Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Texa PolandTexa Poland
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

kłopoty z volvo v40 t4 po założeniu inst. gazowej

02 Kwi 2007 09:57 37148 44
  • Poziom 12  
    Witam serdecznie
    Od tygodnia mam z samochodem problem. Wszystko zaczęło się od tego, że zachciało mi się założyć instalację gazową (omegas). Po założeniu, przy pierwszej próbnej jeździe zaczęły się dziać dziwne rzeczy (zarówno na gazie jak i benzynie). Na gazie jest gorzej, ale to pewnie dlatego że instalacja nie jest jeszcze w pełni ustawiona (choć tego nie jestem pewien). Ba na początku, na benzynce raz występował objaw, a raz nie. Muszę przyznać, że wcześniej jeździłem dość spokojnie, ale przy testowaniu gazu nieźle dałem mu w palnik, więc coś mogło się popsuć.
    Ale w czym rzecz. Otóż, w garażu jest super, przy spokojnej jeździe też. Nawet gdy jedzie się na 3/4 przepustnicy wszystko gra. Problem zaczyna się po pełnym wciśnięciu gazu. Po kilku sekundach, zazwyczaj ok 3.5 tyś obr samochód zaczyna przerywać, słyszalne jest "trrrr...". Silnik kręci dalej, ale dość ciężko. Po następnych kilku sekundach wszystko przechodzi i można pędzić naprzód. Wymieniłem świece (bo już był czas), to samo. Teraz przymierzam się do przewodów WN, ale to nie jest objaw na przewody, bo gdy przyspieszam na piątce od 1tys obr, to łagodnie przyspiesza, zaczyna szarpać dopiero ok. 3 tyś obr.
    Obiektywnie rzecz biorąc to nie wygląda mi na problem z gazem bo po zupełnym odłączeniu instalacji nic się nie zmienia. Chyba że ci "magicy" coś jeszcze tam pochrzanili. Sprawdziłem ich wszystkie przewody od instalacji, odcięte są tylko wtryskiwacze benzyny (przy samych wtryskiwaczach) oraz pobierany jest sygnał z cewki zapłonowej.
    Test na analizatorze spalin wypadł wzorowo.
    Z góry dziękuję za pomoc
    Tomek


    Acha jeszcze jedno, przy szukaniu usterek okazało się, że katalizator jest całkowicie wydmuchany. Pozostała tylko rura :(. Jest to dość zastanawiające, bo jak pisałem wcześniej analiza spalin jest ok, HC poniżej 100, CO ~= 2, CO2 ~=10 reszty nie pamiętam. Ba nie zapala się też "lambda" na desce rozdzielczej, choć jest druga sonda za katem. Diagnostyka komputerowa wykonana przed montażem instalacji (w serwisie) nie wykazywała żadnych błędów.

    Temat poprawiłem. <Błażej>
  • Texa PolandTexa Poland
  • Poziom 33  
    Ten dźwięk możesz jakoś przełożyć na np. słychać zawory czy coś innego, do tego obadaj przepławkę jak się zachowuje.
  • Poziom 12  
    yaaro napisał:
    Ten dźwięk możesz jakoś przełożyć na np. słychać zawory czy coś innego, do tego obadaj przepławkę jak się zachowuje.

    Nie jest to głośny dźwięk, raczej nie zawory. To coś podobnego do ogranicznika obrotów (jak dojdzie się do maksymalnych obrotów jest podobne "trrrr"). W tym momencie samochód wyraźnie szarpie, ale też nie mocno, po prostu podobnie jak po osiągnięciu max obrotów. "Przepławkę"? Chodzi o przepływomierz? A jak go zbadać?
    Tomek
  • Poziom 16  
    Witam
    Po pierwsze musisz sprawdzić przepływomierz powietrza, po drugie musisz odpiąć instalację gazową od cewki i sprawdzić czy na benzynie coś się poprawiło.
    Ogólnie to zrób diagnostykę silnika.

    Pozdrawiam
  • Poziom 12  
    IWEX100 napisał:
    Witam
    Po pierwsze musisz sprawdzić przepływomierz powietrza, po drugie musisz odpiąć instalację gazową od cewki i sprawdzić czy na benzynie coś się poprawiło.
    Ogólnie to zrób diagnostykę silnika.

