Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Światła do jazdy dziennej.

carinus 26 Cze 2007 23:36 38427 34
  • #31 26 Cze 2007 23:36
    Ppiotr
    Poziom 12  

    Tak jak ktoś dużo jeździ to proponował bym założyć światła do jazdy dziennej tylko że jeszcze nie widziałem takich ładnych bo szkoda żarówek

  • Relpol
  • Relpol
  • #33 05 Lip 2007 08:36
    web69
    Poziom 27  

    Witam. Mama zamontowane światła do jazdy dziennej w seicento i ostatnio zatrzymał mnie patrol prewencji. Niedouczony jełop (policjant) stwierdził że jadę bez wymaganych oświetlenia. Pokazałem mu światła do jazdy dziennej i zadał pytanie: sądzi pan że jest widoczny na drodze? Odpowiedziałem że nie mnie sądzić, światła mają homologację (E20) i już. A jełop: homologacja to papierek, a nie znaczek na szybce. To zapytałem gdzie ma papierek na swoje reflektory, a on 100 zł mandatu. Gdy grzecznie odpowiedziałem żeby się walił i skierował sprawę do sądu grodzkiego, zabrał mi dowód rejestracyjny. Po wydaniu 20 zł na przegląd cząstkowy i 2 tyg. oczekiwania na przekazanie dokumentów odzyskałem dowód. Patrol z drogówki wie co to światła do jazdy dziennej, prewencja nie. Uważajcie z przeróbkami...

    Dodano po 1 [minuty]:

    zapomniałem dodać swiatła Hella led

  • #34 05 Lip 2007 13:41
    Rysio4001
    Specjalista - systemy grzewcze

    Cześć.
    Kolego web69 nie wiesz może przypadkiem jak to jest w takiej sytuacji jak twoja, czy można odzyskać od policji koszty poniesione z przeglądem i załatwianiem formalności, oraz straty związane z przestojem samochodu?
    Pozdrawiam.

  • #35 05 Lip 2007 20:12
    web69
    Poziom 27  

    Witam. Problem jest taki, że policjant może zabrać dowód rejestracyjny nawet jeśli tylko podejrzewa niesprawne auto. Wystarczy że mu się wydaje i to daje podstawę prawną. A co do odzyskania poniesionych kosztów, to nie mam pojęcia, moim zdaniem policjant, urzędnik powinni ponosić odpowiedzialność materialną za decyzje, ale jak jest sami wiecie...