Sprawa sie ma tak kupiłem auto w 2004 r ma 2,4 V6 Benzyna + LPG
w 2005r miałem nim dzwona ( Wypadek ) urwało mi pół maski zrobili mi w salonie wszystko w tym roku skończyła mi sie gwarancja i zaczęły sie schody...
Najpierw zaczął mi silnik nie równo chodzić na Gazie ale na benzynie wszystko chodziło OK ( pojechałem do Gaziarzy i przeczyścili ) dalej nierówno chodzi na gazie ale mniej jest to mało wyczówalne... stwierdziłem ze sprzedam auto póki jeszcze jest OK
ostatnio jadę sobie samochodem i zaświeciły mi światła migaczy po obu stronach na stale... i włącznik awaryjnych zaczął świecić ( tak jak by sie cos w nim zawiesiło... po chwili wszystko wróciło do normy ale niestety po jakimś czasie znów sie to zdarzyło i teraz tak sie dzieje co jakiś czas w serwisie powiedzieli ze jest jakieś zwarcie ale boje sie pojechać do serwisu bo mogę zawału odstać jak dostanę fakturę...
dzisiaj zaświeciła mi sie lampka ze mam za mało oleju sprawdziłem miałem polowe dolałem lampka nie zgasła
i dzisiaj wieczorkiem zaświeciła mi sie kontrolka od ładowania samochodu ale wszystko jest OK z ładowaniem ( sprawdziłem u osób od akumulatorów i alternatorów )
NIESTETY TO NIE KONIEC...
przed 20 min odprowadziłem auto na parking i zamknąłem auto z pilota ( kluczyka ) zamknął sie centralny przyciskam pilot od alarmu a tu LIPA!!! nie włączył sie juz alarm
Zaczyna sie sypać elektryka co może mu sie dziać???
Proszę o pomoc i nie pisanie debilnych postów i rad... Proszę o konkrety...
Dziękuje Marek...
w 2005r miałem nim dzwona ( Wypadek ) urwało mi pół maski zrobili mi w salonie wszystko w tym roku skończyła mi sie gwarancja i zaczęły sie schody...
Najpierw zaczął mi silnik nie równo chodzić na Gazie ale na benzynie wszystko chodziło OK ( pojechałem do Gaziarzy i przeczyścili ) dalej nierówno chodzi na gazie ale mniej jest to mało wyczówalne... stwierdziłem ze sprzedam auto póki jeszcze jest OK
ostatnio jadę sobie samochodem i zaświeciły mi światła migaczy po obu stronach na stale... i włącznik awaryjnych zaczął świecić ( tak jak by sie cos w nim zawiesiło... po chwili wszystko wróciło do normy ale niestety po jakimś czasie znów sie to zdarzyło i teraz tak sie dzieje co jakiś czas w serwisie powiedzieli ze jest jakieś zwarcie ale boje sie pojechać do serwisu bo mogę zawału odstać jak dostanę fakturę...
dzisiaj zaświeciła mi sie lampka ze mam za mało oleju sprawdziłem miałem polowe dolałem lampka nie zgasła
i dzisiaj wieczorkiem zaświeciła mi sie kontrolka od ładowania samochodu ale wszystko jest OK z ładowaniem ( sprawdziłem u osób od akumulatorów i alternatorów )
NIESTETY TO NIE KONIEC...
przed 20 min odprowadziłem auto na parking i zamknąłem auto z pilota ( kluczyka ) zamknął sie centralny przyciskam pilot od alarmu a tu LIPA!!! nie włączył sie juz alarm
Zaczyna sie sypać elektryka co może mu sie dziać???
Proszę o pomoc i nie pisanie debilnych postów i rad... Proszę o konkrety...
Dziękuje Marek...
