Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Deimic One - Szkolenia
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Przetwornica z AVT - ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

inkognito09 22 Mar 2007 16:15 6460 44
  • #1 22 Mar 2007 16:15
    inkognito09
    Poziom 29  

    Mam taki schemat przetwornicy. Hmm. Być może nie wiem gdzie szukać, ale nie mogę znaleźć całego artykułu. Ktoś ma "trochę" więcej o tym? Poza tym trzeba mi trochę wiedzy o rdzeniach ferro. Właśnie leży przede mną pokaźnej (jak na ferro) mocy. Porównując go z przeciętnym trafkiem w 300W zasilaczu komputerowym, daje mu około 0,8kW, a w takiej ładnej puszcze po xennie fix leży sobie 14 tranzystorów N-MOSFET 30V 25A Id i 35A Id chwilowego (z UPSa), a razem z nimi 8 N-MOSFETów 30V 75A Id i 250A Id chwilowego (z płyty głównej, nie mam pojęcia poco takie bydlaki tam dawali). Do zastosowania w stosunkowo małej mocy zasilaczu do wzmaka w samochodzie (myślałem o czymś w okolicach +/-40V DC 200/300W) - wysoce elegancko. Nawet trochę za dużo. Niestety nie miałem nigdy styczności z trafami ferro i nie wiem jak je się rozróżnia i przelicza. W szkole mamy sporo sprzętu w pracowniach i na warsztatach, więc mogę wykonać kilka pomiarów, ale nie jestem pewien czego dokładnie mam się doszukiwać. Jeśli trzeba, później prześlę zdjęcia rdzenia. Czym obliczanie ilości zwojów takiego rdzenia różni się od takiego zwykłego "blaszaka", bo na pewno niewiele. Przewijając transformatory używałem wzorów:
    Moc P=0,69*(a*b)²
    Liczba zwojów uzwojenie pierwotnego:
    Zp=U1*0,9*[45/(a*b)]
    I wtórne:
    Zw=U2*1,1*[45/(a*b)]
    Oraz programu dosowego do przeliczania rdzeni EI.
    Domyślam się że różnice będą dotyczyć sprawności itp. no i przenikalności magnetycznej. I oczywiście na jakiej podstawie ustala się częstotliwość pracy takiego trafa?
    Kto mnie bardziej wtajemniczy?

    0 29
  • Deimic One - Szkolenia
  • #2 23 Mar 2007 16:33
    P@WEŁ
    Poziom 20  

    Z zasilacza ATX 300W wykorzystałem trafko, na którym przy częstotliwości 112kHz udało mi się przenieść 500W mocy. Przetwornica 2 połówkowa na TL494 + IRF3205 jako klucze. Pierwotne 2x3zwoje nawijane bifilarnie, wtóne - przelicz z proporcji.
    Po wtónej - mostek z 4 diod szybkich + elektrolit 100uF...
    Pozdrawiam

    0
  • #3 23 Mar 2007 16:49
    inkognito09
    Poziom 29  

    Tylko na jakiej podstawie oszacować częstotliwość pracy i ilość zwojów na pierwotnej stronie? Przekładnie transformatora znam, więc już z wtórnym nie będzie problemu. Tak samo ze schematem - elektroda jest tego pełna po brzegi. Ostatecznie mogę przewijać "na oko". Tranzystory na łączny prąd 300A na stronę powinny przetrwać przy odpowiednim chłodzeniu. A czy rdzeń wytrzyma takie eksperymenty?
    P.S. Co znaczy "bifilarnie"?

    Właśnie zauważyłem że się schemat przetwornicy nie przesłał! Szok. Przesyłam jeszcze raz.

