Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Na światłach przez cały rok!

niko123 14 May 2008 12:11 10670 107
  • #61
    revolt
    Level 34  
    Jak dla mnie wystarczy mi moje subiektywne odczucie. Cyferek mi nie trzeba. A płacić trzeba- chce się mieć samochód to trzeba się liczyć z kosztami niestety.
  • #62
    _jta_
    Electronics specialist
    Pamiętam, że dawno temu (ponad 30, może i ponad 40 lat) pisano, że samochody pomalowane
    na kolory takie jak jaskrawoczerwony, czy pomarańczowy, mają mniejszą częstotliwość wypadków
    - ktoś zrobił badania: zebrał statystyki wypadków, policzył ile jest jakiego koloru, i tak mu wyszło.

    Hm... a jakby tak namalować pasek farbą fluorescencyjną, to i czarny samochów "rzuci się w oczy".
  • #63
    Tommy82
    Level 41  
    jeśli komuś wystarczy subiektywne odczucie to nie mam nic przeciwko niech jeździ na światłach ale to nie jest argument przeciwko danym obiektywnym, bo ktos inny subiektywnie uwaza ze zapalne swiatla nie poprawiaja widoczności.

    Niestety to co teraz napisze pewnie sie kilku osoba nie spodoba ale co tam.

    Jazda samochodem niesie ze sobą realne niebezpieczeństwo jak chodzenie po dżungli w boso czy wspinaczka wysokogórska czy co tam sie komu widzi.
    Istnieje coś takiego jak prawdopodobieństwo. Nie wiadomo czemu nie wiadomo po co czasem ludzie giną na drodze w ten czy inny sposób problem polega na tym ze to jest nieodłączna cześć komunikacji samochodowej.
    należy zaakceptować fakt i pogodzić sie z tym ze jutro nie wiadomo czemu mogę to być akurat ja (I nie zmienia tego żadne światła pasy strefy zgniotu czy poduszki) a nie szukać jakiś fetyszy typu wspomniane zapalone światła, bo to i tak niewiele pomoże najwyżej zamiast kowalskiego zginie nowak.

    Jest wiele innych miejsc w których można by zwiększyć bezpieczeństwo chociażby budując drogi, a nie szukać tematów zastępczych z dziedziny bezpieczeństwa pod tytułem światła.

    To czy światła wpływają na widoczność jest kwestią drugorzędną. Istotne jest to czy zwiększenie widoczności wpłynęło na zwiększenie bezpieczeństwa . No bo taki był sens tego przepisu.

    Jedno jest pewne przepis spowodował wzrost zużycia paliwa (nie wiem gdzie są teraz ekolodzy może pora z drzew poschodzić) proponuje mały eksperyment wyliczyć ile wam tam to auto spala więcej na 100 km i spalić taka ilość paliwa w zamkniętym pomieszczaniu. Idąc tym torem dalej czy ktoś zna statystyki o ile zwiększył ten przepis wpływy budżetu z tytułu akcyzy? Bo mogly by sie okazac ciekawe.

    Wprowadzając ten przepis podawano nam za wzór Skandynawie tylko ze oni już dochodzą do wniosku ze to nic nie daje.
  • #64
    Lechu_AF1
    Level 15  
    Zacytuje wam za INTERIA.PL statystyki z badań przeprowadzonych nad problemem włączonych świateł mijania przez cały rok:

    Pierwszy gwóźdź do trumny tego durnego pomysłu:
    Quote:
    "Niestety życie nie potwierdziło tej tezy. Zgodnie bowiem z danymi Pana Ministerstwa w roku 2007 - pomimo obowiązku używania świateł - wydarzyło się więcej wypadków niż w roku 2006, w tym przede wszystkim więcej zderzeń czołowych pojazdów. Dane te potwierdzają również eksperci Stowarzyszenia Rzeczoznawców Techniki Samochodowej i Ruchu Drogowego"

    Jak widać wzrost bezpieczeństwa to MIT!

    Druga sprawa - spalanie paliwa i zanieczyszczenie środowiska:
    Quote:
    "Same koszty wzrostu zużytego paliwa w ciągu roku przez zarejestrowane w Polsce samochody - poruszające się z włączonymi światłami mijania w ciągu dnia - to kwota co najmniej 650 milionów złotych - napisał poseł.

    "Ponadto należy również uwzględnić 70 mln samochodów jeżdżących tranzytem około tysiąca kilometrów, co daje kolejne co najmniej 1,5 mld zł. Tak więc w sumie z tego tytułu przepis ten kosztuje rocznie użytkowników pojazdów ok. 2 mld zł"

    To są kolejne 2 miliardy złotych rocznie wykradane z kieszeni Polaków! Z naszych kieszeni - i mojej i Twojej! I to bez sensu bo jak widać nie przynosi to żadnych efektów. Te pienądze dostaną prościutko do swojej kieszeni BP, Shell, Elf, Exxon, a nawet właściele Orlenu. Tak jakby JUŻ zarabiali mało (notabene ORLEN znowu podnosi ceny paliw).

    A teraz degradacja środowiska:
    Quote:
    Całoroczna jazda na włączonych światłach mijania oznacza zwiększenie zanieczyszczenia środowiska. Wzrost emisji dwutlenku węgla z tego powodu - po uwzględnieniu przejazdów tranzytowych - to aż 450 tys. ton

    Z roku na rok kurczą się czapy lodowe na biegunach. W tym roku, w Polsce zima trwała chyba tylko 2 tygodnie zamiast normalnych 2 miesięcy!


    Wniosek jest chyba jasny - jedynymi ludźmi którzy zyskali na tym beznadziejnym przepisie są Wielkie koncerny naftowe które szukają dodaktowych sposobów aby wydobyć z nas nasze pieniądze i konglomerat przemysłowy np. Philips, General Electrics itp. To oni produkują najwięcej żarówek - w Polsce jeździ 14 mln samochodów osobowych, nie licząć kilkudziesięciu milionów TiRów, wliczają się w to nawet autobusy, traktory i motocykle. Wiecie jaki to jest ogromny tort pieniędzy do zebrania?!
    Czemu polscy parlamentarzyści tak się ugieli pod naporem tego lobby? Ile dostali łapówek że wprowadzili tak szkodliwy dla środowiska i mojej (i waszej też!) kieszeni przepis?!
  • #65
    MiL999
    Level 26  
    Tommy82 masz całkowitą rację.
    Mam wrażenie że nasi ustawodawcy małpio naśladują innych nie zastanawiając się samemu nawet przez chwilę.
  • #66
    wzagra
    Level 33  
    A zastanowiliście się jak bardzo wzrosła liczba pojazdów między 2006 a 2007 rokiem?
    Jak wiele osób w tym czasie zrobiło prawo jazdy?

    Najlepiej by było jakby jeździć bez świateł nawet w nocy - jaka oszczędność by była!! (Sam się spotkałem z taką sytuacją - gościu sobie wyjechał z bocznej drogi bez świateł, wieczór - na uwagę 'może byś światła włączył' padła odpowiedź 'a po co, przecież ja widzę')
  • #67
    _jta_
    Electronics specialist
    Co do wpływu dróg na bezpieczeństwo - to im lepsze drogi, im większa swoboda poruszania się,
    tym więcej poważnych wypadków - w weekendy sporo osób wyjeżdża poza Warszawę, i właśnie
    kiedy jest mniej korków (bo większość wyjechała) dochodzi do wypadków - z prostego powodu,
    w korku jedzie się w tempie wolno spacerującego inwalidy, i może być najwyżej drobna stłuczka.

    Jakby wszędzie były drogi bez utwardzonej nawierzchni, to wypadków - takich, w których by
    ginęli ludzie - nie byłoby prawie wcale. Ale chyba nikt nie ma ochoty, by były takie drogi... a już
    na pewno, żeby wszędzie były takie korki, że pieszo byłoby szybciej, niż samochodem.

    Niestety są sytuacje, na które żadne poprawianie widoczności nie pomoże - widziałem taką
    niedawno: samochód stoi na poboczu, i nagle rusza, ustawiając się w poprzek drogi, tuż przed
    właśnie nadjeżdżającym samochodem - na szczęście w tym przypadku kierowca tego
    samochodu patrząc na tego na poboczu uznał, że to ktoś nie całkiem normalny, i był już
    przygotowany, żeby szybko zacząć hamowanie - z trudem, ale zdążył się zatrzymać.
  • #68
    MiL999
    Level 26  
    Najbardziej niebezpieczne są nasze drogi i nasza mentalność i nie pomoże tu jeżdżenie na światłach, z kogutem, na klaksonie czy jeszcze inaczej. Jeżeli ktoś jest idiotą bez wyobraźni to rozbije się nawet na dużym placu.
    W tamtym roku byłem na urlopie w Dubaju i pomimo tego że jest tam bardzo duży ruch to wypadków jest dużo mniej niż w Polsce. Na przykład droga z punktu A do punktu B, ok. 100km cała oświetlona latarniami, idealnie równa. Często można spotkać samochody jeżdżące w nocy bez świateł, za co można dostać upomnienie a nie jak u nas mandat i punkty. Nie ma co porównywać Polski i Emiratów bo to dwa różne światy. Nie trzeba tak daleko sięgać bo wystarczy porównać Polskę do Niemiec. U nas niestety jak jest dziura w jezdni to bardziej opłaca się postawić znak z ograniczeniem prędkosci, obok fotoradar a dalej radiowóz do wlepiania mandatów. W ten sposób nigdy do niczego nie dojdziemy i żadna jazda na światłach nam nie pomoże.
  • #70
    adass
    Level 25  
    Co do jazdy bez świateł w nocy przy oświetleniu latarni to się też z tym spotkałem w Angli niektórzy jeździli bez świateł .
    A ci co tak stawiają na bezpieczeństwo jazdy w Polsce to dlaczego nie puszczą darmowych przejazdów dla samochodów osobowych na autostradach ?(przynajmniej na czas poprawy bez wypadkowości) tylko ŁAPĘ wyciągają po pieniądze.
    Powinien być zakaz pobierania opłat od sam. osobowych za przejazd po autostradach w Polsce przynajmniej do 2012 roku.
    Duża część kierowców omija autostrady unikając opłat i narażają w większym stopniu innych użytkowników gorszych dróg i ludność przy nich zamieszkałych.
  • #71
    modelarz81
    Level 11  
    Od dłuższego czasu szukam fachowej odpowiedzi na pytanie - Czy faktycznie jazda na włączonych światłach mijania zwiększa zużycie paliwa.
    Na przeróżnych forach internetowych powiela się to stwierdzenie.

    Uważam, że alternator ma stały opór na pasku klinowym bez względu na obciążenie elektryczne. W jaki niby sposób pobór prądu ma wpływ na zwiększenie się pola magnetycznego w alternatorze ?
  • #72
    R2M
    Level 13  
    A ja wstawiłem regulację jasności świecenia świateł i 21 watowe świecą jak 5 watowe i nikt się nie czepia, a policja jak przystawi [przyżąd to i tak mają kreskę tam gdzie ma być.
    W nocy oczywiście staram się być widoczny.:D
  • #73
    _jta_
    Electronics specialist
    :arrow: modelarz81 - odpowiedź jest (a przynajmniej kiedyś była) w podręczniku szkolnym.
    Mam nadzieję, że twoje "uważam" dotyczy tylko wpływu świateł na zużycie paliwa, i że
    nie wystąpisz jako biegły w sądzie w sprawie przeciw kierowcy oskarżonemu o kradzież
    paliwa z tej racji, że u niego zużycie wzrosło, jak mu kazali jeździć cały czas na światłach?
    Bo mogłoby to doprowadzić do skazania niewinnego... u nas to się za często zdarza.
  • #74
    niutat
    Level 36  
    modelarz81 wrote:

    Uważam, że alternator ma stały opór na pasku klinowym bez względu na obciążenie elektryczne. W jaki niby sposób pobór prądu ma wpływ na zwiększenie się pola magnetycznego w alternatorze ?


    Ha ha, marzenie energetyki.
    Proste doświadczenie; na wolnych obrotach silnika włącz światła i dokładnie posłuchaj lub zwróć uwagę na obrotomierz.
  • #75
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    Modelarz81 => a niby alternator to jest perpetum-mobile?

    Fizyki nie uczyli? Żeby uzyskać więcej energi elektrycznej , trzeba włożyć więcej mechanicznej . I kółko się zamyka . A więcej mechanicznej , to większe obciążenie silnika , a co za tym idzie większe zużycie paliwa.
  • #76
    modelarz81
    Level 11  
    Wreszcie znalazłem odpowiedź na nurtujące mnie pytanie:

    "A teraz trochę praktyki z życia alternatora: jedziemy samochodem, jest wilgotno, zaparowała tylna szyba. Włączamy więc jej ogrzewanie, czyli odbiornik prądu, dość "ciężki" pod względem poboru, bo 150 watowy. Napięcie w sieci naszego auta trochę spada, co natychmiast jest rejestrowane przez elektroniczny regulator napięcia (zwany często "reglerem"). Jest on umieszczony na tylnej ścianie alternatora. Jego zadaniem jest - jak wynika z samej nazwy - regulowanie wartości prądu płynącego w instalacji elektrycznej auta tak, by zawsze oscylowała jak najbliżej napięcia idealnego - 12 V. Tak więc w naszej przykładowej sytuacji reagując na spadek napięcia wywołany włączeniem ogrzewania tylnej szyby regler podnosi wartość prądu wzbudzenia, czyli zwiększa wydajność magnetyczną magnesu (twornika alternatora). To z kolei powoduje "popędzenie" do przemieszczania się większej ilości elektronów, a w efekcie podniesienia napięcia w instalacji do poprzedniego poziomu.

    A teraz clou wszystkiego. My prowadząc samochód z całej tej skomplikowanej i błyskawicznie przeprowadzonej operacji dostrzeżemy najwyżej lekkie wahnięcie igły obrotomierza, bo większe namagnesowanie twornika oznacza większe opory z2wiązane z jego wirowaniem wewnątrz cewki stojanu, ą więc większe obciążenie silnika. Ale skąd to tak wyraźne (choć niewielkie!) wahnięcie obrotów? Przypomnijmy sobie: wydajność przeciętnego nowoczesnego alternatora wynosi zaledwie 50 proc., ą więc aby zrównoważyć pobór prądu dostarczonego ogrzewaniu tylnej szyby - 150 W - silnik musi wytworzyć dodatkowo 300 W! 300 W to po przeliczeniu około 0,4 KM. Jest to wynik równy mocy potrzebnej na pokonanie oporuaerodynamicznego podczas jazdy z szybkością ok. 60 km/h. Takie dodatkowe wytworzenie mocy musi oczywiście kosztować, dla przeciętnego auta może ten koszt wynieść nawet i pół litra paliwa na 100 km!"

    ZA http://www.zssio.pl/dyplomy/2001/silniki/alternator.html


    W przypadku samych świateł, ITS (Instytut Transportu Samochodowego) przeprowadził badania wg których wzrost zużycia paliwa to 0,5 %
    Czyli jeśli samochód ze spalaniem rzędu 6 l w cyklu mieszanym włączy światła mijania w dzień, zużyje więcej o 30 ml / 100 km
  • #77
    niutat
    Level 36  
    Większe opory na wirniku alternatora wiążą się przede wszystkim z większym prądem płynącym przez uzwojenie stojana i większym wzajemnym oddziaływaniem pomiędzy nim a wirnikiem.
    Wirnik alternatora samochodowego nie jest twornikiem(to na marginesie).
    Regulator napięcia nie reguluje prądu w instalacji samochodu tylko w uzwojeniu wirnika przez co utrzymuje odpowiednie napięcie na wyjściu alternatora.( ok. 14,3V)
    To zgrubnie tyle uwag do kolegi modelarz81.
  • #78
    tzok
    Moderator of Cars
    :arrow: modelarz81:
    Jak się mają badania ITS do tego tekstu? Włączenie świateł to dodatkowy pobór ok 120W.

