Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Fabryka prądu
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Lutowanie - poradnik dla początkujących (nie SMD)

mav 20 Lut 2007 16:15 53916 68
  • #31
    żarówka rtęciowa
    Poziom 36  
    elektronik000 napisał:
    Do lutowania drobnicy elektronicznej jaka jest dobra?
    20, 30 czy może 40W?

    Mam zamiar kupić kolbową SOLOMON'a.


    Do lutowania drobnicy elektronicznej wystarczy lutownica o mocy 20-30W. Ja mam polską lutownicę o mocy 25W i lutuje lepiej niż tańsza lutownica o większej mocy.
  • Fabryka prądu
  • #32
    Pegelmesser
    Poziom 23  
    Ja polecam Metcala, potem Pace, Weller.
  • #33
    Balu
    Poziom 38  
    Taaa idealne ceny dla początkujących :D
  • #34
    jw1942
    Poziom 10  
    Do lutowania służy kropla rozgrzanej cyny z gotująca się kalafonią na powierzchni. Grot lutownicy transformatorowej wykonaj w kształcie litery V a jej wąski klin ma tendencję do odsysania nadmiaru rozgrzanej cyny z pola lutowania po wyłączeniu prądu. Pole lutowania pozostaje ładnie zaokrąglone ponieważ temperatura spoiwa była wysoka a czas lutowania krótki co znakomicie chroni przed przegrzaniem lutowanego elementu. Przy ponownym włączeniu i rozgrzaniu, wessana wcześniej cyna wysuwa się na koniec grotu (duży prąd) i po ponownym muśnięciu kalafonii, kropla cyny o wysokiej temperaturze gotowa do lutowania nowego elementu lub oczyszczania pola po lutowaniu wcześniejszych elementów a stosowanie odsysania cyny jest zmniejszone do minimum.
    Reasumując - Transformatorowa lutownica służy dobrze w dostępnych miejscach lutowniczych i posiadaniu odpowiedniej wprawy a jest niezastąpiona w lutowaniu większych przewodów, ekranów itp.
    Pozdrawiam - Automatyk
  • #35
    mario832
    Poziom 17  
    Ja mam elwik-24 ,moje pytanie jest takie. Czy ktoś mógłby mi konkretnie wyjaśnić zasade uziemienia grota najlepiej na rysunku lub ładnie zrozumiale napisać, z góry dzieki!!!
  • Fabryka prądu
  • #36
    arktik1
    Poziom 27  
    Zawsze można kupić lutownicę gazową.
    Używam takiej od roku jest super.
  • #37
    bomber
    Poziom 24  
    Uziemianie grota ... bierzesz kabel 1 żyłowy i podlaczasz 1 strone do tej czesci metalowej ktora trzyma grot a 2 strone do grzejnika lub do bolca w gniazdku i masz ... wieszosc nowych lutownic(nawet tych za 10 zł) juz ma uziemiony grot poznasz to po wtyczce....bedzie z uziemieniem.
  • #38
    mario832
    Poziom 17  
    Dzieki sprawdziłem omomierzem i grot rzeczywiście jest już uziemiony sam w sobie!!!, ale słyszałem też o czymś takim że podczas lutowania podpina sie mase danego układu,czy tam płytki którą lutujemy łącząc kabelkiem obie masy tą i tą w lutownicy. Czy słyszałeś o czymś takim i czy ma sens coś takiego robić???
  • #39
    telemah
    Poziom 27  
    jw1942 napisał:
    Do lutowania służy kropla rozgrzanej cyny z gotująca się kalafonią na powierzchni. Grot lutownicy transformatorowej wykonaj w kształcie litery V a jej wąski klin ma tendencję do odsysania nadmiaru rozgrzanej cyny z pola lutowania po wyłączeniu prądu. Pole lutowania pozostaje ładnie zaokrąglone ponieważ temperatura spoiwa była wysoka a czas lutowania krótki co znakomicie chroni przed przegrzaniem lutowanego elementu. Przy ponownym włączeniu i rozgrzaniu, wessana wcześniej cyna wysuwa się na koniec grotu (duży prąd) i po ponownym muśnięciu kalafonii, kropla cyny o wysokiej temperaturze gotowa do lutowania nowego elementu lub oczyszczania pola po lutowaniu wcześniejszych elementów a stosowanie odsysania cyny jest zmniejszone do minimum.
    Reasumując - Transformatorowa lutownica służy dobrze w dostępnych miejscach lutowniczych i posiadaniu odpowiedniej wprawy a jest niezastąpiona w lutowaniu większych przewodów, ekranów itp.
    Pozdrawiam - Automatyk


    Mam nadzieję że się nie pogniewasz ale to co piszesz to jakieś herezje
    ew. twoja własna metoda walki z transformatorówką


    Po1 . NIE DA SIĘ uzyskać naprawdę dobrego lutu przenosząc kroplę
    rozgrzanej cyny na wyprowadzenie elementu, bo powoduje to zbyt szybkie zakrzepnięcie kropli na wyprowadzeniu tegoż ZIMNEGO WYPROWADZENIA elementu, chyba że później jeszcze to grzejesz kilka sekund żeby się dobrze połączyło.