    Przetwornica z AVT - ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

    0
  • #4 23 Mar 2007 17:07
    cyruss
    Poziom 30  

    "Bifilarnie" tzn dwoma drutami na raz. Wtedy oba uzwojenia są prawie identyczne. Oczywiście wtedy środek uzwojenia to połączenie początku jednego drutu z końcem drugiego. "wielofilarnie" jest nawijane trafo w zasilaczu PC-ta (strona wtórna). Polecam też nawijanie taśmą miedzianą przy tak małych ilościach zwojów.
    Co nieco o liczeniu przetwornicy było w Elektronice Praktytcznej w artykule "amatorska spawarka". Zdaje się że można to ściągnąć ze strony EP, jakbyś miał problemy mogę przesłać na maila.
    Materiał rdzenia zwykle jest na nim napisany, możesz próbować szukać w necie charakterystyk, przydają się w obliczeniach. Albo przynajmniej zidentyfikować producenta (TDK?) i szukać na jego stronie, technologia idzie do przodu i stare materiały, choć nie ma ich w katalogach, mają nowsze odpowiedniki.

    0
  • Deimic One - Szkolenia
  • #5 23 Mar 2007 17:24
    inkognito09
    Poziom 29  

    cyruss napisał:
    "Bifilarnie" tzn dwoma drutami na raz.


    Nawet nie wiedziałem że ma to swoją nazwę :P.


    cyruss napisał:
    Materiał rdzenia zwykle jest na nim napisany, możesz próbować szukać w necie charakterystyk, przydają się w obliczeniach. Albo przynajmniej zidentyfikować producenta (TDK?) i szukać na jego stronie, technologia idzie do przodu i stare materiały, choć nie ma ich w katalogach, mają nowsze odpowiedniki.


    Na rdzeniu jest bardzo niewyraźny napis białą farbą i chyba (podkreślam CHYBA) tam pisze 16-3? Albo jak patrzeć odwrotnie to wygląda trochę jak 8-19. Raczej to drugie. Na drugiej połówce rdzenia widnieje trochę wyraźniej 1.80. Za jakiś czas wkleję zdjęcie, muszę sie uzbroić w cierpliwość, bo nie mam kabla do telefonu i muszę czekać aż będzie zdjęcie na stronie orange.

    Oto zdjęcie:
    Przetwornica z AVT - ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

    0
  • #6 25 Mar 2007 16:57
    cyruss
    Poziom 30  

    Po tych napisach trudno coś powiedzieć. Może napisz z jakiego urządzenia pochodzi ten rdzeń?

    0
  • #7 25 Mar 2007 17:36
    KACZOREK
    Poziom 20  

    to jest rdzeń transformatora przetwornicy od telewizora Jowisz typ TI-6 lub TI-12 bez szczeliny. robiłem na nich przetwornice i chodzą bardzo ładnie. częstotliwość pracy ustawiałem na 35-37 kHz

    0
  • #8 25 Mar 2007 20:12
    inkognito09
    Poziom 29  

    KACZOREK napisał:
    to jest rdzeń transformatora przetwornicy od telewizora Jowisz typ TI-6 lub TI-12 bez szczeliny. robiłem na nich przetwornice i chodzą bardzo ładnie. częstotliwość pracy ustawiałem na 35-37 kHz


    Dokładnie tak. Nie jestem pewien czy aby na pewno z tego modelu, ale na 100% z telewizora, mam jeszcze martwe i wybebeszone szczątki płytki z tego. Mam jeszcze jeden taki rdzeń, ale "jeszcze" z uzwojeniami, gdzieś na dnie piwnicy. W poniedziałek kupie sobie ze 2 SG3525 i pobawię się nimi. Praktyka będzie zdecydowanie bardziej wymowna niż zanudzanie elektrodowiczów. Z paru schematów wybrałem na razie bardzo "ubogi", do testów. Mam tylko pytanie, czy ktoś wie może, który z oporników powinienem zamienić na perek (bądź kondensator na trymer) żebym mógł regulować częstotliwość? Mam miernik częstotliwości i oscyloskop, więc zmierzenie nie będzie problemem. Muszę tylko wiedzieć jak ją regulować, z not niestety niewiele się dowiedziałem, nie jestem orłem z języków obcych. :(
    Przetwornica z AVT - ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

    0
  • #9 26 Mar 2007 09:57
    cyruss
    Poziom 30  

    Częstotliwość oscylatora zależy od rezystora na 6 pinie (RT) i kondensatora na 5 pinie (CT). Czas martwy czyli czas od wysterowania jednego klucza do wysterowania drugiego klucza zależy od rezystora na 7 pinie (RD). Dokładne zależności są w karcie katalogowej np. na www.alldatasheet.com..
    Materiał rdzenia to najprawdopodobniej FERROXYD F807 lub F814. Niestety Polfer nie znaczył na rdzeniach rodzaju materiału, a to istotne o tyle że F807 ma fmax = 80 kHz, F814 = 200 kHz. Reszta parametrów prawie identyczna. W Jowiszu pracował przy 15,625 kHz.
    Gdybyś chciał się bawić w obliczenia to mam nieco danych o tych rdzeniach, potrzebne są wymiary.

