. Również do potencjometru siły głosu.
  • #68
    pietro4
    Poziom 10  
    > Jerzy Weglorz
    Sprawdzę ten opornik , może coś w tym jest ...
    Co do tego 47 omów ze schematu to oczywisty byk !!!
    Należałoby poprawic ten schemat. Nawet nie zwrocilem uwagi . Moja Aga ma co prawda pojedyncza koncowkę mocy , nie przeciwsobną , ale układ heterodyny jest identyczny. Do masy idzie 47 kOm.
    Styki przeczysciłem , ale zrobię to jeszcze raz.

    >tszczesn
    aż sprawdzę , ale głowę bym dał , że gniazdo gramofonowe reaguje na dotyk tylko w skrajnej prawej pozycji przełącznika...

    Tak sobie jeszcze myślę i aż mnie tknęło ... a gdyby tak kondensator strojeniowy - sekcja heterodyny zwierał płytki po przekroczeniu pewnego kąta obrotu ??
    Tego nie sprawdzałem , a może warto.
    Pozdrawiam
  • #69
    tszczesn
    Specjalista-oldradio
    pietro4 napisał:

    aż sprawdzę , ale głowę bym dał , że gniazdo gramofonowe reaguje na dotyk tylko w skrajnej prawej pozycji przełącznika...


    Może z prawej, ja podałem sekwencję, a gramofonową pozycję łatow wykryć :)

    pietro4 napisał:
    Tak sobie jeszcze myślę i aż mnie tknęło ... a gdyby tak kondensator strojeniowy - sekcja heterodyny zwierał płytki po przekroczeniu pewnego kąta obrotu ??
    Tego nie sprawdzałem , a może warto.


    Zdarza się i tak, ale wtedy strojeniu towarzyszą koszmarne trzaski.
  • #70
    Jerzy Węglorz
    Poziom 38  
    Jeszcze coś dodam: w odbiornikach z tego okresu, w obwodach w.cz i p.cz były stosowane kondensatory mikowe bez hermetyzacji. Kilkadziesiąt lat kontaktu z powietrzem zawierającym związki siarki powoduje "czernienie" srebra na okładkach i utratę pojemności takich kondensatorów, a w konsekwencji - rozstrojenie, lub częściowy brak pracy heterodyny. Przyjrzyj się uważnie "bebechom", może by warto powymieniać kondensatory na jakieś "nowocześniejsze" - np. styrofleksy?
  • #71
    Józef Korzeniowski
    Poziom 12  
    Chcałem zwrócić uwagę na to co napisął kol.Węglorz. Ja bardzo często uruchamiam stare odbiorniki i w 90% winę za brak odbioru w części w.cz. odbiornika ponoszą zanieczyszczone styki przełącznika zakresów i od jego wyczyszczenia należałoby rozpoczynać naprawę.
  • #72
    tszczesn
    Specjalista-oldradio
    Józef Korzeniowski napisał:
    Chcałem zwrócić uwagę na to co napisął kol.Węglorz. Ja bardzo często uruchamiam stare odbiorniki i w 90% winę za brak odbioru w części w.cz. odbiornika ponoszą zanieczyszczone styki przełącznika zakresów i od jego wyczyszczenia należałoby rozpoczynać naprawę.


