Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Podejście niektórych osób do zagadnienia nagłaśniania...

!katun! 06 Mar 2007 00:53 26742 161
  • #31
    md
    Poziom 39  
    Panowie, cóż my wiemy o nagłaśnianiu? Poczytajcie: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic709007.html#3648031 - to jest dopiero podejście do nagłaśniania ;) - aż 300zł, a w planach kolumny estradowe (domyślam się, bo pytanie w dziale "nagłośnienie estrada") z podwójnym niskotonowym. I niech mi ktoś powie, że ludzie nie mają fantazji.... Ileż marzeń, jaki rozmach i ile optymizmu zawarte jest w tym projekcie, na który przeznaczono aż trzy stówy.
  • #32
    ALTON
    Poziom 38  
    Może nie na temat ale uważam, że ten post powinien być OZŁOCONY i wyświetlany zaraz na głównej stronie elektroda !. Nie chodzi o same nagłaśnianie ale o "wszystko i wszystkich".

    Mały oft.
  • #33
    matel001
    Poziom 20  
    !katun! napisał:
    Kościół z reguły się nie nagłaśnia paczkami które się pakuje w plener itd, ale rozumiem że nie ma sensu kupować odpowiednich głośników tylko po to aby raz na jakiś czas "ładnie brzmiało".


    My korzystamy z kościelnego Rducha, a jak sam napisałem od jakiegoś czasu, wyniki są jak najbardziej dobre. Dodam że nasz kościół jest dwupoziomowy, i w górnym od dawna było OK (inna akustyka).

    Poza tym kto z użytkowników, za pierwszym razem perfekcyjnie coś nagłośnił?? Dodam że nagłąśnianie czegokolwiek w kościele nie jest najłatwiejsze.

    ALTON napisał:
    Może nie na temat ale uważam, że ten post powinien być OZŁOCONY i wyświetlany zaraz na głównej stronie elektroda !. Nie chodzi o same nagłaśnianie ale o "wszystko i wszystkich".

    Mały oft.

    Jak najbardziej popieram


    ------------------------------------------
    Dodam jeszcze, że chodzi mi o to że na środku kościoła, słabo chór czasami słychać, a metaliczne dudnienie, słychać kiedy ksiądz mówi do mikrofonu na ołtarzu lub ambonie. W przypadku chóru nie jest on słyszalny. I powiem jeszcze że z całym sprzętem rozstawiamy się w rogu kościoła z dala od wszystkich kolumn, co ma może swoje plusy, ale ja nie słysze co się dzieje na środku. Niektórzy odrazu napiszą: "To się przejdź i posłuchaj". Ja odpowiem ze na Mszy Świętej przesz szacunek i ludzi nie powinienem wałęsać się po kościele. No ale fakt faktem mój kumpel mówi : "Życie jest trudne":D:D
  • #34
    SzokalML
    Poziom 36  
    Wiem że nagłaśnianie chóru to spore wyzwanie...

    Cytat:
    Przepraszam bardzo, ale koledzy sami wpadają. Celestion to taki zły głośnik? Może STX czy alphard lepszy?


    tak to była ironia :|

    Cytat:
    To raz. Po drugie. Jeżeli kapela nie ma własnych kolumn to świadczy to tylko i wyłącznie o całkowitym braku profesjonalizmu.


    A tutaj się zaskoczyłem. Co prawda nie jesteśmy profesjonalną kapelą, ale pierwsze słyszę...

    Kapele nazwijmy to "artystyczne" zabierające własne przody na koncert to znakomita mniejszość, bo często nie ma po prostu możliwości zapakowania tego do mikrobusu a co dopiero osobówki. Zazwyczaj bierze się tylko wzmacniacze instrumentalne i elementy perkusji (talerze,werbel,stopa) I tak jest wystarczająco "ciasno"...

    na dodatek "profesjonalne" kapele grają często nieco większe koncerty, gdzie wszystko idzie na duże przody, tym bardziej gdy na koncercie gra kilka kapel - przecież nie bedą zmieniać całego nagłośnienia :) Po coś w końcu pisze się Ridery...

    Zgodzę się że większość kapel weselnych / chałturniczych przyjeżdża z własnym nagłośnieniem, ale to co innego...

    ps. kolumny mamy ale ich możliwości są odpowiednie do sali prób, a nie koncertu...