    0
  • #10 26 Mar 2007 10:44
    Tomasz.W
    Poziom 35  

    cyruss napisał:
    W.... Jowiszu pracował przy 15,625 kHz.....
    Transformator pochodzi z przetwornicy zasilacza a nie z układów odchylania . Więc skąd taka częstotliwość ? Panowie , zabieracie się do tego nie z tej strony co trzeba . Częstotliwość max z jaką może pracować rdzeń to sprawa drugoplanowa . Podstawa to stała "AL" dla danego typu rdzenia . Na podstawie tego właśnie AL wylicza się ilość zwojów tak aby nie dopuścić do namagnesowania rdzenia . Bardzo przydatne są też dane o "długości drogi magnetycznej" . W transformatorze impulsowym nie wystarczy obliczyć przekładni i przekroju drutu nawojowego . Jeżeli trafo impulsowe ma być wykonane poprawnie , a co za tym idzie , pracować z jak najmniejszymi stratami to przy częstotliwościach o których piszecie uzwojenia muszą być nawijane wieloprzewodowo lub specjalną licą . A to ze względu na efekt naskurkowości . I tu następny wzorek z którego trzeba wyliczyć na jakiej głębokości przekroju przewodu będzie płyną prąd przy danej częstotliwości . Na podstawie wyniku dobieramy ilość przewodów którymi nawiniemy każde uzwojenie . Nie piszę tego żeby kogokolwiek zniechęcać . Technika impulsowa to piękny kawałek elektroniki , ale mający swoje specyficzne wymagania . Tak więc inkognito09 poczytaj najpierw o projektowaniu transformatorów impulsowych , a unikniesz wielu rozczarowań . I tak przy okazji okaże się że jest to całkiem proste . W Elektronice Praktycznej był kiedyś taki kurs projektowania transformatorów impulsowych którego autorem jest jeden z pracowników firmy FERYSTER . EDW również zamieściła podobny "wykład" .

    0
  • #11 26 Mar 2007 10:58
    P@WEŁ
    Poziom 20  

    Tomasz.W ma rację, ale jeśli nie masz tylu informacji o danym rdzeniu wykorzystaj fakt, że pracował on z n-ilością zwojów k-uzwojenia, na którym było napięcie o x-wartości. :)
    Ja w ten sposób nawijałem swoją, bo na rdzeniu nie było żadnych opisów (made in china :D ).
    Zachowując stosunek ilości zwojów do napięcia, taki jak był rzeczywisty, powinno Ci się udać...
    Pozdrawiam!

    0
  • #12 26 Mar 2007 17:40
    inkognito09
    Poziom 29  

    No cóż. Skoro tak, "wyruszam" na poszukiwania tego artykułu z EP i/lub EDW (jak ktoś ma link to może zamieścić, ale ja i tak będę szukał w międzyczasie niezależnie. To co napisał TomaszW jest tu bardzo ważne. W transformatorach WCZ często widziałem zwoje z nawet dziesiątków cienkich jak włos izolowanych drucików, jednak nie zdawałem sobie sprawy że może to dotyczyć również częstotliwości rzędu kilkunastu-kilkudziesięciu kHz. Jeżeli ktoś jeszcze dorzuci swoje "trzy grosze" do tematu - na pewno się przyda. Puki co zagłębię się we wspomniane czasopisma.

    Poprawcie mnie, jeżeli sie mylę, bo coś mi tu nie pasuje.

