Posłuchaj, kotły gazowe naprawiam od wielu lat.
Opowiem Ci moje ostatnie zdarzenie, otóż w sobotnie popołudnie naprawiałem kocioł w którym jak się potem okazało było mnóstwo zimnych lutów.
Objaw był taki, że iskra raz była a raz jej nie było.
W momencie kiedy jej nie było (a być już powinna) zawór puszcza gaz z pełną mocą w celu zapalenia iskra pojawiła się około dwie sekundy później.
Jak pier... dol ...nęło to wyrwało całą rurę łączącą kocioł z kominem mnie odrzuciło od ściany aż głową rozbiłem lustro!!!!!
To tyle historii a teraz rada:
Jest to Twoje co najmniej trzecie zapytanie tylko na tym forum o wykrywanie prądu jonizacji lub typu jak zbudować "bombę we własnym domu"
Po pierwsze nie znasz się na tym.
Po drugie nikt o zdrowych zmysłach nie podpowie Ci jak wysadzić siebie i rodzinę a może jeszcze kawał okolicy w powietrze!.
Co Ty gazet nie czytasz i TV nie oglądasz?
A chociażby ostatni przypadek gdzieś w polsce jak pięcioosobowa rodzina wyleciała przez okna w bloku z powodu nieszczelności "piecyka" łazienkowego?
Odpuść sobie dobrze Ci radzę.
To tyle, mam nadzieję że rozumiesz o czym mówię.
Pozdrawiam.