logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Latarka na akumulatorkach ze stabilizacją prądu i zabezpiecz

Andrzej42 23 Mar 2007 10:32 2307 12
  • #1 3709788
    Andrzej42
    Poziom 31  
    Witam.
    Chcę zrobić latarkę na akumulatorkach.
    Moje doświadczenia z takimi rozwiązaniami to:
    1. żarówka dobrana do aku (ż- 3,6V i ak 3x1,2V) - żaróweczki padają jak muchy - początkowe U aku to nawet 4,5V; a jak wstawię większą to słabo świeci..
    2. Zapominasz wyłączyć i po aku, lub chcesz jeszcze trrrrroszeczkę doświecić.
    Kombinowałem z tyrystorem, może MOSFET - ale mam niemoc twórczą.
    Założenia są takie:
    1. stabilizacja prądu (może regulowana?) impulsowa?
    2.zabezpieczenie przed nadmiernym rozładowaniem
    3. niski pobór prądu i możliwie najmniejszy spadek napięcia.
    Ilość akumulatorków jak i ich pojemność to zależy głównie od obudowy jaką znajdę.
    W tej chwili mam taką na 4xR20 - to trochę ich wejdzie.
  • #2 3711840
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Chyba najsensowniej stabilizacja impulsowa - PWM - może z ograniczeniem oporności żarówki,
    rośnie z temperaturą włókna, więc można by jej użyć do sprawdzania, czy prąd jest odpowiedni;
    problem: kontakt żarówki - nieco większy opór symuluje nadmierne nagrzanie -> świeci słabiej...

    Bo inaczej, to trzeba by stabilizować średnią wartość kwadratu napięcia, a to już trudniej.

    Zabezpieczenie przed nadmiernym rozładowaniem - chyba na forum są jakieś rozwiązania.
  • #3 3715577
    Andrzej42
    Poziom 31  
    Chyba to będzie właśnie coś takiego.
    Sprawdziłem spadek napięcia na tyrystorze - 1V - za dużo; na IRF540 - 30mV - pasuje.
    Z kolei sterowanie:
    -na 4011 prąd ok 30uA
    -LM358 prąd 3,5mA.
    Połączyłem dwie bramki w przeżutnik RS podłączyłem do IRF i gra. Pozostałe dwie bramki mogą robić jak regulator PWM. Tylko jak to połączyć?
  • #5 3716864
    Andrzej42
    Poziom 31  
    Właśnie dlatego rozważam użycie LM358 lub innego.
    Tylko muszę jakoś podłączyć zasilanie części analogowej przez MOSFETa.
    I to by pasowało - na jednym wzmacniaczu operacyjnym zrealizowałbym kontrolę napięcia a na drugim kontrolę prądu. Pozostałe dwie bramki też znajdą zastosowani.
  • #7 3721785
    Andrzej42
    Poziom 31  
    Mniej-więcej o to mi chodziło zaczynając ten temat. Myślałem, że ma ktoś jakieś rozwiązanie.
    Kontrole prądu i napięcia to nie problem. Jakoś to się zrobi.https://www.elektroda.pl/rtvforum/posting.php?mode=reply&t=721541
    u góry dorysowałem dławik i diodę, dla ewentualnedo steroawnia impulsowego.

    Dodano po 4 [minuty]:

    Zamiasta adersu miał być rysunek
  • #8 3721811
    Andrzej42
    Poziom 31  
    znów mi nie wyszło./ :-(
  • #10 3724970
    Andrzej42
    Poziom 31  
    Jutro nad tym popracuję - (kontrole)
    A po co opornik do wyjścia druugiej bramki?
    Przecierz to miało być tylko włącz-wyłącz.
    dziś dotarło do mnie, że akumulatorków musi być kilka - conajmniej tyle, aby ich napięcie dało radę wysterować MOSFETa.
    - nieźle - postawiłem problem i sam go rozwiązuję - śmieszne
  • #11 3725276
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Z opornikiem to chodzi o to, żeby nie był potrzebny tranzystor.

