Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Silnik+falownik a prędkość

El4r 01 Mar 2007 11:59 5286 19
  • #1 01 Mar 2007 11:59
    El4r
    Poziom 1  

    Witam

    Jak obliczyć maksymalną prędkość silnika elektrycznego jaką można osiągnąć używając konkretnego modelu falownika?

    Rozchodzi mi się konkretnie o takie modele:

    Silnik: Sg 56-4A firmy besel

    Falownik: CIMR-J7 (3G3JV) firmy omron

    Z góry dziękuję za pomoc

    0 19
  • #2 01 Mar 2007 14:00
    mrrudzin
    Poziom 39  

    Falownik (wg noty katalogowej) wygeneruje max częstotliwość 400 Hz.
    Silnik ma nominalnie 1400 obr/min (czyli ma dwie pary biegunów).
    Teoretycznie falownik jest stanie popędzić silnik z prędkością 8 * większą (więc 10-12 000 obr/min).
    Tyle teoria.
    W rzeczywistości silnik będzie pracował przy max 2-3 000 obr (dopuszcza sie 1,1 nn - ale nie jestem pewny) - później będziesz musiał zbierać go w promieniu kilku metrów :)
    Silnik jest zaprojektowany (wyważony, ma łożyska wytrzymujące daną prędkość) na konkretną prędkosć i nie da rady wycisnąć z niego więcej gdyż po prostu się rozleci.
    Proponuje poszukać maszyny która ma prędkość znamionową odpowiadającą Twoim wymaganiom.

    0
  • #3 01 Mar 2007 14:44
    jarek555
    Poziom 13  

    Ograniczeniem dla silnika jest tylko jego konstrukcja mechaniczna (łożyska, wyważenie, rodzaj obciążenia). Podstawową sprawą zwiększania obrotów jest wzrost prądu przy stałym momencie na wale, dlatego ze wzrostem predkości nalezy zejść z momentem obciążenia. Obroty nawet 10tys nie musza wcale rozwalać silnika.

    0
  • #4 01 Mar 2007 15:34
    sp5wcx
    Poziom 33  

    Siły odśrodkowe jednak potrafią zrobić swoje, mimo iż wirnik jest w postaci solidnej klatki.

    0
  • #5 01 Mar 2007 17:20
    mrrudzin
    Poziom 39  

    Przy wyważeniu dla prędkości 1 500 obr/min do danego przeciażenia wzrosną przy 10 000. Druga sprawa - tak jak już pisałem wyżej - łożyska. Te wytrzymujące większe prędkości obrotowe są dużo droższe.
    Niestety i jedno (wyważanie) i drugie (łożyska) kosztuje.

    0
  • #6 02 Mar 2007 00:45
    wola
    Poziom 26  

    Witam. Według mnie podstawowym ograniczeniem są "blachy" silnika .Jest podane ,że silnik ma częstotliwość 50Hz..Co prawda nie znam odpowiedzi na pytanie autora ,ale wydaje mi się ,że przekroczenie 75-100Hz będzie dla silnika zgubne. Byc może ustawienie odpowiednich parametrów znamionowych silnika w falowniku wyjaśni problem.

    0
  • #7 02 Mar 2007 07:14
    mrrudzin
    Poziom 39  

    Cytat:

    Witam. Według mnie podstawowym ograniczeniem są "blachy" silnika .Jest podane ,że silnik ma częstotliwość 50Hz..Co prawda nie znam odpowiedzi na pytanie autora ,ale wydaje mi się ,że przekroczenie 75-100Hz będzie dla silnika zgubne

    Blachy to oczywiście drugi ogranicznik. Dokładniej - straty w żelazie (czyli m.in stojanie) są proporcjonalne do kwadratu częstotliwości. Ile razy wzrosną przy zwiększeniu częstotliwości z 50 do 400Hz - polecam policzyć

    0
  • #8 02 Mar 2007 08:23
    robnar
    Poziom 14  

    ja pracuje w zakresie do 95Hz / wychodzi to z głebokości regulacji napędu maszyny / i nic się nie dzieje tyle tylko że część mechaniczna typu czop itp nie mogą mieć bicja bo po jakimś czasie polecą łożyska w silniku i to wszystko

    0
  • #9 02 Mar 2007 22:33
    Aleksander_01
    Poziom 39  

    Witam.
    Czytam te posty dotyczące prędkości - brednie do potęgi.
    Ludzie czy wiecie z jaką prędkością wiruje silnik w odkurzaczu, tzn ile wynoszą obr/min wirnika ? A jakie ma łożyska, jaki wirnik.
    Jakby jeden z drugim wiedział to nie pisałby takich głupot, jakieś szybkoobrotowe łożyska itd.
    Kiedyś z kolegą "rozkręciliśmy" silnik asynchroniczny do okolo 15000 obr/min. I co, nic się nie stało (oczywiście krótko to trwało i silnik bez obciążenia)

    Więc pytanie - ile obr/min ma silnik zwykłego domowego odkurzacza, ze zwykłymi łożyskami 608 (lub podobnymi wielkościowo i jakościowo) ?

