Niestety, albo jestem głupi albo instrukcja, którą posiadam jest mało dokładna. Otóż złożyłem turbinę zakładając nowy wirnik turbiny oraz nowe tuleje dystansowe. Po złożeniu turbiny i zamknięciu zatrzasków stojan wydawał się bardzo ładnie i lekko obracać. Złożyłem całość i testowo uruchomiłem na kilka sekund. Silnik ruszył z wyraźnym zgrzytem, Po rozebraniu ponownym obudowy turbiny okazało się, że z kupionym wirnikiem turbiny stało się dokładnie to samo co z tym, co uszkodził się wcześniej – otwór na środku wirnika wytarł się tak, że zrobił się znacznie większy od wałka stojana, na którym się obraca. Nie wiem co złożyłem źle, wszystko robiłem zgodnie z instrukcją którą załączam w celu weryfikacji. Zamówię sobie kolejny wirnik, ale nie chcę kolejny raz popełnić tego samego błędu. Irytuje mnie to że oba wirniki zamontowane na wałku stojana nie są do niego w żaden sposób zamocowane i po zatrzymaniu silnika słychać że nadal obracają się siłą bezwładności. Może z tym jest coś nie tak. Zauważyłem , że na nowym wirniku koło środkowego otworu jest małe wycięcie, ale nie mam żadnych blokad , które blokowałyby wirnik na wałku. Proszę o podpowiedź co mogłem zrobić źle. Pozdrawiam