    Po2.Te Twoje teorię z tym ukształtowaniem grota są nawet ciekawe

    :D

    Po3.Przeciętny odsysacz kosztuje "aż" ok 8zł i wymyślono go po to
    ażeby nie trzeba było w lutownicach transformatorowych kombinować
    z kształtowanie grotów wedle jakichś przedziwnych zasad.

    jeszcze raz powtarzam: METODĄ PRZENOSZENIA KROPLI LUTOWIA
    NA ZIMNY ELEMENT MOŻNA LUTOWAĆ RYNNĘ , ALE NIE ELEMENTY
    ELEKTRONICZNE jeśli zależy komuś na unikaniu upierdliwych zimnych
    lutów to niech sobie weźmie to do serca.

    Przedstawiłem już raz procedurę lutowania wyprowadzenia elementu
    elektronicznego lutownicą do tego celu przystosowaną czyli NIEDUŻĄ
    LUTOWNICĄ OPOROWĄ lub stacją lutowniczą.Robi się to tak:

    Umieszczasz grot odp. nagrzanej lutownicy tak aby grot zagrzał końcówkę elementu dosłownie po ułamku sekundy - można by rzec w tej samej chwili przysuwasz koniec odcinka cyny do grotu lutownicy, i nadtapiasz cynę na polu lutowniczym kontrolując jej ilość , grzejesz jeszcze ok 1-1,5 sekundy aż stożek powstały z cyny ładnie "siądzie" wtedy wszelkie pory są wypełnione lutowiem i ma się pewność
    że nie będzie zimnych lutów.

    To wszystko !! Tak się właśnie lutuje.

    Należy tylko stosować dobrej jakości cynę z topnikami np. TINOL, CYNEL
    Nie przesadzić z mocą lutownicy (najlepiej max 40watt), za długo nie grzać bez potrzeby elementów i wszystko będzie gucio.
  • #40
    arktik1
    Poziom 27  
    I tak myślę że gazówka jest lepsza.:D:D:D:D
  • #41
    telemah
    Poziom 27  
    arktik1 napisał:
    I tak myślę że gazówka jest lepsza.:D:D:D:D


    Jak kto woli, ja chyba wolałbym ją niż "transformator" :D ja gazówką nie lutuję za często , może z kilkanaście razy w sytuacjach gdy nie było skąd skombinować prądu.
  • #42
    kleki
    Poziom 28  
    Osobiście to wszystkiego używam naprzemiennie. Kolba 40W jak niewielkie elementy, jak jest zbyt "sążny" lut na kolbę to w ruch idzie transformatorówka. Pomaga mi również przy wyrywaniu scalaków montowanych w wielowarstwowych płytkach - gdy powierzchnia ścieżki "masy" jest znaczna potrzeba strasznych ilości ciepła w krótkim czasie na jednym wyprowadzeniu. Gazowy palnik za 6zł mam do podnoszenia np. LQFP po kilkadziesiąt wyprowadzeń i idzie nawet nieźle.

    Odnośnie herezji to zaciekawiła mnie teoria o mniejszej odporności elementów SMD na wyładowania elektryczności statycznej. Co kolega ma na myśli? Rezystor, elektrolit? Ja bym jednak nieco uściślił / sprostował. Chyba nie idzie konkretnie o SMD, tylko o układy scalone, tranzystory małosygnałowe FET - półprzewodniki montowane zarówno powierzchniowo, jak i tradycyjnie. ESD nie wybiera pomiędzy technologiami montażu. ;-)

    pzdr
  • #43
    mario832
    Poziom 17  
    Zgadzam się do lutowania układów scalonych, tranzystorów FET,MOSFET,itp. najlepiej użyć lutownicy z uziemionym grotem i stosować sie do zasad ESD!!!
  • #44
    Krzychu 54
    Poziom 10  
    Sapekk napisał:
    mam pytanie : z czego dokładnie zrobiłeś te groty do tej "chińszczyzny"
    Ja swegego czasu byłem w bardzo pilnej potrzebie i musiałem w terenie grot zrobić z gwoździa.

    osobiscie lutuję i transformatorówką i stacjami (różnymi) i zdarza sie że i "chinszczyzną" (rzadko).

