Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
OptexOptex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Sposób na uciszenie hałaśliwych psów

zasoby 22 Sty 2005 13:05 178286 76
  • #31
    andreos22
    Poziom 2  
    Mam b. duży problem z psami ,które upodobały sobie łamanie się
    pod moim balkonem .Zasadziłem sosny kalifornijskie non stop
    psy podlewają je i nie chcą rosnąć.
    Proszę o pomoc bo problem dla mnie duży.
    Chiałbym odstraszać psy jakimś skutecznym generatorem fal. Elektroniki
    nie obczajam z zawodu mechanikiem .
    Proszę o jakiegoś gotowca ,który pomoże .

    gg 4745318
  • OptexOptex
  • #32
    End
    Poziom 29  
    Ale wjechaliście na te psy to moc :(
    Owszem mam "dogo fobię" ale ze względu na to że pogryzł mie pies.
    Noszę gaz na takie agresory bo jeden chciał mi ścięgno z nogi wyrwać...
    Czy projekt miał być "Cicho Pies"? czy "pozabijajmy psy, bo "łamią" się gdze im sie podoba"?
    Pis to pies...nie człowiek, choć ludzie coraz częściej zachowują się jak zwierzęta.
    P.S. dobra metoda na szczekającego psa sąsiada....podrzucac mu coś na zajęcie ;)
    Albo kupić sobie tzw. "stopery" i problem z głowy można spać ;)
  • #33
    dzej_dzej
    Poziom 2  
    witam

    ja tez mam maly problemik z peiskami sasiada , bo on ma ich 9 , i niby mi nie przeszkadzaja , jest problem tylko kiedy w promieniu 1km jedzie cos na sygnale (np policja) , wtedy jest koszmar wszystkie 9 psow zaczyna wyc przez okolo 3-5 minut , i wtedy mialbym ochote cos im zrobi ... ale na tym sie konczy i szczerze mowiac nie wiem czy zdecyduje sie na jakas elektronike wspomagajaca ;) ,

    pozdrawiam
  • #34
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Jeżeli tam nie jesteś cały czas, to może na czas nieobecności puszczać na wzmacniaczu
    jakiś taki dźwięk, na który by reagowały, z dość dużą częstotliwością - np. co 10 minut?
    Może jak tak będą wyły prawie na okrągło przez kilka godzin dziennie to im się znudzi?

    Albo... to chyba będzie lepiej: metoda stopniowego znieczulania - puszczać
    taki dźwięk, na jaki one reagują, ale na tyle słaby, by nie zareagowały,
    i stopniowo podnosić poziom; jak zareagują, to znaczy że jeszcze był
    za wysoki, że za szybko był podnoszony; w końcu powinny się przyzwyczaić
    tak, że w ogóle przestaną reagować na takie dźwięki, i będzie spokój.

    Pierwszy sposób to niestety byłoby ryzyko, że psy znerwicują się na tyle,
    że zaczą wyć i bez sygnału, a to byłoby zdecydowanie niepożądane...
  • #35
    chwali
    Poziom 16  
    czytam wasze wypowiedzi i az mnie serce sciska co wy robicie....ktos z was napisal "ze moze wywolac agresje" inny ze psa "szlag trafi".....
    ludzie tu problemem jest Sąsiad! nie pies!
    sam mam psa i nie wyobrazam sobie robic zwierzetom tak wspanialym jak psy takich męk. Tu trzeba sąsiada "wypłoszyc" albo nauczyc go jak obchodzi sie z psami!
    mam dobermanke i uwierzcie ze potradi szczeknąć ale jak nie ma nikogo przez 8h to ona spi...a na pewno nie szczeka ani nie przeszkadza....
    zamiast znęcać sie nad niewinnymi stworzeniami dajcie sąsiadowi maly poradnik jak wychowac psa....
    pozdrawiam
  • OptexOptex
  • #36
    Wojciech_
    Poziom 11  
    siema
    jestem za odstraszaczem dzwiękowym ale czy nie można by było urzyć klaksonów z samochodu lub czegoś podobnego.