    Aga ma obrotowe tarczki, które są generalnie samoczyszczące, znacznie gorzej pod tym względem jest w radiach które mają dociskane blaszki, jak np. Beethowen lub większość Elektritów.
  • #73
    Józef Korzeniowski
    Poziom 12  
    Samoczyszczace to może one i są, ale w odbiorniku który 30 lat leżał na strychu lub piwnicy nie liczyłbym na samooczyszczenie.
  • #74
    pietro4
    Poziom 10  
    Witam Panowie.
    Coś drgnęło w Adze ... wreszcie :)
    Zupelnie przypadkiem zresztą. Wczoraj kilkanaście sekund po włączeniu zobaczyłem chmurkę dymu. Nietrudno było zlokalizować jego źródło. Fajczył się opornik zasilający siatkę2 EF22 m.cz. Bez lampy w podstawce to samo. Cóż sie okazało ... kondensator odsprzęgający 0,1 uF nagle postanowił , że się zewrze i koniec. Całkowite zwarcie wewnętrzne - 0 omów.
    Wymiana kondensatora na pierwszy lepszy styrofleks załatwiła sprawę.
    To co usłyszałem potem kręcąc skalą przyprawiło mnie o zdumienie. Pełno sygnałów i stacji na średnich , ślady życia na długich. Brak tylko krótkich ( o dziwo miały być niezniszczalne bo cewki grube )Chyba jednak gdzieś któraś cewka krótkich poleciała. Zostawiam to na koniec.
    I tak sobie myślę : co do cholery , jaki wpływ miał ten kondensator na odbiór ?
    Żaden raczej.
    Przypadek ? Może ...
    No nic , ważne że są postępy. Ten kondensator to taki szklany zalewany z obu stron smołą. Jest ich tam kilka jeszcze , chyba wszystkie wywalę. Kto wie co psują swoimi upływnościami , zwarciami itp.
    Nie wiem tylko jaka jest przyczyna sporych zakłóceń na długich . Złapałem I Program , ale zza gwizdu , warkotu i bulgotania.
    Co ciekawe - średnie chodzą super i bez zarzutu się dostrajają.
    Z otwartą gębą i cały happy słuchałem japońskich muzyczek , francuskich i rosyjskich dzienników :)

    >tszczesn
    gramofon mam na 1000 % w PRAWYM skrajnym położeniu przełącznika zakresów. Sekwencja licząc od lewej idzie tak : K(uszkodzone ), S , D , G
    Czy mam coś poprzerabiane ??

    Pozdrawiam wszystkich , dziękuję za dotychczasową pomoc i proszę o dalszą.

    P.S. Gdyby ktoś miał odstąpić kilka rdzeni cewek i filtrów prosze o kontakt.

    Jeszcze jedna dziwna rcze o której sobie przypomniałem. Pomiar napięcia na anodzie EBL ( przyłożenie końcówki miernika do nóżki 2 ) powoduje coś jakby wzbudzanie sięwzmacniacza. Okropnie głośny pisk w głośniku.
    Cóż to znowy za czary ?
  • #75
    tszczesn
    Specjalista-oldradio
    pietro4 napisał:

    I tak sobie myślę : co do cholery , jaki wpływ miał ten kondensator na odbiór ?
    Żaden raczej.



    Duży, Jego upływ powoduje spadek napięcia na oporniku, co powoduje, że na siatkach ekranujących jest mnijesze napięcie, co zmienia punkt pracy lamp, w kierunku mniejszego prądu anodowego i wzmocnienia.
  • #76
    pietro4
    Poziom 10  
    Hmm ...
    W takim razie zostało dopracować te długie ( nie wiem czemu takie zakłócenia ) i znaleźć przerwę w krótkich , a potem stopniowo brać się za stolarkę.
  • #77
    tszczesn
    Specjalista-oldradio
    pietro4 napisał:
    Hmm ...
    W takim razie zostało dopracować te długie ( nie wiem czemu takie zakłócenia ) i znaleźć przerwę w krótkich , a potem stopniowo brać się za stolarkę.


    Długie sa bardzo zakłócone, w mieście moze byc problem z sensownym, odbiorem czegkolwiek. Ja w Warszawie nawet z Raszynem miewam problemy. A cewki od krótkich moga być dobre, ten zakres jest wymagający od układu, wszystkie dodatkowe oporności, np. przełączników, czy słaba trioda oscylatora mogą go łatwo wyłączyć.
  • #78
    pietro4
    Poziom 10  
    Długie są załócone , wiem. Ale metr obok Agi stoi DML-402 i bez zewn. anteny odbiera I Program jak tuner Hi-Fi na UKF ;)
    Co w tym jest ?
  • #79
    Jerzy Węglorz
    Poziom 38  
    Tak ale DML ma entenę ferrytową, która ma jednak własności kierunkowe, a Aga ma kawał drutu, więc zbiera wszystkie śmieci.
  • #80
    tszczesn
    Specjalista-oldradio
    Jerzy Węglorz napisał:
    Tak ale DML ma entenę ferrytową, która ma jednak własności kierunkowe, a Aga ma kawał drutu, więc zbiera wszystkie śmieci.

    Tudzież mniejsza wrażliwość na zakłócenia generowane w sieci zasilającej, one zapewne lepiej przenikają do anteny pojemnościowo niż magnetyczne.