Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

mercedes W124 230E - zimny start

bibul 29 Sty 2007 15:15 9711 17
  • #1 29 Sty 2007 15:15
    bibul
    Poziom 19  

    witam, zakładam nowy temat gdyż stary "mercedes W124 230E - złącze diagnostyczne" mija się z celem - sorry że robię bałagan ale już ręce rokładam nad mieciorem :cry:
    Problem: auto (W124 230E 88') ciężko zapala jak jest zimne tzn temp powietrza<5st. C Jak już załapie to potelepie trochę do częściowego rozgrzania. Potem już chodzi jak należy i nie ma z nim żadnych problemów. Przeczytałem mase topiców na różnych forach lecz żaden nie rozwiązał mojego problemu. Dokładnie rzecz biorąc sprawa ma się tak: wszystkie czujniki temperatury są ok (żeby była jasność jest to wtrysk KE-Jetronic). Czujników temp. jest kilka ale ten odpowiedzialny za zimny start to dwa termistory w jednej obudowie - jednen z nich podpięty jest do ECU, drugi do aparatu zapłonowego (w starszych wersjach był to bimetal rozłączający wtrysk rozruchowy którego u mnie nie ma - przynajmniej sie nie dopatrzyłem w silniku i na schemacie). Po zasymulowaniu temp -2 st. C poprzez podpięcie rezystorów 6,8K (chyba, do końca nie pamiętam - dane brałem z serwisówki WIS W124) wtrysk daje jeden strzał benzyny (impuls elektryczny trwa ok 2s-zdecydowanie za mało). Sam wtrysk rozruchowy jest sprawny - brak wycieków, czysty, działa jak należy. Problem polega na tym iż po pierwszym strzale silnik nie zapala - rozłączam zapłon - załączam i kręcę jeszcze raz - powinien być znów strzał z rozruchowego a dziwne bo go nie ma - brak impulsu. Sam wtryskiwacz rozruchowy zasilany jest z przekaźnika pompy paliwa - często opisywana usterka podobna do mojej - puszkę rozebrałem i przeczyściłem wszystkie styki i przelutowałem - bankowo jest ok. Drugą często opisywaną usterką jest puszka OVP - zabezpieczenie przepięciowe - również styki przekaźników przeczyszczone i przelutowane (obydwie puszki sprawdzone na sucho na zasilaczu, brak martwych styków). Nie wiem czemu brak wtórnego impulsu na wtryskiwacz rozruchowy? Powinien być za każdym rozruchem silnika zimnego i czasowo rozłączany jak silnik ruszy? Czyżby komputer? Do sprawdzenia zostaje - regulator ciśnienia (zbyt drogi interes żeby z ciekawości podmieniać), pompa paliwa (za małe ciśnienie - w co szczerze wątpie). Podkreślam że auto chodzi cacy jak się rozgrzeje. Czekam na jakieś pomysły - pozdrawiam

    0 17
  • #2 29 Sty 2007 15:50
    emeryt2
    Poziom 42  

    Witam>jezeli jest to wtrysk KE,ciagly,to masz tam czujnik temperatury silnika,ale nie ten od wskaznika temp.silnika,lecz oddielny<oijedynczy,lub podwojny>.Z niego niby komputer,otrzymuje sygnal co do ilosci wtrysku rozruchowego.Sprawdz ten czujnik,omomierzem na zimnym i goracym silniku.pozd.

