Sprawa mocy kolumn niestety obfituje w nieporozumienia. "Moc nominalna" to jest taka moc, ktora pozwala na odtwarzanie dostarczonego sygnału SINUSOIDALNEGO ze zniekształceniami poniżej 10%. Tak stanowi NORMA, zarówno PN, jak i DIN, GOST, ASA, i co tylko jeszcze. Dostarczenie wiekszej mocy powoduje powstawanie większych zniekształceń. 10% to jest próg, wykrywany uchem. Sygnał sinus stosuje się dlatego, ze pomiar zniekształceń polega na "wycięciu" sygnału podstawowego i zmierzeniu wszystkiego, co pojawiło się "ponad to". Nie można zmierzyć zniekształceń dla innego sygnału, a zwłaszcza muzycznego.
Moc dla sygnału SINUS podaje sie jako RMS, czyli wartość skuteczną. Z tego samego wzmacniacza - jeżeli zasilimy go sygnałem prostokątnym - otrzymamy na wyjściu też prostokąt, ale napięcie RMS dla prostokąta jest 1,41 razy większe, niż dla sinusa, a moc - (również RMS) ponieważ rośnie z kwadratem napięcia - jest 2 razy większa.
Niestety, sygnał prostokątny - choć daje tak "ambitne" wyniki - nie pozwala na żadną ocenę zniekształceń wzmacniacza, i czy go przesterujemy o 10%, czy o 100% - sygnał na wyjściu jest taki sam.
Tak więc pojęcia "moc muzyczna" i "PMPO" to tylko tanie chwyty marketingowe, korzystajace z cierpliwości papieru i naiwności klientów.
To tak, jak oferowanie specjalnych szklanek dla mańkutów, lub "gwoździ do przeciwległej sciany".