Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dziwny zasilacz i (nie)bezpiecznik, jaki tranzystor wstawić?

shg 04 Lut 2007 12:38 2487 8
  • #1 04 Lut 2007 12:38
    shg
    Specjalista techniki cyfrowej

    Kilka dni temu miałem dość nieprzyjemny incydent, przez przypadek kopnąłem w przedłużacz, do którego włączony był między innymi rzeczony dziwny zasilacz (wtyczkowy). Urządzenie to służy do zasilania skanera PRIMAX Colorado 600p. Następstwem kopnięcia było zadziałanie bezpiecznika 20A(!) w domowej instalacji i egipskie ciemności (oczywiście w tym czasie edytowałem dość ważny dokument... :/).

    A teraz, co w nim takiego dziwnego?
    Otóż jest to zasilacz impulsowy napięcie wyjściowe 12V, prąd 1.25A.
    W zasilaczu po stronie pierwotnej znajdował się bezpiecznik (a raczej niebezpiecznik).
    Pierwsze moje pytanie, dlaczego w takim zasilaczu od strony pierwotnej umieszczono bezpiecznik aż 1A i do tego zwłoczny i to bardzo (5TT)? Foto tego wynalazku w załączniku. Drut nawinięty jest w postaci spirali na czymś co wygląda jak pręcik z materiału ogniotrwałego.

    I teraz myk, w momencie awarii szeregowy obwód elektryczny został przerwany w czterech miejscach jednocześnie, jestem w stanie zrozumieć przerwanie w dwóch, czy trzech najsłabszych miejscach obwodu, bo przez łuk płynie prąd. Tu było dość ciekawie, spalił się przewód od bolca wtyczki do płytki, bezpiecznik, drut którym przylutowany był bezpiecznik i w końcu "wywaliło" bezpiecznik w instalacji.

    Przyczyna to prawdopodobnie zimny lut na końcówce tranzystora przetwornicy, który wykryłem podczas demontażu.

    Drugie pytanie (zasadnicze): Czy MOSFETa 2SK2545 (ID=6A DC, RDSON=0.9ohm) można by zastąpić przez 2SK2718 (ID=2.5A DC, RDSON=5.6ohm)? Reszta parametrów się mniej więcej zgadza, a innego tranzystora raczej nie znajdę (chyba że w Gliwicach będą mieli ten, o czym przekonam się za kilka dni), kupować wysyłkowo jednej sztuki się nie opłaca, już wolałbym zrobić jakiś zasilacz na zwykłym trafie, których mam pod dostatkiem. A skaner warto by jak najszybciej uruchomić, narazie działa na "obcym" zasilaczu.

    Skąd w ogóle taka 'nadmiarowość' w parametrach tranzystora i bezpiecznika? Czy faktycznie może tam płynąć aż tak duży prąd?

    Wiem, że bez schematu można tylko wróżyć, ale google milczy (typ to DSA-0151-12).

  • Pomocny post
    #2 04 Lut 2007 13:10
    zonko
    Poziom 23  

    Odp.
    1
    Bezpiecznik zwłoczny 1A daje się w przetwornicach, nie ze względu na moc, lecz na prąd ładowania kondensatora wejściowego.
    Zwarcia dostał tranzystor i przy prądzie 20A (bo taki popłynął, gdyż zadziałał bezp. w mieszkaniu) trudno się dziwić, że są takie szkody.
    2
    Odpowiednik 2SK2545 to 2SK1118, 2SK2185, 2SK1767, 2SK1913
    2SK2718 ma trochę dużą oporność RDSON - może się grzać.
    Duża moc tranzystora jest po to, by nie przegrzewał się w małej szczelnej obudowie zasilacza.

    Sprawdż jeszce elementy takie jak oporniki czy diody - też mogą być uszkodzone ( sama wymiana 2SK2545 może skończyć się jego spaleniem).

  • #3 04 Lut 2007 18:38
    hefid
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Post był raportowany.
    Przeniosłem z: Zasilanie układów elektronicznych

  • #4 04 Lut 2007 21:14
    Artur k.
    Admin grupy audio

    Witam

    Ja bym sobie odpuścił ten zasilacz impulsowy. Mówisz że masz pod dostatkiem transformatorów, więc znajdź jakiś o mocy ok. 20W i napięciu ok. 14V, do tego dodaj mostek, kondensator i LM7812, ewentualnie tranzystor bocznikujący (jeśli LM by nie wyrabiał prądowo i się wyłączał).

    Na pewno prostsze wyjście :).
    Na przetwornicach czasami można wszystkie włosy na głowie stracić, a i tak nie odpali. :)

    Pozdrawiam

  • #5 04 Lut 2007 23:34
    Remeknapr
    Poziom 33  

    shg napisał:

    w momencie awarii szeregowy obwód elektryczny został przerwany w czterech miejscach jednocześnie, jestem w stanie zrozumieć przerwanie w dwóch, czy trzech najsłabszych miejscach obwodu, bo przez łuk płynie prąd. Tu było dość ciekawie, spalił się przewód od bolca wtyczki do płytki, bezpiecznik, drut którym przylutowany był bezpiecznik i w końcu "wywaliło" bezpiecznik w instalacji.