    Pozdrawiam


    przewód od cewki odłączyłem. To samo :(. Zmierzyłem ciśnienie doładowania. Użyłem do tego zwykłego ciśnieniomierza spawalniczego do 4 bar (podziałka co 0.1). Maksymalne ciśnienie (wskazówka osylowała +-0.3 bar) to około 1.4 bar, w tym momencie średnie (środek oscylacji) to około 1.1 bar. Więc chyba turbo ok.
    Acha jeszcze jedna sprostowanie, objaw ustępuje ok. 5.5tyś obr (nie jak wcześniej pisałem 3.5). Wtedy samochód dość mocno wyrywa do przodu. Wtedy też jest maks ciśnienie na turbinie. Między 3tyś a 5.5 tyś obr (awaria) ciśnienie wynosi max 0.9, a średnie 0.7 bar.
    Jutro jestem umówiony u mechanika, mam nadzieję że rozwiąże problem, tak czy owak podzielę się spostrzeżeniami.
    Pozdrawiam
    Tomek
  • Poziom 12  
    Witam ponownie

    A więc tak, mechanik (specjalista od szwedów) męczył się z volviaczkiem dwa dni. I nic nie wskurał.
    Diagnostyka komputerowa wykazała błąd: zbyt wysokie ciśnienie doładowania.
    Na szczęście podobny t4 (anglik) stał u niego an placu, więc można było próbować wymiany kolejnych elementów. Zaczął od regulatora ciśnienia doładowania, okazał się sprawny, przepływomierz, sprawny. Sprawdzał jeszcze jakieś czujniki (dużo tego było i nie zapamiętałem), wymiana kolejnych nie dawała poprawy. Po dwóch dniach odebrałem samochód taki jak zaprowadziłem, cd wojny po świętach.
    Jest jeszcze jedna sprawa. Okazało się, że katalizatora nie ma. Jest całkowicie stopiony i wydmuchany. Została tylko puszka. Jest to o tyle dziwne, że jest druga lambda za katem, a kontrolka na desce się nie zapala. Czy uszkodzenie kata i sondy może prowadzić do takich objawów? Jestem już umówiony na wymianę, ale przecież katalizator nie wypalił sie w 5 min, więc wątpię, że to jest przyczyna awarii.
    Tak czy owak, zaczyna mi brakować pomysłów. Proszę więc o pomoc, każda sugestia może się przydać.
    Pozdrawiam
    Tomek
  • Poziom 12  
    Rozwiązanie tego problemu było prostsze niż można było przypuszczać. I nawet rozwiązałem go sam, bez diagnostyki komputerowej, sprzętu i wiedzy o szwedach. Kupiłem, na próbę, dwa przewody WN janmor po 7 zł za sztukę i autko się naprawiło. Dość dziwne objawy awarii obwdu WN, szczegłólnie ten błąd o ciśnieniu doładowania.
    Ale ciągle nie jestem zadowolony. 200 KM w takim małym aucie powinno kierownicą ręce urywać, a tak nie jest. Ba, ma nawet kłopoty żeby zerwać przyczepność przy przyspieszaniu na dwójce. Zatem czy brak kata może być przyczyną słabszych osiągów? Dzisiaj spróbuję jeszcze raz zmierzyć ciśnienie doładowania. Zobaczę jak sie teraz zachowuje.
    Proszę o specjalistów o radę, czy katalizator w tym samochodzie to tylko ochrona środowiska czy może ma wpływ na silnik (jest sonda lambda za katem)? Tak stawiam pytanie, bo katalizator do tego autka kosztuje ok 2tyś, więc jeśli nie ma sprzężenia zwrotnego na silnik to go nie będę wymieniał.
    Dzięki za pomoc
    Tomek
  • Użytkownik usunął konto  
  • Texa PolandTexa Poland
  • Poziom 13  
    Silnik jest strojony (ECU, turbo) przy założeniu, że wszystkie elementy są na swoim miejscu i działają. Np katalizator stawia pewien określony opór w wydechu i do tych parametrów są dostosowane nastawy turbiny i komputera. Oczywiście są pewne granice tolerancji w jakich komputer się adaptuje, ale całkowite wywalenie kata zmienia wszystko.
    Możesz jeszcze pobawić się regulacją ciśnienia bazowego turbiny, ale do tego potrzebny jest dobry boostomierz.
    A czy po wymianie przewodów dalej wyskakuje błąd ciśnienia?
  • Poziom 20  
    Do "tomczysław".
    Resztki "stopionego" katalizatora zatkały tłumik.
    Jeśli chodzi o robienie pisków przy ruszaniu, to Ci się nie uda nawet w sprawnym T4, które ma 200 KM, ani w Audi które ma 420 KM.
    Katalizator nie psuje się w 5 min. Ceramika osłabiona długotrwałą eksploatacją, traci właściwości między innymi mechaniczne, i wystarczy uderzenie kamienia, aby się rozsypała.
  • Poziom 12  
    orionbenny napisał:

    A czy po wymianie przewodów dalej wyskakuje błąd ciśnienia?

    Jeszcze nie wiem, na kolejną diagnostykę jadę w środę (przyszły tydzień.

    tarzan107 napisał:

    Resztki "stopionego" katalizatora zatkały tłumik.
    Jeśli chodzi o robienie pisków przy ruszaniu, to Ci się nie uda nawet w sprawnym T4, które ma 200 KM, ani w Audi które ma 420 KM.


    Też się tego obawiam, że resztki kata zatkały tłumik końcowy (środkowy jest drożny, sprawdzony). Nie za bardzo wiem jak sprawdzić drożność końcowego, może ktoś ma jakiś patent?

    Jeśli chodzi o piski przy ruszaniu. To oczywiście nie jest metoda pomiarowa. Po prostu wydaje mi się autko powinno się lepiej zbierać, szczególnie że wg danych testowych przyspieszenie 0-100 wynosi ok. 7s, a ja nie mogę zejść poniżej 9s (rozumiem, ważna jest technika, ale 2s to dużo). Dość dokładne (powiedzmy z dokładnością do licznika samochodowego i stopera) wydają się pomiary elastyczności.
    I tak:
    - 60 do 100 km/h, czwarty bieg ok. 7.5s
    - 80 do 120 km/h, czwarty bieg ok. 7s
    - 80 do 120 km/h, piątka ok. 9s

    To są całkiem niezłe przyspieszenia, ale wydaje mi się, żę powinno być lepiej. Mam jakiś punkt odniesienia, poprzednio miałem mondeo (2.0, 136KM ale z gazem na mieszalniku) i próby te wypadały ok. 2s gorzej.

    Zatem wniosek płynie następujący: wstawić kata. Tylko jakiego. Popytałem tu i tam, używany (używany katalizator, dziwnie to brzmi) do t4 (ten z allegro niestety nie pasuje) to wydatek ok 500zł, a za uniwersalny dam ok. 450zł. Czy ten uniwersalny spełni oczekiwania? Czy gang silnika nie zmieni się na "polonezowy"?
    Serdecznie dziękują za fachowe rady
    Tomek

    PS ciśnienie doładowania ponownie zmierzyłem manometrem. Maksymalne, przy ok. 4 tyś obr, wynosiło ok. 1.3 bar. Nie wiem czy to normale, wskazówka nieustannie oscyluje (bardzo szybko) między 0.5 a 1.3 bar.
  • Poziom 13  
    To ciśnienie jest chyba trochę za wysokie i wastegate co chwilę upuszcza nadmiar - stąd falowanie wskazówki manometru.
    Nie mam pojęcia, jakie nastawy są w Volvo, ale u mnie w Saabie (2.0 185 KM) maksymalne ciśnienie to 0,95 bar.
    Sprawa druga, to ile przebiegu ma samochód? Jeśli dużo ponad 100 tys, to nie spodziewaj sie katalogowych osiągów.
    Zrób najpierw porządek z wydechem i ewentualnie z doładowaniem a na końcu z gazem - i to w takiej kolejności.

    p.s.
    Poszukaj jakiegoś forum Volvo - na pewno ktoś Ci lepiej doradzi
  • Poziom 12  
    orionbenny napisał:
    wastegate co chwilę upuszcza nadmiar - stąd falowanie wskazówki manometru


