Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Czy prawidłowe napiecia prostownika to...?

mc.jack 08 Lut 2007 23:12 4814 28
  • #1 08 Lut 2007 23:12
    mc.jack
    Poziom 16  

    Witam, prostownik którym chcę ładować akumulator prądem 4,6A na klemach ma napięcie 9,74V bez obciążenia.Gdy zmienię zakres na szybkie ładowanie o prądzie 10A napięcie wzrasta do 10,83V.
    Gdy podłaczę do akumulatora napięcie przy prądzie 4,6A wynosi 13,94V i 10A 15,56V.
    Czy to prawidłowe napięcia ?
    Pozdrawiam.

    0 28
  • #2 08 Lut 2007 23:51
    sigi
    Spec od samochodów

    Wygląda, że prostownik 100% sprawny.

    Pozdrawiam.

    0
  • #3 09 Lut 2007 00:01
    Tomek665
    Poziom 28  

    Napięcie "na klemach" bez obciążenia, nie ma znaczenia.Bo niby jakie?
    interesuje cie tylko prąd i napięcie podczas ładowania.
    Te wartości masz ok.
    pamiętaj tylko żeby "szybkie ładowanie" stosować krótko celem szybkiego podładowania-zagrzania aku.
    Zakładam że masz do 50 Ah (nie podałeś pojemności).

    0
  • #4 09 Lut 2007 00:13
    mc.jack
    Poziom 16  

    A co wy na to, jeśli ładowałem akumulator o pojemności 45Ah prądem 4,6A przez 10h i efeków żadnych.Na początku ładowania sprawdziłem gęstość elektrolitu i na końcu ładowania, lecz róznicy żadnej.Akumulator 1,5 roku.

    0
  • #5 09 Lut 2007 00:16
    Jerzy Węglorz
    Poziom 38  

    Akumulatory nowszej konstrukcji nie dopuszczają ładowania napięciem wyższym (mierzonym na klemach) niż 14,4V, to jest próg gazowania. Przekroczenie tego progu powoduje gazowanie - więc utratę wody z elektrolitu, wyschniecie i zasiarczenie akumulatora, w konsekwencji jego zniszczenie.
    Wyższe napięcia do 16,2V (po 2,7V na ogniwo) bylo kiedyś dopuszczalne w akumulatorach "obsługowych", w których po każdym (zwłaszcza forsownym) ładowaniu trzeba było dolewać wody destylowanej.
    Akumulatory "bezobsługowe" nie wymagają obsługi, jeżeli są traktowane "delikatniej", a zwłaszcza zgodnie z instrukcją dostarczoną przez producenta.

    Pomiar, kiedy akumulator "bez obciążenia", czyli przed ładowaniem ma poniżej 10V wskazuje na 1 cele zwartą, w tej celi podczas ładowania nie zachodzi proces elektrochemiczny, wiec gestość elektrolitu sie nie zmienia.
    Akumulator 1,5 roku jest chyba jeszcze na gwarancji (24 miesiące!?), a zwarcie w 1 celi jest uszkodzeniem, które gwarancja musi obejmować.

    1
  • #6 09 Lut 2007 00:22
    Tomek665
    Poziom 28  

    mc.jack napisał:
    A co wy na to, jeśli ładowałem akumulator o pojemności 45Ah prądem 4,6A przez 10h i efeków żadnych.Na początku ładowania sprawdziłem gęstość elektrolitu i na końcu ładowania, lecz róznicy żadnej.Akumulator 1,5 roku.

    To znaczy ile masz tych g/cm³ ?
    Gęstość elektrolitu rośnie do 1,28 max. A nie w nieskończoność.
    jeśli masz mniej to znaczy że akumulator jest częściowo zasiarczony.

    Jerzy Węglorz akumulatora bezobsługowego nie da się sprawdzić areometrem.
    A zwarcie w jednej celi wyjdzie przy pomiarze gęstości - będzie tam woda (około 1 g/cm³).

    0
  • #7 09 Lut 2007 13:39
    mc.jack
    Poziom 16  

    Sprawdziłem gęstość elektrolitu i w pięciu komorach jest 11.50 G/cm. a w ostatniej 11.75 G/cm.

    0
  • #8 09 Lut 2007 13:51
    Tomek665
    Poziom 28  

    To nie wesoło.
    Widocznie twój akumulator był przez dłuższy czas rozładowany (poniżej 1.8V na cele)
    Przeszukaj stare tematy było o tym sporo pisane.

