Witam,
(temat wywalony do kosza z kategorii "warsztat" - próbuję tutaj
)
kupiłem taki wyłacznik oświetlenia, który wygląda jak normalny wył. klawiszowy, ale nie ma stabilnej pozycji [zał] i [wył] tylko działa jak przycisk - naciskając i podtrzymując ten klawisz u góry, następuje stopniowe rozjaśnienie oświetlenia, naciskajac i podtrzymując u dołu - przyciemnianie. Jak jednym zdecydowanym ruchem nacisnę górę, świeci na maxa, jak dól - gaśnie bezzwłocznie.
Czy ktoś mógłby mi pomóc bo chcę go zepsuć - nie chcę żadnej zwłoki i stopniowego ściemniania lub rozjaśniania, ma być tylko zał i wył, niezależnie czy ten klawisz naciskam krótko, czy długo.
Co mam rozlutować lub przeciąć na płytce wyłącznika? Pytam poważnie.
Z góry dzięki za pomoc
Paweł
(temat wywalony do kosza z kategorii "warsztat" - próbuję tutaj
kupiłem taki wyłacznik oświetlenia, który wygląda jak normalny wył. klawiszowy, ale nie ma stabilnej pozycji [zał] i [wył] tylko działa jak przycisk - naciskając i podtrzymując ten klawisz u góry, następuje stopniowe rozjaśnienie oświetlenia, naciskajac i podtrzymując u dołu - przyciemnianie. Jak jednym zdecydowanym ruchem nacisnę górę, świeci na maxa, jak dól - gaśnie bezzwłocznie.
Czy ktoś mógłby mi pomóc bo chcę go zepsuć - nie chcę żadnej zwłoki i stopniowego ściemniania lub rozjaśniania, ma być tylko zał i wył, niezależnie czy ten klawisz naciskam krótko, czy długo.
Co mam rozlutować lub przeciąć na płytce wyłącznika? Pytam poważnie.
Z góry dzięki za pomoc
Paweł