Jerzy Węglorz napisał: (..)
Napięcie pobrane z R1C1 wchodzi na drugi wzmacniacz operacyjny, na którym następuje porównanie z napięciem z potencjometru, na którym zadaje się wartość pradu wyjściowego. Wyjście tego wzmacniacza steruje współczynnikiem wypełnienia w multiwibratorze.
Bardzo podoba mi się zaproponowane rozwiązanie,
z uwagi na ekonomiczność.
Niestety, ale PWM pochodzi z innego,
ale bardzo wygodnego źródła - z mikrokontrolera.
Częstotliwość kluczowania LED'ów w niektórych aplikacjach powinna wynosić do 7kHz.
Wydaje mi się, że mikrokontroler nie podołałby, gdyby miał znajdować się wewnątrz pętli sprzężenia zwrotnego w takim układzie.
Tym bardziej, że potrzebuję
cztery takie układy stabilizacji prądu.
Tutaj bardziej przydałby się układ FPGA o taktowaniu
np 80MHz z szybkimi przetwornikami A/C,
a wtedy sterowanie mielibyśmy w pełni cyfrowe.
ale budżet zbyt marny..
Proszę o podpowiedź, jak mogę wykorzystać taki układ, mając dostępny tylko PWM z mikrokontrolera.
Byłbym zachwycony, gdyby udało mi się wyposażyć ten projekt w tanią stabilizację prądową.
Pozdrawiam
Michał Kaczmarczyk
Dodano po 10 [minuty]:
irek2 napisał: Takie rzeczy od dawna robi sie na specjalizowanych tanich ukladach scalonych jak np TL494 czy maly MC34063. Sa to kontrolery PWM z generatorem i wzmacniaczami bledu a takze z kluczami tranzystorowmymi .
Niestety nie znalazłem jeszcze schematu, jak wykorzystać je, jako źródła prądowe.
Gdybym miał powiedzieć, jaka aplikacja jest szczytem moich marzeń, to:
Stabilizacja prądu bezpośrednio "na transformatorze głównym".
Chodzi mi, aby po drodze od gniazdka 230V, a LEDami nie było żadnego zasilacza napięcia stałego. Mniej strat mocy, to masa korzyści.
Irku, byłbym Ci bardzo wdzięczny za podpowiedź -
jak wykonać 4 kanały PWM, każdy o:
Io_max = 700mA.
Sensowna moc takiego zasilacza do oświetlenia to 15W-35W.