Monterr, cóż za imponująca dociekliwość!
To prawda, robią jedno i drugie. Byłem i widziałem na taśmie obok siebie Alphardy i LTC. Jiaxing to duża fabryka (ok. 3000 pracowników) a ich głównymi produktami są głośniki do telefonów zamawiane u nich przez kilku znanych producentów. Właśnie maluchy telefoniczne sprowadzam dla pewnej niemieckiej firmy. W Chinach jestem kilka razy w roku i czasem "przy okazji" odwiedzam Jiaxing Xinghui. Fabryka jak na chińskie warunki robi naprawdę imponujące wrażenie - czysto, przestronnie, ludzie mają dobre warunki pracy.
Ciekawe czy wiesz, że Jiaxing Xinghui produkuje również Hertza? W 2009 cała produkcja Hertza znajdzie się w Jiaxing. W tej chwili jest to ok. 80%.
Ponad sto marek z całego Świata robi się u nich: Amerykańce, Niemcy, Meksykanie, Hiszpanie, Angole, Belgowie... co tylko zechcesz:))
Problemem nie jest zatem to, że robi się właśnie tam ale to jaka jest kontrola jakości tego co się produkuje oraz to z czego sie produkuje. Hertz ma na miejscu stale od 3 do 5 swoich, włoskich majstro-inżynierów, którzy po prostu pilnują miejscowych, żeby robili jak trzeba. Z ciekawości pytałem jaka jest różnica w cenie w momencie wyprodukowania pomiędzy Hertzem a np. LTC i okazało się, że tylko ok 15% Hertz jest droższy.
Cena detaliczna w Polsce nie wskazuje na to. Można by pomyśleć, że skoro Hertz jest ok. trzy razy droższy to pewnie i ze trzy razy lepszy... Raczej tak nie jest. Reklama, dystrybucja, wspomniana kontrola jakości, marka, itd... Wszystko nakręca cenę.
Jeżeli cały Świat produkuje w Chinach, Indiach, Indonezji itp. to niech sobie produkują również nasze firmy takie jak LTC i Alphard. Może w niedługiej przyszłości ich produkty doczekają się kontroli jakości z prawdziwego zdarzenia. Osobiście wolę wydawać kasę u naszych niż u np. Włochów, więc będę się przyglądał. Pewne zmiany na lepsze już widać.
Pozdrawiam,
Michał