Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Moduł zapłonowy do MZ 250 szukam schematu i PCB?

danielkk 22 Mar 2007 23:17 16589 12
  • #1 22 Mar 2007 23:17
    danielkk
    Poziom 31  

    W allegro jest dostępne wiele modułow zapłonowych do MZ250 ja chciałbym sobie wykonac taki moduł sam w domu poniewaz mam wiedze w wykonywaniu płytek itp tylko nie mam zadnego schematu oraz wzoru płytek. Jesli ktos ma to prosił bym o podrzucenie mi tego.

    Chciałbym tez zeby mi ktos wyjasnił zasade działania takiego modułu jesli bede juz miał schemat.

    0 12
  • Pomocny post
    #2 23 Mar 2007 19:34
    Adam-zw
    Poziom 20  

    Witam
    Postaraj się o schemat prostej przetwornicy tranzystorowej o napięciu wyjściowym ok 300V i względnej wydajności prądowej, wyprostowane napięcie jest podawane na kondensator ok 1-2uF druga nóżka na cewkę zapłonową. Wyzwalanie iskry następuje gdy tyrystor sterowany z przerywacza zwiera do masy kondensator.
    W latach 70-tych robiłem to do MZ 250 Sport, działało bez zarzutu przez kilka lat.
    Pozdrawiam

    0
  • Pomocny post
    #4 23 Mar 2007 23:16
    EdiM
    Poziom 12  

    Witaj
    Nie napisałeś dokładniej co to za motocykl. Czy stara MZ 250 ES, TS, czy ETZ. Główna różnica - napięcie zasilania, oraz możliwość zainstalowania modułu nadajnika hallotronowego.
    Temat przerabiałem temat dosyć wnikliwie. Jeździłem ETZ 250 przez ponad 10 lat (wciąż ją mam, ale do sprzedania - teraz mam Hondę :))
    Opracowałem nawet mikroprocesorowy układ zapłonowy ze zmiennym kątem wyprzedzenia, który jednak ze względu na zastosowanie typowego nadajnika impulsów z hallotronem, miał jedną zasadniczą wadę - nie działał precyzyjnie, gdyż impuls miałem PO tym jak powinna nastąpić iskra. Przez to należy odmierzać prawie cały obrót do następnej iskry, w czasie którego wiele może się zmienić i zapłon nie jest precyzyjny.
    Kiedyś opracowywałem też układ do mechanicznego przerywacza, z podwyższaniem energii iskry, przez przetwornicę. Było to w MZ 150 TS z 6V instalacją. Niestety tamte próby też zakończyły się fiaskiem. Teoretycznie wszystko działało, ale podczas jazdy nie spisywało się dobrze... Chyba głowny problem to nieco za niskie zasilanie. Ale to było, gdzieś w 1995 roku, więc moja wiedza i doświadczenia były dużo mniejsze niż teraz.

    Z moich doświadczeń w temacie mogę stwierdzić co następuje:
    1. Oryginalny nadajnik impulsów z hallotronem jest bardzo dobry, trwały i bezproblemowy.
    2. Oryginalny moduł zapłonowy działa poprawnie i daje bardzo dobrą iskrę. Ja nawet go nieco ulepszyłem, stosując jako element wykonawczy tranzystor IGBT przeznaczony do zapłonu. Dzięki temu jeszcze zwiększyłem energię iskry.

    U mnie zakończyłem działania zakładając właśnie nieco ulepszony moduł (IGBT).

    Aby uzyskać dużą energię iskry wcale nie trzeba stosować źródła wysokiego napięcia, ani niskoomowej cewki. Fabryczny układ zapłonu elektronicznego bazuje na typowej cewce. Jego przewaga polega na zminimalizowaniu pojemności, pomiędzy masą i cewką, która dla przerywacza wynosi 220nF. W rozwiązaniu tranzystorowym jest znacznie mniej (o ile pamiętam 33nF), a w moim, nie ma wcale pojemności. Dzięki temu szybkość wygasania prądu w cewce jest znacznie podwyższona, co daje znaczne zwiększenie napięcia na wyjściu cewki WN i zwiększenie energii.

    Korespondowałem też z ludźmi, którzy używali zapłonów elektronicznych do 2-cylindrowej Jawy. Kiedyś nazywało to się Prameti. Jak się okazało, owszem, jeśli działało, to dawało zwiększenie elastyczności silnika od dołu, ze względu na zmianę kąta zapłonu. Jednak moduły okazywały się zawodne i część osób z nich rezygnowała...