    To falowanie jest bardzo szybkie (wskazówki tak na prawdę nie widać, tylko zacienienie pod nią) i pojawia się już przy najniższych ciśnieniach.
    Co do ciśnienia doładowania, jeden gazownik (BRC) zrezygnował z montażu instalacji właśnie przez ciśnienie doładowania. Wyczytał gdzieś (u mnie nie mierzył), że w silnikach t4 ciśnienie może dochodzić do 1.4 bar, a reduktory BRC mogą podawać gaz do ciśnienia 1.6 bar. Z tego co się orientuję 1.4 to cholernie dużo jak na auto do codziennego użytku.
    Zaznaczam tylko, że to co powiedział mi tamten gazownik nie jest informacją potwierdzoną. Jeśli ktoś ma podobne informacje lub wie gdzie je uzyskać to proszę o info.
    Jeszcze jedna sprawa. Tłumik końcowy. Podejrzewałem, że mam zapchany resztkami kata tłumik końcowy (podobnie jak to zauważył tarzan107). Kazałem wypalić dziurkę w wydechu zaraz przed tłumikiem. Nie było żadnej odczuwalnej (poza hałasem i drganiami) różnicy z dziurą i bez. Czy taki test wystarczy żeby dać sobie spokój i zostawić tłumik?
    Pozdro
    Tomek

    Dodano po 5 [minuty]:

    Jeszcze jedno, samochód ma przejechane więcej niż 100tyś km :) Dużo więcej. Ale na słuch chodzi wzorowo. Nie to co sześciocylindrówka, ale harmonijnie i płynnie. Inaczej bym go nie kupił (zawsze staram się słuchać samochodu co ma mi do powiedzenia). Nie spodziewam się fabrycznych osiągów, ale żeby osiągi pogorszyły się o 1/3 to chyba przesada (chodzi o przyspieszenie 0-100, innych danych nie posiadam).
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 12  
    Dużo myślałem przez weekend o instalacji gazowej. Jednej rzeczy nie rozumiem. Skąd biedne ECU gazu wie jaki podać czas otwarcia wtryskiwaczy? Aby odmierzyć pewną porcję gazu należy znać następujące parametry: temp gazu, ciśnienie gazu, temp powietrza, ciśnienie powietrza. Dopiero mając te 4 parametry można precyzyjnie obliczyć czas otwarcia wtryskiwaczy gazowych. Czujnik temp i cisnienia gazu jest, ale nie ma czujników ciśnienia i temp powietrza!!!
    Może zbyt głęboko drążę, ale chciałbym to zrozumieć.
    Pozdrowienia
    Tomek

    Dodano po 43 [sekundy]:

    Powtórzę tylkoże mam zainstalowane Landi Renzo Omegas.
  • Poziom 12  
    I jeszcze jedno, czy emulator sondy lamda (którego nie mam) jest niezbędy?
  • Poziom 13  
    Czas wtrysku gazu jest obliczany na podstawie czasu wtrysku benzyny z poprawką uwzględniającą temperaturę i ciśnienie gazu, oraz podciśnienie w kolektorze. Komputer benzynowy nie powinien wiedzieć, że pracuje na gazie - jak się dowie to robi problemy.
    W instalacjach wtryskowych nie ma emulatora sondy ponieważ wskazania muszą być takie jak na benzynie. Jeśli tak nie jest pojawia się Check En i ECU przechodzi w stan awaryjny ignorując wskazania sondy. Skutek: zwiększone spalanie i ogólna słabość.
  • Poziom 12  
    Dzięki Orionbenny, to brzmi racjonalnie. Teraz to wszystko rozumiem.
  • Poziom 19  
    Mam też T4 i pytanie co do sposobu pomiary ciśnienia doładowania.Gdzie podłączyć manometr i w jakim zakresie obrotów dokonać pomiaru?
    Pozdr.
  • Poziom 12  
    rudiszubert napisał:
    Mam też T4 i pytanie co do sposobu pomiary ciśnienia doładowania.Gdzie podłączyć manometr i w jakim zakresie obrotów dokonać pomiaru?
    Pozdr.


    Przy obudowie filtra powietrza jest mały "pierdolnik" z trzema gumowymi wężykami (czerwony, zielony i żółty). To jest jakiś regulator ciśnienia doładowania. Wężyk z czerwonym paskiem jest połączony ze stroną tłoczącą turbiny, więc jest w nim ciśnienie jakie daje sprężarka. Podłącz przez trójniczek manometr (na dość długim wężyku), wsiądź do auta i w drogę. Ciśnienie należy mierzyć podczas jazdy. Wrzuć trójkę i od niskich obrotów wciśnij gaz do dechy. Dalej to już tylko patrz na wskazówkę. Najlepiej jest to robić w dwie osoby, bo czasami trudno prowadzić auto 140km/h i obserwować manometr.