    Są MOSFET-y Logic Levels - 4-5 V im wystarcza; można by - jeśli chcesz zasilać niższym napięciem
    - używać jakiegoś generatora do podwyższania napięcia: MOSFET ma źródło połączone z minusem
    zasilania, a bramkę przez diodę (może na wszelki wypadek zenerkę na np. 4V) do plusa, napięcie
    zasilania 2.5V jeszcze nie go włączy, zwłaszcza że na diodzie spadnie jeszcze o 0.5V, ale do tego
    jest jeszcze kondensator łączący bramkę z wyjściem generatora - wtedy masz na bramce na zmianę
    napięcie 2V i 4.5V - to drugie go włącza; jeszcze duży opornik bramka-źródło, i jak generator nie działa,
    to MOSFET się wyłącza, jak działa - jest włączony, kiedy na wyjściu generatora jest stan wysoki.

    Tylko do tego muszą być układy scalone, które będą dobrze działać przy napięciu 2.5V. Wtedy wystarczą
    dwa akumulatorki; na jednym byłoby jeszcze trudniej, chyba wypadałoby robić z tranzystorów bipolarnych.

    Jest jeszcze taka możliwość, żeby zrobić generator z cewką - wtedy można uzyskać napięcie znacznie
    wyższe od napięcia zasilania - ale byłoby dużo kombinowania, bo taki generator dawałby tylko krótkie
    szpilki, trzeba by nimi ładować jakiś kondensator... wyszłaby z tego kompletna przetwornica step-up.


    Co do układów kontroli: napięcia - potrzebny jest jakiś wzorzec, złącze tranzystora za bardzo zmienia
    napięcie z temperaturą, a inne elementy zżerają trochę za dużo prądu, żeby mieć je włączone przez
    cały czas... w trakcie włączenia latarki można, w końcu ten 1mA więcej nie robi istotnej różnicy, kiedy
    żarówka pobiera setki razy więcej. Jest do tego układ TL431, jego minimalne napięcie to 2.5V.
  • #12 3725829
    Andrzej42
    Poziom 31  
    Jasne.
    Tak tylko mi te napięcie włączenia MOSFETa wpadło do głowy, że można spróbować je wykożystać jako zabezpieczenie rozładowanych aku. Ale odpada, bo jest "nieprzewidywalne".
    A zasilanie z jednego aku też jest bardzo niepraktyczne (chyba że nie ma innego wyjścia) - moim zdaniem absolutne minimum to cztery.
    Pozatym (znów) moim zdaniem sensowna latarka jest zasilana z baterii R20 - w ich miejsce można wpakować po trzy aku wielkości R6.
    Zabezpieczenie prądowe to mysle realizować typowo - na rezystorze i wzm op. Dlatego pisałem o LM358. Tyle że, włączanie zaslilania na niego raczej też trzeba by jaikmś MOSFETem. W tym układzie tranzystor zwiera do masy więc LM358 odpada bo trzeba by mierzyć napięcia bliskie plusa - raczej to będzie coś koło LM324 .
    A kontrola rozładowanych aku - weźmy na przykład sześć sztuk razy 0.9v to 5,4V - napięcie poniżej ma wyłączyć.Ale jeżeli to będzie 5,6V czy 5,7 - to chyba raczej niewielkie ma znaczenie. Aby dryft temperatury wziąć pod uwagę.
    Dobra - dość na dziś - jutro w pracy o tym pomyślę - jak będę miał czas.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Przewiduję stosowanie 2*MOSFET - jeden dla żarówki a drugi dla zasilania części analogowej.
  • #13 3727029
    _jta_
    Specjalista elektronik
    MOSFET nie wyłącza się od przekroczenia pewnego napięcia - on ma tym mniejszy opór, im większe napięcie
    jest na bramce - np. zauważalny prąd zaczyna przepuszczać przy 2V, a do pełnego włączenia potrzebuje 4V.

    Zasilanie z jednego akumulatorka ma taką wadę, że trzeba albo robić przetwornicę podwyższającą napięcie,
    albo znaleźć żarówkę na 1.2V, a z tym mogą być problemy - kiedyś były żarówki 1.2V 225mA, ale ostatnio
    chyba ich nie ma; może trzeba zacząć od sprawdzenia, jakie żarówki można w miarę łatwo kupić.

    Wyłączać lepiej przy nieco wyższym napięciu - akumulatorki dużo szybciej wysiadają, jeśli rozładowują się
    poniżej 1.2V (w pełni naładowane potrafią mieć do 1.4V), a przy 1.2V jest w nich już bardzo mało energii.
REKLAMA