    P.S. mam problem w wakacjach na wsi ze szpakami przy czereśniach..
    Wojciech_
  • #37
    Mikolaj_pl
    Poziom 16  
    chwali napisał:
    zamiast znęcać się nad niewinnymi stworzeniami dajcie sąsiadowi maly poradnik jak wychowac psa....

    Jak byś mi przyniósł taki poradnik to może przez pierwsze dwa dni bym próbował czegoś psa nauczyć. Ale sam wiesz jak to jest ze starymi psami :D, dlatego nie wierze że taki poradnik coś pomoże.

    Da się coś wskórać u policji z ujadającym po nocach psie ?. Może ktoś wie o jakimś przepisie, jak by nie było cisza nocna :)

    Pozdrawiam
  • #38
    luszyn
    Poziom 11  
    Też mam prpblem tylko że z papuszkami falistymi jedna mi zdechła na jakąś chorobę, a drugą zjadł kot... :(
    jeszcze został mi pies kot i królik :) mam nadzieje że wytrzyma do końca roku;)
    pozdro 4all
  • #39
    piorek9
    Poziom 11  
    ja bym kupił kota a co do tego pomysłu z denaturatem to jest naprzwde niezły


    a co do układu na odstraszacz na psy to ta cewka co ją tżeba nawijać to nie idzie kupić nawiniętej bo niezbyt to czaje a przydało by i sie takie coś ja ktoś dzwoni do drzwi to nic a inc nie słychać przez domofon trzeba pokrzyczeć z 10s. żeby sie przymkneły :-) prosiłbym o lepsze wyjaśniene op co chodzi w tym nawijaniu bo jestem lamerem
  • #40
    saicozis
    Poziom 13  
    Te psy to tzreba było otruc i po problemie!
  • #41
    diff
    Poziom 19  
    panowie czepianie się psów /ze są psami/to wygląda na łatwiznę-winny jest człowiek i tego nie zmienicie petardami-należy mieć świadomość żeniektóre psy nie obawiają się huku ale zapamiętają skojarzą z człowiekiem sylwetką itd. różne są koleje losu piesek może ważyć60kg iczym skończy się spotkanie nawet jak będzie w kagańcu?-znów winny będzie zwierzak. A brudzenie i niesprzątanie musimy się tego nauczyć-po stopieniu sniegu wyraznie widać wiele psich.... oraz innych "ciekawych "smieci
  • #42
    greg095
    Poziom 15  
    proponuję poszukać środków zapachowych , ponoć powstrzymują psy od zasuszania krzewów . A zamiast petard i klaksonów generator na 555 z głośniczkiem piezo 40kHz - dla człowieka niesłyszalne dla psa na tyle nieprzyjemne że podwija ogon [jeśli go ma] . Straszenia "osobistego" psów nie polecam - bestie są pamiętliwe . "straszaki" 40kHz mieli na stanie inkasenci ponoć działały na tyle skutecznie że po paru wizytach pies uciekał na sam widok tego człowieka . co do gołębi to nie wiem jak z ich "przewodnością " ale ja przyłorzyłem policzek do anteny stojąc na blaszanym dachu - grzebie niemiłosiernie ,tak więc polecam eksperyment z energią wolnodostępną [ na blaszanym dach ładunek jest dość pokażny]
  • #43
    piorek9
    Poziom 11  
    A CO Z TĄ CEWKĄ IDZIE JĄ KUPIC BEZ NAWIJANIA????? A JAK NIE TO NIECH MI KTOŚ WYJAŚNI O CO W TYM CHODZI
  • #44
    m.janusz
    Poziom 10  
    Witam wszystkich z takimi samymi problemami jak nie mile widziane koty sąsiada na mojej działce.
    Jestem za ich odstraszanie, ale bardziej to bym polecał opracowanie jakiegoś generatora (może wysokiego napięcia )dla takich hodowców psów i kotów tylko po to by było ich bardzo dużo na osiedlu i robiłyby dużo hałasu jak przejdzie obok człowiek lub inny piesek nawet z panem. Generator powinien trzepać takiego gościa 3 razy dziennie po 5 min.
    A do rzeczy, rozumiem wszystkich, którzy opisują swoje problemy ze zwierzętami.
    Mój problem to koty, teraz, gdy zaczynają wyrastać nowe roślinki to jest plaga kopców z łajnem kocim i zarazem wyrwanymi roślinami. Niektóre miejsca obłożyłem siatką stalową o małym oczku, to przeniosły się pod czterometrową srebrną choinkę a smród jest nie do wytrzymania jak przygrzeje słońce, tuje zrobiły się brązowe od ich olejków eterycznych, zaczęły także pryskać na drzwi wejściowe. Jest to naprawdę problem. Naliczyłem na dachu garażu tego sąsiada 28szt dorodnych kotów a wtym roku za miesiąc będzie ich, co najmniej o połowę więcej. Psów ma trzy w klatkach a cztery biegają luzem i nauczyły się przeskakiwać przez płot.
    Budzą mnie nawet w nocy szczekaniem.
    Robię jeden z generatorów proponowanych przez Was Panowie, dam znać jak to wyszło. Podłączę generator do czujki ruchu.
    Janusz
  • #45
    And!
    Admin grupy Projektowanie
    Koty boją się wody, i to bardzo, tam gdzie są zraszacze niema kotów, co ciekawe pamiętają dość długo taki nagły prysznic i potem omijają miejsce szerokim kołem.

