Problem jest dosc dziwny i sam nie wiem jak z nim sobie poradzic.
Ostanio zainstalowałem sobie linuxa na kompie ktory działa w sieci lokalnej i przez nia to ma dostrep do netu. Cała siec jest oczywiscie za firewallem. w moim kompie sa dwie sieciowki z czego druga podłączona jest crosslinkiem do drugiego kompa w domu. Na moim kompie zawsze miałem win2000 i winproxy do udostepnienia poalczenia tamtemu drugiemu kompowi. Po zminie systemu na linuxa połaczenie miedzy kompami domowymi jest, siec lokalna tez jest ( bo moge pingowac adresy w loklanej) ale internetu nie ma
zmieniałem dnsy probowalem zamieniac sieciowki, probowałem takze innej dystrybucji (RedHata) normalnie mam slackware 9.0. to samo. dodam ze przez dłuzszy okres czasu na drugim komputerze był linux i wszytko działało super.
Wszytkie adresy i numery ip ustawiam pod linuxem take same jak pod winda. moze o czyms zapominam ??? Prosze poradzcie
Ostanio zainstalowałem sobie linuxa na kompie ktory działa w sieci lokalnej i przez nia to ma dostrep do netu. Cała siec jest oczywiscie za firewallem. w moim kompie sa dwie sieciowki z czego druga podłączona jest crosslinkiem do drugiego kompa w domu. Na moim kompie zawsze miałem win2000 i winproxy do udostepnienia poalczenia tamtemu drugiemu kompowi. Po zminie systemu na linuxa połaczenie miedzy kompami domowymi jest, siec lokalna tez jest ( bo moge pingowac adresy w loklanej) ale internetu nie ma
Wszytkie adresy i numery ip ustawiam pod linuxem take same jak pod winda. moze o czyms zapominam ??? Prosze poradzcie