    0
  • #9 09 Lut 2007 14:04
    mc.jack
    Poziom 16  

    1.Czy dobrze zrobię jeśli zaleje go nowym elektrolitem po ówczesnym rozładowaniem akumulatora ?
    2.Czy przyjąć inny sposób. Odebrać ile się da przez aerometr elektrolitu z akumulatora i dolać nowego elektrolitu i ładować akumulator małym prądem?

    0
  • #10 09 Lut 2007 14:16
    goldwinger
    VIP Zasłużony dla elektroda

    szkoda czasu i pieniędzy na takie pomysły bo nie zawsze dają pożądany skutek.
    Jeżeli już chcesz tak zrobić to wylej elektrolit zalej go wodą destylowaną i poładuj wylej wodę i zalej elektrolit i naładuj
    ale moim zdaniem to i tak nie ma sensu

    0
  • #11 09 Lut 2007 15:04
    mczapski
    Poziom 38  

    Zachodzi obawa, że nie wszystko nam podajesz. Coś mi wygląda, że akumulator przeżył przygodę z uszkodzonym alternatorem. Czy długotrwałe podwyższone napięcie i wysokie prądy. Teraz płyty znajdują się na dnie akumulatora i rady nie będzie.

    0
  • #12 09 Lut 2007 15:28
    mas444
    Poziom 14  

    goldwinger napisał:
    Jeżeli już chcesz tak zrobić to wylej elektrolit zalej go wodą destylowaną i poładuj wylej wodę i zalej elektrolit i naładuj
    ale moim zdaniem to i tak nie ma sensu


    To co proponuje kolega goldwinger nazywa się ładowaniem odsiarczającym. Szczegółowo opisane jest tu: http://www.radioam.net/old/technika/akumulatorom_na_ratunek.htm
    Kiedyś robiłem taki eksperyment z odsiarczaniem na znalezionym w starej piwnicy ''czarnym'' akumulatorze - kompletnie suchym.
    Efekt kilkunastodniowej kuracji był taki, że auto dało się uruchomić.
    Jednak podkreślam, to była tylko zabawa, a akumulator miał na oko ze 20 lat.
    W Twoim przypadku mc.jack nie polecam takiego działania, bowiem tylko ''dokończysz'' akumulator - podczas zlewania elektrolitu Narobisz zwarć między płytowych i Wypłuczesz resztki masy czynnej. Ponadto Musisz mieć prostownik z dokładną regulacją prądu i dużo wolnego czasu.
    Pozdrawiam

    0
  • #13 09 Lut 2007 20:22
    mc.jack
    Poziom 16  

    Jeśli tak się ma ta sprawa, to faktycznie nie warto.Podziękowania za zwrócenie uwagi na mój post.
    Pozdrawiam.

    0
  • #14 10 Lut 2007 16:59
    zbyniuś
    Poziom 26  

    mierzyłem kiedyś napięcia na prostownikach,zawsze miały napięcie na luzie większe niż po obciążeniu akumulatorem.

    0
  • #15 10 Lut 2007 22:45
    jacekczewa
    Poziom 18  

    Zeby naładowac aku napiecie prostownika musi byc wyższe od napiecia akumulatora. Prąd ładowania podwyższa sie lub obniża własnie regulując napiecie wyjściowe prostownika ( najczęsciej po stronie pierwotnej transformatora prostownika). Jesli nie chcemy regulowac po upływie kilkudziesieciu minut lub kilku godzin prąd ładowania aku spada ( akumulator nabiera pojemności - a zatem także podwyższa sie jego napięcie)

    0
  • #16 11 Lut 2007 21:00
    mc.jack
    Poziom 16  

    W takim razie już sam nie wiem co mam za prostownik. Jedni napisali,że napięcie w tym przypadku jest nieistotne zaś inni piszą, że napięcie jest ważne i powinno wynosić powyżej 12V.Więc jak to jest z tym napięciem prostownika
    -proszę jeszcze raz przeczytać mój pierwszy post.

    0
  • #17 11 Lut 2007 21:15
    goldwinger
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Tomek665 napisał:
    interesuje cie tylko prąd i napięcie podczas ładowania.
    Te wartości masz ok.

    to uważam za prawidłową opinię
    zbyniuś napisał:
    mierzyłem kiedyś napięcia na prostownikach,zawsze miały napięcie na luzie większe niż po obciążeniu akumulatorem.

    a tutaj trochę będe polemizował, bo sam parę lat temu kupiłem prostownik (który tani nie był) i ku mojemu zdziwieniu napięcie na zakresie 15A (największy) miało wartość 12,4V ale przekonałem się że nie było problemu z ładowaniem aku nawet 130Ah, dla porównania mam "ruska" z czasów gdzie jeszcze ZSRR było na mapach i na klemach bez aku mam ponad 17V
    według mnie z prostownikiem jest ok ale z akumulatorem to już gorzej.
    Tak na marginesie dodam że zawsze najlepiej sprawowały mi się prostowniki "konstrukcji własnej"
    Pozdrawiam