    Koty można odciągnąć od jednego miejsca na drugie przy pomocy waleriany,
    to drugie miejsce zostanie całkowicie anihilowane kocimi smrodami.

    Koty panicznie boją się nagłych nieznanych im głośnych dźwięków (np odgłos uderzenia w blachę, terkotanie itp) jak usłyszą to dostają kręćka i lecą na oślep niewiadomo gdzie.

    I jeszcze jedno (nie działa na te grube i leniwe, ew wykastrowane) umieszczenie ruchomego przedmiotu na wysokim słupie maszcie itp powoduje że gromadzi się zgraja kotów obserwujących ten przedmiot.

    To tyle z kociego behawioryzmu :)

    Trzeba by jeszcze przetestować niskie częstotliwości ( również odtwarzane pod ziemią ) oraz ultradźwięki.
  • #47
    mati005
    Poziom 12  
    Witam
    Widzę że są tu jak narazie dwa tematy psy i gołembie.Ale ja szukam czegoś na ludzi, bo u mnie problemem jest sąsiad a nie jego pies.
  • #48
    ANFO
    Poziom 11  
    Dokładnie, to sąsiad jest problemem! Problem został zgłoszony na policje, prokurature, ale jak narazie bez rezultatu. Z opieki nad zwierzętami napisali ze psy maja prawo do wygłaszania własnych poglądów (absurd), ludzie nie moga spac po nocach, a w dzien normalnie rozmawiać!!!

    Mysle ze najpierw sprwadze to z komputerem, które czestotliwości sa najskuteczniejsze a puźniej zabiore sie za budowe odpowiedniego układu.
    Życze wszystkim powodzenia!
  • #49
    nowypik
    Poziom 2  
    Nawiązując do tematu prezentuję scan artykułu z Nowego Elektronika. Układu jeszcze nie robiłem, ale uważam że podstawą skuteczności jest odpowiedni przetwornik ultradźwiękowy. Jeśli artykuł wzbudzi zainteresowanie za kilka dni zamieszczę wzór płytki w formacie protela (lub w pdf bezpośrednio do wydruku). Ostatnio przetwstowałem wykonywanie płytek na papierze termo+ (dość tani !!!). Polecam, płytki wychodzą idealnie nawet smd, mogę wymienić się doświadczeniami.
  • #50
    ANFO
    Poziom 11  
    Kupilem sobie tego kita zlutowalem i niby działa ale mam z nim kilka problemów:
    1. Bateria 9V siada po kilkunastu sekundach działąnia.
    2. zakres regulacji zaczyna sie od kilkuset Hz (czy tak powinno byc?) max. nie sprawdzilem bo mi oscyloskop tego nie wylapuje (k. dżwiekowa)
    3.Po co 2 oddzielnie regulowane przetworniki?
    Dzieki!

