Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
OptexOptex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Szkoła dla (przyszłego) elektronika...

01 Mar 2007 18:41 3942 38
  • Poziom 11  
    Jakoś tak się złożyło, że w tym roku ukończę gimnazjum. Oczywiście tak jak znaczna większość gimnazjalistów nie wiem gdzie iść dalej...
    Biorąc pod uwagę to, że on najmłodszych lat interesowałem się sprawami technicznymi, a elektroniką na czele postanowiłem składać podania do szkół, które na elektronika będą w stanie mnie wykształcić. W moim Toruniu mam do wybory technikum (podobno całkiem dobre) z klasą elektroniczną, albo multum liceów z klasą o profilu mat-fiz (ew. jeszcze inf).
    Zależy mi bardzo żeby po średniej szkole iść na studia techniczne, i wiem,
    że do tego jest generalnie potrzebna dobrze zdana matura, a do matury przygotuje mnie lepiej liceum. Z drugiej strony po technikum będę znał już podstawy elektroniki.

    A wiec mat-fiz czy technikum ??

    Pozdrawiam,
    J07.
  • OptexOptex
  • Poziom 11  
    Studiuje elektronikę i u nas na roku (ok 170 osób) jest może z 10 osób po technikum. Rzeczywiście liceum kładzie większy nacisk na matematykę i fizykę i chyba lepiej na tym się skupić. Technikum daje co prawda podstawy wiadomości o elektronice ale nie są to rzeczy nie do nadrobienia. Możesz spokojnie iść do liceum i skupić się na w/w przedmiotach a potem na studiach będzie Ci lżej niż z podstawami elektroniki. To jest tylko moje zdanie, wybór należy do Ciebie :D
  • Poziom 31  
    Zazwyczaj lepiej isc do liceum. Chyba ze nie ma zadnego dobrego w okolicy a jest naprawde dobre technikum. W technikum czesto wiekszosc ludzi nic nie umie i szkole wybrala zeby miec jakis zawod bez konczenia studiow. Na studiach duzo bardziej ci sie przyda matematyka i fizyka. Elektroniki was pewnie i tak beda uczyc do poczatku, a jak bedziesz mial zaleglosci z matmy to bedzie ciezko na pierwszych kilku semestrach.
  • Poziom 15  
    Nie wiem jak to jest po reformie oświaty, ale technikum trwa chyba dalej o rok dłużej od ogólniaka.
    Jeśli więc z góry zakładasz studia to nie trać roku na technikum.
    Moja rada jest prosta ogólniak - matura - studia - dyplom.
  • OptexOptex
  • Poziom 25  
    freak117 napisał:
    liceum kładzie większy nacisk na matematykę i fizykę


    To czy poziom jest wyższy czy niższy zależy tylko i wyłącznie od nauczyciela, nie od szkoły! Przeczytałem już dziesiątki tematów z podobnymi stwierdzeniami i jakoś nie mogę się ich doszukać w moim otoczeniu. To czy ktoś będzie miał łatwiej czy trudniej na studiach zależy w głównej mierze od samozaparcia i samo motywacji do nauki, ale przede wszystkim od tego czy wybrałeś to co Cię naprawdę interesuje. Sam jestem studentem EiT i byłym uczniem pięcioletniego technikum. Z matematyką nie mam problemów, z przedmiotami zawodowymi tym bardziej. ...a to że męczyłem się z jakimś przedmiotem wynikało tylko z faktu mojego lenistwa :) Osobiście polecam technikum, już nie tyle z faktu że będziesz miał jakieś podstawy w dalszym procesie kształcenia (studia), ale z tego że będziesz miał o rok czasu więcej na przygotowanie do matury!

    Dodano po 6 [minuty]:

    edit:

    Taenia_Saginata napisał:
    W technikum czesto wiekszosc ludzi nic nie umie

    To czy ktoś coś umie czy nie zależy od szkoły. Prawda jest taka że żadna szkoła sama z siebie nikogo nie nauczy. Trzeba samemu pracować na to co się chce umieć.