    Cytat:
    mnie zdruzgotało. Zamarłem, zdziwiłem się, i nie wiem co jeszcze napisać... Temat o braku profesjonalizmu, koledzy się starają potwierdzić to, a sami robią "wtopy". Pozdrawiam.


    Niestety opisana przeze mnie sytuacja to nic wyjątkowego - i co ciekawe często na tych większych koncertach - gdzie sprzęt jest wysokiej jakości ale akustycy najwyraźniej już nie...

    Mogę podać nawet konkretny przykład - niedawno byłem w Krakowie na koncercie znanego zespolu Strachy na Lachy,w równie znanym klubie Studio (dawne 38), a całośc nagłaśniała firma PROSOUND (na ich stronie można zobaczyć jakie mają nagłośnienie, i kogo nagłaśniali powiem tylko że nie kapele podwórkowe za pomocą STX-ów).
    I mimo braku alkoholu w organizmie miałem duże problemy ze zrozumieniem tekstów piosenek których nie znałem - mimo iż kapela nie należy do grających ostrą muzykę. Dodam że stałem naprzeciwko sceny w pewnej odległości, nie w kotle.
    A jeśli firma uważająca się za profesjonalną nie potrafi zapewnić nawet tak podstawowej rzeczy... ?

    Żałuję że nie mam porównania jakby brzmiał taki koncert nagłośniony 8 "eltronami" na stronę... coś mi sie wydaje że przy rozsądnym człowieku za konsoletą byloby nie najgorzej, tylko na pewno mniej basu ;)
  • #35
    Paweł.ko
    Spec Elektroakustyka
    :arrow:SzokalML
    Prosound źle nagłaśnia- ach jak miło słyszeć takie słowa (bez żadnej złośliwości :) ). Firmę i właściciela znam doskonale ale faktycznie złe opinie ciągną się za nią od pewnego czasu. Jak widać nie wystarczy zainwestować w graty, trzeba jeszcze nauczyć się kręcić. Całe szczęście jest w Krakowie jeszcze kilka innych firm (choćby nasza) które posiadają oprócz sprzętu poważnych realizatorów.
  • #36
    !katun!
    Poziom 22  
    Cytat:
    Kapele nazwijmy to "artystyczne" zabierające własne przody na koncert to znakomita mniejszość, bo często nie ma po prostu możliwości zapakowania tego do mikrobusu a co dopiero osobówki. Zazwyczaj bierze się tylko wzmacniacze instrumentalne i elementy perkusji (talerze,werbel,stopa) I tak jest wystarczająco "ciasno"...
    Ups, wpadłem. W moim rejonie regułą jest że kapela bierze swoje klamory, oczywiście jeśli jest jakaś większa estrada to nie ma sensu. Jest tutaj masa zespołów grających po pubach i weselach i jest przymus brania swojego sprzętu.
    Cytat:
    Zgodzę się że większość kapel weselnych / chałturniczych przyjeżdża z własnym nagłośnieniem, ale to co innego...
    I szczerze powiedziawszy za taką właśnie wziąłem tę kilka postów wyżej. Przepraszam :)
  • #37
    matel001
    Poziom 20  
    Ja tak odbije od tematy. Ostatnio byłem na studniówce mojej koleżanki, i w pewnym momencie zacząłem się przyglądać jaki sprzęt ma kapela. I co zobaczyłem?? Paczki na Alpierdach!! Dobrze że klub ma jeszcze swoje nagłośnienie (Beyma), bo podejrzewam było by ciężko.
  • #38
    William Bonawentura
    Poziom 32  
    SzokalML napisał:
    niedawno byłem w Krakowie na koncercie znanego zespolu Strachy na Lachy,w równie znanym klubie Studio (dawne 38), a całośc nagłaśniała firma PROSOUND (na ich stronie można zobaczyć jakie mają nagłośnienie, i kogo nagłaśniali powiem tylko że nie kapele podwórkowe za pomocą STX-ów).
    I mimo braku alkoholu w organizmie miałem duże problemy ze zrozumieniem tekstów piosenek których nie znałem - mimo iż kapela nie należy do grających ostrą muzykę. Dodam że stałem naprzeciwko sceny w pewnej odległości, nie w kotle.
    A jeśli firma uważająca się za profesjonalną nie potrafi zapewnić nawet tak podstawowej rzeczy... ?


