Witam!
Jeśli chodzi o bas to altusy 300 potrafią dużo. Wiem, bo mój sąsiad sobie takie sprawił (wrr). Oczywistą sprawą jest to, że jakość reprodukowanego dżwięku audiofila na kolana nie rzuci, no ale nie po to się takie głośniki kupuje.
Wracając do tematu, to raczej pomyślałbym o kupnie trzysetek, a później o lepszym wzmacniaczu, bo na imprezach nikogo nie zaskoczysz potęgą mocy z glośników podłączonych do "radka".
Sam miałem kiedyś poczciwą tosce 303 w parze (w trójkącie:) z altonami 110 i do pewnej głośności było całkiem godnie. Niestety powyżej pewnego pułapu wzmak wprowadzał spore zniekształcenia objawiające się pierdzeniem glośników. Teraz mam nieco mocniejszy wzmak i różnica jest niesamowita. Moge słuchać głośno i czysto.
Jeśli w przyszłości spodziewasz się przypłuwu gotówki, to moim zdaniem jest to najlepsze rozwiązanie.
Jeżeli będziesz kupował głośniki używane, to uważaj tylko na stan membran czynnych 30. Wymiana takiego głośnika to dość spory wydatek.
Pozdrawiam