Witam, coś dzieje się z piekarnikiem piekarnik a raczej z jego elektroniką, dobrze że chałupa się nie spaliła. Ustawiłem temperaturę na elektronicznym wyświetlaczu na 180, piekarnik bardzo szybko się nagrzał no ale to może moje subiektywne wrażenie, lampka sygnalizująca nagrzewanie zgasła co oznaczało osiągnięcie żądanej temperatury jednak po jakimś czasie okazało się że piekarnik dalej się nagrzewa i osiągną 243 stopnie, aktualną temperaturę można zobaczyć dopiero po wciśnięciu dwóch przycisków czego nie robiłem bo przecież temp. ustawiona na 180 a lampka kontrolna nie była włączona, no ale ciasto zaczęło się przypalać więc sprawdziłem temp i szok. Nic to, ustawiłem więc pokrętło na 0 czyli wyłączyłem piekarnik zupełnie i po kilkunastu minutach widzę że dolna grzałka rozgrzała "podłogę" piekarnika do czerwoności, więc okazało się że pomimo wyłączenia piekarnika pokrętłem on dalej grzał !!! toż to skandal kupa zabezpieczeń przeciw gazowych, przelewowych itd. a tu taki numer z piekarnikiem - wyłączony a grzeje na maksa, przecież gdyby nikogo nie było w domu to nieszczęście gotowe. Jedyną możliwością wyłączenia piekarnika było wyjęcie wtyczki z gniazda !!! co mogło się stać ??? będę wdzięczny za pomoc. Jestem z pierwszego wykształcenia elektronikiem, niestety nigdy nie praktykującym ale może z pomocą forumowiczów sobie poradzę, bo okres gwarancyjny już minął.