    IMHO to jest kwestia dzisiejszego stylu nagłaśniania - byle głośno. Znam klub 38 i jest tam raczej ciasno. Więc sprzężenie mikrofonu wokalisty jest twoim głównym ograniczeniem. No i tu się zaczyna twój wybór. Albo dajesz dużo instrumentów ale wokal ginie (jest "głośno") albo stawiasz na czytelność. Ponieważ 80% ludzi jest głuchych muzycznie to woli kiedy gra się głośno.
  • #39
    SzokalML
    Poziom 36  
    Paweł.Ko
    Na to chciałem właśnie zwrócić uwagę,cieszę się że nie tylko ja to zauważam. A wymagania mam dalekie od audiofilskich.
    Ciężko o rzetelną ocenę realizacji tego typu koncertów - bo kapela na scenie mogła się słyszeć całkiem nieźle, a fanatycy zespołu pewnie i tak twierdzą że było super.

    William Bonawentura napisał:
    moim skromnym zdaniem, to jest kwestia dzisiejszego stylu nagłaśniania - byle głośno. Znam klub 38 i jest tam raczej ciasno. Więc sprzężenie mikrofonu wokalisty jest twoim głównym ograniczeniem. No i tu się zaczyna twój wybór. Albo dajesz dużo instrumentów ale wokal ginie (jest "głośno") albo stawiasz na czytelność. Ponieważ 80% ludzi jest głuchych muzycznie to woli kiedy gra się głośno.


    Toż to nie jest właśnie "podejście niektórych osób do tematu nagłaśniania"? :) Wyżej wymieniony "styl" nagłaśniania o którym mówisz opisałem we wczesnych postach w temacie.

    Jeśli chodzi o mnie to zdecydowanie cenię sobie czytelność podczas koncertu, wiem że podczas koncertu wokal żeby był wyraźny musi być nieco głośniej niż w w nagraniu, ale to miło gdy da się zrozumieć o czym śpiewają. Nie należę też do wielbicieli nadmiernego hałasu :)

    Co do tych 80% ludzi - tutaj masz rację, ale co zauważy więcej osób - to że nie mogą zrozumieć wokalu, czy różnicę między STX a Beymą? I to jest moim zdaniem argument za tym aby nie traktować taniego sprzętu tak surowo. I że lepiej nagłaśniać czytelniej, jeszcze się nie spotkałem żeby ktoś narzekał że na koncercie było za cicho a wokal za głośno ;)

    Mówię o realizacji koncertów wszelakich, bo granie z płyt muzyki techno i klubowej to przecież inna bajka.
  • #40
    aca
    Poziom 30  
    Hi,
    tu jest nastepny "estradowy" post ( juz na 3 strony !!! ) https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic687860.html . Ale niestety takich postow jest cala masa na forum. Co drugi post to: tanio, tanio jeszcze taniej. Kolumny musza byc wielkie - 2x15" to mus. Jakosc dzwieku jest nie wazna - byle na..........o tak ze sie cala wioska zleci lub osiedle. Suby oczywiscie tylko tuby ( w jednym poscie nawet zalecane do naglosnienia kosciola !!! ). Nie wiem dlaczego sie tak utarlo ze jak ktos umie juz pisac ( czasami nawet tego nie umieja ) to musi zlozyc zestaw "estradowy" do naglasniania "srednich" imprez na 200-300 osob ! za gora 1500 zl. Zero pojecia w tej materii, ale samemu skladac zestawy"estradowe". Od tego sa firmy ktore wypozyczaja taki sprzet za male pieniadze. Jesli komus sie to spodoba to po jakims czasie moze ( jak liznie troche teori i praktyki ) sobie cos takiego kupic lub poskladac. Nie wiem czy nie mozna odsylac "mlodziezy" do kupienia sobie najpierw jakies ksiazki lub ksiazek - ( tu moze moglby ktorys z admin-ow lub starszych kolegow zamiescil zestawienie publikacji w jezyku polskim, ktore mozna kupic w Polsce ) ktore omawiaja wlasnie te tematy ?. Zeby zrozumieli np. jak dziala zwrotnica w kolumnie. Problem jest tez z tak zwanymi "specjalistami", ktorzy mysla ze cos wiedza i te madrosci ludowe przekazuja dalej w postach tym calkiem "zielonym". Czasami czyta sie takie zeczy ze szkoda gadac.
    Pozdrowienia.
  • #41
    matel001
    Poziom 20  
    Heh, ajk by się dłużej zastanowić to praktycznie nie istnieje sens istnienia takiego działu jak akustyka. Dlaczego? Wynalazki przez was przytaczane to na pewno nie jest akustyka. A tak jak już ktoś wspomniał większość prawdziwych akustyków nie mają czasu na to żeby siedzieć na forach internetowych. A jeżeli chodzi o wynalazki w stylu mega bas za 200PLN, no cóż nie do każdego wszystko dociera.
  • #42
    Paweł.ko
    Spec Elektroakustyka
    No dobra to może założyć kompendium wiedzy na temat zagadnień nagłośnienia? W ten sposób forum zmieni nam się w masę porad wynikających z doświadczenia- akustyka live to właściwie czysta praktyka. Są tematy ponad czasowe typu: „co to jest symetria?” czy „jak to połączyć” ale reszta to poligon. Może wielcy tego forum powinni napisać to i owo na tematy ogólne a pytania szczegółowe rozpatrywać w zależności od wagi zagadnienia. Wyobrażam to sobie tak: ktoś pyta o pętle mas: my go odsyłamy do artykułu napisanego przez kilku forumowiczów i koniec. Jeśli temat jest niestandardowy wypowiadamy się pojedynczo.
  • #43
    matel001
    Poziom 20  
    Całkowice popieram ten pomysł. Notabene na takich głupich tematach wychodzi leniwość ludzi, jak by użyli mądrej funkcji "szukaj", to by się zorientowali że takich wątków jest na pęczki i są komentowane w odpowiedni sposób.
  • #44
    Kwaczor

    Spec od akustyki
    Ja również popieram i gorąco namawiam osoby chętne do stworzenia czegoś takiego, żeby się odezwały do mnie. Nikt nie jest w stanie sam napisać całościowego podręcznika.
  • #45
    Marek Ulaszek
    Poziom 22  
    Padły "święte stwierdzenia": czas wskazać literaturę i ewentualnie stworzyć pewne kompendium wiedzy!
    Od dłuższego czasu wnikliwie szukam wszędzie nowych źródeł literatury z zakresu akustyki, nagłośnienia itp. I co ... nic. W mojej szafce tkwią stare pozycje A. Witorta, J.Seredy ( Elektroakustyka na scenie i estradzie - 1971 rok! ), Życzkowskiego czy szczątkowe artykuły z RE. Nie wiem czy źle szukam, czy obecnie jest zupełny brak tego typu polskich pozycji obejmujących zakres teraźniejszy....
    P.S. Jeśli będzie potrzeba to służę w/w literaturą.
  • #46
    Ky$sio
    Poziom 17  
    ludzie o czym wy tu rozmawiacie .... to raczej niezda egzaminu jakos wierzyc mi sie nie chce ze napalony nastolatek uzyje opcji szukaj..... zeby przeczytac kilka odslon tematu... ;]


    a tak na marginesie nawet na srtonie SS są wyczerpujace poradniki wystarczy wpisac w googlach ale dla niektórych to zawiele wysilku i robia tematy przewalkowane po 10 razy (tez sie kiedys o wszystko pytalem na forum teraz zamiast zadawac glupie pytania troche poczytalem i sledze wszystkie tematy dziale estradowym... ew. pisze do kolegi barthezza :D)

    pozdro...
  • #47
    Kwaczor

    Spec od akustyki
    Nowa pozycja to Andrzej Dobrucki - przetworniki elektroakustyczne. Przykładowo oczywiście. A ze starych ksiązek, to nie ma chyba lepszych niż Witorta. One są napisane tak prostym jezykiem, ze dają przyzwoite podstawy każdemu.
  • #48
    Marek Ulaszek
    Poziom 22  
    No świetnie, już jakaś konkretna pozycja literatury! Moim zdaniem trzeba, zawsze szukać i uczyć się od Najlepszych. Na pewno to Forum ma w swoich szeregach osoby które mają solidne zaplecze zarówno praktyczne jak i teoretyczne. Niestety jest ich niewielu, a w wiekszości istniejących postach panuje "chaos" z którego często można wyciągnąć nieciekawe wnioski a poparte różnymi teoriami. Dlatego upieram się, że muszą być jakieś źródła literatury i opracowań na które można się oprzeć i ewentualnie wskazać: że czarne jest czarne, a białe-białe!
    Spotkałem, się też z takimi postami w których ktoś śmiał się, z książek Świętej Pamięci Witorta, że to niby przeżytek, nie te czasy... :cry:
    To chyba te"dumne" młode osoby piszą "najlepsze" posty o jakich tutaj wspominano...
  • #49
    Babcia1981
    Poziom 15  
    Marek Ulaszek napisał:

    Spotkałem, się też z takimi postami w których ktoś śmiał się, z książek Świętej Pamięci Witorta, że to niby przeżytek, nie te czasy... :cry:


    Właśnie. Prawa fizyki od zarania dziejów sie nie zmieniły i nie można ot tak napisać, że starsze publikacje to przeżytek. Po prostu technika poszła do przodu i nie wszystkie nowinki sa w nich zawarte.

    Myślę, że jako taki "początkujący" popdręcznik warto wymienić "Podstawy nagłośnienia i realizacji nagrań" Sztekmilera.
    Napisana przystępnym językiem. Nie przytłacza nadmiarem wiadomości.
  • #50
    matel001
    Poziom 20  
    No ale z książek tak naprawdę nie nauczysz się wszystkiego jeżeli chodzi o nagłaśnianie, trzeba zasiąść za konsoletą i spróbować tego. Przecież w tej branży bez praktyki, tak naprawdę nie można niczego zrobić.
  • #51
    Kwaczor

    Spec od akustyki
    Owszem, ale trzeba mieć jakiś punkt wyjścia. A tu niektórzy nie wiedzą dobrze jak jest głośnik zbudowany...
  • #52
    naud
    Poziom 14  
    Do Pawła i Szokala - Panowie, bez złośliwości - to, że firma Prosound wykonywała nagłośnienie Strachów, czy dokładniej rzecz biorąc - dostarczyła sprzęt nie znaczy, że jest odpowiedzialna za kiepskie nagłośnienie w tym klubie, jak mu tam, studio ? Przecież dokładnie powinniście wiedzieć, że Strachy na Lachy, czy np Pidżamę Porno stać na akustyka, a wiem, że takowy jeździ z nimi od dość już dłuuugiego czasu. W związku z tym pretensje do owego Pana ?( imienia i nazwiska nie przytoczę, bo najprowdopodobniej Pan Paweł na pewno zna osobiście w/w osobę, pracujac przecież w branży w dużej, większej niż Prosound firmie ?... ).

    p.s.
    Na koniec, gwoli wyjaśnienia. Oczywiście nie znam nikogo z firmy Prosound, ale obserwowałem "w akcji" Pana Akustyka Strachów itp... I powiem tak :
    nikt nie jest doskonały. Każdemu mogą się zdarzyć "wpadki" .I jeszcze jedno - popracujcie miesiąc w trasie, codziennie, i zobaczycie, co to jest normalne zmęczenie materiału ( w tym przypadku ...ucha ).Podejrzewam, że nie był to jeden oddzielny, poza trasą koncert.

    Pozdrawiam !
  • #53
    matel001
    Poziom 20  
    Kwaczor napisał:
    Owszem, ale trzeba mieć jakiś punkt wyjścia. A tu niektórzy nie wiedzą dobrze jak jest głośnik zbudowany...

    Oj, co racja to racja. Zwłaszcza tyczy się to psędo DJ-ów, co grają po szkołach dyskoteki (wiem coś o tym, bo mi się przypomina stan sprzętu z mojego byłego gimnazjum, i "sposób" w jaki ten sprzęt był załatwiany przez parę niedouczonych w tym zakresie osób
  • #54
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #55
    matel001
    Poziom 20  
    NO i właśnie ja tak zaczynałem, daaawo temu :-)

    ------------
    Wczoraj rozmyślałem o tym i o tamtym, i uzmyzłowiłem sobie coś bardzo ważnego. Akustyka jest bardzo nieschematyczna. Za przykład podam siebie. Normalnie na MŚ na kyórych nagłaśniamy chór podpinamy się przez przejściowkę cannon->duży jack mono do kościelnego Rducha, głośność wejścia od pewnego czasu ustaiwałem sobie na full albo trochę miej. Dlaczego? A dlatego że w firmie w której pracuje, tak właśnie robimy (całkiem słuszniem, ale tam zajmujemy się nagłaśnianiem na estradzie a nie w kościele :-)). I zrozumiałem że w tym mój błąd bo przedtem ustawiałem na 50% potencjometru. Wprawdzie gain trzeba było hamsko ciągnąć, ale było wszystko OK. A teraz muszę "siedzieć na szpilkach" żeby było ładnie słychać i nie było metalicznego tłuczenia, lub wręcz żeby nie doszło do sprzężenia.

