Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Szkolenia elektronika Udemy
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Prośba o wytłumaczenie: zasilacz WS-311D

ktos.pl 18 Mar 2007 20:52 1303 9
  • #1 18 Mar 2007 20:52
    ktos.pl
    Poziom 9  

    Witam,
    pomimo iż zarejestrowałem się dosłownie przed chwilą,
    interesuję się elektroniką i kształcę się w związanym z nią kierunku.
    Chciałbym zapytać, czy znalazłby się ktoś, kto by mógł omówić
    i pomógł wytłumaczyć zasadę działania na każdym z elementów?
    Będę wdzięczny za każdą odpowiedź.

    Z mojej strony dokonałem następujących "odkryć"
    i dzielę się z Wami moimi wątpliwościami:
    -Tr1 dzieli się na 2 sekcje, w tym jedną z symetrycznym odczepem.
    Rozumiem też, jak mi się zdaje, że ma to na celu wytworzenie tzw. napięcia ujemnego.
    W takim razie w jakim celu są te kondensatory? Z tego co wiem kondensatory
    dla napięcia przemiennego stanowią zwarcie...
    Z tego co wiem to do zasilania wzmacniaczy mocy niewskazany jest
    zasilacz stabilizowany, stąd też (chyba?) jego brak.
    -natomiast druga sekcja uzwojenia i to co jest dalej (oprócz - LED
    oczywiście) stanowią dla mnie zagadkę. Wiem jak działają poszczególne
    elementy, ale sposób ich włączenia jest dla mnie co najmniej zagadkowy
    - czy dioda D202 stanowi prostownik jednopołówkowy? Dlaczego
    zastosowano tak mało wydajną (tak mi wmawiano na podstawach, nie
    próbuję tworzyć nowych teorii :P) metodę prostowania napięcia? Na razie
    proszę o odpowiedź tylko w tej sprawie, z resztą wątpliwości zaczekam :)
    Dziękuję i pozdrawiam!

    P.S.
    Schemat wspomnianego WSa Kliknij

    0 9
  • Szkolenia elektronika Udemy
  • #2 18 Mar 2007 21:03
    any56
    Poziom 39  

    Chyba chodzi ci o wzmacniacz WS-311...

    0
  • #3 18 Mar 2007 21:19
    ktos.pl
    Poziom 9  

    Nie, jednak chodzi mi o wzmacniacz WS-311D. Proszę obejrzeć schemat. I żeby była pełna jasność: wzmacniacz posiadam tylko na tym schemacie na monitorze - a nie fizycznie. Co zmienia to D bądź jego brak?
    No i w dalszym ciągu proszę o odpowiedź na główne pytania :D

    0
  • Szkolenia elektronika Udemy
  • Pomocny post
    #4 18 Mar 2007 21:37
    any56
    Poziom 39  

    Nie chodzi o D...
    Pierwszy post mówił o zasilaczu...Transformator zasilacza podzielony jest na sekcje (odczep) w celu uzyskania napięcia symetrycznego (dodatniego i ujemnego).
    Kondensatory C1 i C2 (220nF) stanowią przy tak małej pojemności dużą impedancję dla napięcia przemiennego o częstotliwości 50 Hz. Natomiast bardzo ładnie wycinają (zwierają) krótkotrwałe i szybkozmienne zakłócenia mogące pojawić się w tym torze (stanowią filtr).
    Druga sekcja uzwojeń tworzy zasilacz stabilizowany do zasilania przedwzmacniacza. Oczywiście D202 stanowi prostownik jednopołówkowy, ale przy tak znikomym poborze mocy przez przedwzmacniacz, jest to zupełnie wystarczające.
    Jak już zauważyłeś, stopień mocy jest zasilany bez układów stabilizacji.

    0
  • #5 18 Mar 2007 21:56
    Gregor55
    Poziom 16  

    Wydaje mi się, że na schemacie jest inny błąd którego koledzy nie zauważyli. Proszę prześledzić połączenie masy i środkowego, zerowego odczepu transformatora. Okazuje się, że jedna połówka tego uzwojenia ma pełne zwarcie. A może się mylę?
    Pozdrawiam.

    0
  • #6 18 Mar 2007 22:44
    ktos.pl
    Poziom 9  

    Dobrze więc, żeby uściślić raz na zawsze: omawiamy blok układów zasilających wzmacniacza WS-311D :D

    :arrow:Any56 :arrow: Dziękuję bardzo za informacje o tych kondensatorach, dużo mi się rozjaśniło! Teraz powierciłbym Ci dziurę w brzuchu o ten zasilacz stabilizowany. Elementy co do których sądzę że zrozumiałem przeznaczenie to:
    -WTAT250/315 bezpiecznik 250V 315mA;
    -D202 dioda prostownika jednopołówkowego
    -R287, D1 - sygnalizacja włączenia
    -R284, R285 - Ustalają punkt pracy T217
    -D201 - stabilizator napięcia (na jakie napięcie?)
    -Widzę, że T217 pracuje w konf. OB (?) - czyżby chodziło tu o dużą wydajność prądową?
    -(przed)Ostatnia wątpliwość - dlaczego uzwojenia do zasilania symetrycznego i do zasilania stabilizowanego są połączone? Czy to nie powinny być dwa odizolowane galwanicznie uzwojenia?
    -Ostatnia rzecz- dlaczego uzwojenie wtórne na schemacie jest dłuższe od pierwotnego - to autotrafo? Jakoś mi to nie pasuje.