    I drugie pytanie - co się dzieje z obrotami silnika odkurzacza gdy szczelnie zasłonimy rurę ssącą i dlaczego obroty uległy zmianie ?

    Czekam na odpowiedzi i pozdrawiam.

    0
  • #10 02 Mar 2007 23:11
    jiwaniuk
    Poziom 30  

    Aleksander_01 Czy ty w ogóle wiesz o czym piszesz? Może przedstawisz użytkownikom forum tą "korbkę", którą rozkręciłeś (pewnie ze szwagrem po kilku głębszych) ten silnik (ciekawe jaki) do takich obrotów. Co prawda zastrzegasz, że trwało to krótko (ile - sekundę może dwie) i czym zmierzyłeś te obroty.
    A teraz do rzeczy.
    Na krótko to nawet można silnik zatrzymać i się nie spali (przez kilka lub kilkanaście sekund). To samo jest możliwe przy rozpędzeniu silnika do dużych obrotów. W pierwszym przypadku silnik spali się od przegrzania uzwojeń (prąd statystyczni większy 5 do 8 razy od znamionowego). W drugim przypadku przegrzeje się i spali od prądu magnesującego. Starty w żelazie stanowią około 30 do 40% mocy znamionowje silnika i rosną z kwadratem częstotliwości ( jak już to napisał mrrudzin). Daje to (dla wzmiankowanych 400Hz) wzrost tych strat około 60 razy (może trochę mniej, bo przy dużej częstotliwości zmienią się właściwości magnetyczne żelaza). Wniosek pierwszy: tyle razy więcej mocy pójdzie na magnesowanie żelaza (czyli jakieś 15 do 20 razy więcej niż moc znamionowa silnika). Kilka sekund to wytrzyma, a jeżeli silnik jest zbudowany do pracy dorywczej to może kilkanaście sekund, a później wszystko pójdzie z dymem.
    Generalnie to nie zdązy, bo wcześnie zadziałają zabazpieczenia przetwornicy (chyba że masz przetwornicę o mocy kilkanaście razy większej niż moc sterowanego silnika) to wtedy przetwornica pozwoli spalić się silnikowi. A jeżeli zabezpieczenia w przetwornicy będą nastawione do parametrów znamionowych silnika, to oczywiście nic się nie stanie, bo po uruchomieniu wszystko stanie i tyle będzie z eksperymentu (przetwornica się wyłączy).
    Nie będę wypowiadał się na temat łożysk, bo się za bardzo na tym nie znam. Ale mówienie, że silnik w odkurzaczu ma byle jakie łożyska i mimo to się kręci bardzo szybko jest kolejną bzdurą. To że te łożyska są małe nie znaczy wcale, że są byle jakie. Są dobrane odpowiednio do obrotów przy jakich muszą pracować.
    Przy tym wszystkim pomijam sprawę momentu oporowego napędzanego urządzenia (ale oczywiście jest to bardzo ważne przy tego typu rozważaniach).
    Konkluzja:
    Aleksander_01 To ty piszesz brednie do kwadratu.

    Pozdrawiam wszystkich

    jjanek

    0
  • #11 02 Mar 2007 23:20
    wola
    Poziom 26  

    Aleksander_01 napisał:
    Witam.
    Czytam te posty dotyczące prędkości - brednie do potęgi.
    Ludzie czy wiecie z jaką prędkością wiruje silnik w odkurzaczu, tzn ile wynoszą obr/min wirnika ? A jakie ma łożyska, jaki wirnik.
    Jakby jeden z drugim wiedział to nie pisałby takich głupot, jakieś szybkoobrotowe łożyska itd.
    Kiedyś z kolegą "rozkręciliśmy" silnik asynchroniczny do okolo 15000 obr/min. I co, nic się nie stało (oczywiście krótko to trwało i silnik bez obciążenia)

    Więc pytanie - ile obr/min ma silnik zwykłego domowego odkurzacza, ze zwykłymi łożyskami 608 (lub podobnymi wielkościowo i jakościowo) ?