    I tu mój apel do początkujących: To że profesjonaliści robią pewną rzecz tak czy innacej, nie oznacza to że Wy tak powinniście robić. Kierujcię się własnym uchem :-).
  • #56
    Dziub-Dziub
    Poziom 28  
    Ja jestem nowy ale pozwólcie, że się wypowiem. Ruszyła mnie wypowiedź kolego wyżej matel001. Powiedział rzecz świętą. Najważniejsze jest ucho :D:D:D Bo jak masz bardzo kiepski słuch to i profesjonalna znajomość sprzętu nie pomoże :/
  • #57
    Marek Ulaszek
    Poziom 22  
    No tak, percepcja słyszenia - ważna rzecz, szczególnie dla realizatorów. Natomiast zachodzi pytanie czy można ich rozgrzeszyć z znajomości konfiguracji sprzętu, czy ogólnie praw fizyki - propagacji dźwięku? Czy oni też powinni mieć wpływ na te sprawy?
    Nie jestem specjalistą, ale opowiem taka historię z "mojego podwórka".
    W niedalego położonym klasztorze dwa razy w roku odbywaja się bardzo duże uroczystości z mszą polową. Po krótce kilka tysięcy osób, msza ( w tym chór i orkiestra ) Odbywa się to w przyległym parku z bardzo dużym ołtarzem polowym. Co roku obserwuję zmagania firm które przyjeżdzają nagłośnić te uroczystości. Ostatnio była firma, która ustawiła dwie duże ściany zespołów głośnikowych przy ołtarzu. Akurat mieli też pecha bo był bardzo duży wiatr. Jak to wszystko brzmiało nie trudno się domyślić. W każdym bądź razie słowo mówione miało nikłą zrozumiałość w polu powyżej 20-30m od ołtarza, a każdy podmuch wiatru powodował chuknięcie.
    Pytanie: co mógł zrobić dobry dźwiękowiec?
  • #58
    dj arq
    Poziom 25  
    Głośniki jak najdalej w bok i do przodu od mikrofonu, a na mikrofon nakładka przeciw wiatrowa, jeśli to za mało to przycięcie niskich częstotliwości na mic bo to je głównie słychac przy uderzeniach wiatru - oczywiście pociąga to za sobą mniej przyjemny dźwięk mowy ale nie będzie słychać zakłóceń. Jeszcze lepszym rozwiązaniem byłby mikrofon na głowę dla księdza również z nakładką. Często sam z tym walczę, może inni coś poradzą?
  • #59
    matel001
    Poziom 20  
    Ja bym rozstawił paczki tak jak one są ułożone w kościele, czyli dookoła wiernych, nie trzeba by było ciagnąć księdza na konsolecie, a to co On mówi napewno lepiej by bylo słyszane. Jeżeli mikrofon to jak najbardziej kierunkowy i przede wszystkim dynamik. DO takich imprez trzeba mieć podejście "akustyka kościelnego". Inna sprawa że ołtarz jak i miejsce w którym stała orkiestra i chór powinno być odsłonięte od wiatru.
  • #60
    Dziub-Dziub
    Poziom 28  
    znaczy osłonięte od wiatru :D:D:D?? No tak najlepiej właśnie byłoby rozstawić paczki wokół wiernych. A co do tego co pisał marek ulaszek. Nie, rozgrzeszyć nie można. Ale czy można rozgrzeszyć akustyka znającego się na fizyce i na sprzęcie z tego, że mu słoń na ucho nadepnął??

    Dodano po 1 [godziny] 56 [minuty]:

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=3670433#3670433

    Ten temat przebija wszystko. Założę się, że to za trudne dla akustyka i estradowca :P:p