Mój problem polega na tym: kupiłem moto to licznik nie działał, pomyślałem drobiazg.
Ostatnio postanowiłem go naprawić, okazało się że magnes się rozleciał. Zakupiłem zamontowany i nic z tego, zmieniło się tylko to że pokazuje co jakiś czas podczas jazdy jakąś prędkość z kosmosu a później znowu zero. W sumie na trasie 80km nabiło mi jakieś 5km.
Macie jakiś pomysły co może być przyczyną? Dziś zauważyłem że podczas trąbienia licznik pokazuje prędkość ale nie koniecznie odpowiednią, raz 240... za chwile 32 i tak zmienia się jak chce, może jest jakieś zwarcie albo pole magnetyczne?
Znajomy podpowiadał mi że ktoś może próbował cofnąć przebieg i coś spierdzielił, czy jest taka możliwość?
Z góry dziękuję za odpowiedzi.
A może znacie kogoś co by to sprawdził