    I drugie pytanie - co się dzieje z obrotami silnika odkurzacza gdy szczelnie zasłonimy rurę ssącą i dlaczego obroty uległy zmianie ?

    Czekam na odpowiedzi i pozdrawiam.

    Witam
    1. Około 20000 obr/min
    2 Rosną ze względu na brak obciążenia.
    Czy jak (.... Czytam te posty dotyczące prędkości - brednie do potęgi.......) oznacza ,że silnik autora postu może pracować z częstotliwością 400Hz? Czekam na odpowiedż Pozdrawiam

    0
  • #12 02 Mar 2007 23:22
    mrrudzin
    Poziom 39  

    Cytat:

    Czytam te posty dotyczące prędkości - brednie do potęgi.

    To może kolega się wypowie na ten temat, a nie kolejny raz organizuje quiz który nic nie wnosi do tematu.



    Cytat:

    Kiedyś z kolegą "rozkręciliśmy" silnik asynchroniczny do okolo 15000 obr/min. I co, nic się nie stało (oczywiście krótko to trwało i silnik bez obciążenia)


    Silnik samochodowy również można "rozkręcić" do dużej prędkości (większej od znamionowej) - i przez chwilę nic się nie stanie. Ale po jakimś czasie nie wiadomo dla czego się zatrze.

    Łożyska niestety też mają swoją prędkość znamionową - której przekraczanie skraca ich żywotność. Myśle że dobrą analogią będzie tu izolacja chociażby uzwojeń. Ta również wytrzyma temperaturę wyższą od znamionowej - ale zwiększy się jej degradacja.

    Autor tematu raczej nie chce aby silnik pracował przez chwilę tylko długie lata więc mówienie co się komuś kiedyś udało raczej nie jest dobre.


    Gdyby było tak jak kolega pisze - nie stosowanoby chociażby łożysk magnetycznych w maszynach wysokoobrotowych.


    z sieci:
    "
    Prędkość obrotowa łożysk tocznych jest ograniczona przez dopuszczalną temperaturę pracy. Łożyska nie mogą obracać się dowolnie dużymi prędkościami obrotowymi.
    Na ogół maksymalna dopuszczalna prędkość jest ograniczona przez temperaturę roboczą łożyska, zależną od zastosowanego środka smarowego lub materiału elementów łożyska. Prędkość obrotowa, którą można osiągnąć ze względu na temperaturę roboczą, zależy od wytworzonego w łożysku ciepła tarcia.
    Obok rodzaju i wielkości łożyska, jego konstrukcji wewnętrznej, obciążenia, warunków smarowania i warunków chłodzenia na prędkość dopuszczalną łożyska mają również wpływ wykonanie koszyka, dokładność wykonania i luz wewnętrzny.
    "
    znalezione tutaj:
    http://www.coala.com.pl/oferta.htm

    Cytat:

    Jakby jeden z drugim wiedział to nie pisałby takich głupot, jakieś szybkoobrotowe łożyska itd.

    Dokłądnie wysokoobrotowe:

    http://www.lozyska.net.pl/index.php?cPath=97
    http://www.rufus.pl/?p=productsList&iCategory...C5%81o%C5%BCyska-wysokoobrotowe-(do-wrzecion)

    0
  • #13 03 Mar 2007 08:53
    Aleksander_01
    Poziom 39  

    Witam.
    Już kiedyś pisałem na podobny temat.
    A więc : łożyska "idą" te same do silnika 1450 obr i do silknika 2900 obr.
    Konstrukcja wirnika jest identyczna w obu tych silnikach. Obudowa silnika jest nieruchoma, więc w tym temacie ją pomijamy. Jedyna różnica to liczba par biegunów i związana z nią prędkość nominalna.

    Mieszkam w Kielcach i kilku moich kolegów pracuje NSK Iskra.
    Łożyska przechodzą specjalistyczne testy, a najcięższe z tych testów to testy łożysk dla lotnictwa.
    Np. lożysko montowane na wał wirnika do helikopterów rosyjskich musi wytrzymać test 24 godzin pracy na sucho (bez smaru) przy max obrotach wału (nie wiem ile wał helikoptera posiada obrotów).

    Kolega mrrudzin poruszył temat łożysk wysokoobrotowych. Tu nie istnieje jakaś konkretna granica. W swoim poście przytacza przyklady łożysk do wrzecion. A wrzeciona "kręcą" się z obrotami kilkadziesiąt tysięcy/min, a niektóre nawet ponad 100 000 obr/min.

    Nie chcę przynudzać ale 3000 obr/min dla sprawnego łożyska to naprawdę niewiele.


    O widzę że jedna osoba,Kolega Wola odpowiedział na moje pytania.
    20 000 obr/min - troszeczkę mniej, przyjmijmy że 15 000 obr/min.
    Porównajmy teraz wirniki obu maszyn, tzn silnika szeregowego i asynchrona. Jak Wam się wydaje który z nich ma bardziej zwartą konstukcję, który powinien szybciej się rozlecieć przy wysokich obrotach.

    A teraz sprawa łożysk.
    Czy do odkurzacza montowane są specjalistyczne łożyska ? NIE.
    Są to zwykłe łożyska np. 608 ZZ lub 608 RS (przypominam - kręcimy grubo ponad 10 000 obr/min). Czy któryś z Kolegów spotkał się z przypadkiem rozerwania wirnika przez sily odśrodkowe ? Odpowiem NIE.
    Czy spotkaliście się z przypadkiem uszkodzenia łożyska (uwaga : nie piszę tu o normalnym zużyciu eksploatacyjnym łożyska, gdzie wskutek zaniku smaru łożysko się zaciera, "gubi" kulki itp.
    Czy któryś z piszących niszczył kiedyś łożysko przez zgniatanie w imadle lub na prasie (żeby pękła zewnętrzna bierznia trzeba użyć naprawdę bardzo dużej siły, a łożysko nie jest w gnieździe i nie ma zamontowanego wału).

    Więc pisanie że przy wzroście obrotów z 1500 na 3000 łożyska nie wytrzymają to są brednie do kwadratu - i to mnie tak zbulwersowało.

    0
  • #14 03 Mar 2007 09:04
    wola
    Poziom 26  

    Aleksander_01 napisał:
    Witam.




    A dlaczego nikt nie odpowiedział na proste pytania dotyczące zwyklego domowego odkurzacza.


    Witam .Czy moja odpowiedż wyżej jest pomijalnie zła?

    0
  • #15 03 Mar 2007 09:23
    Aleksander_01
    Poziom 39  

    Aleksander_01 napisał:
    Witam.
    Już kiedyś pisałem na podobny temat.
    A więc : łożyska "idą" te same do silnika 1450 obr i do silknika 2900 obr.
    Konstrukcja wirnika jest identyczna w obu tych silnikach. Obudowa silnika jest nieruchoma, więc w tym temacie ją pomijamy. Jedyna różnica to liczba par biegunów i związana z nią prędkość nominalna.

    Mieszkam w Kielcach i kilku moich kolegów pracuje NSK Iskra.
    Łożyska przechodzą specjalistyczne testy, a najcięższe z tych testów to testy łożysk dla lotnictwa.
    Np. lożysko montowane na wał wirnika do helikopterów rosyjskich musi wytrzymać test 24 godzin pracy na sucho (bez smaru) przy max obrotach wału (nie wiem ile wał helikoptera posiada obrotów).

    Kolega mrrudzin poruszył temat łożysk wysokoobrotowych. Tu nie istnieje jakaś konkretna granica. W swoim poście przytacza przyklady łożysk do wrzecion. A wrzeciona "kręcą" się z obrotami kilkadziesiąt tysięcy/min, a niektóre nawet ponad 100 000 obr/min.

    Nie chcę przynudzać ale 3000 obr/min dla sprawnego łożyska to naprawdę niewiele.


    O widzę że jedna osoba,Kolega Wola odpowiedział na moje pytania.
    20 000 obr/min - troszeczkę mniej, przyjmijmy że 15 000 obr/min.
    Porównajmy teraz wirniki obu maszyn, tzn silnika szeregowego i asynchrona. Jak Wam się wydaje który z nich ma bardziej zwartą konstukcję, który powinien szybciej się rozlecieć przy wysokich obrotach.

    A teraz sprawa łożysk.
    Czy do odkurzacza montowane są specjalistyczne łożyska ? NIE.
    Są to zwykłe łożyska np. 608 ZZ lub 608 RS (przypominam - kręcimy grubo ponad 10 000 obr/min). Czy któryś z Kolegów spotkał się z przypadkiem rozerwania wirnika przez sily odśrodkowe ? Odpowiem NIE.
    Czy spotkaliście się z przypadkiem uszkodzenia łożyska (uwaga : nie piszę tu o normalnym zużyciu eksploatacyjnym łożyska, gdzie wskutek zaniku smaru łożysko się zaciera, "gubi" kulki itp.
    Czy któryś z piszących niszczył kiedyś łożysko przez zgniatanie w imadle lub na prasie (żeby pękła zewnętrzna bierznia trzeba użyć naprawdę bardzo dużej siły, a łożysko nie jest w gnieździe i nie ma zamontowanego wału).

    Więc pisanie że przy wzroście obrotów z 1500 na 3000 łożyska nie wytrzymają to są brednie do kwadratu - i to mnie tak zbulwersowało.


    Kolego Wola - przepraszam.
    Najpierw napisałem odpowiedź, potem zobaczyłem Twój post i od razu dopisałem poprawkę.
    Ten się nie myli kto nic nie robi.
    Pozdrawiam

    A już tak na marginesie - z tym odkurzaczem to niektórych doktorantów "załamują".

    0
  • #16 03 Mar 2007 17:50
    wola
    Poziom 26  

    Aleksander_01 napisał:
    Witam.



    Porównajmy teraz wirniki obu maszyn, tzn silnika szeregowego i asynchrona. Jak Wam się wydaje który z nich ma bardziej zwartą konstukcję, który powinien szybciej się rozlecieć przy wysokich obrotach.

    A teraz sprawa łożysk.
    Czy do odkurzacza montowane są specjalistyczne łożyska ? NIE.
    Są to zwykłe łożyska np. 608 ZZ lub 608 RS (przypominam - kręcimy grubo ponad 10 000 obr/min). Czy któryś z Kolegów spotkał się z przypadkiem rozerwania wirnika przez sily odśrodkowe ? Odpowiem NIE.
    Czy spotkaliście się z przypadkiem uszkodzenia łożyska (uwaga : nie piszę tu o normalnym zużyciu eksploatacyjnym łożyska, gdzie wskutek zaniku smaru łożysko się zaciera, "gubi" kulki itp.
    Czy któryś z piszących niszczył kiedyś łożysko przez zgniatanie w imadle lub na prasie (żeby pękła zewnętrzna bierznia trzeba użyć naprawdę bardzo dużej siły, a łożysko nie jest w gnieździe i nie ma zamontowanego wału).

    Więc pisanie że przy wzroście obrotów z 1500 na 3000 łożyska nie wytrzymają to są brednie do kwadratu - i to mnie tak zbulwersowało.


    Witam.Co do łozysk ,to się zgadzam z kolegą ;sam kupowałem do odkurzacza nie po symbolu a "na wymiary". I odkurzacz "chodził".
    Ale z wirnikami jest trochę inaczej;"uzwojenie" silnika klatkowego jest wytrzymalsze na siły odsrodkowe ,niż silnika szeregowego.Tylko,że my operujemy obr/min ,a powinniśmy prędkością obwodową. A wtedy średnica wirnika (a więc siła odśrodkowa)ma duże znaczenie.

    Wracając do tematu postu,to chyba kolega jiwaniuk w słowach [.....A jeżeli zabezpieczenia w przetwornicy będą nastawione do parametrów znamionowych silnika, to oczywiście nic się nie stanie, bo po uruchomieniu wszystko stanie i tyle będzie z eksperymentu (przetwornica się wyłączy).......] najlepiej wyraził do jakiej prędkości można silnik rozpędzić.
    Pozdrawiam.

    0
  • #17 03 Mar 2007 18:14
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #18 03 Mar 2007 22:18
    j1968
    Poziom 11  

    Witam. Jeśli chodzi o łożyska, to te zwykłe można stosować do różnych prędkości, ale przy większych prędkościach rosną opory toczenia i temperatura pracy tego łożyska, nie ma to większego znaczenia, jeżeli łożyska pracują kilka lub kilkanaście minut. Jeżeli jednak zależy nam na długiej pracy i małych stratach to warto zastosować łożyska wysokoobrotowe (w oznaczeniu mają dopisek C3 lub C4) są to łożyska z luzem wstępnym do pracy w wyższych temperaturach i przy większych obrotach.
    Pozdrowienia dla Wszystkich.

    0
  • #19 13 Mar 2007 20:41
    jacekczewa
    Poziom 18  

    Witam
    J1968 pisze dobrze - występują tzw łozyska "szybkie) w oznaczeniu c3 mają wiekszy luz ( lekko sie nawet chlebocą choć są nowe) i w urządzeniach o wyzszych obrotach powinno sie takie stosowac. W silnikach 2800 takie łozyska nie muszą wcale wystepowac - zwykłe łozysko sprosta zadaniu. Co do zwiększania prędkości obrotowej silnika przez falownik: własnie kilka dni temu w jednej z maszyn produkcyjnych motoreduktor 4 kW 1400/24 obr. rozpędzam falownikiem Hitachi SJ200 7.5 Kw do prędkości ok 2200 czyli obroty na wałku ok 38 w przybliżeniu - częstoptliwosc wyjściowa falownika 90 Hz. Nalezy pamiętac ze moc falownika przy podwyższaniu obrotów silnika musi byc większ ( ze sporym zapasem). Dodam jeszcze ze nie wszystkie silniki starej generacji mozna az tak rozpędzac ( w moim przypadku motoreduktor LENZE najnowszej generacji)
    Pozdrawiam

    0
  • #20 03 Gru 2017 10:17
    darcki
    Poziom 2  

    Aleksander_01 napisał:
    Witam.
    Już kiedyś pisałem na podobny temat.
    A więc : łożyska "idą" te same do silnika 1450 obr i do silknika 2900 obr.
    Konstrukcja wirnika jest identyczna w obu tych silnikach. Obudowa silnika jest nieruchoma, więc w tym temacie ją pomijamy. Jedyna różnica to liczba par biegunów i związana z nią prędkość nominalna.

    Mieszkam w Kielcach i kilku moich kolegów pracuje NSK Iskra.
    Łożyska przechodzą specjalistyczne testy, a najcięższe z tych testów to testy łożysk dla lotnictwa.
    Np. lożysko montowane na wał wirnika do helikopterów rosyjskich musi wytrzymać test 24 godzin pracy na sucho (bez smaru) przy max obrotach wału (nie wiem ile wał helikoptera posiada obrotów).

    Kolega mrrudzin poruszył temat łożysk wysokoobrotowych. Tu nie istnieje jakaś konkretna granica. W swoim poście przytacza przyklady łożysk do wrzecion. A wrzeciona "kręcą" się z obrotami kilkadziesiąt tysięcy/min, a niektóre nawet ponad 100 000 obr/min.

    Nie chcę przynudzać ale 3000 obr/min dla sprawnego łożyska to naprawdę niewiele.


    O widzę że jedna osoba,Kolega Wola odpowiedział na moje pytania.
    20 000 obr/min - troszeczkę mniej, przyjmijmy że 15 000 obr/min.
    Porównajmy teraz wirniki obu maszyn, tzn silnika szeregowego i asynchrona. Jak Wam się wydaje który z nich ma bardziej zwartą konstukcję, który powinien szybciej się rozlecieć przy wysokich obrotach.

    A teraz sprawa łożysk.
    Czy do odkurzacza montowane są specjalistyczne łożyska ? NIE.
    Są to zwykłe łożyska np. 608 ZZ lub 608 RS (przypominam - kręcimy grubo ponad 10 000 obr/min). Czy któryś z Kolegów spotkał się z przypadkiem rozerwania wirnika przez sily odśrodkowe ? Odpowiem NIE.
    Czy spotkaliście się z przypadkiem uszkodzenia łożyska (uwaga : nie piszę tu o normalnym zużyciu eksploatacyjnym łożyska, gdzie wskutek zaniku smaru łożysko się zaciera, "gubi" kulki itp.
    Czy któryś z piszących niszczył kiedyś łożysko przez zgniatanie w imadle lub na prasie (żeby pękła zewnętrzna bierznia trzeba użyć naprawdę bardzo dużej siły, a łożysko nie jest w gnieździe i nie ma zamontowanego wału).

    Więc pisanie że przy wzroście obrotów z 1500 na 3000 łożyska nie wytrzymają to są brednie do kwadratu - i to mnie tak zbulwersowało.




    Silniczek od odkurzacza, z zdemontowaną turbiną o sprawnych zwykłych łożyskach rozkręcił się do >60k obr/min (pomiar tachometrem).
    Po ~ minucie rozsypał się komutator z powodu błędu konstrukcyjnego. Łożyska pracowały cicho, prawie bezszelestnie i bez wzrostu temperatury.
    Smarowanie łożysk było olejem transformatorowym (zwykły stawia opór). Z turbinę i zamkniętym przepływem powietrza pracował wcześniej
    przy ~30 000 obr/min.

    0