    Miłego mierzenia, a jak będziesz miał jakieś wyniki to daj znać.
    pozdr.
  • Poziom 15  
    chciałem tylko sprostowac bo ktos napisał ze silnik z volvo turbo majac 150 tysiecy uwaza jak by miał dwa razy tyle, a czy wiesz ze bebechy silnika T4 ma kute? nadal obstawiasz na swoim ????
  • Poziom 10  
    tomczyslaw napisał:

    Przy obudowie filtra powietrza jest mały "pierdolnik" z trzema gumowymi wężykami (czerwony, zielony i żółty). To jest jakiś regulator ciśnienia doładowania. Wężyk z czerwonym paskiem jest połączony ze stroną tłoczącą turbiny, więc jest w nim ciśnienie jakie daje sprężarka. Podłącz przez trójniczek manometr (na dość długim wężyku), wsiądź do auta i w drogę. Ciśnienie należy mierzyć podczas jazdy. Wrzuć trójkę i od niskich obrotów wciśnij gaz do dechy. Dalej to już tylko patrz na wskazówkę. Najlepiej jest to robić w dwie osoby, bo czasami trudno prowadzić auto 140km/h i obserwować manometr.

    Miłego mierzenia, a jak będziesz miał jakieś wyniki to daj znać.
    pozdr.


    Ja mam silnik 2.0turbo (160KM). Też chcę podłączyć manometr, ale mam inne kolory:

    kłopoty z volvo v40 t4 po założeniu inst. gazowej

    Chcę zmierzyć ciśnienie, bo koleś który zakładał mi gaz twierdzi że cały czas pokazywało mu 1,5bar -groźne dla silnika! (wg ustawień fabrycznych turbina ta powinna ładować 0,4-06 bar.
    A zdiagnozować chcę taki problem, że:
    jak zacznę przyspieszać na LPG (gaz 3/4 lub w dechę) to samochód masakrycznie szarpie. na obrotach powyżej 2500 jest już ok (czasem coś przerwie).
    Na benzynie nie ma takiego problemu, ale kiedyś było dokładnie tak samo - zmieniłem świece i się uspokoiło.
    Pojutrze zmieniam przewody wysokiego napięcia no i szukam ten regulator ciśnienia TURBO (aktuator) ale allegro tego nie ma, a nowe są sprzedawane tylko z całym turbo :(
    Czy może mi ktoś powiedzieć jak wygląda ten aktuator i gdzie on się znajduje?

    Pozdrawiam
  • Poziom 12  
    malpio napisał:

    Czy może mi ktoś powiedzieć jak wygląda ten aktuator i gdzie on się znajduje?

    Pozdrawiam


    Regulator ciśnienia doładowania jest przyczepiony do obudowy filtra powietrza. Na twoim zdjęciu pomiędzy filtrem a skrzyneczką z bezpiecznikami. Dochodzą do niego 3 wężyki z kolorowymi opaskami (łatwo sprawdzić co jest gdzie śledząc gdzie te wężyki się zaczynają) oraz wiązka elektryczna. Nie wymieniałem tego więc nie wiem gdzie i jak można to zdobyć. Jak naprawiałem swoje autko, to mechanik miał anglika t4, więc podmieniał kolejne czujniki. Może jeszcze ma tego dawce. napisz do mnie maila (t_b(małpka)interia.pl) to podam ci do niego nr tel.

    pozdrawiam

    Dodano po 7 [minuty]:

    scooba napisał:
    chciałem tylko sprostowac bo ktos napisał ze silnik z volvo turbo majac 150 tysiecy uwaza jak by miał dwa razy tyle, a czy wiesz ze bebechy silnika T4 ma kute? nadal obstawiasz na swoim ????