    Przyczyna to prawdopodobnie zimny lut na końcówce tranzystora przetwornicy, który wykryłem podczas demontażu.


    Przyczyną czego? Nieprawidłowego działania zabezpieczeń w źle zaprojektowanej/wykonanej instalacji elektrycznej? Zwarcie zawsze może się zdarzyć. Jeśli będą takie skutki to warto zatrudnić wykwalifikowanego elektryka.


    Remeknapr

  • #6 05 Lut 2007 01:59
    shg
    Specjalista techniki cyfrowej

    Artur k. napisał:
    Ja bym sobie odpuścił ten zasilacz impulsowy. Mówisz że masz pod dostatkiem transformatorów (...)


    Ja też, bardzo chętnie, problem tylko taki że to nie mój skaner i wolał bym oddać go w stanie 'nienaruszonym'... Wymiana na 'klasyczny' zasilacz to raczej ostateczność.

    Remeknapr napisał:
    Przyczyną czego? Nieprawidłowego działania zabezpieczeń w źle zaprojektowanej/wykonanej instalacji elektrycznej? Zwarcie zawsze może się zdarzyć. Jeśli będą takie skutki to warto zatrudnić wykwalifikowanego elektryka.

    Przyczyną awarii zasilacza.
    Instalacja jest w porządku, zadziałał bezpiecznik bo popłynął taki duży prąd. Tylko że tak na moje oko to powinien zadziałać tylko bezpiecznik w zasilaczu i przerwać obwód, a tu wygląda na to że bezpiecznik w ogóle nie zadziałał (tak jak powinien) stąd właśnie '(nie)bezpiecznik' w temacie.

    Dzięki za odpowiedzi.
    W środę popatrze za oryginalem/zaminnikami, jak nie będzie to trochę na nim poeksperymentuje, przede wszystkim zobaczę jaki prąd pobiera podczas 'rozruchu', bom ciekaw niezmiernie.
    Tu powstaje kolejne moje pytanie, czy bezpieczne dla oscyloskopu będzie podłączenie go rezystora włączonego w szereg z przewodem sieciowym (w celu pomiaru prądu)? Ze schematu wynika że żadna część oscyloskopu nie jest bezpośrednio połączona z siecią, wszystko przez trafo. Mam wątpliwości, bo z tego co doczytałem, to w serwisach używa się transformatorów separujących. Jesem świadom, że w momencie podłączenia obudowa oscyloskopu (z którą połączona jest masa wejścia) będzie miała połączenie z siecią i obiecuję jej nie dotykać ;].

    Kondensator po stronie pierwotnej to tylko 10uF i do tego przez dławiki.
    W takim na przykład zasilaczu ATX 200W (stary troszkę) siedzi bezpiecznik T 5A, a zasilacz może pracować z 230/115V, czyli na 230V w zasadzie mniejszy by nawet starczył. Kondensator w tym ATX to dwa szeregowo połączone 470uF. Dlatego dziwi mnie, że w zasilaczu o tak małej wydajności prądowej zastosowano taki bezpiecznik.

  • Pomocny post
    #7 05 Lut 2007 02:16
    Artur k.
    Admin grupy audio

    Witam

    Może jest taki duży bezpiecznik dlatego, że podczas rozruchu płynie duży prąd. W zasilaczach od PC są szeregowo włączane termistory, które ograniczają prąd rozruchu. Pewnie z tego samego powodu jest tak mały kondensator filtrujący (10uF).

    Z oscyloskopem to bym nie radził podłączać go pod sieć, co prawda na moim jest napisane że wytrzymuje 200V ale życie jest tylko jedno :).

    Co do tranzystora to może BUZ 61A ??
    http://boss.iele.polsl.gliwice.pl/pdf/Infineon/buz61a.pdf

    Pozdrawiam

  • Pomocny post
    #8 05 Lut 2007 15:03
    ZbigniewII
    Poziom 19  

    Nie kopać leżącego.Dość ciasno w obwodzie 230V.Po zwarciu mechanicznym(wstrząs)odparowały kolejne elementy na drodze prądu do przewodu sieciowego-cztery przerwy?
    Zamiast lub w szereg z bezpiecznikiem można wstawić niepalny, kilkuomowy rezystor,który w przyszłości szybciej rozłączy zasilanie.

  • Pomocny post
    #9 05 Lut 2007 20:12
    zonko
    Poziom 23  

    BUZ61A ma tylko 400V . Lepszy byłby BUZ 90 lub IRFBC30.

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME