Witam
Mam dziwny problem z zasilaczem. Oparty jest on o trafo 9 V / 1.2 A i układzik a dokładniej zakupiony taki moduł na LM 317.
Po włączeniu zasila wszelakie podłączone urządzenia, sprawdziłem prady wszystko cacy tyle że te urządzenia pod tym zasilaczem świrują. Mam 2 zasilacze, trochę inaczej złożone na LM317. Na jednym układy typu AtMega 16, czy też taki prościutki licznik na 7493, 7447, wyśw 7 seg, działają idealnie. Na tym z którym mam problem widać że są zasilane ale świrują. Na licznikach objawia się to tym że stale wyśw jest 8 , zaś w układzie z atemegą zaprogramowanym jako licznik wkółko mruga 00 zamiast liczyć, tak jakby zasilanie nie było stabline i układ się resetował. Pomiar miernikiem wskazuje idealne 5 V, pobór prądu na obu zasilaczach jest taki sam więc ten wadliwy wydala.
Siedze nad tym cały dzień i ruszyć nie moge pomóżcie
Mam dziwny problem z zasilaczem. Oparty jest on o trafo 9 V / 1.2 A i układzik a dokładniej zakupiony taki moduł na LM 317.
Po włączeniu zasila wszelakie podłączone urządzenia, sprawdziłem prady wszystko cacy tyle że te urządzenia pod tym zasilaczem świrują. Mam 2 zasilacze, trochę inaczej złożone na LM317. Na jednym układy typu AtMega 16, czy też taki prościutki licznik na 7493, 7447, wyśw 7 seg, działają idealnie. Na tym z którym mam problem widać że są zasilane ale świrują. Na licznikach objawia się to tym że stale wyśw jest 8 , zaś w układzie z atemegą zaprogramowanym jako licznik wkółko mruga 00 zamiast liczyć, tak jakby zasilanie nie było stabline i układ się resetował. Pomiar miernikiem wskazuje idealne 5 V, pobór prądu na obu zasilaczach jest taki sam więc ten wadliwy wydala.
Siedze nad tym cały dzień i ruszyć nie moge pomóżcie
