Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Elektromagnes + mos-fet - zabezpieczenie

sieger 07 Lut 2007 18:36 6008 35
  • Pomocny post
    #31
    shg
    Specjalista techniki cyfrowej
    Albo ja nie zauważyłem, albo nikt tu nie wspomniał o diodach "lawinowych" (avalanche diode), które specjalnie do takich rzeczy są, czyli do tłumienia przepięć z indukcyjności.

    Kolejna rzecz, możesz też zapobiec szybkiemu narastaniu napięcia na indukcyjności przez płynną zmianę prądu, a nie skokową, jak zresztą zostało to już powiedziane.
    A można to zrobić banalnie, bramkę MOSFETa przez większy rezystor podłącz, ewentualnie jeszcze równolegle kondensatorek G-S.
    Będziesz wolniej przeładowywał pojemność bramki, więc i prąd drenu będzie zmieniał się płynniej, oczywiście to samo w sobie nie zabezpieczy tranzystora, bo napięcie i tak będzie jakieś tam większe zcy mniejsze (wieksze od Vcc napewno) powstawało, więc układy zabezpieczające wspomniane wyżej też trzeba stosować, ale nie ma już takich wielkich wymagań.
    Napięcie małe, prąd mały, częstotliwość przełączania mała, myślę że tranzystor sobie poradzi bez radiatora, bo w momencie takiego płynnego przełączania moc strat będzie odrobinę większa, ale i tak mała, kilka W. Jeżeli rozegrasz to dostatecznie szybko, to się nawet nie zdąży zauważalnie (a właściwie to odczuwalnie) rozgrzać.
  • Relpol przekaźniki
  • #32
    sieger
    Poziom 24  
    Tematem avalanche diodes zainteresuje się na pewno.
    Większa rezystancja rzeczywiście "zmiękczy" proces włączania prądu zwiekszając stałą czasową.
    Powstaje pytanie jak zapewnić to samo przy wyłączaniu. Przypomne, że wtedy nóżka bazy jest zwierana do masy układu. Jeśli i tam dodam rezystancję, to utworzy się dzielnik napięciowy i nie jestem pewien czy tranzystor zamknie się do końca. Mały prąd płynący przez elektromagnes byłby podwójnie niekorzystny. Raz, że grzałby tranzystor. Dwa - mniejszy skutek elektrodynamiczny na elmagnesie (przypuszczam).
    Zamknąłem tranzystor w pudełeczku plastykowym o wymiarach ok 30x40x60 mm. Zakładając, że całkowicie się otwiera i całkowicie zamyka złącze, a czas przełączenia jest pomijalnie mały w stosunku do czasu pracy ustalonej, zdaje się, że tranzystor nie wytwarza ciepła. Jednak gdyby troche grzał, był lekko ciepły, to czy w długim czasie w tak małej objętości temperatura nie podniesie się do niebezpiecznych dla tranzystora wartości?
  • Relpol przekaźniki
  • Pomocny post
    #33
    shg
    Specjalista techniki cyfrowej
    A jak ten układ wygląda?
    Jeżeli włączysz ten rezystor szeregowo z bramką, to przecież i przy włączaniu i przy wyłączaniu będzie on ograniczał prąd.

    Co do grzania się w obudowie to rzecz jest trochę skomplikowana.
    Droga ciepła od tranzystora do otoczenia (zasilacza) jest trochę długa, a opór cieplny spory. Grzejący się tranzystor będzie ogrzewał powietrze w środku (wymiana ciepłą przez wnikanie), powietrze będzie ogrzewać od wewnątrz obudowę (znowy wnikanie), potem przewodzenie ciepła przez obudowę i wymiana ciepłą z otoczeniem (wnikanie).
    Paskudne jest to, że tyle razy po drodze następuje wymiana przez wnikanie, która jest dużo mniej wydajna niż przez przewodzenie. Znacznie lepiej było by, gdybyś zapewnił termiczne połączenie tranzystora z obudową układu.
    Co do ilości odprowadzanego ciepła (mocy), to będzie rosła ona wraz z temperaturą panującą wewnątrz zasilacza, czyli w pewnym momencie ustali się pewna równowagowa temperatura, dla której ilośćciepła oddawana przez obudowę będzie równa ilości ciepła wydzielanej przez pracujący wewnątrz układ.
    Zasadniczym problemem jest tutaj opór cieplny na drodze wnętrze obudowy - otoczenie, bez tego można tylko wróżyć.

    Ale... Jeżeli masz dwa termometry, to zrób prosty eksperyment, a nawet jeden wystarczy, bo ten drugi to do mierzenia temperatury powietrza w pokoju tylko.
    Do wnętrza obudowy wsadź rezystor i podłącz pod niego napięcie. Gdzieś w środku obudowy umieść też termometr. Po około godzinie (im dłużej, tym lepiej, ale nie ma co przesadzać) odczytaj temperaturę wewnątrz.
    Znając moc jaka wydzieliła się w rezystorze (P=U^2/R) i różnicę temperatur (DT) wewnątrz obudowy i temp. otoczenia wyznaczysz sobie rezystancję termiczną:
    Rth = DT / P.
    I teraz dla dowolnego elementu, znając wydzielającą się w nim moc strat będziesz mógł sobie z dosć dobrym przybliżeniem wyznaczyć temperaturę do jakiej się rozgrzeje.
  • #34
    KaW
    Poziom 34  
    POLOWY jest dlatego sympatyczny ,ze przy przeciazeniu rośnie jego oporność -czyli sam sie broni przed zniszczeniem .
    Z tego wynika , że ulega zniszczeniu od czegoś innego .

    POLOWE MOZNA DAC DWA -równolegle -mogą być i trzy -zabezpieczenia
    trzeba dać w bramce -diody -ktore byly wyzej wymieniane -oczywiscie najtansze beda proste diody Zenera........
    i próby, niech sie psuje -tym razem padnie zasilacz -ktory może mieć jakieś swoje fochy i "patenty" o ktorych się nie wie .
  • #35
    sieger
    Poziom 24  
    Zasilacz zapas ma, wg danych producenta 2,5A - mikrospawarka :). W obudowie nie większej niż ładowarka do komórki. Producent jakaś niemiecka firma, niestety nazwy nie pamiętam. 56zł kosztował. Tylko kabelek ma troche cienki jak na swoją długość i 2.5A.
  • #36
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto