Witam!
Mam nadzieję że tutaj ktoś mi pomoże
Męczę się z projektorem AP-12 (dla jasności – jest to klasyczny projektor do wyświetlania filmów na taśmie 16mm z dźwiękiem optycznym), a konkretnie praktycznie musze go wskrzesić do działania. Już wcześniej przerabiałem nowsze projektory, ale z reguły kończyło się na nowym okablowaniu i nowym wzmacniaczu (najczęściej TDA1010a). Tu jednak sprawa jest o tyle skomplikowana że urządzenie to przystosowane jest do zasilania prądem przemiennym 50Hz o napięciu 110V. Wymiana żarówki nie jest jednak problemem – problemem jest dla mnie silnik.
W urządzeniu tym zastosowano silnik jednofazowy klatkowy o mocy 35W/110V 2700obr/min. Sam do tej pory grzebałem się jedynie z typową elektroniką a nie z silnikami więc za bardzo nie wiedziałem nawet jak to podłączyć. Z silnika wychodzą cztery przewody. Są to z pewnością dwa uzwojenia, jedno o oporności 12,8ohm, drugie 48,6ohm. Z podstawy projektora wydłubałem też jakieś ohydne kondensatory blokowe o łącznej pojemności 8 uF. Uzwojenie o WIĘKSZEJ oporności podłączyłem do źródła zasilania, a do uzwojenia o MNIEJSZEJ oporności podłączyłem szeregowo ten kondensator. Ponieważ nie miałem do dyspozycji zasilacza 110V silnik podłączyłem do sieci 230V poprzez żarówkę 75W. W tej konfiguracji silnik startuje ale nie jestem pewien czy są to optymalne warunki pracy tego silnika. Napięcie na cewce „roboczej” silnika w czasie pracy wynosi 145V, zaś podczas rozruchu 45V. Oczywiście docelowo nie będę używał żadnej żarówki, tylko muszę znaleźć inną metodę uzyskania niższego napięcia. Opcje w zasadzie są cztery: rezystor szeregowy, kondensator szeregowy, transformator bądź niezależne wtórne uzwojenie transformatora no i zasilanie autotransformatorowe z połowy uzwojenia pierwotnego transformatora. Jak dla mnie rezystor szeregowy jest raczej niekulturalnym rozwiązaniem, a niezależny trafor lub specjalne uzwojenie transformatora dosyć kłopotliwe i kosztowne. Bardziej podobało by mi się użycie szeregowego kondensatora i, wykorzystując reaktancję, ograniczenie prądu płynącego przez silnik. Nie wiem tylko jak się zabrać za obliczenie pojemności takiego kondensatora. Ostatnia możliwość to zasilanie autotransformatorowe, ale nie wiem czy uda mi się załatwić trafora do zasilania żarówki naświetlki i wzmacniacza z dzielonym uzwojeniem pierwotnym.
Podsumowując, pytania są następujące:
- czy opisany sposób podłączenia silnika jest prawidłowy
- czy jest znaczenie które uzwojenia mam „obrócić” aby uzyskać pracę silnika w przeciwnym kierunku
- jakie według Was jest optymalne rozwiązanie problemu zasilania tego silnika w projektorze
- jak obliczyć pojemność kondensatora szeregowego do zasilania silnika
Byłbym wdzięczny za sugestie.
Pozdrawiam. . .
Mam nadzieję że tutaj ktoś mi pomoże
Męczę się z projektorem AP-12 (dla jasności – jest to klasyczny projektor do wyświetlania filmów na taśmie 16mm z dźwiękiem optycznym), a konkretnie praktycznie musze go wskrzesić do działania. Już wcześniej przerabiałem nowsze projektory, ale z reguły kończyło się na nowym okablowaniu i nowym wzmacniaczu (najczęściej TDA1010a). Tu jednak sprawa jest o tyle skomplikowana że urządzenie to przystosowane jest do zasilania prądem przemiennym 50Hz o napięciu 110V. Wymiana żarówki nie jest jednak problemem – problemem jest dla mnie silnik.
W urządzeniu tym zastosowano silnik jednofazowy klatkowy o mocy 35W/110V 2700obr/min. Sam do tej pory grzebałem się jedynie z typową elektroniką a nie z silnikami więc za bardzo nie wiedziałem nawet jak to podłączyć. Z silnika wychodzą cztery przewody. Są to z pewnością dwa uzwojenia, jedno o oporności 12,8ohm, drugie 48,6ohm. Z podstawy projektora wydłubałem też jakieś ohydne kondensatory blokowe o łącznej pojemności 8 uF. Uzwojenie o WIĘKSZEJ oporności podłączyłem do źródła zasilania, a do uzwojenia o MNIEJSZEJ oporności podłączyłem szeregowo ten kondensator. Ponieważ nie miałem do dyspozycji zasilacza 110V silnik podłączyłem do sieci 230V poprzez żarówkę 75W. W tej konfiguracji silnik startuje ale nie jestem pewien czy są to optymalne warunki pracy tego silnika. Napięcie na cewce „roboczej” silnika w czasie pracy wynosi 145V, zaś podczas rozruchu 45V. Oczywiście docelowo nie będę używał żadnej żarówki, tylko muszę znaleźć inną metodę uzyskania niższego napięcia. Opcje w zasadzie są cztery: rezystor szeregowy, kondensator szeregowy, transformator bądź niezależne wtórne uzwojenie transformatora no i zasilanie autotransformatorowe z połowy uzwojenia pierwotnego transformatora. Jak dla mnie rezystor szeregowy jest raczej niekulturalnym rozwiązaniem, a niezależny trafor lub specjalne uzwojenie transformatora dosyć kłopotliwe i kosztowne. Bardziej podobało by mi się użycie szeregowego kondensatora i, wykorzystując reaktancję, ograniczenie prądu płynącego przez silnik. Nie wiem tylko jak się zabrać za obliczenie pojemności takiego kondensatora. Ostatnia możliwość to zasilanie autotransformatorowe, ale nie wiem czy uda mi się załatwić trafora do zasilania żarówki naświetlki i wzmacniacza z dzielonym uzwojeniem pierwotnym.
Podsumowując, pytania są następujące:
- czy opisany sposób podłączenia silnika jest prawidłowy
- czy jest znaczenie które uzwojenia mam „obrócić” aby uzyskać pracę silnika w przeciwnym kierunku
- jakie według Was jest optymalne rozwiązanie problemu zasilania tego silnika w projektorze
- jak obliczyć pojemność kondensatora szeregowego do zasilania silnika
Byłbym wdzięczny za sugestie.
Pozdrawiam. . .