Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Moj wzmacniacz lampowy EL34

scorpius3 05 Mar 2007 23:48 7200 3
  • #1 05 Mar 2007 23:48
    scorpius3
    Poziom 11  

    Witam!
    Chce sie pochwalic i jednoczescie dotrzymac slowa, ktore kiedys wypowiedzialem w jednym moim temacie. Zrobilem wzmacniacz lampowy (a dokladnie dwa wzmacniacze SE) na EL34 (TESLA).
    Zdecydowalem sie na uklad, ktory rzadko jest spotykany, a mianowicie:
    przedwzmacniacz, koncowki mocy i zasilacze sa w osobnych obudowach, czy to dobrze, czy zle - nie wiem, ale brzemienie calosci podoba mi sie, a zdarzalo mi sie juz sluchac wzmacniaczy lampowych.
    Zdjecia (niestety nie dysponuje dobrym aparatem, wiec jakosci jest taka sobie) przedstawiaja:
    1. przedwzmacniacz wieczorem, przy zgaszonym swietle,
    2. przedwzmacniacz, lecz juz nie w ciemnosci, by bylo widac jak to wyglada:)
    3. koncowki mocy w nocy,
    4. koncowki mocy w jasnosciach:)

    W roli wyjasnienia:
    to nie sa dwa monobloki!
    to dwa wzmacniacza stereofoniczne - juz wyjasniam dlaczego.
    Przedwzmacniacz posiada wyjscie 5-cio kanalowe Pp, Lp, Pt, Lt oraz 'sub'.
    Kazda lampa w koncowkach mocy jest wyjsciowa dla jednego kanalu (Pp, Lp, Pt, Lt), do wyjscia 'sub' jest podlaczony tranzystorowy (niestety, ale to sie zmieni) wzmacniacz subwoofera, czyli tak w przyblizeniu jest to uklad 4+1, ale nie jet to analogowy dekoder serround.
    Kanaly tylne sa tylko nieco zmienionymi przednimi.
    Na pytanie: a po co? odpowiem: a po to, ze fajnie to brzmi, gdy sie oglada filmy:)
    Przy sluchaniu muzyki kanaly tylne maja bardzo niski (lub wrecz zerowy) poziom glosnosci i dzwiek, ktory slyszymy jest zwyklym stereo wzbogaconym (jesli oczywiscie chcemy) o subwoofer.

    Na przedwzmacniaczu mozna ustawiac:
    - glosnosc calosci,
    - glosnosc tylu,
    - glosnosc subwoofera'
    - stopien "pomieszania" kanalow tylnych.

    Proby odsluchowe wykazaly, ze regulacja barwy dzwieku jest zbedna, wiec jej nie ma.
    W przedwzmaczniaczu pracuja lampy:
    I - 6N2P-EW - przedwzmacnaicz wstepny, wysterewanie koncowki mocy przednich glosnikow;
    II - ECC81 - mieszacz kanalow, wysterowanie koncowki mocy tylnych glosnikow;
    III - EF80 - sumator dla wyjscia 'sub'
    Calosc wspolpracuje z ukladem dwóch kolumn przednich, dwóch kolumn bocznych (mniejszych gabarytowo i z glosnikami o mniejszej efektywnosci) oraz subwooferem wlasnej konstrukcji:)
    W takim ukladzie otrzymujemy:
    - dla kanalow przednich okolo 2x7W
    - dla kanalow tylnych okolo 2x6W
    - wzmacniacz subwoofera ma moc okolo 80W RMS

    Forumowiczow prosze o opinie - zwlaszcza krytyke!

    PS.
    schematu nie udostepnie za zadne skarby, bo nie ja projektowalem calosc, lecz moj dobry znajomy, ktory od lat zajmuje sie wzmacniaczami lapowymi i nie tylko:) (osoby wtajemniczone beda wiedzialy o kogo chodzi:D)

    PS...
    proszac o opinie mialem na mysli glownie wrazenia wizualne, ale oczekuje tez opini o tym, czy lampy ktore wykorzystalem nie maja jakichc 'przeciwwskazan' do pracy w takim ukladzie.
    Nie pamietam by ktos na tym forum chwalil sie wzmacniaczem, ktory wyglada tak, jak moj.

    0 3
  • #2 06 Mar 2007 09:08
    oldboy
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Temat kwalifikuje się do działu: Konstrukcje DIY.
    Wyrażanie tutaj opinii na temat tego projektu, bez znajomości rozwiązań układowych, nie spełnia wymagań działu Retro i Lampy. Oczywiście, należy uszanować intencje autora kiedy zastrzega sobie prawo nie publikowania schematów, nie mniej tytułem próby temat pozostawiam tutaj, obserwując jaki charakter przybierze dyskusja.

    :arrow: scorpius3
    Proszę zmienić tytuł tematu pamiętając o regulaminowych wymaganiach.

    0
  • #3 06 Mar 2007 14:18
    zibisound
    Poziom 22  

    Witam.Napisałeś, że barwa tonu jest zbędna a to moim zdaniem błąd postawowy! Gdyby to była prawda to wszystkie wzmaki nie mialy by jej!
    Ostatnim ogniwem w odsłuchu jest UCHO LUDZKIE, które ma dużą wadę, bo
    jego charakterystyka F przypomina banan i njwyższa czułośc ucha to 1-3 kHz. Dlatego, żeby wyrównać wrażenia odsłuchowe, stosuje się układy barwy tonu o odwrotnej charakterystyce F. Mozna to łatwo sprawdzić odtawarzając
    muzykę na dowolnym zestawie z ukladem barwy tonu i trzeba ustawić regulatory na "0" i posluchać efektu.Będzie on taki, ze będzie brakowało basu i wysokich tonów a muzyka będzie tzw."drewniana", czyli bez dynamiki.
    Są tzw."puryści dżwiekowi", którzy uważają, że barwa tonu jest zbędna, ale
    dyskusja z nimi jest bez sensu.Pozdrawiam-Zygmunt.

    0
  • #4 06 Mar 2007 16:27
    pietro4
    Poziom 10  

    >zibisound
    ja osobiście uważam , że jeśli kolumny , bądź sprzęt jest "drewniany" ( czytaj do d.... ) to i muzyka będzie drewniana.
    od jakiegoś roku , może dwóch słucham sobie muzyczki z 18-centymetrowego midwofera i aluminiowej kopułki oczywiście w położeniu "defeat" , czyli całkowicie pomijającego barwy tonów przełącznika na wzmacniaczu.
    ( Każdy szanujący się wzmacniacz wyposażony jest w taki przełącznik , inna sprawa , że nie na każdym faktycznie da się w tym położeniu słuchać :) To samo w jeszcze większym stopniu tyczy się kolumn i zastosowanych w nich głośników )
    Zaręczam Ci , że ani basu , ani sopranu mi w tej konfiguracji bynajmniej nie brakuje. Żeby nie było nieporozumień wcześniej całe lata hołdowałem zasadzie , że im większe pudła , im większe niskotonowe potwory i im więcej podkręcone regulacje tym lepiej.
    Mam na myśli również lampę. Próbuję to i owo zbudować na EL84 , EL 34 itp. i staram się sporo eksperymentować i słuchać lamp.
    Pozdrawiam
    P4

    1