Witam . Ostatnio po zwarciu przewodow prawy kanal zaczol mi trzeszczec charczec , dotychczas robil tak jak dluzej gralem dosc glosno to na 5 min charczal jeden kanal potem wracal do normalnosci. Ale tym razem nierozmyslnie podlaczalem kabel w trakcie grania i zwarlem przewody,bezpiecznik niezadzialal (bylo bardzo cicho i tylko na ulamek sekund zwarlem) ale kanal zaczol charczec i juz nigdy nieprzestal , z tego co znalalzem na forum to "dobrze by bylo" wymienic elektrolity i tranzysory na pionowej plytke ale niejestem pewien dlatego tutaj pisze .Moj ojciec stary elektronik popatrzyl i stwierdzil ze jakis rezystor indukcyjny jest przypalony i to moze byc powodem charczenia (ten rez jest oznaczony na plytce R528 i R526 - sa po dwa na koncowke) pozatym pare lat temu mi sie kopcilo z tego miejsca ale gral potem jescze te pare lat .Wiec pytanie dla zorientowanych
Co to moze byc ?
a i coto za rezystory bo niemoge znalezc na schemacie serwisowym z elektrody
a i coto za rezystory bo niemoge znalezc na schemacie serwisowym z elektrody