w rozlutownicy skonczyla sie calkowicie elektronika na malutkiej płyteczce z regulatorem temperatury grzałki.Grzałka jest na 220V także podłączenie jej na krotko nie stanowi żadnego problemu,jednak grzeje ona wtedy na maxa tzn 450 st.C. Czy macie może pomysły w jaki sposób bezpiecznie ograniczyć prąd-napiecie aby zejsc np do 350 stopni. W obudowie nie mam miejsca na "lepsze układy" wejdzie tam coś co ma 3x2cm a i nie wybuchnie w rękach tak,jak układ oryginalny-hybryda zalana żywicą bez żadnego bezpiecznika (nowa kosztuje 400zł i jest do kupienia od zaraz-bez sensu:)
[ Ta wiadomość została zmieniona przez: robusta dnia 2001-12-11 20:18 ]
[ Ta wiadomość została zmieniona przez: robusta dnia 2001-12-11 20:18 ]