    0
  • #3 29 Sty 2007 16:47
    bibul
    Poziom 19  

    To było moje pierwsze podejrzenie. Owszem, czujników jest kilka - jeden pojedyńczy od wskaźnika na tablicy rozdzielczej, jeden od termostatu dla wiatraka na chłodnicy i ten podwójny o którym pisałem - właśnie ten jest za to odpowiedzialny. Jednak wszystkie są sprawne - sprawdzałem wszystkim oporność w funkcji temperatury i zgadza się dla całego zakresu z serwisówką WIS W124. Pozdrawiam

    1
  • Pomocny post
    #4 29 Sty 2007 17:28
    emeryt2
    Poziom 42  

    Witam.Przepraszam,niedoczytalem tego,mam problem z linia internetowa,to prze pogode,takl zawsze jest...
    Wtryskiwacz rozruchowy sterowany jest z przekaznika zespolonego pompy paliwa,tak mam w schemacie serwisowym,tym urzadzeniem trzeba sie zajac,tam sa dwa przekazniki,odkryj obudiwe iprzy wlaczonym zaplonie ,zwierac styki m,niejszego przekaznika,sprawdzajac czy dziala roruchowy wtrysk.pozd,

    0
  • #5 29 Sty 2007 18:10
    bibul
    Poziom 19  

    Witam po raz kolejny - chyba mam rozwiązanie problemu :D Faktycznie, problemu należało szukać właśnie w tej puszcze - jednak winną okazała się być sama pompa paliwa. Po przekręceniu stacyjki pompka chodzi przez około 3 sek aby wytworzyć odpowiednie ciśnienie w układzie (5,5-6bar), potem rusza dopiero razem z kręceniem silnika. Wychodzi na to że u mnie nie wytwarzała odpowiedniego ciśnienia i stąd problem. Dolutowałem sobie kabelki i przełącznik do przekaźnika pompy i wytworzyłem "sztucznie" ciśnienie trzymając pompkę troche dłużej 6-8sek i miecior ruszył jak należy :D Pewności 100% nie mam bo nie mam wakuometru ale wychodzi właśnie na to. Troche to dziwnie rozwiązane bo powinien być jakiś ciśnieniomierz, który powinien wyłączać pompke po osiągnięciu właściwego ciśnienia a rozwiązane jest to czasowo czyli tak pi razy drzwi. Dzięki kolego emeryt2 za zainteresownie i poświęcony czas. Pozdrawiam

    Ps. jak wsadzę nową pompke to sie jeszcze odezwę.

    0
  • #6 29 Sty 2007 18:33
    yacek4
    Poziom 14  

    Zobacz ciągłość kabli od komputera do czujników bo wygląda że komputer podstawił swoją wartość zamiast rzeczywistą. A ile musisz czekać aby wtórny sygnał rozruchowy się pojawił?

    0
  • #7 29 Sty 2007 18:46
    emeryt2
    Poziom 42  

    Moze tak byc ,pompa paliwowa jest zatarta,pod wplywem drgan pracuje dobrze.Mialem takie problemy w innych samochodach.Jestem ciekaw tej usterki.pozd.

    0
  • #8 29 Sty 2007 20:26
    szymtro
    Poziom 30  

    Możesz zrobić jeszcze jeden numer.
    Przekaźnik jest tylko analogowy.
    Wygląda na to ze wiesz co robisz wiec możesz spróbować zmienić elementy tak aby u ciebie pompka pracowała dłużej - jednak wygodniej jest kupić drugi taki przekaźnik i dopiero jego modyfikować - przy okazji też poprawiając luty w środku.

    0
  • #9 29 Sty 2007 23:20
    Gerri
    Spec od Mercedesów

    bibul napisał:
    nie mam wakuometru ale wychodzi właśnie na to.


    A co Ty tam chcesz mierzyć wakuometrem???

    bibul napisał:

    Troche to dziwnie rozwiązane bo powinien być jakiś ciśnieniomierz, który powinien wyłączać pompke po osiągnięciu właściwego ciśnienia a rozwiązane jest to czasowo czyli tak pi razy drzwi.


    To nie jest wcale "pi razy drzwi" - jest regulator ciśnienia, tyle że mechaniczny. Stare rozwiązania mają jednak zaletę: pojedziesz dalej, jak padnie nawet cała elektronika silnika :D

    0
  • #10 30 Sty 2007 13:16
    bibul
    Poziom 19  

    Witam, zamówiłem pompke - tylko 210 zeta + przesyłka :cry: ale "wanna play - gotta pay":D

    Cytat:
    A co Ty tam chcesz mierzyć wakuometrem???

    Jak to co?? Ciśnienie paliwa w układzie wytwarzane przez pompkę żeby miec pewność że jest sprawna. Domyślam się że chodzi Ci o użytą nazwę "wakuometr" - wiem że niepoprwanie ale w mojej okolicy tak sie mówi. Co do regulatora ciśnienia - jest mechaniczny ale sterowany jest elektrycznie - jednak jakby on strzelił (nie daj Boże :D ) to mietek byłby całkowitym trupem. Chodziło mi o to, że wstępne ciśnienie w układzie nie jest ustalane na podstawie pomiaru. Jest jedynie przyjęte że (sprawna) pompka ma w tym określonym czasie wytworzyć odpowiednie ciśnienie a jak to się ma do starszych pompek widać na moim przykładzie.
    Co do ingerowania w elekronikę auta - tak jak wspominał kolega szymtro - też jest to rozwiązanie jednak tylko czasowe, bo pewnie niedługo pompka pewnie zaczęłaby pompować w drugą stronę :D Osobiście nie jestem zwolennikiem jakichkolwiek przeróbek w autach, poniaważ mądrzejsi ludzi to projektowali i chyba dlatego zrobili to tak a nie inaczej. (choć niektóre rozwiązania są conajmniej dziwne :D ) Jak dostane paczuszke to zdam relacje co i jak. Pozdrawiam wszystkich.

    0
  • #11 30 Sty 2007 17:41
    jajasiu
    Poziom 16  

    bibul napisał:
    Witam, zamówiłem pompke - tylko 210 zeta + przesyłka :cry: ale "wanna play - gotta pay":D
    Cytat:
    A co Ty tam chcesz mierzyć wakuometrem???

    Jak to co?? Ciśnienie paliwa w układzie wytwarzane przez pompkę żeby miec pewność że jest sprawna. Domyślam się że chodzi Ci o użytą nazwę "wakuometr" - wiem że niepoprwanie ale w mojej okolicy tak sie mówi. Co do regulatora ciśnienia - jest mechaniczny ale sterowany jest elektrycznie - jednak jakby on strzelił (nie daj Boże :D ) to mietek byłby całkowitym trupem. Chodziło mi o to, że wstępne ciśnienie w układzie nie jest ustalane na podstawie pomiaru. Jest jedynie przyjęte że (sprawna) pompka ma w tym określonym czasie wytworzyć odpowiednie ciśnienie a jak to się ma do starszych pompek widać na moim przykładzie.
    Co do ingerowania w elekronikę auta - tak jak wspominał kolega szymtro - też jest to rozwiązanie jednak tylko czasowe, bo pewnie niedługo pompka pewnie zaczęłaby pompować w drugą stronę :D Osobiście nie jestem zwolennikiem jakichkolwiek przeróbek w autach, poniaważ mądrzejsi ludzi to projektowali i chyba dlatego zrobili to tak a nie inaczej. (choć niektóre rozwiązania są conajmniej dziwne :D ) Jak dostane paczuszke to zdam relacje co i jak. Pozdrawiam wszystkich.


    wakuometr-do pomiaru podciśnienia
    regulator ciśnienia jest mechaniczny
    to coś co nazywasz regulatorem cisnienia to;elektrohydrauliczny nastawnik ciśnienia sterującego
    Jestem pewien że prawidłowa regulacja uzdrowiłaby twoje autko a "dziwne rozwiązania" stosowane przez ludzi którzy projektowali W124 spowodowały że powstał jeden z najlepszych(i najmniej awaryjnych) modeli mercedesa.

