Witam
Mam następujący dylemat...
Mam w tylnej półce głośniki Hertz`a dcx 690 Podłączyłem je pod pioeneera deh-3400r on ma moc 4x50w mosfet wiem że w rms`ie to jest jakieś 27w przy odpowiednim napięciu. Głośniki są osadzone w półce dość solidnie ponieważ pod półkę dałem gąbkę i dodatkowo przymocowałem ją do karoserii, nie tworzą się żadne rezonanse. Jak włączę radio troszkę głośniej i leci jakiś dobry bit to środkowe lusterko mi drży, i siedząc na przednim siedzeniu czuję bas na plecach, ten efekt uzyskałem po podpięciu tych głośników pod radio. I teraz dręczy mnie czy to jest odpowiednie rozwiązanie? Czy nie zepsuję przez to radia, a jeśli kupię wzmaka to czy głośniki na tym nie ucierpią? Nie wiem czy jest sens kupowania jakiegoś wzmaka bo to radyjko świetnie sobie radzi z tymi głośnikami? Ogólnie jestem zadowolony z ich brzmienia... Proszę was o pomoc zanim coś sie zepsuję....
Mam następujący dylemat...
Mam w tylnej półce głośniki Hertz`a dcx 690 Podłączyłem je pod pioeneera deh-3400r on ma moc 4x50w mosfet wiem że w rms`ie to jest jakieś 27w przy odpowiednim napięciu. Głośniki są osadzone w półce dość solidnie ponieważ pod półkę dałem gąbkę i dodatkowo przymocowałem ją do karoserii, nie tworzą się żadne rezonanse. Jak włączę radio troszkę głośniej i leci jakiś dobry bit to środkowe lusterko mi drży, i siedząc na przednim siedzeniu czuję bas na plecach, ten efekt uzyskałem po podpięciu tych głośników pod radio. I teraz dręczy mnie czy to jest odpowiednie rozwiązanie? Czy nie zepsuję przez to radia, a jeśli kupię wzmaka to czy głośniki na tym nie ucierpią? Nie wiem czy jest sens kupowania jakiegoś wzmaka bo to radyjko świetnie sobie radzi z tymi głośnikami? Ogólnie jestem zadowolony z ich brzmienia... Proszę was o pomoc zanim coś sie zepsuję....