    Dla początkujących polecam stacje lutownicze i jakieś poradniki. Swego czasu miałem taki na kompie. Jak znajde to udostępnie go tu

    Witam serdecznie
    Poszukuje właśnie wszelkich takowych poradników - dlatego prosze o udostepnienie tego poradnika jesli tylko sie znajdzie
    Pozdrawiam
  • #46
    telemah
    Poziom 27  
    Już raz napisałem:

    Umieszczasz grot odp. nagrzanej lutownicy tak aby grot zagrzał końcówkę elementu dosłownie po ułamku sekundy - można by rzec w tej samej chwili przysuwasz koniec odcinka cyny do grotu lutownicy, i nadtapiasz cynę na polu lutowniczym kontrolując jej ilość , grzejesz jeszcze ok 1-1,5 sekundy aż stożek powstały z cyny ładnie "siądzie" wtedy wszelkie pory są wypełnione lutowiem i ma się pewność
    że nie będzie zimnych lutów.

    To wszystko !! Tak się właśnie lutuje.

    Należy tylko stosować dobrej jakości cynę z topnikami
    Nie przesadzić z mocą lutownicy (najlepiej max 40watt), w przypadkun stacji lutowniczej optymalna temperatura to 295-300 stopni.Za długo nie grzać bez potrzeby elementów i wszystko będzie gucio.Grot lutownicy dla św. spokoju winien być uziemiony.

    Elementy zaśniedziałe pokryte tlenkami lutować używając dodatkowej
    kalafonii albo pasty lutowniczej.Do normalnego lutowania elementów elektronicznych nie potrzeba stosować dodatkowego topnika wystarczy ten co jest zwarty w lutowiu !! Należy również czyścić grot czyścikiem
    co najmniej co 2 -3 luty.To tyle !

    I jeszcze jedno ŻADNEGO PRZENOSZENIA LUTOWIA NA GROCIE NA PUNKT LUTOWNICZY !! Nie lutujemy wszak rynien, tylko elementy elektroniczne , a przeniesienie kropli cyny na nieogrzany punkt lutowniczy spowoduje jej zbyt szybkie wystygnięcie i utworzenie tzw. ZIMNEGO LUTU ponadto topnik zawarty w cynie nie ma wtedy tam nic do roboty gdyż paruje on na grocie a nie na punkcie lutowniczym a przecież topnik ma właśnie być zaaplikowany na punkt lutowniczy w celu lepszego wnikania lutowia!!

    I właściwie tyle "teorii" wystarczy , nie trzeba żadnych poradników,reszta to praktyka !
  • #47
    Gajd
    Poziom 10  
    Dzień dobry wszystkim,
    próbowałem odszukać coś na temat lutownic oporowych Solomona, i nic nie można znaleść, chyba nie posiadają strony internetowej, chciałbym zobaczyć cały asortyment, ale z tego co znalazłem:

    PENSOL SR965B/40W - 32 zł
    PENSOL SR963/40W - 20 zł
    PENSOL SR965A/25W - 29 zł
    PENSOL CSI40/12V - 20 zł
    PENSOL SR963C/25W - 55 zł

    wszystkie lutownice znalazłem na allegro, wystarczy wpisać w wyszukiwarce i się pojawią, myślę o ostatniej lutownicy,

    wiem żę ten temat powinien się odszukać w innym dziale ale ponieważ mogło by to pomóc początkującym w wyborze lutownicy, umieszczam go tutaj.

    Proszę o komentarz i propozycje w wyborze pierwszej oporówki:D

    pozdrawiam
  • #48
    telemah
    Poziom 27  
    Wszystkie one są dobre :D z tym że jedna z nich jest na napięcie 12v.Tą ostatnią z nich sam osobiście posiadam - mam ją już prawie 2 lata i sprawuje się dobrze. Miałem też kiedyś gdy jeszcze niemal nic o elektronice nie wiedziałem- ładnych parę lat temu sieciówkę solomona ale taką z grotem w postaci długiego pręta przechodzącego przez całą grzałkę -grot przykręcany wkrętem - tak jak w taniej chińszczyźnie - a nie nakrętką jak w dzisiejszych solomonach.Używałem jej do prostych prac typu bielenie i lutowanie przewodów do spraw bardziej elektrotechnicznych niż elektronicznych :D jednak ten pierwszy solomon nie wytrzymał długo gdyż po jakimś czasie pękła od temperatury obsadka grzałki - ten pierścień trzymający grzałkę do rękojeści.Nie było już jak jej posklejać wiec wyrzuciłem ją :cry: ale ten solomon którego mam teraz trzyma się dzielnie i nie występuje w nim ten opisywany przeze mnie problem.
  • #49
    Wrzawa
    Poziom 10  
    a ja powiem poradnik niezly warto poczytac
  • #51
    krzych_u
    Poziom 11  
    Ja używam i lutownicy oporowej i transformatorowej. Transformatorowa sprawdza sie w szczególnie w sytuacjach gdy trzeba pobielić końcówki przewodów. Duże luty też transformatorówką. Resztę elementów robie lutownicą oporową. Moim zdaniem każdy powinien mieć obie.