    Jeśli komuś zależy na oryginalnym schemacie to poszukam. Nie mam tego na tym komputerze...

    O elektronicznym zapłonie możemy znaleźć artykuł np. w Paktycznym Elektroniku 2/2001.

    0
  • #5 24 Mar 2007 00:24
    danielkk
    Poziom 31  

    Mam MZ 250 z instalacją 12V oraz zapłonie bateryjnym a chodzi mi o taki moduł zapłonowy jak na allegro sprzedają podobno wzmacnia iskre czy cos...

    -1
  • #7 26 Mar 2007 08:31
    EdiM
    Poziom 12  

    Witam ponownie
    Zgodnie z zapowiedzią przesyłam schemat ideowy oryginalnego modułu zapłonowego od ETZ electronic współpracującego z modułem nadajnika opartym na hallotronie.

    Można śmiało podłączyć jednak do zwykłych styków przerywacza - platynek. W tym celu należy odłączyć kondensator, który jest podłączony do styków przerywacza oraz dodatkowo pomiędzy zaciski - Zasilanie nadajnika (2 RED) oraz Wejście impulsów (2 - Green) podłączyć dodatkowy rezystor np. 220R/2W. Oczywiście można to zrobić w samym module.
    Takie rozwiązanie powoduje wyraźny wzrost energii iskry.

    Polecam jednak moduł z hallotronem (jeśli to ETZ), ponieważ nie zużywa on się i praktycznie nie wymaga regulacji co pewien czas, w celu ustawienia poprawnego kąta wyprzedzenia zapłonu.
    --
    Pozdrawiam
    EdiM

    0
  • #8 26 Mar 2007 09:52
    Adam-zw
    Poziom 20  

    Witam,
    Kolego EdiM, czy możesz wytłumaczyć na czym polega zwiększenia energii samej iskry stosując ten układzik? Dla mnie jest to układ który mógłby jedynie oszczędzić nadpalanie się styków przerywacza, a i do tego celu można by było mocno uprościć ten "układzik". Hm.... czy mógłbyś dorysować dalszą część jak połączyłeś cewkę zapłonową, bo może jest tam jakieś dodatkowe źródło, które by zwiększało tą energie...
    Pozdrawiam

    1
  • #9 26 Mar 2007 11:22
    EdiM
    Poziom 12  

    Witam
    Podłączenie jest bez dodatkowych elementów - typowa cewka zapłonowa (nie niskoomowa), podłączona z jednej strony do napięcia +12V (po załączeniu zapłonu), a z drugiej do wyprowadzenia 'cewka zapłonowa' 1-GREEN.

    W układzie klasycznym jest stosowany kondensator o pojemności 220nF równolegle do styków przerywacza. Bez niego, łuk ciągnący się po stykach, powoduje, że iskra na stykach jest duża, a na świecy bardzo słaba, lub wcale. Jedak wadą tego rozwiązania jest to, że prąd uzwojenia cewki spada niezbyt szybko. Przekłada się to bezpośrednio na napięcie po stronie wtórnej.
    W rozwiązaniu tranzystorowym kondensator ten ma tylko 33nF, a klucz tranzystorowy zapewnia brak możliwości powstania łuku i bardzo szybką zmianę prądu, co daje znacznie większe napięcie na stronie wtórnej.
    Może to być niezbyt zrozumiałe, ale pomiary oscyloskopowe dają wybitnie wyższe napięcie na stronie pierwotnej, a iskra jest zauważalnie mocniejsza.
    Trudno mi teraz powiedzieć o ile jest to wyższe napięcie, ale impuls sięga na pewno grubo ponad 100V na stronie pierwotnej. Niestety pomiary robiłem jakieś 2-3 lata temu i nie mam zrzutów oscyloskopowych. Pamiętam, że w wykonaniu z tranzystorem IGBT nawet robiłem próby bez tego kondensatora i wtedy na pewno amplituda była ograniczona przez warystor do ok. 190V.
    Chciałbym też tutaj wspomnieć, że kiedyś na stronie:
    http://izi.republika.pl/#c2
    znajdował się schemat, który niestety miał właśnie błąd, polegający na zastosowaniu na wyjściu (w kolektorze tranzystora) kondensatora 220nF, co powoduje, że energia iskry jest nie lepsza niż w układzie z przerywaczem (który ma mniejsze UCEsat :) ) Teraz niestety kolega już nie udostępnia schematu...