    Ile znasz samochodów które w normalnej eksploatacji w cyklu mieszanym spalają 6l benzyny na 100kM? Jeśli weźmiemy pod uwagę samochody z silnikami 1.0-1.1 to takie dodatkowe obciążenie jest sporą częścią całej mocy silnika, więc bardziej odbije się na spalaniu. Z kolei "normalne" samochody z silnikami 1.8-2.0 i większymi palą w cyklu mieszanym 10-12l/100km ale dla tych silników takie obciążenie to stosunkowo nie wiele, więc mniej to się odbije na ich spalaniu.
  • #82
    wzagra
    Level 33  
    Może przyjąłem błędne założenia, ale:
    Polonez 1,6 GLI
    moc silnika 62kW
    spalanie 10 l/100 km (optymistycznie)
    średnio rocznie przejechane 15000 km
    zużyte paliwo 1500 l
    pobór mocy przez światła 120 W
    Przy założeniu wykorzystania 100 % mocy (sci-fi) silnika, 120W na światła to 0,19 %. Zakładając liniową zależność zużycia od mocy wzrost spalania to 0,019 litra na 100 km. Roczne zużycie wzrasta o ok. 29 litrów czyli trochę więcej jak pół zbiornika.
    Z własnego doświadczenia wiem, że samochód jadący na światłach jest dużo bardziej widoczny od tego bez świateł (szczególnie w słoneczny dzień przy jeździe pod słońce, o zmroku i ;) w nocy).
    Koszt 29 l paliwa jest więc żaden biorąc pod uwagę koszt kolizji...

    Proszę o ewentualną korektę obliczeń lub założeń. Nie mniej jednak i tak nikt mnie nie przekona, że jazda na światłach nie wpływa na bezpieczeństwo o czym miałem się okazję przekonać ze dwie godziny temu.

    A wpływ na środowisko? Na pewno jest.. Koszty? Oczywiście rosną! Ale bezpieczeństwo jazdy też!
  • #83
    Futrzaczek
    Admin of Retro group
    Te 0,19% zużycia paliwa zginie w czasie choćby stania w korku czy odpalania na ssaniu. Od tej strony nie ma sie więc co zbytnio martwić. Bardziej mnie ciekawi żywot żarówek.
    Gdieś kiedyś wpadło mi w ucho, że wprowadzenie całodobowego przymusu jazdy ze światłami mijania zwiększyło liczbę wypadków. Czy ktoś jest w stanie to obalić/potwierdzić?
  • #84
    tzok
    Moderator of Cars
    Jazda na światłach w mieście na pewno nie wpływa na bezpieczeństwo ile to razy zdarzyło mi się nie zauważyć włączonego kierunkowskazu przez włączone światła mijania. Poza tym jak jadę w korku przez miasto 5km/h to co komu po tym, że mam włączone światła, to jakaś paranoja. Z kolei w nowych samochodach, mających lampy soczewkowe - w dzień włączone światła takiego samochodu są w ogóle nie widoczne...

    Nie licz 120W a ponad 200W, alternator nie ma 100% sprawności (poza tym włączenie świateł, to jeszcze oświetlenie tablicy rejestracyjnej, zegarów, konsoli środkowej/pokręteł wentylacji - w sumie jeszcze z 15-20W się uzbiera), kolejny błąd to przyjęcie jako wyjściowej mocy maksymalnej silnika, przy wykorzystywaniu non-stop mocy maksymalnej ten polonez paliłby ze 30-40l/100km. Normalnie (przy takim spalaniu jak podałeś - IMO bardzo optymistycznym, taki polonez w cyklu miejskim pali 12-15l/100km) wykorzystujesz ok 20-30% mocy maksymalnej i względem tej mocy należałoby liczyć wzrost spalania.

    Ja bym raczej proponował nakaz jazdy w kamizelkach odblaskowych dla rowerzystów i motocyklistów.
  • #85
    Tommy82
    Level 41  
    To z wypadkami jest jak najbardziej uzasadnione w słoneczny dzień zmniejsza się kontrast miedzy zapalonymi tylnymi postojówkami i włączonym stopem powoduje to najechania na tyły pojazdów. Generalnie takie najechania są raczej statystycznie mniej śmiercionośne ale rożnie bywa i generalnie zmienił stryjek siekierkę na kijek

    Ja bym dodał raczej nakaz montowanie 3 stopu. Dodatkowo jeśli jedzie więcej aut trzeci stop na odpowiedniej wysokości widać często przez samochód bezpośrednio przed nami co pozwala zaoszczędzić troszkę czasu na reakcji kierowcy na stop.