    Sprawdzilem uklad jak narazie na 1 psie, bez efektu ale moze to winazłego nastrojenia czestotliwosci.
    Pozdro.
  • #51
    nowypik
    Poziom 2  
    Nie robiłem jeszcze tego układu,ale z tego co wiem czestotliwość ustawiona musi być około 40 kHz bo zastosowane tu przetworniki emitują ultradźwięki tylko dla tej częstotliwości. Jeśli ta częstotliwość będzie się znacznie różnić stuteczność wysyłania ultradźwięków będzie mała
  • #52
    Wampir
    Poziom 2  
    nie znam sie ani na elektryce ani na elektronice wieć pytam kto i za ile zrobi mi pożadny układ odstraszajacy psy, działający w promieniu np. 30 m ... nie musi działać dookólnie ale może sektorowo, wycinek dajmy na to 140* ... i ma mieć moc, zeby kundle mojego sąsiada idioty w końcu dały mi żyć ...

    sam do niedawna miałem psa - mieszańca owczarka kaukazkiego i niemieckiego, niestety zdechł bo był chory na raka ... nie było z nim problemów ... chodził sobie przez wiele lat po działce, całe noce i jesl izaszczekał razna 3 miesiace to był cud ... jak jakiś pijak wszedł na działke, albo złodzieje próbowali ukraść samochów (w tych momentac hakurat byłz zamknięty w kojcu 16 m2, nie mógł interweniować to szczekał).

    nie mam nic przeciwko psom, lubie je bo mialem juz kilka, ten który zdechł był 3 już i nigdy nie było problemów z jaką kolwiek uciązliwością dla sąsiadów ...

    ojciec miał też gołębie dokąd żył i z teg oco wiem, gołębie nei siadają na cudze dachy, nie łazą p ocudzych podwórkach, nie srajagdzie popadnie - jeśłi tylk odaje sieim jeść i pić tyle ile potrzebują ... tylko gołębie głodne mogą być uciązliwe dla sąsiadów ... zaden hodowlany gołąb przyzwyczajony do własnego gołębnika, własciciela i karmienia o stałych porach nie bedzie niczego szukał na cudzych posesjach i tyle ...

    sytuacja sąsiadem i psami:

    od mniej wiecej 3 lat nie da się normalnie mieszkać w moim domu, sąsiad - dla mnie idiota - na działkę 500m 2 zwiózł sobie 3 psy, kundle ze schroniska - nie wiem po co? świat ratowac chciał nie mając do tego warunków?

    psy całymi dniami biegają po posesji od jednego płotu do drugiego, szczekaja jak chore psychicznie, ujadają na kazdego kto przechodzi chodnikiem nieważne ze przechodzi np. po drugiej stronie ulicy - nic sie nie liczy, jest tylko jeden wielki jazgot od 7 rano do czasem 23 ... nic nie mozna robić, nawet zamykanie okien nic nie daje, nie można się uczyć, mysłeć, ogladać tV, słychać muzyki ...

    sąsaid na uwagi na temat psów zupelnie nie reaguje gdyż uwaza, ze psy maja prawo sie wybiegaći wyszczekac, wazne sa tylko prawa psów a prawa sasiadów nic nie znaczą - zaden z sąsiadów nie ma prawa do niczego ... żeb ysieuczyćczegokolwiek musze wchodzic do piwnicy, zakladać stopery .. zeby posiedziec przy komputerze lub ksiazce to samo ... nie jestem w stanie juz tak dluzej życ ...

    prosi się i błaga, zeby sasiad wychodził na spacery z psami - nie wyjdzie bo nie ma czasu ... pytania o to po co Panu 3 psy na 500 m działce są kwitowane głupimi usmieszkami i pytaiami w stylu "a co t ocie obchodzi ile ja mam psów, mogę mieć i 30" - potem jest tylko głupi smiech ...

    te psy sa po prost uzdziczałe,nie znaja nikogo poza domownikami sąsiada, reaguja agresja na kazdego przechodnia, broną własnego terenu ... jak tu mieszkam jeszcze sie nie zdarzylo, zeby sasiad choc raz wyszedl z którymś na spacer .. dla mnie to zwykły prymityw i tłuk i nic wiecej ...