    Ogólnie zarzuciłem projekt układu ze zmiennym kątem wyprzedzenia, gdyż podczas testowania zatarł mi się silnik (jak się okazało z przyczyn nie związanych z zapłonem), a wykonane testy potwierdziły, że typowy nadajnik typowo zamontowany się nie nadaje. W Jawie 350TS jest sprawa nieco prostsza, ze względu na 2 cylindry, czyli 2x częstsze impulsy...

    Problem jest w tym, że zapłon w moim rozwiązaniu musiał się pojawiać przed punktem, w którym następował impuls z nadajnika. Inaczej mówiąc należało 'przyspieszyć' zapłon w stosunku do impulsu z czujnika. Praktycznie więc należało wprowadzić opóźnienie zapłonu np. o 340 stopni względem impulsu z czujnika. Opóźnienie to odmierzane jest na podstawie bieżącej prędkości obrotowej, jako opóźnienie w czasie. Niestety podczas nagłej zmiany obrotów (np. puszczenie sprzęgła) nagle zmieniają się obroty i jeden zapłon jest nie w tym miejscu co potrzeba. Taki niepożądany zapłon oczywiście odczuwamy, a co gorsza może silnie być odczuwany przez silnik.
    Inaczej byłoby, gdybym miał możliwość skalibrowania nadajnika np. na -35 st. przed GMP i wtedy względem tego, zawsze należało by opóźniać (a nie przyspieszać)... Jednak chciałem bazować na domyślnym ustawieniu nadajnika impulsów.

    Pozdrawiam
    EdiM

    0
  • #10 26 Mar 2007 20:46
    Adam-zw
    Poziom 20  

    Witam,
    Kolego "EdiM" - ten wzrost napięcia cewki który oglądałeś na oscyloskopie był tzw. napięciem odbicia i jest to raczej szkodliwym objawem , powstającym tuż po "wyładowaniu" lub zwarciu na wtórnym uzwojeniu.
    Twój problem z ustawieniem wcześniejszego kąta wyprzedzenia jest teoretycznie bardzo łatwy do rozwiązania. Niemożliwe jest ustawienie kąta wyprzedzenia już po zaistnieniu impulsu inicjacji. - więc musisz poprostu przestawić punkt inicjacji halotronu wcześniej np. o 35° w stosunku do górnego położenia tłoka - (jest to czyso-mechaniczne przestawienie punktu) Wówczas nie masz problemów o których wspominasz w powyższym opisie. Z opóźnieniem iskry względem obrotów wału jak sam nadmieniłeś już nie będziesz miał problemu. :)
    Dla kolegi "danielkk" zamieszczam bardzo prosty schemacik układu zapłonowego opartego na przetwornicy podającej na kondensator ok 350V. Wartości niektórych elementów mogą się nieco różnic ze względu na zastosowane do budowy materiały.
    Pozdrawiam

    0
  • #11 27 Mar 2007 11:37
    EdiM
    Poziom 12  

    Witam
    Temat mnie zainteresował i wykonałem ponowne pomiary. W załączeniu zrzuty z oscyloskopu z wykorzystaniem modułu elektronicznego oryginalnego, jednak z tranzystorem IGBT:
    1. C 220n 50us_dz.JPG - kondensator wyjściowy 220nF
    2. C 0 50us_dz.JPG - brak C
    3. C 0 5us_dz.JPG - brak C, rozszerzona podstawa czasu
    4. C 10n 5us_dz.JPG - kondensator 10n

    Częstotliwość wyzwalania 10Hz.

    Porównując z przebiegiem WN na świecy, jaki odnalazłem np.
    http://www.imc.pcz.czest.pl/imtits/pliki_PiSEZS/Akumulatorowe_uklady_zaplonowe.pdf
    można wnioskować, że impuls początkowy to czoło iskry, a dalej jest ogon iskry (najlepiej widać na C 0 5us_dz.JPG). Co prawda czasy wydają się zbyt krótkie.