    Taenia_Saginata napisał:
    bedziesz mial zaleglosci z matmy to bedzie ciezko na pierwszych kilku semestrach.

    to jest jedyna myśl z jaką mogę się zgodzić w tym temacie
  • Poziom 31  
    r06ert napisał:

    To czy ktoś coś umie czy nie zależy od szkoły. Prawda jest taka że żadna szkoła sama z siebie nikogo nie nauczy. Trzeba samemu pracować na to co się chce umieć.


    Moze u nas nie ma dobrych technikow po prostu, ale z moich obserwacji wynika ze technikum czesto wybieraja ludzie, ktorzy chca tylko poszalec, nie nameczyc sie i jak najszybciej skonczyc z obowiazkiem chodzenia do szkoly. Jezeli takich ludzi jest sporo to ciagle mozna sie czegos nauczyc jezeli sie chce, ale szkola juz w tym wtedy tak nie pomaga. Moze lepiej jest w jakichs naprawde dobrych technikach, ale tych chyba nie jest tak duzo jak dobrych liceow.
  • Poziom 25  
    Taenia_Saginata napisał:

    z moich obserwacji wynika ze technikum czesto wybieraja ludzie, ktorzy chca tylko poszalec, nie nameczyc sie i jak najszybciej skonczyc z obowiazkiem chodzenia do szkoly.

    Ja w takim razie wybralbym o rok krotsze liceum. ...ale nadal nie wiem skad wzielo sie przekonannie ze w technikach jest luzniej? To ze twoim zdaniem technika wybieraja "olewusy" nie oznacza ze wcale ze jest tam az tak rozowo.

    Taenia_Saginata napisał:

    Moze lepiej jest w jakichs naprawde dobrych technikach, ale tych chyba nie jest tak duzo jak dobrych liceow.

    Moze cos w tym jest, moze faktycznie dobrych szkol technicznych jest mniej niz dobrych liceow. Ale dodac tez trzeba ze ogolnie technikow jest mniej niz liceow.
  • Poziom 11  
    Jednak wybiore liceum, a to ze wzgledu na przygotowanie do matury, bo to od niej zalezy moja przyszlosc, studia na jakie pojde. No wlasnie... jaka szkola (wyzsza) dla elektronika ??
  • Poziom 25  
    Elektrotechnika, automatyka i robotyka, elektronika i telekomunikacja. Takie kierunki istnieją obecnie na mojej uczelni - Politechnice Poznanskiej.
  • Poziom 21  
    Janek0007 ja to samo wybieram, mam też możliwość iść do 'elektronika', ale jak się dowiedziałem z iloma pkt tam się dostają ludzie to sobie podziękowałem...
  • Poziom 11  
    freak117 napisał:
    Studiuje elektronikę


    gdzie ?? tzn na jakiej uczelni ??

    Chce sie zorientowac bo mam zamiar isc na jakis scisle elektroniczny kierunek.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 30  
    Dobra teraz ja sie wypowiem
    Obenie chodzę do technikum, ostatnia klasa - maturalna i powiem wam szczerze że poziom jest podobny do poziomu liceum, lub nawet wyższy - przedmioty ogólne.
    Moim zdaniem jeśli chodzi o poziom nauczania z przedmiotow ogolnych, to wszystko zależy tylko i wyłącznie od nauczyciela, jego podejścia oraz od nas samych, naszego podejścia do nauki. To czy chcesz się uczyć czy nie jet tylko i wyłącznie Twoją osobistą sprawą. I nie można tu mieć pretensji do nikogo jeśli dostaje się 1 tylko i wyłącznie z tego powodu, że zamiast uczyć sie woleliśmy pójść na piwo lub pooglądać TV no sorry w tym momencie miejmy pretensje do samego siebie.
    Zauważcie, że w technikum są te same przedmioty co w liceum, jednak program nauczania jest rozłożony na 4 lata. Sens iścia do liceum był wtedy, kiedy było ono czteroletnie, natomiast kiedy jest 3 letnie to program jest realizowany na łeb na szyję.
    To z jaką ilością punktów dostają sie ludzie wcale nie musi świadczyć o tym, że są tumanami. Może są poprostu ciency z przedmiotów ogólnych, natomiast są bardzo świetni z przedmiotów zawodowych, a wtedy możesz się bardzo dużo od nich dowiedzieć.
    Jeszcze jedno dowiedz sie jak ta szkoła stoi z przedmiotami zawodowymi - popytaj uczniów tamtejszej szkoły, bo jeśli jest beznadziejnie to może lepiej wtedy sobie odpuść, bo w tym momencie szkoda czasu na uczenie sie bzdur nie mających pokrycia w rzeczywistości nie ma to najmniejszego sensu, wtedy lepiej samemu sie uczyć elektroniki z książek i samemu dochodzić do wszystkiego. Wtedy też będziesz miał więcej czasu na naukę matematyki i fizyki, bo to są kluczowe przedmioty jeśli masz zamiar później iść na studia na politechnikę
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 25  
    janusz27 napisał:
    Dobra teraz ja sie wypowiem
    Moim zdaniem jeśli chodzi o poziom nauczania z przedmiotow ogolnych, to wszystko zależy tylko i wyłącznie od nauczyciela, jego podejścia oraz od nas samych, naszego podejścia do nauki. To czy chcesz się uczyć czy nie jet tylko i wyłącznie Twoją osobistą sprawą. I nie można tu mieć pretensji do nikogo jeśli dostaje się 1 tylko i wyłącznie z tego powodu, że zamiast uczyć sie woleliśmy pójść na piwo lub pooglądać TV no sorry w tym momencie miejmy pretensje do samego siebie.

    Dobrze że ktoś o tym wspomniał. Szkoda ze tak wiele młodzieży nie rozumie tego, ale wracając do głównego wątku

    janusz27 napisał:

    To z jaką ilością punktów dostają sie ludzie wcale nie musi świadczyć o tym, że są tumanami. Może są po prostu ciency z przedmiotów ogólnych, natomiast są bardzo świetni z przedmiotów zawodowych, a wtedy możesz się bardzo dużo od nich dowiedzieć.


    Mogę tym świadczyć z własnego przykładu. W podstawówce byłem zawsze delikatnie poniżej przeciętnej. Męczono mnie ortografią z której nigdy nie byłem dobry. Od zawsze na moim biurku leży słownik ortograficzny, w wersji książkowej nie softwarowej! Z historii wymagano całe działy z książki do nauczenia na następne zajęcia. W ósmej klasie włożyłem trochę wysiłku i ukończyłem ją ze średnią 4,5, z tego 63/80 punktów z egzaminów (do dzisiaj pamiętam wyniki :) ) co dało mi 72/90 miejsce na liście osób przyjętych to technikum. Nigdy nie czułem się mocny z przedmiotów ogólnych (polski, historia, a nawet matematyka!). Oczywiście pierwszy rok był ciężki - selekcja. Jednak im dalej tym, ku mojemu zdziwieniu, oceny z przedmiotów ogólnych zaczęły doganiać oceny z przedmiotów zawodowych, z których przeważnie małym nakładem pracy mialem 5 lub nawet 6. Czasem nawet przewyższałem wiedzą nauczyciela, nigdy jednak się nie mądrzyłem. Do dzisiaj mam przyjacielskie stosunki z nauczycielami . A matematyka? no cóż... miałem wymagającą nauczycielkę matematyki, nie zawsze było różowo, ale muszę jej serdecznie podziękować w cały jej wysiłek jaki włożyła w nas, dając tym samym solidne podstawy na studiach.
    Wydaje mi się że różnice pomiędzy podstawówką i szkołą średnia stanowi system oceniania. W podstawówce oceniano mnie z tego co wykułem, w technikum oceniano za sposób w jaki podchodzę do problemów poruszanych na przedmiotach (nie tylko zawodowych). Oczywiście swoje trzeba wiedzieć.

    VC napisał:

    Janek0007 ja to samo wybieram, mam też możliwość iść do 'elektronika', ale jak się dowiedziałem z iloma pkt tam się dostają ludzie to sobie podziękowałem...

    Do czego zmierzam? A no do tego, że podobnie jak portfel nie świadczy o człowieku tak samo ocena czy raczej ilość pkt z jakiegoś śmiesznego egzaminu nie świadczy o stanie wiedzy ucznia. System oceniania nigdy nie był sprawiedliwy (przypomnijcie sobie sytuacje w których twój kolega z klasy dostał wyższą ocenę mimo że umiał mniej, na pewno nie raz Ci się to zdarzyło) ale lepszego nie wymyślono...


    życzę udanych wyborów w życiu, pozdrawiam
    pozdrawiam również kolegów ze szkolnej ławki, absolwentów technikum elektronicznego we Wrześni, rocznik 2000-2005 :)
  • Poziom 30  
    A tak jeszcze na marginesie po technikum masz ten śmieszny papier. Dodatkowo żeby go otrzymać musisz zdać bzdurny egzamin zawodowy - który zdają zazwyczaj osoby mające tylko i wyłącznie wiedze teoretyczną, a z praktyki to lipa nawet nie odróżną tranzystora od stabilizatora - po samych oznaczeniach i niech taka osoba naprawia później sprzęt heh szkoda gadać. Znakomicie widać to u mnie w klasie - ja za każdym razem (jak są próbne) oblewam ten egzamin, a osoby z wiedzą czysto teoretyczną zdają go na 90 i więcej procent, a jak przechodzi co do czego - naprawić coś komuś to do kogo?? Oczywiście pierwszy kierunek -> Janusz


    _________________________________________
    A tak na marginesie to jakiś czas temu nasz ukochany minister edukacji powiedział, że "...mamy impas w szkolnictwie zawodowym..." co to znaczy?? ja to interpretuje jako powrót do zawodówek i techników - większe nakłady na ten typ szkół, bo reforma oświaty jaka została przeprowadzona zakładała (według mnie oczywiśćie) wykończenie i doprowadzenie do likwidacji tych szkół ?!



    Mój rocznik w technikum obejmuje tylko 2 klasy!!, gdzy przed reformą edukacji było po 5 klas niekiedy i więcej, obecnie jest troszkę lepiej bo po 3 i więcej, ale warsztaty szklone zostały przekształcone w większości na sale językowe i jak przychodzi co do czego - potłuc sie młotkiem, przeprowadzic testy audio to zaraz przylatują panie od jezyków z awanturą, że lekcji nie można prowadzić - a przecież to warsztaty nieprawda i są zajęcie warsztatowe więc o co chodzi?
  • Poziom 25  
    janusz27 napisał:
    A tak jeszcze na marginesie po technikum masz ten śmieszny papier. Dodatkowo żeby go otrzymać musisz zdać bzdurny egzamin zawodowy

    Ten egzamin to zdecydowanie krok do tyłu! Podobnie ma być z pracami magisterskimi. Zamiast pisać prace ma się zdawać jakiś śmieszny egzamin. Ale o ile się nie mylę to tylko studenci uczelni technicznych będą otrzymywać "mgr" jeszcze normalnie tzn pisząc prace i/lub wykonując projekt. Skąd te zmiany? Podobno ileś tam procent prac nie jest pisana przez studenta tylko zlecana komuś tam. Ale może zamiast robić kolejny krok do tyłu (egzamin) wystarczyło by wywrzeć większy nacisk na komisje egzaminacyjną... Podobno szkoły/uczelnie polskie reprezentują wysoki poziom na tle innych krajów, ale co z tego skoro z wiedzą teoretyczną nie idzie praktyka?

    janusz27 napisał:
    reforma oświaty jaka została przeprowadzona zakładała (według mnie oczywiśćie) wykończenie i doprowadzenie do likwidacji tych szkół ?!

    Wydaje mi się ze poprzednia Pani ex minister edukacji narodowej swoją reformą chciała zmniejszyć objętościowo materiału na naukę, nauczyć szukać informacji, a nie je wkuwać, zmusić do samokształcenia... Ale przede wszystkim to ułatwić osiąganie kolejnych etapów nauki. Wizja piękna, ale chyba coś nie wyszło i każdy sam widzie tego efekty...
    Miałem okazje spotykać się z Panią Łybacką na wykładach (rachunek prawdopodobieństwa), osobiście jest bardzo w porządku i "gra fair" aczkolwiek bardzo wymagająca ...mimo to nie chciałbym zdawać u niej jeszcze raz tego samego egzaminu ;) - moim zdaniem najtrudniejszy jak na razie z jakim przyszło mi się zmierzyć
  • Poziom 17  
    U mnie w technikum elektronicznym jest wyższy poziom niż w większosci liceów w mieście i aby tam się dostać trzeba było mieć dużo punktów. Ja się nie dostałęm :(
  • Poziom 14  
    piszecie, ze technikum i liceum uczy na tym samym poziomie, lepiej, albo gorzej.
    no tak, tylko, ze w technikum to ta matma i fiza jest na poziomie podstawowym, a jak sie idzie do liceum na mat-fiza to sie uczy na rozszerzonym.
    nie zaleznie od tego czy ktos lepiej wyklada material w technikum, czy nie, to w liceum na mat-fizie tego materialu jest wiecej.
  • Poziom 25  
    karolaq napisał:

    no tak, tylko, ze w technikum to ta matma i fiza jest na poziomie podstawowym

    nie wiedziałem że rachunki całkowe i macierzowe to matematyka podstawowa!
  • Poziom 21  
    Też chciałem iść na elektronika, ale będą tam w szkole zobaczyłem z jakimi ludzmi miał bym doczynienie to zrezygnowałem :) aktualnie uczę się w zespole szkół gastronomiczno hotelarskich ale jestem w liceum profilowanym o profilu usługowo gospodarczym, a mój plan jest taki że po ukończeniu 3 letniej szkoły i może zdaniu matury(o ile nie będzie matmy) chcem zrobić "papier" na elektryka, a ty tak samo możesz zrobić z eletroniką, pójść do zawodówki lub cos w tym stylu i zdać kursy :)
  • Poziom 11  
    Przy wyborze szkoly sredniej nalezy pamietac, ze to juz nie podstawowka (czy tez obecnie gimnazjum), gdzie to nauczyciel prowadzil nas za raczke i wymagal. Wazne bedzie to, do czego sami dojdziemy, nierzadko sporym wysilkiem. Tak wiec jezeli ktos chce sie naprawde nauczyc elektroniki, polecam technikum. Wazne jest, zeby wiedziec co naprawde interesuje, zeby nie zmarnowac 4 lat.

    Jezeli chodzi o roznice liceum - technikum, to najwazniejsza jest taka, ze w technikum mozemy spotkac ludzi, ktorzy interesuja sie tym samym co my i dzieki temu rozwijac swoje pasje, to bardzo wazne.

    Z moich obserwacji wynika, ze:
    1) studenci po liceum maja lepsze wyniki, zas studenci, ktorzy skonczyli technikum sa lepszymi elektronikami, choc
    2) jezeli ktos chce rozwijac swoje zainteresowania elektronika w liceum, to tak naprawde nic nie stoi temu na przeszkodzie (zwazywszy na rozwoj internetu)

    tak wiec moja rada jest taka:
    1) jezeli w twojej okolicy jest dobre technikum, to zastanow sie nad wyborem tej szkoly (pamietaj o drzwiach otwartych i popytaj absolwentow tej szkoly co o niej sadza)
    2) jezeli w twojej okolicy jest technikum, ale nie jest to dobra szkola, idz do liceum i nie bedziesz zalowal, a swoje pasje bedziesz musial rozwiajac samodzielnie.

    Udanych wyborow zyciowych zycze
  • Poziom 33  
    Witam
    Zastanawiam się, czy nie lepiej, abym szedł do technikum jako elektryk, a potem studiował elektronikę. :) Co o tym sądzicie?
    Chciałbym wybrać taką opcję, ponieważ u mnie w okolicy potrzebne jest dużo pkt. z testu gimnazjalnego, żeby dostać się na elektronika. Słyszałem, że nawet 100, a mnie stać na max. 70-80. :( A na dodatek obijam sie w gimnazjum - wiadomo, wpadłem w delikatnie mówiąc, niezbyt pracowite towarzystwo. :D Obecnie, w I półroczu III klasy mam średnią 3,9.
  • Poziom 30  
    No to teraz bierz się w garść i się ucz, nie zapominaj, że oprócz pkt z testu są też punkty za oceny, m.in. fizyka matma polski i język
  • Poziom 21  
    PZ IX napisał:
    Witam
    Zastanawiam się, czy nie lepiej, abym szedł do technikum jako elektryk, a potem studiował elektronikę. :) Co o tym sądzicie?
    Chciałbym wybrać taką opcję, ponieważ u mnie w okolicy potrzebne jest dużo pkt. z testu gimnazjalnego, żeby dostać się na elektronika. Słyszałem, że nawet 100, a mnie stać na max. 70-80. :( A na dodatek obijam sie w gimnazjum - wiadomo, wpadłem w delikatnie mówiąc, niezbyt pracowite towarzystwo. :D Obecnie, w I półroczu III klasy mam średnią 3,9.

    janusz27 napisał:
    No to teraz bierz się w garść i się ucz, nie zapominaj, że oprócz pkt z testu są też punkty za oceny, m.in. fizyka matma polski i język


    Jeśli będziesz miał 70-80 z samego testu (myślę że jest to dobry wynik, ja miałem z próbnego 55 :( , jestem załamany z tego powodu), musisz do tego dodać oceny z punktowanych przedmiotów, matma + polski + język obcy + fizyka i to wszystko pomnożyć przez trzy. Do tego dodać 8 punktów za czerwony pasek, o ile takowy będziesz miał (na świadectwie :P ). Plus 4 punkty za zachowanie wzorowe, lub 2 za bardzo dobre. Jeszcze można punkty dostać jeśli jesteś laureatem na szczeblu wojewódzkim w jakimś konkursie, czy to z jakiegoś przedmiotu, czy w jakimś sporcie.
  • Poziom 27  
    nie którzy już pewnie wiedzą, że chodze do technikum mech. i szczerze mówiąc żałuje tego wyboru. Praktycznie nie ucze się własnego zawodu a różnego rodzaju wyliczenia itp itd...
    Sama teoretyka...
    Gdyby chciał się uczyć porządnie własnego zawodu powieniem iśc do zawodówki...

    Tylko dlaczego dowiedziałem się tego dopiero w 2 klasie :|
    Po zawodówce robie jeszcze rok czy dwa i mam mature...

    PS. a jak ktoś mi powie, że do technikum chodzą osoby które chcą luzacko przejść szkołe to chyba go pobije :|
  • Poziom 33  
    O punktach z ocen z fizyki, matematyki i języków nie wiedziałem.
    Dlatego też dziękuję kolegom VC i janusz27 za udzielenie informacji o systemie rekrutacji do szkół. Symboliczne punkty idą do Was. ;)
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 33  
    Tak, zgadza się. Ale jeśli chcę iść na elektronikę/elektrykę to raczej nie będą patrzeć np. na biologię - jak tam się znajdzie 3, to przymrużą oko. :)
  • Poziom 25  
    Ja bym na twoim miejscu się upewnił. Poza tym jeżeli poważnie zastanawiasz się nad swoim wykształceniem to już dawno powinieneś spojrzeć na system rekrutacji do szkół średnich.