    I mała uwaga: jak kupujemy lutownicę transformatorową to najlepiej o jak największej mocy: im większa moc tym szybciej się nagrzewa i lutowanie staje się przyjemniejsze :)
  • #52
    Gajd
    Poziom 10  
    Witam,

    Panie Pegelmesser:
    Proszę mi wybaczyć, ale byłem święcie przekonany, że Solomon to polska firma, dlatego też "nie mogłem nic znaleść":)

    Panie telemah:
    Widzę że Pan tu utrzymuje najwyższy poziom wypowiedzi, jeśli chodzi o zagadnienia związane z lutowaniem, więc zdecyduje się na taką oporówkę jaką Pan posiada:) w razie jakiś problemów na pewno zgłoszę się do Pana:)

    Dziękuję za pomoc i pozdrawiam wszystkich:)
  • #53
    Pegelmesser
    Poziom 23  
    Gajd napisał:
    Witam,

    Panie Pegelmesser:
    Proszę mi wybaczyć, ale byłem święcie przekonany, że Solomon to polska firma, dlatego też "nie mogłem nic znaleść":)



    wybaczam...
  • #54
    reanimat
    Poziom 2  
    Jedną z najlepszych polskich firm jest Elwik... Szkoda tylko że zaku[piłem sobie stację ZD-931 i nie można do niej podłączyć kolb Elwika:(( ale co mi tam:P

    Dodano po 15 [minuty]:

    polecam stację lutowniczą ZD-931 taką posiadam, kolba zasilana na 24V ma 38W, mikroprocesor utrzymuje zadaną wartość temperatury kosztowała mnie 210 zł ale warto bo lutownicą transformatorową nie można długo operować bo się przegrzewa a ponadto nie nadaje się do SMD, grot jest wygięty w łuk co daje ci mniejszy kąt lutowania
  • #55
    krzemcio
    Poziom 2  
    Popieram kolege telemah czytając wszystkich ma racje to zależy jakie elementy lutuje się a także współczuje komuś naprawiać lutownicą pistoletową elementy telefonu komórkowego.
  • #56
    serwisrtvagd1
    Poziom 20  
    Przecież w temacie jest napisane że nie dotyczy to komponentów SMD - a telefon komórkowy głównie takie posiada.
    Do lutowania elementów przewlekanych wystarczy zwykła lutownica kolbowa, no chyba że ktoś jest zapalonym miłośnikiem transformatorowych ale tu problem z grotami. Na polskim rynku są tanie kolbówkic (180-200) z szerokim wyborem grotów.

    krzemcio napisał:
    Popieram kolege telemah czytając wszystkich ma racje to zależy jakie elementy lutuje się a także współczuje komuś naprawiać lutownicą pistoletową elementy telefonu komórkowego.
  • #57
    Verona
    Poziom 23  
    A ja tam używam zwykłą lutownice Toya (ta żółta) która ma już kilka lat... Zdecydowanie mi wystarcza i jestem bardzo zadowolony...
  • #58
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #59
    REVISOR
    Poziom 25  
    tTo ja dorzuce swoje 3 grosze, mam solomona 30w kupiony za 35zł i zamiast latać co pół roku do sklepu po nową chińszczyzne za 10zł mam tą już od 5lat i nawet nie widać aby coś w niej miało skończyć swój żywot.
  • #60
    mav
    Poziom 11  
    telemah napisał:

    Lutując grzej wyprowadzenie elementu ew. cynę wraz z wyprowadzeniem elementu.Cała sztuka polega na podgrzaniu przez 1-2 sek nóżki , nadtopienie przy niej odpowiedniej ilości lutu, dogrzanie lutu przez przytrzymanie aż lut "siądzie" i utworzy się ładny połyskliwy stożek.Żadnego przenoszenia lutu na wyprowadzenie elementu !!!


    Witam po długim czasie!

    Taki sposób na cynowanie odniosłem wyłącznie do cynowania drutu, po czym przyznałem że nie jest to idealne rozwiązanie. Drutu się przegrzać nie da (chyba, że jego izolację). A "zimny lut" tu też nie wystąpi. Nie ma tu wielu zagrożeń. W przypadku elementów elektronicznych zaznaczyłem w poradniku jak powinno się je poprawnie montować do płytki drukowanej. O przenoszeniu cyny na grocie nie było mowy :) Chciałem to tylko uściślić, ponieważ widzę, że ten temat poruszałeś już kilkukrotnie w tym wątku.

    Masz może jakiś pomysł aby ten poradnik usprawnić, albo sprawić aby stał się bardziej przydatny? Może ktoś chciałby coś do niego dopisać? Nowy rozdział? SMD?? Pamiętajcie, że ma to być poradnik dla początkujących. BGA raczej odpada ;)

    Pozdrawiam,
    mav