    Przetwornica z AVT - ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

    Mamy tu wykresy dotyczące częstotliwości. Na lewym, opisane jest "Oscillator charge time versus Rt. Czyli, o ile dobrze rozumiem, czas impulsu, a na prawym czas "bez impulsu", odstęp między impulsami, jakoś tak można by to wyrazić. Jeżeli tak, to przy 0,1µF ze schematu i 12k na nodze 6 daje 700µs. A z kolei 100Ω jako Rd, daje jakieś 25µs. Czyli o ile dobrze liczę 1/725µs 1380Hz i teraz razy 2, bo 2 wyjścia 2,76kHz.

    Dobrze, czy jak zwykle namieszałem???

    0
  • #13 26 Mar 2007 22:15
    irek2
    Poziom 40  

    mosfety na 30V nie nadaja sie do tej przetwornicy.

    nie wiem co za problem sciagnac ze stronki avt opis tej przetwornicy:
    http://sklep.avt.com.pl/photo/_pdf/AVT2732.pdf

    lepiej zmierz czestotliwosc pracy sterownika o dobierz do wymaganej. W opisie sterownikow podawana jest czestotliwosc oscylatora ktor jest dwa razy wyzsza od czestotliwosci pracy przetwornicy.

    500W z rdzenia ATX czyli cos ok ETD34, wolne zarty. No chyba ze przez chwile bo na pewno nie moc ciagla.

    0
  • #14 27 Mar 2007 08:40
    P@WEŁ
    Poziom 20  

    "500W z rdzenia ATX czyli cos ok ETD34, wolne zarty. No chyba ze przez chwile bo na pewno nie moc ciagla."

    To nie jest temat na forum...
    Wyjaśniłem na PW...
    Pozdrawiam

    0
  • #15 27 Mar 2007 09:53
    cyruss
    Poziom 30  

    TomaszW: nie pomyliłem się, Jowisz jak i inne OTVC z tyrystorowym stopniem końcowym H ma przetwornicę synchroniczną, o takiej samej częstotliwości jak odchylanie. Odchylanie H jest zasilane impulsami, nie napięciem stałym. Stąd konieczność większych rdzeni w przetwornicy, dlatego też dość szybko taki układ został wyparty przez odchylanie tranzystorowe z asynchroniczną przetwornicą. Chyba nie naprawiałeś Jowiszów....

    inkognito09 i inni: na samym początku napisałem o artykule z EP 12/99 i 01/00 o spawarce. Jest tam uproszczony sposób liczenia trafa takiej właśnie przetwornicy. A parametry mechaniczne i elektryczne rdzenia można znaleźć nawet i w necie. Oprócz nawijania wieloma drutami jest też nawijanie folią/taśmą. Wprawdzie pojemności uzwojenia sa wtedy większe niż przy wielodrutowym sekcjonowanym ale nie zawsze to przeszkadza. Polecam też tematy o spawarkach inwerterowych, to też przetwornice.

    inkognito09: czasy z wykresu dotyczą połowy okresu, cały okres to dwa impulsy czyli czas x 2 = częstotliwość około 690 Hz. Nie wiem skąd ten schemat ale takie wartości na nim podałeś. Trochę mało jak na przetwornicę a poza tym w okolicy największej czułości słuchu...

    0
  • #16 27 Mar 2007 10:46
    Tomasz.W
    Poziom 35  

    cyruss napisał:
    ...Chyba nie naprawiałeś Jowiszów...
    No fakt . Jowiszów nie naprawiałem .

    0
  • #17 28 Mar 2007 18:45
    inkognito09
    Poziom 29  

    irek2 napisał:
    mosfety na 30V nie nadaja sie do tej przetwornicy.
    nie wiem co za problem sciagnac ze stronki avt opis tej przetwornicy:
    http://sklep.avt.com.pl/photo/_pdf/AVT2732.pdf


    1. A niby dlaczego się nie nadadzą? Napięcie instalacji samochodowej wynosi w skrajnych przypadkach 15V, poza tym jeżeli ci chodzi o prąd wsteczny od pierwotnego uzwojenia, to niweluje się go diodą prostowniczą podłączoną zaporowo pomiędzy wyprowadzenia D i S mosfeta. Skoro 30V nie nadają się do przetwornicy to wytłumacz mi jakim cudem na tych samych tranzystorach działa mi regulacja PWM do silnika od dmuchawy samochodowej pożerającego 8A? Też indukcja jest odbiornikiem i też działa wysterowany pewną częstotliwością, a napięcie samochodowego akumulatora nie robi na nim wrażenia.