    0
  • #18 11 Lut 2007 21:18
    Jerzy Węglorz
    Poziom 38  

    Akumulator, który "luzem" ma na zaciskach 9,74V to jest akumulator z jedną celą zwartą, albo trup.
    Jeżeli ładowanie prądem 10A daje wzrost do 10,83V, to potwierdza ocenę jak w pierwszym zdaniu.
    Ładowanie 4,6A przy napięciu 13,94V jest dopuszczalne, ale nie oznacza końca ładowania.
    Ładowanie prądem 10A, jeżeli osiągnęło 15,56V oznacza przekroczenie bezpiecznego zakresu napięć dla akumulatorów bezobsługowych, a jeżeli to jest akumulator "obsługowy", to w tym momencie jest już naładowany i wymaga uzupełnienia wody w elektrolicie.
    Jeżeli akumulator po pełnym naładowaniu nie pracuje prawidłowo, to trzeba sprawdzić prąd rozruchowy. Jeżeli jest nieprawidłowy, to akumulator jest "padniety", ale 1,5 roku od zakupu to jest jeszcze na gwarancji, możesz go wymienić.

    0
  • #19 11 Lut 2007 21:40
    goldwinger
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Jerzy Węglorz napisał:
    Akumulator, który "luzem" ma na zaciskach 9,74V to jest akumulator z jedną celą zwartą, albo trup.
    Jeżeli ładowanie prądem 10A daje wzrost do 10,83V, to potwierdza ocenę jak w pierwszym zdaniu.

    oj, bo zaraz wszystko się pomiesza, nie na zaciskach akumulatora te napięcia tylko na klemach prostownika

    0
  • #20 11 Lut 2007 21:43
    Jerzy Węglorz
    Poziom 38  

    Przeciez to nie ja napisałem, że "na klemach". Z tego co pamiętam, określenie "klemy" stosuje się do wyprowadzeń akumulatora?

    0
  • #21 11 Lut 2007 21:48
    goldwinger
    VIP Zasłużony dla elektroda

    no w sumie tak
    to coś jak z "silniczkiem krokowym" :D
    myślałem że kolega nie doczytał dokładnie i zaszła pomyłka

    0
  • #22 11 Lut 2007 21:52
    mc.jack
    Poziom 16  

    Kolega Jerzy niedokladnie czytał mój post. Nie rozchodzi się o napięcia akumulatora tylko PROSTOWNIKA.

    0
  • #23 11 Lut 2007 22:04
    Jerzy Węglorz
    Poziom 38  

    Jeśli mój błąd, to potwierdzam zdanie kolegi sigi, czyli że prostownik jest OK.
    Czy to "posuwa sprawę do przodu"?

    0
  • #24 12 Lut 2007 11:48
    mc.jack
    Poziom 16  

    Na to wygląda, że powinienem sugerować się wypowiedzią kolegi sigi.Nawet jedna wypowiedz mnie cieszy jeśli mam prostownik sprawny.
    Ale-gdzie nie poruszyć tematu o ładowaniu akumulatora to odpowiedż pada, napięcie około 14V i prądem 1/10 pojemności akumulatora. I tak ta formułka jest powtarzana ?!

    0
  • #25 12 Lut 2007 15:20
    Jerzy Węglorz
    Poziom 38  

    Wszystkie akumulatory kwasowe mają ten sam proces elektrochemiczny, wszystkie zaczynają gazować powyżej 14,4V.
    Zalecenie ładowania stałym prądem C/10 jest troche "historyczne", bo dopóki nie przekroczysz napięcia gazowania, to możesz ładować większymi prądami. Tak się też dzieje w samochodzie, gdzie regler ogranicza tylko napięcie, jakie daje alternator, który potrafi przy napięciu np. 13,5V dać 40A i akumulatora to nie niszczy.
    Niemniej, dla akumulatorów najnowszej generacji "bezobsługowych" krytycznym parametrem jest napięcie, natomiast dla projektowania prostownika przyjmuje sie, że jego wydajnośc prądowa powinna być C/10.