    0
  • #12 30 Sty 2007 22:28
    bibul
    Poziom 19  

    witam,
    co do wakuometru - wyjasniłem w poście powyżej że używam tego słowa potocznie - wiem do czego to służy i jakie ma właściwości. Co to elektrohyrdauliczny regulator ciśnienia również wiem, tylko nie używałem pełnej nazwy poprostu z lenistwa.
    Co do "dziwnych rozwiązań" miałem na myśli szereg pomysłów stosowanych przez różne marki (w tym również mercedes ale nie tylko), które są rozwiązane poprzez innych producentów w sposób znacznie prostszy bądź tańszy w produkcji.
    Owszem, W124 jest modelem bodajże najtrwalszym spośród wszystkich ALE proszę zliczyć ilość for gdzie zgłasza się usterki tego modelu :D . Przerabiałem parę aut różnych marek więc wiem o czym mówię. Pozdrawiam

    0
  • #13 31 Sty 2007 13:36
    emeryt2
    Poziom 42  

    Witam. Jak dostanisz paczuszke ,bardzo prosze ,zglos co bylo przyczyna. Jestem cikawy,bo tez mam podobnego merca.pozd.

    0
  • #14 31 Sty 2007 17:45
    yacek4
    Poziom 14  

    Czyli jak rozumiem z nową pompą nagle wtryskiwacz rozruchowy się ożywi i napięcie będzie się pojawiać za każdym razem przy zimnym silniku.??? Coś nowego w KE-jetronic że napięcie sterujące wtryskiwacza zależne od ciśnienia.

    0
  • #15 01 Lut 2007 15:26
    bibul
    Poziom 19  

    Witam, uwierz mi że sam jestem nie mniej zdziwiony takim obrotem sprawy. Jednak auto zapaliło bez problemu więc o czymś to świadczy. Pomiarów już nie robiłem gdyż niebardzo chciało mi sie siedzieć na mrozie, a teraz nie mam dostępu do auta - w weekend pomierzę i dam znać. Byćmoże coś nie kontakciło w gniazdach przekaźników a ja wyciągając i wkładając je wielokrotnie niechcący poprawiłem kontakt - nie wiem. Nadal czekam na pompkę. Pozdrawiam

    0
  • #16 01 Lut 2007 17:36
    emeryt2
    Poziom 42  

    Przeczysc styki zespolonego przekaznika pompy,a szczegolnie jego gniazda,lubi sniedziec,piszac poprzedni post bylem przekonany,ze to uczyniules.Powodzenia.

    1
  • #17 01 Lut 2007 17:57
    bibul
    Poziom 19  

    Oczywiście że styki przeczyściłem, wyprowadzenia (bolce) także. Samego gniazda jednak nie rozbierałem, przeszlifowałem jedynie pobocznice gniazd na bolce. Byćmoże któryś w przewodów dochodzących do gniazda się utlenił na łączniku z blaszką w gnieździe - ale to tylko takie gdybanie :D Po porządnych pomiarach w weekend może się dowiem. Od czasu kiedy mi wystartował nie miałem do czynienia z autem.

    0
  • #18 06 Kwi 2007 12:32
    bibul
    Poziom 19  

    Witam wszystkich po długiej przerwie. W końcu mam winowajcę - otóż cała elektryka i elektronika okazała się sprawna (nie wiem jak ja to wcześniej mierzyłem że takie cuda wychodziły). Sprawcą zamieszania okazała się być klapa spiętrzająca - nie zauważyłem że założona była taka jak w autach zagazowanych - czyli sitko przekryte nakładką gumową - taki zawór zwrotny przeciw strzałom. Przy spadku temperatury guma kurczyła się i nie przekrywała szczelnie otworów w klapie wskutek czego miecior dostawał lewe powietrze więc stąd taka kicha. Po założeniu oryginalnej auto pali na dotyk :D Oczywiście nie obyło się bez wydatków - pompka, sonda lambda (wyszło na pomiarze że tez dostała). Ech zakręcony ten KE-Jetronic - dodam że kiedy prawie zrezygnowałem przejechałem się po podbliskich mechaniorach każdy rozkładał ręce i nie podejmował się naprawy. Dziękuje wszystkim za pomoc i zaangażowanie w problem.
    Pozdrawiam
    Temat zamykam.

    0