Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Matiz po zagrzaniu gaśnie i nie zapala

SeMi 30 Sty 2007 07:34 6113 2
  • #1 30 Sty 2007 07:34
    SeMi
    Poziom 9  

    Dorwała ostatnio mojego matiza choroba (104tyś przebiegu), jak był zimy, to zapalał na dotyk, po zagrzaniu się (wystarczyło przejechać 2-5km) silnik zgasł, zapalił się CHECK i nie dał rady już dalej jechać. Zaczęło się sprawdzanie, zwarte piny A i C pokazały tylko 1500 (standard, nie mam klimy), świece OK, kable wysokiego napięcia OK, kopułka i palec wymienione, przepalony był jeden przekaźnik w puszcze pod maską (ten duży jasny, są tam 2 sztuki identyczne). Po zmianie przekaźnika problem się powtarzał, starczyło odpalić auto i pozostawić na wolnych obrotach przez ok 5 minut i klapa - zgasł. O dziwo niekiedy chodził i chodził, nie chciał zgasnąć, już była nadzieja że się "uzdrowił". Mechanik wybadał, ze po zgrzaniu traci się iskra wychodząca z cewki (polecam sprawdzić w takich przypadkach), cewkę sprawdził elektryk, jest OK. Wczoraj matiz dojechał własnymi siłami do ASO, goście badali badali i wybadali ze winny jest układzik jakiś w aparacie zapłonowym, układzik ten dałoby się załatwić, ale nie ma gwarancji na niego i przy tym jego cena to ok 200zł (cena serwisowa). Za cały aparat zaśpiewali mi 600zł!!! Znalazłem na allegro nówke DAC za 280zł, zamówiłem, jak przyjdzie to im dowiozę. W aparacie zapłonowym siedzi sobie ten owy układzik i to on steruje pompą paliwową i decyduje o zapodaniu iskry na cewkę, przez to auto gasło i nie odpalało. Moje oględziny też wskazywały na aparat zapłonowy, nie jestem zapalonym mechanikiem, ale ciekawiło mnie co w nim siedzi, rozebrałem aparata, chciałem dobrać się do czujnika fotooptycznego, ok odkręceniu tych 2 śrubek na nim nie udało mi się go zdemontować, po skręceniu wszystkiego pojawił się dodatkowy błąd 0110 (niski-wysoki MAT ???) i auto nie umiało odpalić. Dodam że wszystko zostało podłączone tak jak było przed rozbiórką. Zostawiłem go tak w garażu, co dziwne, przychodzę na drugi dzień i auto normalnie odpala (????). Co z tego wyjdzie...okaże się jak odbiore z ASO, ale raczej wina była w aparacie.

    0 2
  • #2 30 Sty 2007 18:02
    T/J
    Poziom 21  

    Witam
    W aparacie zapłonowym jest optyczny układ, który odpowiada za pojawienie się iskry w odpowiednim momencie i często to ustrojstwo nawala w tych samochodach.Wymiana całego aparatu zapłonowego powinna rozwiązać problem i ma sens bo jest on niewiele droższy od samego czujnika optycznego i kpl.aparat ma gwarancje.Po wymianie napisz jaki efekt.
    Pozdrawiam

    0
  • #3 02 Lut 2007 06:51
    SeMi
    Poziom 9  

    I sprawdziły się przypuszczenia, wymiana aparatu zapłonowego pomogła, auto chodzi normalnie, nie gaśnie. Winny był prawdopodobnie sam układ fotooptyczny, którego cena jest niekiedy porównywalna do całego aparatu zapłonowego, więc nie ma się co zastanawiać nad kupnem nowego aparatu :) Pozdrawiam

    0