    :arrow:Gregor55 :arrow: A czy ten środkowy odczep nie ma być przypadkiem poziomem odniesienia do tych dwóch pozostałych napięć? W końcu ma być +xx Volt i -xx Volt, czyli środek ma być masą czy dobrze kombinuje? P.S. Teraz to zauważyłem - chyba rzeczywiście dodali o kropkę za dużo - wygląda mi na to że masa uzwojenia zasilacza stabilizowanego jest zwarta z + zasilacza symetrycznego - czy o to Ci chodziło?

    0
  • Pomocny post
    #7 18 Mar 2007 23:15
    stefcio
    Poziom 21  

    ktos.pl napisał:

    -D201 - stabilizator napięcia (na jakie napięcie?)

    D201 - dioda zenera na 30V mówią o tym ostanie cyfry.
    ktos.pl napisał:
    -(przed)Ostatnia wątpliwość - dlaczego uzwojenia do zasilania symetrycznego i do zasilania stabilizowanego są połączone? Czy to nie powinny być dwa odizolowane galwanicznie uzwojenia?

    Rozwiazenie problemu prowadzenia masy, końcówka mocy - przedwzamcniacz. Ale tu być może mogę się mylić.
    ktos.pl napisał:

    -Ostatnia rzecz- dlaczego uzwojenie wtórne na schemacie jest dłuższe od pierwotnego - to autotrafo? Jakoś mi to nie pasuje.

    Nie jest dłuższe tylko ma wiecej uzwojeń. Nie myl uzwojeń ze zwojami.

    0
  • #8 18 Mar 2007 23:49
    any56
    Poziom 39  

    Jasne, że jest błąd w rysunku!
    Drugi koniev uzwojenia trafa zasilacza stabilizowanego powinien być podłączony do środka uzwojenia (odczepu). Czyli do masy wzmacniacza.

    0
  • #9 18 Mar 2007 23:51
    ktos.pl
    Poziom 9  

    :arrow:stefcio :arrow: -Problem prowadzenia masy? Mógłbyś to rozwinąć? I jak się to ma do łączenia masy z plusem zasilania? Bo na mój prosty rozum to jest zwarcie.
    -Uzwojenie to chyba kilka(naście, dziesiąt, set) zwojów czy mam racje? Co oznacza więcej uzwojeń po stronie wtórnej?

    Przepraszam za te dociekania ale niestety bardzo potrzebuję nadrobić braki szkolne i jakoś usystematyzować swoją wiedzę, a w posiadanej przeze mnie literaturze problem jest omawiany bardzo hermetycznie i zdawkowo (z tego wynika że nie powinien być trudny), więc pomimo siedzenia chwilę nad książkami nie może mi to "w głowie" zadziałać. Dziękuję za dotychczasową pomoc i zrozumienie.

    0
  • Pomocny post
    #10 19 Mar 2007 00:55
    Adam-T
    Poziom 38  

    ktos.pl napisał:
    I jak się to ma do łączenia masy z plusem zasilania? Bo na mój prosty rozum to jest zwarcie.

    Na schemacie jest błąd, koniec uzwojenia zasilacza przedwzmacniacza powinien być podłaczony do wyprowadzenia środkowego uzwojenia symetrycznego zasilacza końcówki mocy. W takiej sytuacji oczywiście jest zwarcie.
    ktos.pl napisał:
    dlaczego uzwojenia do zasilania symetrycznego i do zasilania stabilizowanego są połączone? Czy to nie powinny być dwa odizolowane galwanicznie uzwojenia?

    Oczywiście mogłoby tak być wykonane jak piszesz tylko w przypadku zastosowania mostka prostowniczego w zasilaczu przedwzmacniacza.
    W sytuacji gdy prostownikiem jest tylko jedna dioda (w uproszczeniu) to na niej mamy plus natomiast na drugiej końcówce tego uzwojenia jest minus czyli masa. Podobnie jest w zasilaczu symetrycznym gdzie tzw masą jest środkowe wyprowadzenie uzwojeń.
    ktos.pl napisał:
    -Uzwojenie to chyba kilka(naście, dziesiąt, set) zwojów czy mam racje?

    Dokładnie tak jak piszesz.
    ktos.pl napisał:
    Co oznacza więcej uzwojeń po stronie wtórnej?

    Transformator tworzą co najmniej dwa uzwojenia: uzwojenie pierwotne, które podłącza się do sieci zasilającej i uzwojenie wtórne z którego to pobiera się prąd. Uzwojenie pierwotne w większości przypadków jest jedno, czasami może posiadać odczepy do podłączenia do innego napiecią zasilajacego np 230V lub też 115V. Uzwojeń wtórnych może być więcej niż jedno np 2,3,4..... i każde z nich może być odseparowane galwanicznie od siebie i każde może "dawać" inne napięcie. W wyżej załaczonym schemacie są 2 uzwojenia wtórne, a w jednym z nich w środku (w połowie) jest wyprowadzenie tworzące uzwojenie symetryczne.
    ktos.pl napisał:
    dlaczego uzwojenie wtórne na schemacie jest dłuższe od pierwotnego - to autotrafo?

    Tego to już niestety nie rozumiem co masz na myśli pisząc, że wtórne jest dłuższe niż pierwotne.
    Transformator nie zawsze musi mieć uzwojenie wtórne na którym to napięcie jest niższe od zasilającego.

    Pozdrawiam
    Adam

    0