    2. Nie działa mi ten link. Może dla tego nie mogłem go znaleźć?

    cyruss:
    Wziąłem pod uwagę że razy dwa. Właśnie o to mi chodziło mówiąc że coś mi tu nie pasuje, dziwnie mała częstotliwość. Ten schemat kiedyś mi "wpadł w ręce" i po prostu go miałem, nie zmieniałem wartości elementów.
    A, i mam już ten artykuł o spawarce. Chwilowo nie mam czasu się zająć czymkolwiek (jakoś sie na sprawdziany nauczycielom zebrało...). Testy chwilowo muszę przełożyć, póki się trochę w szkole nie uspokoi.

    0
  • #18 28 Mar 2007 19:32
    Ptolek
    Poziom 36  

    Odnośnie tych wykresów z noty katalogowej SG3525, wydaje mi się, że pod prawym wykresem powinno być "ns" a nie "us" i że to jest błąd.
    Ostatnio robiłem taką prowizoryczną przetwornicę w pająku i mosfety na 30V padły przy ok. 20V. Ale zapomniałem dać gasików. Wnioskuję z tego że przy dobrze dobranych gasikach mosfety na 30V powinny działać ale w praktyce może być różnie (praktyki w tym zakresie nie mam).

    0
  • #19 02 Maj 2007 09:00
    inkognito09
    Poziom 29  

    NNAARREESSZZCCIIEE!!
    Dłuuuugo musiałem czekać na moment, w którym będę mógł odetchnąć od szkoły, no ale warto było czekać. Mając teraz dużo czasu i anginę zwalniającą mnie od łażenia po sklepach z rodzicami i odwiedzin u rodzinki, wziąłem się za eksperymenty z przetwornicą z AVT. Jako że mi link nie działał, poprosiłem kolegę żeby mi ściągną i przysłał. Pierwszy model testowy powstał w pająku i w 100% z części z demontażu, po podłączeniu... DZIAŁAŁ. Spodziewałem się większych problemów z uruchomieniem. Co prawda są, ale chyba nie aż tak poważne. Pierwszy to niemiłosierne grzanie się rdzenia, dałem niepoopisywany toroid ferro. Rozwiązanie proste - zły rdzeń. Spróbuję nawinąć ten z jowisza, a jak nie - mam mnóstwo traf z zasilaczy komputerowych. Będę się musiał zaopatrzyć w rozpuszczalniki żeby je porozklejać. Drugi problem może wynikać z zasilania. Uruchomiłem to pod regulowanym zasilaczem małej mocy. Rzeczywiście wyłącza się ponad około 15V, a na dole, poniżej 8,7V (miał się wyłączać przy 10V). Pod tym zasilaczem, na trafie 2x7zw pierwotne i 2x18zw wtórne kond naładował się do 19V. Nie chciało mi się szukać 4 szybkich diod w rupieciach, więc wziąłem dwie diody ze wspólną katodą ze strupiałego AT'ka i połączyłem go na pojedyncze napięcie (oczywiście tylko do testów). Przebieg na pierwotnym przypominał puls człowieka cierpiącego na arytmię, dziesiątki krzywych i krótkich pików składających się na jeden półokres. Później podłączyłem pod 100W zasilacz do wkrętarki (14-15V 6A). Tu już przebieg przypominał prostokąt, a na kondensatorze miałem 26V bez obciążenia, ale nadal nie jestem zadowolony. Mosfety nie otwierają się prawidłowo, na początku półokres leci gwałtownie na samą górę (tak jak ma być), potem przez 1/3 spada łukiem o 1,5-2V i resztę półokresu trzyma się na tym poziomie. Oczywiście napięcie odłożone na tranzystorach = ich grzanie. Być może to tylko problem zbyt słabego zasilania, albo coś. Ktoś wspominał że 30V tranzystory nie dadzą rady. Cóż, moje SUB75N03 dają sobie radę znakomicie :P. Zastanawiam się też czy przypadkiem nie ma tu wpływu duża pojemność bramki, która jest średnio 10 razy większa od tranzystorów proponowanych przez piszącego artykuł o tej przetwornicy. Jeśli to jednak nie to, to dobrze bo mam ich jeszcze 6, czyli mogę zrobić jeszcze 3 przetwornice :P. Jeśli ich wina spróbuję inne, mam ich trochę z UPS'a.