    Jeśli weźmiemy wzrost spalania i przemnożymy to przez liczbę aut w Polsce to wyjdzie nam całkiem poważna liczba rożnych syfów emitowanych w powietrze i dodatkowo całkiem wymierny wzrost pływów z tytułu akcyzy dla budżetu.
  • #86
    pipałosia
    Level 26  
    Mi tam nie żal kilku kropel paliwa i wydatku na żarówki i tak co roku wymieniam pomio że jeszcze świecą i wydaję misię że to nie taki głupi pomysł czytaj nakaz
  • #87
    tzok
    Moderator of Cars
    ...dodam, że odbłyśniki w lampach też się zużywają, zwłaszcza w starszych autach nie są przystosowane do takiego obciążenia cieplnego. Na szczęście mają ten nakaz znieść (a nawet wprowadzić zakaz używania świateł mijania od świtu do zmierzchu).
  • #88
    niutat
    Level 36  
    Tommy82, był taki program na Discovery, badano reakcję ludzkiego mózgu na zmianę obserwowanego obrazu, doszli do wniosku że jeśli światło "stop" zapali się akurat w czasie mrugnięcia oczami to człowiek w zdecydowanej większości przypadków tej zmiany nie zauważy, podawali testy dla widzów, na mnie się sprawdziło. Chodziło o wprowadzenie migającego światła stop. Mnie to dało trochę do myślenia.
  • #89
    _jta_
    Electronics specialist
    Hm... to światło lampy soczewkowej, które świeci tak, że go nie widzą ci obok, nazywa się światłem mijania?
    Nie wiem: nie dopracowali kodeksu drogowego, czy robią w samochodach światła niezgodne z przepisami?

    ---

    Tak mi przyszło do głowy - może rozsądne byłoby, żeby przepisy nie nakazywały używania świateł, ale za to
    niech każdy deklaruje przy opłacaniu ubezpieczenia, jak używa świateł - np. "zawsze jak jadę ponad 10km/h".

    Kopia deklaracji ma być pokazywana policji drogowej razem z prawem jazdy. Jak złapią, że ktoś używa świateł
    w sposób niezgodny z deklaracją - mandat (może część pieniędzy z mandatu dla firmy ubezpieczeniowej).
    I niech firmy ubezpieczeniowe ocenią, jak uzależnić stawkę ubezpieczenia od stylu używania świateł. Jeśli firma
    źle oceni - to wielu klientów będzie jeździć tak, jak firma uważa, że jest dobrze, będą wypadki, firma straci.

    To jest mechanizm samoregulujący się. Jeśli ze światłami jest bezpieczniej - firmy ubezpieczeniowe będą
    musiały wprowadzić znacznie wyższe stawki za jazdę bez świateł, i klienci będą jeździć za światłach...

    Pytanie: czy taki sam system sprawdziłby się pod względem prędkości jazdy. Czyli: możesz zapłacić wyższą
    stawkę za ubezpieczenie, i jeździć o 10km/h szybciej, niż pokazują znaki drogowe. A policja, jak sprawdzi, że
    jedziesz szybciej - sprawdza deklarację, i jak jechałeś zgodnie z deklaracją, to nie ma mandatu.

    Może tak samo z kamizelkami dla rowerzystów? Można bez kamizelki, ale wtedy ma być inne ubezpieczenie.

    ---

    Co do liczenia dodatkowego zużycia paliwa na skutek używania świateł: ktoś pisał, że sprawność alternatora
    jest 50%, można przyjąć, że włączone światła to zużycie mocy mechanicznej silnika około 300W, i dodatkowe
    zużycie paliwa około 1kW (sprawność silnika jest około 30%). To 240cal/s = 0.022g/s = 0.028ml/s. Przy obecnej
    cenie paliwa (nieco ponad 4zł/l) wyjdzie 1gr/1.5min, 40gr/h - za cały czas, przez który są włączone światła.
  • #90
    niutat
    Level 36  
    To powiązanie punktów karnych z ubezpieczeniem to niezły pomysł _jta_ Tylko obawiam się że że jak każdy rozsądny możliwy do wprowadzenia za kilkadziesiąt lat