    zrobię wszystko żeby sie tych kundli pozbyć bo mam prawo do życia, jesli ktos mnie nie szanuje to nie mam obowiązku szanować jego, nie życzę sobie ciągłego jazgotu ... nie masz warunków do trzymania psów to nie masz prawa go mieć ...

    posiadanie psa to obowiązek i przywilej a nie bezwzględne prawo, chce zeby moje dzieci mogły funkcjonować normalnie w obrębie mojej posesji a nie przychodziły z płaczem, że znów nie mogą się uczyc bo znów szczekaja psy ...

    nie chce sie posówać do metod bestialskich, nie chce strzelaćd otych kundli z wiatrówki gwintowanej albo procy która ma tak duza siłę uderzenia, że 10mm kulką metalową rozbija cegłę, nie chcę ich truć, podrzucać im kiełbas z petardą w środku .. takie rady włąsnie dostaję od znajomych i sąsiadów mieszkajacych odrobinę dalej ...

    ale chyba nie bede mial wyjscia bo nei chce, zeby moje dzieci nie mogly sie uczyć przez jakiegos idiotę a kolejnych 3 lat w ich zyciu nie zmarnuję, zrobie wszystko zeby zapewnic mojej rodzinie bezpieczeństwo i spokój, jesli mam wybierać dzieci albo psy to chyba oczywiste jest c owybiorę ... dość dlugo bo 3 lata zwlekalem i szedlem na kompromis, próbowalem sytuacje tolerować ale juz nie zamierzam, postanowilem problem wyeliminować calkowicie - bo przeciez mam obowiazek dlac tylk oo siebie i wlasna rodzine a nie cudze psy - skoro sasiadowi nei zalezy na psach i nei ma dla nic hczasu to czem uto mnie ma zalezeć i czem uto ja mam z ich powodu czas marnować?

    prosze o pomoc w definitywnym rozwiazaniu mojego problemu, bez wzgledu na konieczne srodki ...
  • #53
    Mr.Macki
    Poziom 16  
    jayo napisał:
    Ja jeżdze co roku na biwak koło lasu i w nocy różne ciekawe "rzeczy" wychodza z tego lasu na polane gdzie nocujemy. w związku z tym mam prośbę : mógłby ktoś podać jakiś schemat na "odstraszacz na wszystko"- komary, lisy, krety, gołębie, wilkołaki, niedźiwedzie i inne:)
    (straszak na krety to użyłbym na działce).
    Nie musi być to bardzo mocne (przeciez nie chce wypłoszyć całego lasu-tylko z polany)
    Jeśli to za dużo roboty to chociaż prosiłbym o częstotliwości przy których dany typ zwierząt ucieka.


    :arrow: Krótko mówiąc - chcesz WYPĘDZAĆ ZWIERZĘTA Z LASU ;)
    Mi sie wydaje, że jadąc na biwak - jedziemy obcować z naturą. Tak czy nie?
    Więc po cholere chcesz tą "naturę" odstraszać??? Kompletnie nielogiczne.
    Już pomijam sam fakt, że to Ty jesteś "gościem" u tych zwierzaków w lesie a nie one u Ciebie . To tak jak by pojechać do kogoś i chcieć go wypędzić na czas pobytu z jego własnego domu.
    Moja opinia tu jest taka, że jak boisz się kontaktu ze zwierzętami - to jedź sobie na działkę lub lub do jakiegoś ogrodzonego ośrodka z domkami campingowymi.
    Z cały szacunkiem, ale trochę pomyślunku, ludzie!
  • #54
    hefaj1985
    Poziom 2  
    Bede robił na dniach takie urządzonko opisze póżniej jak zadziałało
  • #55
    fire28
    Poziom 1  
    Panowie ja mam podobny problem z moim psem. Moja suka jest nerwowa i ma głupi nawyk. Gdy zabieram ją do samochodu i jadę nadziałkę, czy jedziemy gdziekolwiek samochodem, ona szczeka bez przerwy. Z początku myślałem, że z radości, ale teraz ona ma taki nawyk. Pytanie - jak ją tego oduczyć. Po przeczytaniupostów pomyślałem o wykorzystaniu odtwarzacza CD. Pies jest zapakowany w odpowiednio przygotowanym bagażniku /pasy/. Tam znajdują się też dwa głośniki. Jak to wykorzystać? Nagrać płytę i odtwarzać w czasie jazdy?
    Proszę o pomoc - na elektronice i akustyce się nie znam, ale mam znajomych, którzy mogliby mi pomóc.
  • #56
    Wampir
    Poziom 2  
    fire28:

    mam wrażenie, że jesteś upośledzony umyslowo :)

    jak Ty chcesz psa na powierzchni obejmującej wnętrze samochodu odstraszyc i gdzie on ma uciec? oknem? a moze chcesz zeby dostal szalu i zaczal gryźć wszystkich w samochodzie? ludzie bez wyobraźni mnie przerazają - takie urzadzenie jest po to coby zwierze uciekło i przenioslo sie ze szczekaniem w jak najdalszy rejon od naszego plotu a nie do leczenie psich nerwic ...

    lepiej zapewnij psu poczucie bezpieczenstwa, daj jej jakiegos tabsa na uspokojenie, weterynarz bedzie wiedzial jakiegoś ...

    sposób: poswiecic psu 2 tygodnie i ciagle z nim jezdzic samochodem, najlepiej ty w funkcji pasazera - a w czasie takiej jazdy bawić sie z psem, glaskać go ... nie ma innego sposobu niz taki kiedy pies poczuje sie bezpiecznie i przywyknie do niedobrych dla niego bodźców ...
  • #57
    dex
    Poziom 27  
    fire28: Pies moze się cieszyć, mój tez tak ma jak np widzi że biore rower a z reguły z moim ojcem lata do sklepu czy kiosku. ale to chwile i przestanie jak odjade.

    Pies w aucie powinien mieć otwarte troche okno tak by mógł tam wsadzic pyska i sobie oddychać
  • #58
    kelahcim6
    Poziom 10  
    Ja mam rade co do sasiadow. Mialem sasiadow pode mna ktorzy chodzili w chodakach od 5 rano po panelach podlogowych. Kiedys sie tak wk(zdenerwowalem) ze kupilem chodaki i skakalem po podlodze caly dzien :D(wiem ze glupie) ale bardzo skuteczne :) oduczyli sie w jeden dzien :) moze poprostu postawic glosniki na zewnatrz i poscic na fula? moze sasiadowi zacznie przeszkadzac i wtedy mozna powiedziec cos za cos?
  • #59
    boros222
    Poziom 2  
    Witam,
    jest tak, ze czasem wszyscy gonimy w jednym kierunku...
    Proszę zaopatrzyć się najpierw w gwizdek odstraszający psy. Gwizdek dęty. Dzięki niemu można się przekonać czy te psy zareagują. Jeżeli podziała, to wystarczy dokupić kolejnych 10 i ustawić wzdłuż płotu. Gwizdki połączyć równolegle przewodem powietrznym i zasilić powietrzem. Będzie to wymagało kalibracji ciśnienia na początku, ale powinno pomóc.
    Słyszałem, że pomimo, że nie słyszymy ultradzwięków, to stałe przebywanie w ich obecności może powoddować dyskomfort. W tym wypadku proponuję elektrozawór i sterowanie instalacją czujką ruchu (stosowaną do instalacji alarmowych) ustawioną na posesję sąsiada.

    Czasem ordynarne rozwiązania są skuteczne.

    PS: jeżeli nie zadziała, to można rozwiązać sprawę kupując codzień dużą ilość odpadów mięsnym i utuczenie psiaków. Otyłe nie będą miały tyle sprawności ;)

    Pozdrawiam,
    Kris
  • #60
    lord_blaha
    Poziom 33  
    fire28 napisał:
    Gdy zabieram ją do samochodu i jadę nadziałkę, czy jedziemy gdziekolwiek samochodem, ona szczeka bez przerwy. Z początku myślałem, że z radości, ale teraz ona ma taki nawyk. Pytanie - jak ją tego oduczyć.

    Pomyslałeś nad ciasnym kagańcem, takim skórzanym? Zamkniesz jej pysk i nie bedzie szczekać, po kilku razach powinna sie nauczyć...