    Ogólnie wygląda na to, że brak kondensatora, a raczej mała jego pojemność wpływa na znaczne podniesienie napięcia czoła iskry. Dla tych przebiegów napięcie to po stronie pierwotnej cewki było odpowiednio 380 lub 190V. Dziwne, że jeśli szybko narastało, to warystor nie był w stanie jego stłumić odpowiednio szybko.
    Na podstawie tych przebiegów wywnioskowałem, że iskra powinna być 'lepsza' przy module elektronicznym. Podobnie producent podaje, że zapłon elektroniczny, poza oczywistym brakiem zużywania się nadajnika, daje iskrę o większej energii.

    Wracając do nadajnika. Nie da się bez przeróbki ustawić go na -35st, poza tym, chciałem, by ustawienie było normalne, a więc np -22st, tak, by odłączenie procesora skutkowało sztywnym kątem wyprzedzenia, takim jak zaleca producent.
    --
    Pozdrawiam
    EdiM

    0
  • #12 27 Mar 2007 17:07
    Adam-zw
    Poziom 20  

    Witam, Układy zapłonowe konwencjonalne, jak i tranzystorowe pozwalają na wytworzenie łuku elektrycznego potrzebnego do zapalenia mieszanki powietrzno-paliwowej o czasie od 1 do 2ms, natomiast jak stwierdzono łuk trwający krócej niż 300us jest całkowicie wystarczający do zapalenia tej mieszanki (jest to czas uwzględniający pewien zapas "bezpieczeństwa"). Układy te pracują na zasadzie gromadzenia energii w polu magnetycznym cewki podczas połączenia jej pierwotnego uzwojenia do masy za pomocą przerywacza lub tranzystora. Kondensator podłączony równolegle do przerywacza lub tranzystora zwalnia wyzwalanie energii z cewki, a tym samym wpływa na szerokość impulsu jak i wielkość amplitudy wytwarzanej na wtórnym uzwojeniu.
    Po podaniu napięcia na cewkę następuje wzrost prądu w obwodzie pierwotnym wzdłuż krzywej wykładniczej zależnej od stałej czasowej obwodu L/R.
    Energia gromadzona w cewce w takich układach jest nierównomierna i zależna od szybkości obrotów jak i napięcia zasilania.
    Przyjmując, ze w takich układach dysponujemy stałą energią zgromadzoną w "cewce" czysto wynika że możemy wpływać na kształt - (zmieniać szerokość jak i wielkość napięcia) impulsu wyjściowego ale niestety nie mamy zbytniego wpływu na zwiększenie oddawanej energii.
    Dla tranzystorowych układów zapłonowych stosuje się cewki o zmniejszonej rezystancji uzw. pierwotnego co powoduje zwiększenie przepływu prądu a tym samym zmniejszenie stałej czasowej czyli szybsze gromadzenie energii.
    Kondensatorowe układy zapłonowe wykorzystują zasady gromadzenia energii nie w polu magnetycznym cewki zapłonowej lecz w "polu elektrycznym" kondensatora. Układ zasilający (przetwornica) podwyższa napięcie z 12V do ok 370V które jest magazynowane w kondensatorze, w momencie inicjacji zapłonu następuje wyzwolenie tyrystora i wówczas cała zgromadzona energia zostaje rozładowana przez pierwotne uzwojenie cewki zapłonowej a cała energia jest indukowana we wtórnym uzwojeniu cewki. W tym układzie energia gromadzona w kondensatorze jest stała i jedynie zależna od sprawności samej przetwornicy. Natomiast samą wartość energii możemy zmieniać napięciem przetwornicy i pojemnością kondensatora.
    Innym wydaje się bardziej optymalnym układem zapłonowym jest układ tzw. "jednoimpulsowy".
    Pozdrawiam

    0
  • #13 07 Kwi 2007 14:18
    rafal8916
    Specjalista - spawarki

    Kiedyś w PE był kompletny projekt takiego elektronicznego zapłonu, w 3 częściach, był przystosowany do motocykli oraz fiatów 125p i 126p jak dobrze pamiętam. Wszystko było dokładnie opisane odnośnie wykonania i kalibracji, wzory płytek też są. Zamieszczam wspomniane 3 numery. Wrzuciłem na rapidshare bo sporo zajmują (jakieś 20MB)

    Link:
    http://rapidshare.com/files/24766351/Zap_on_elektroniczny.rar

    0