    0
  • #26 12 Lut 2007 22:44
    Wiech26
    Poziom 19  

    Jedno małe ale....regulator napięcia obniżając napięcie do 14.2V powoduje zmniejszenie prądu ładowania akumulatora.Jego wydajność prądowa do 40A przy napięciu 13.5V nie ma nic do rzeczy dla ładowania akumulatora tylko świadczy jakim prądem można go obciążyć.Po prostu przy wyrównaniu napięcia akumulatora i alternatora prąd ładowania jest znikomy.Proces intensywnego gazowania płyt rozpoczyna się po naładowaniu akumulatora do pełnego stanu i powoduje tylko rozkład wody na tlen i wodór. Niewielkie gazowanie(kilka pęcherzyków na minutę) podczas procesu ładowania świadczy że akumulator jeszcze nie osiągnoł swojej pojemności.Przeholowanie z prądem ładowania ponad 1/10 wartości pojemności akumulatora może spowodować mechaniczne uszkodzenie płyt poprzez gwałtowne wydzielanie produktów rozkładu wody i wymiany jonowej między płytami.

    0
  • #27 12 Lut 2007 23:33
    Jerzy Węglorz
    Poziom 38  

    Proces rozkładu wody na tlen i wodór nie zachodzi poniżej napięcia 14,4V (2,4V na ogniwo).
    Rozkład wody na tlen i wodór powoduje ubywanie wody z elektrolitu, a ponieważ ilość elektrolitu w nowoczesnych konstrukcjach akumulatorów jest znacznie mniejsza, niż w dawniejszych, więc bardzo szybko można spowodowac "wysuszenie" akumulatora i w konsekwencji jego uszkodzenie.
    Podczas ładowania akumulatora z alternatora napięcie jest utrzymywane poniżej tej granicy, a prad ładowania chwilami znacznie przekracza "magiczne" C/10, ale nie powoduje to ani uszkodzenia akumulatora, ani gwałtownego gazowania.
    Nie wierzysz? Otwórz pokrywę silnika, podłącz miernik do akumulatora, uruchom silnik, dodaj gazu i obseruj, co się dzieje.

    Dla akumulatorów nie potrzeba tworzyć żadnej nowej teorii, jak chcesz coś więcej wiedzieć, to poczytaj jakąś (aktualną, a nie sprzed 20 lat) instrukcje, dołączaną do akumulatora.

    Jeszcze jedno: na czym polega "wymiana jonowa między płytami"? Jakie jony ulegaja wymianie? I na jakie?

    0
  • #28 13 Lut 2007 10:22
    Wiech26
    Poziom 19  

    Wszystko na temat akumulatorów oraz dużo przydatnych wskazówek i odpowiedzi na pytania zawartych jest tutaj http://www.akumulator.pl/
    I nie są to przestarzałe wiadomości.
    Podczas ładowania akumulatora kwasowo – ołowiowego (kwasowego), siarczan ołowiu PbSO4 jest zamieniany na ołów na płycie ujemnej oraz na tlenek ołowiu na płycie dodatniej. Po zakończeniu rozkładu siarczanu ołowiu rozpoczyna się reakcja przeładowania. Jej efektem jest wytwarzanie tlenu i wodoru – znane jako gazowanie akumulatora. W akumulatorach otwartych powoduje to ubytek wody. W akumulatorach zamkniętych wodór i tlen ponownie są zamieniane na wodę. W obu typach akumulatorow ładowanie prądem powyżej Q/10 (Q-pojemność)przyspiesza korozję siatki płyt akumulatora i skraca czas eksploatacji.Wymiana jonowa to przepływ prądu w elektrolicie i przenoszenie jonów Pb między płytami.

    0
  • #29 13 Lut 2007 16:09
    Jerzy Węglorz
    Poziom 38  

    Wiech26!
    W jaki sposób przenoszone są jony Pb między płytami?
    Reakcja na jednej elektrodzie, to PbSO4 <-> PbO2, siarczan ołowiu (nierozpuszczalny) zamienia sie w tlenek olowiu (nierozpuszczalny), a na drugiej PbSO4 <-> Pb, siarczan zamienia się w czysty ołów, też nierozpuszczalny.
    Tak więc zarówno substancja poczatkowa (PbSO4), jak i produkty reakcji są nierozpuszczalne, są ciałami stałymi i są związane mechanicznie z konstrukcją płyt.
    Nie ma możliwości wędrówki jonów Pb
    , gdyż te jony "siedzą" w nierozpuszczalnych związkach!
    Pamiętam, że kiedyś krótką karierę robiły akumulatorki srebrowo - cynkowe, i tam rzeczywiście była wędrówka jonów cynku, która zresztą była przyczyną małej żywotności tych akumulatorów, natomiast takie zjawisko NIE ZACHODZI W PRZYPADKU AKUMULATORÓW OŁOWIOWYCH!

    Na wszelki wypadek, poczytaj w Wikipedii:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Akumulator_kwasowo-o%C5%82owiowy#Akumulator_w_liczbach

    0