    0
  • #20 02 Maj 2007 12:41
    irek2
    Poziom 40  

    przy zasilaniu 15V na mosfecie bedzie 30V plus ew oscylacje a to juz na granicy wytrzymalosc tych mosfetow. Dzis dziala a jutro bedzie bum. Zrob sto takich przetwornic i udowodnij ze nie spalil sie zadny mosfet. Jakos zaden z producentow wzmacniacza car audio nie stosuje mosfetow na 30V tylko te na 50-60V jak myslisz dlaczego?

    Mosfety nie maja prawa sie grzac w spoczynku a podczas pracy z radiatorem na zdjeciu (EDW) sa lekko cieple.

    0
  • #21 02 Maj 2007 17:56
    inkognito09
    Poziom 29  

    irek2 napisał:
    Mosfety nie maja prawa sie grzac w spoczynku a podczas pracy z radiatorem na zdjeciu (EDW) sa lekko cieple.


    Właśnie dlatego mówię że jest nie tak... Nie bulwersuj się tak z tymi tranzystorami, poleci - najwyżej, mam sporo i mogę się z kimś zamienić, albo kupić. Puki działa, nie mam zamiaru się nimi interesować, tylko dlatego że "z zasady mają się spalić". Nawinąłem 2 trafo, na wspominanym rdzeniu z jowisza. To się już nie grzeje :P. Na razie sprawdzałem na obciążeniu zaledwie 30-40W (rezystorami z okręconymi taśmą wyprowadzeniami w garnku z wodą). Mam pewien problem i jestem prawie pewien, że to wina scalaka. Po bliższym przyjrzeniu się i zamontowaniem tranzystorów na oddzielnych radiatorach, zauważyłem że tylko jeden ma problemy :( . Na drugim przebieg wygląda "prawie" prostokątnie (przyjmuję defekty oscyloskopu, no cóż, ma swoje lata) i nawet po dłuższej pracy jest praktycznie zimny. Prześledziłem problem głębiej, wyszło że na bramkę mosfeta podawany jest już zniekształcony przebieg, poszedłem dalej i stwierdziłem że już u emitera tranzystora wbudowanego w TL494 przebieg wygląda tak samo :(. TL pochodzi z zepsutego zasilacza AT, pewnego dnia poleciały diody i wylała się połowa kondów, miałem nadzieję że scalak żyje, chyba się przeliczyłem. Może ktoś się z tym spotkał i to wina czegoś innego? Jeśli nie - no cóż, odżałuję te 2zł :D. A jeszcze, ktoś wie dlaczego przy przekładni trafa 6/19 przy 13V na wejściu nagle robi mi się 65 na wyjściu??? Pod minimalnym obciążeniem (wystarczy 0,1A) spada do 42 i dalej trzyma się w granicach 39-42V.

    0
  • #22 02 Maj 2007 18:32
    Ptolek
    Poziom 36  

    Wymień TL-a na wszelki wypadek. A odpowiedź na ostanie pytanie jest w treści artykułu z EdW - szpilki powstające na wyjściu transformatora ładują kondensatory do dużej wartości. Ich wielkość zależy m.in. od wykonania transformatora.

    0
  • #23 02 Maj 2007 19:10
    inkognito09
    Poziom 29  

    Fakt :P, czytałem wcześniej cały artykuł, ale jakoś nie zapamiętałem tego, pewnie dlatego że typ napisał że problem ten nie wystąpił u niego. Mam całą puszkę dużej mocy oporników (po rozbieraniu dekad na warsztatach :P ), coś dobiorę. Z rdzeniem - nie wiem co mógłbym zmienić, to moje pierwsze kroki w układach impulsowych i nawet nie wiem co powinienem robić. Pierwotnego nawinąłem 2x6zw 2 drutami po 1mm, wtórne 2x19zw tym samym, tylko pojedynczym. Wtórną od pierwotnej strony oddzieliłem folią (specjalną, odporną na temperaturę). Z racji świąt i wolnego, TL'a będę mógł kupić dopiero koło czwartku. Do tego czasu muszę być po prostu cierpliwy.

