Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jaka moc transformatora moge uzyskać z tych rdzeni?

25 Mar 2007 13:58 2482 6
  • Poziom 11  
    Witam!
    Moim celem jest zbudowanie trafo z starych rdzeni stabilizatorów (prawdopodobnie czeskich) . Otóż posiadałem dwa stabilizatory z których wyciągnołem transformatory. Wyszło mi iż jak złoże do kupy dwa takie same rdzenie tych trafo to ich powierzchnia będzie wynosić 24 cm². Więc przeszukałem trochę popytałem i otrzymałem różniące się wzory na obliczanie trafo:

    Z dwumiesięcznika Zrób to sam nr 6/88:
    -Moc trafa względem rdzenia:
    P=(S/1,2)² (S-przekrój w cm²)
    - Dopuszczalna gęstość prądu drutu nawojowego 2 A/mm²

    Od znajomego ponoć nowej z książki:
    -Moc trafa względem rdzenia:
    P=(S/1,5)² (S-przekrój w cm²)
    - Dopuszczalna gęstość prądu drutu nawojowego 2,55 A/mm²

    Mam duże rozbieżności przy obliczaniu rdzenia z tych tych wzorów bo np.: dla S=24 cm² z pierwszego wzoru (dla 1,2) otrzymam moc równa 400VA przy której rdzeń trafo (zależnie od blachy) ponoć może się grzać a dla drugiego (1,5) 256VA. Jak widać różnica to 144VA

    -Pozostałe dane są podobne:
    a) liczba zwojów na 1 V (dla indukcji B=1T) :
    Zv=45/S
    b) liczba zwojów dla poszczególnych uzwojeń:
    Z1= 0,9•230•Zv - dla pierwotnego,
    Z2= 1,1•230•Zv - dla wtórnego.

    Ktoś spyta co chce jeszcze wiedzieć jeżeli mam takie dane. Więc chciałbym się dokładnie się dowiedzieć jak zbadać w warunkach domowych rdzeń z tych trafo aby wiedzieć jaką moc mogę uzyskać z danego przekroju dla danego typu blachy rdzeni aby po wykonaniu rdzeń się nie grzał. Lub jeśli ktoś wykonywał podobne trafo z stabilizatorów jaki dobrać współczynnik x dla wzoru P=(S/x)² gdzie x to 1,2 lub 1,5. Oraz jaka jest dopuszczalna gęstość prądu dla dzisiejszych drutów nawojowych? Chcę po prostu uzyskać max moc z trafa bez jego grzania.[/tex]
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Poziom 21  
    Witam
    Znam problem który występował u mnie przy nawijaniu spawarek na rdzeniach z odzysku. Ja robiłem to w ten sposób, ze dobierałem ilość zwoi kontrolując prąd pierwotny w stanie jałowym. Trzeba wykonać w tym wypadku jedno nawinięcie próbne i pomierzyć parametry, a zwłaszcza prąd jałowy. Na parametry termiczne, nagrzewanie uzwojeń, ma wpływ wiele czynników a zwłaszcza sposób ich izolowania. Bezpieczniej jest zawsze zejść z wartością indukcji poniżej 1T dając więcej zwoi i unikając w ten sposób konieczności przezwajania, ale o tym decyduje też powierzchnia okna. Aby to wszystko wykonać dobrze samemu trzeba więc porobić trochę prób i zdobyć nieco jakichś doświadczeń, a tak na 100% to nawinąć i jak jest coś nie tak rozwinąć i skorygować przy następnym nawijaniu. Z reguły nie odwija się wtedy całego pierwotnego a tylko dowija lub odwija nieco zwoi.
  • Poziom 11  
    Może sformułuje pytanie tak: czy moc jaką uzyskam z danego rdzenia od trafa zależy WYŁĄCZNIE od przekroju tego rdzenia czy też wpływa na to rodzaj blachy z jakiego został zrobiony?
  • Poziom 15  
    Witam,

    Moc zależy od przekroju. od rodzaju blachy zależy ilość zwojów na wolt napięcia.

    Pozdrawiam.
  • Poziom 11  
    Dzięki twardyboro czyli tylko przekrój środkowej kolumny jest ważny dla uzyskania odpowiedniej mocy trafa. A jeszcze pytanie dla tych co wykonywali trafo:
    P=(S/x)²

    jaki dobrać do tego ten "x" aby rdzeń trafa się nie grzał bo spotkałem się z różnymi wartościami od 1,2 licząc do 1,5. Prosił bym o odpowiedź osoby które takie trafo wykonywali.

    Pozdro!
  • Specjalista elektronik
    Ja w podręczniku z 1959 roku znalazłem x=1.25. Później przyjmowano mniejszy x - nawet około 1.
    Ale to jest uproszczony sposób liczenia, i po pierwsze tylko dla odpowiedniego kształtu rdzenia
    - jeśli kształt rdzenia jest optymalny - a po drugie tylko w pewnym zakresie mocy transformatora.

    Istotny jest raczej iloczyn przekroju rdzenia i przekroju okna na uzwojenia - jakiś ich stosunek daje
    optymalną konstrukcję, i zwykle rdzenie się robi tak, by był akurat taki - wtedy można moc liczyć
    z kwadratu przekroju rdzenia, na wszelki wypadek patrząc, czy ten rdzeń ma typowy kształt.

    A druga istotna sprawa, to jak wygląda skalowanie transformatora: powiedzmy że powiększamy
    wymiary transformatora 2 razy, nie zmieniając kształtu rdzenia ani uzwojeń, i dostosowując ilość
    zwojów; przekrój rdzenia rośnie 4 razy, więc - jeśli natężenie pola magnetycznego w rdzeniu ma
    pozostać takie samo - można zmniejszyć 4 razy ilość zwojów, i ich przekrój będzie 16 razy większy;
    jeśli jeszcze gęstość prądu ma być taka sama, to moc rośnie 16 razy; kwadrat przekroju rdzenia
    też się zwiększa 16 razy, czyli moc wychodzi proporcjonalna do kwadratu przekroju rdzenia.

    Dopóki jest to transformator małej mocy - można uznać, że wszystko jest w porządku. Ale jeśli by
    tak zwiększać wymiary i moc bez ograniczeń - to pojawi się pewien problem: moc, która zamienia
    się w ciepło, będzie proporcjonalna do objętości transformatora - czyli trzeciej potęgi rozmiarów;
    powierzchnia, przez którą to ciepło ma uciec - do powierzchni, czyli drugiej potęgi. A to znaczy, że
    temperatura większego transformatora będzie większa - i nie można użyć tego wzoru.

    Książka, do której zajrzałem, podaje że wzór może być stosowany do mocy 1000W.
  • Poziom 11  
    I właśnie takiej odpowiedzi oczekiwałem, dzięki _jta_ .