    0
  • #24 02 Maj 2007 20:02
    irek2
    Poziom 40  

    Jak masz niesymetryczne sterowanie mosfetow to na wyjsciu moga sie dziac cuda.

    Wypraszam sobie zeby mnie nazywano "typ"

    Ja tez moge napisac ze problemy ta z przetwornica wystepuja tylko u wyjatkowo paskudnych typow :)

    0
  • #25 02 Maj 2007 20:16
    inkognito09
    Poziom 29  

    Niesymetryczne sterowanie jest, ale pochodzi prosto ze scalaka, a nie z wtórników emiterowych, czy samych mosfetów. Już na emiterach tranzystorów w kości jeden przebieg jest prostokątem, a drugi ma wysoki pik na przodzie, później opadający. Szkoda że mój oscyl nie jest 2 kanałowy, mógłbym dokładniej porównać oba przebiegi nakładając je na siebie. Na razie wiem że tranzystory i wtórniki są dobre, tak samo reszta części z układu, co do scalaka, to jestem na 90% pewien że to jego wina, do trafa to nie jestem w 100% przekonany, nigdy wcześniej nie nawijałem ferrytu.
    P.S. Nie sądziłem że określenie "typ", będzie obraźliwe, jeżeli tak to przepraszam. Nie wiedziałem że to twoja przetwornica.

    0
  • #26 03 Maj 2007 16:04
    irek2
    Poziom 40  

    Jak masz oscyloskop to najlepiej uruchomic przetwornice bez podlaczonego trafa i zobaczyc jak wygladaja przebiegi na bramkach. Wazny jest punkt podlaczenia masy oscyloskopu i powinien to byc punkt przy zrodlach mosfetow.

    A to skoro nie wiedziales ze moja przetwornica to znaczy ze nie odrobiles lekcji :)
    Jak bedziesz jeszcze szukal wzmaka i napotkasz n-mosfeta to tez ja :) No i jest jeszcze kilka innych ciekawych ukladow.

    0
  • #27 03 Maj 2007 18:52
    rudy89
    Poziom 11  

    Witam, nie chcialem zakladac nowy temat wiec sie nie gniewajcie ze tu zapytam :)
    Jaka maksymalna sprawnosc moze osiagnac przetwornica ze stabilizacja napiecia wtornego :?: Otoz moja ma jakies 85%. Jezeli jest to zbyt malo jak to mozna polepszyc?

    0
  • #29 12 Maj 2007 22:21
    rudy89
    Poziom 11  

    Przetwornica jest z 12v na ±30 typu push-pull. Bedzie chyba z 200w, po dwa irfz44 na galaz. Transformator jest wykonany z dwoch sklejonych toroidow o przenikalnosci 1500, 38x24x7. Uzwojenie pierwotne to 2x5zwoi, wtorne 2x11. przy poborze 4,4a oddaje okolo 0,93a. Stabilizacja jest na optronie.

    0
  • #30 13 Maj 2007 15:32
    gregxp
    Poziom 19  

    Z czego ją zasilasz?
    Jakie ma napięcia na wejściu i wyjściu pod obciążeniem?
    Jeśli miałaby taką sprawność to coś musiałoby się dosyć sporo nagrzewać - prawie 10W nie może sobie tak po prostu zniknąć :).

    Jak chcesz stabilizować napięcie jak masz przekładnię 2,2? jeśli masz dławik po mostku to pod obciążeniem napięcie na wyjściu będzie mniejsze od ±28 (dla 14,4V na wejściu) bez dławika będzie właśnie około ±30V, więc po co ta stabilizacja - chyba że służy jedynie jako ogranicznik napięcia przy nieobciążonej przetwornicy :) .

    0