    Jeżdżę już swoim pięknym t4 już prawie 2 latka, więc mogę conieco powiedzieć o trwałości. kupiłem go jak miął 210tyś. Teraz ma ponad 260tyś. Oczywiście jeżdżę na gaziku. Olej zmieniam co 10 tyś, nie robię dolewek. Autko drogie w serwisie (świece, przewody, hamulce, gumy w zawieszeniu itd.) ale cudowne. Niedługo styknie mu 300 tyś. (o ile przebieg z którym kupiłem jest prawidłowy) a nadal przy przyspieszaniu 0-100km/h 8s uzyskuję bez problemu. Wyprzedzanie na trasie poezja. Dość sporo pali (gaz miasto ok. 15l).

    Gorąco polecam, ale również ostrzegam. Przez drogi serwis łatwo zaniedbać autko, a wtedy..... cóż szkoda mi zmarnowany autek.
  • Poziom 10  
    tomczyslaw napisał:

    Regulator ciśnienia doładowania jest przyczepiony do obudowy filtra powietrza. Na twoim zdjęciu pomiędzy filtrem a skrzyneczką z bezpiecznikami. Dochodzą do niego 3 wężyki z kolorowymi opaskami (łatwo sprawdzić co jest gdzie śledząc gdzie te wężyki się zaczynają) oraz wiązka elektryczna. Nie wymieniałem tego więc nie wiem gdzie i jak można to zdobyć. Jak naprawiałem swoje autko, to mechanik miał anglika t4, więc podmieniał kolejne czujniki. Może jeszcze ma tego dawce. napisz do mnie maila (t_b(małpka)interia.pl) to podam ci do niego nr tel.

    Niestety ja mam 2.0T (160KM) i u mnie ciśnienie powinno być 0,4-0,6 bar - w T4 jest 0,9bar więc i tak nie podejdzie.

    Z kolei na forum V40 podają, że regulator ciśnienia (aktuator) znajduje się tu:
    kłopoty z volvo v40 t4 po założeniu inst. gazowej

    Już nie wiem co mam o tym myśleć :/
  • Poziom 12  
    malpio napisał:
    tomczyslaw napisał:

    Regulator ciśnienia doładowania jest przyczepiony do obudowy filtra powietrza. Na twoim zdjęciu pomiędzy filtrem a skrzyneczką z bezpiecznikami. Dochodzą do niego 3 wężyki z kolorowymi opaskami (łatwo sprawdzić co jest gdzie śledząc gdzie te wężyki się zaczynają) oraz wiązka elektryczna. Nie wymieniałem tego więc nie wiem gdzie i jak można to zdobyć. Jak naprawiałem swoje autko, to mechanik miał anglika t4, więc podmieniał kolejne czujniki. Może jeszcze ma tego dawce. napisz do mnie maila (t_b(małpka)interia.pl) to podam ci do niego nr tel.

    Niestety ja mam 2.0T (160KM) i u mnie ciśnienie powinno być 0,4-0,6 bar - w T4 jest 0,9bar więc i tak nie podejdzie.

    Z kolei na forum V40 podają, że regulator ciśnienia (aktuator) znajduje się tu:
    kłopoty z volvo v40 t4 po założeniu inst. gazowej

    Już nie wiem co mam o tym myśleć :/


    na tym zdjęciu wskazałeś "kierownicę" od turbiny. Czyli to co wyjdzie z regulatora przy filtrze jest kierowane do tego czegoś. To zamknięta puszka z membraną w środku. Zamienia ciśnienie (lub podciśnienie sam nie wiem co jest w naszych autkach w tym wężyku) na przemieszczenie ramienia kierującego spalinki.

    Z całą pewnością to urządzonko (jest integralną częścią turbiny) reguluje ciśnienie ale nie jest to regulator. W starszych autkach była mechaniczna regulacja ciśnienia. Czyli ciśnienie było podawane właśnie na tą część. Jeśli ciśnienie wzrastało to od razu "kierownica" odpowiednio kierowała strumień spalin. W naszych autkach to jest po prostu wykonawca poleceń rzeczywistego elektro-pneumatycznego regulatora.
  • Poziom 10  
    tomczyslaw napisał:

    Z całą pewnością to urządzonko (jest integralną częścią turbiny) reguluje ciśnienie ale nie jest to regulator. W starszych autkach była mechaniczna regulacja ciśnienia. Czyli ciśnienie było podawane właśnie na tą część. Jeśli ciśnienie wzrastało to od razu "kierownica" odpowiednio kierowała strumień spalin. W naszych autkach to jest po prostu wykonawca poleceń rzeczywistego elektro-pneumatycznego regulatora.


    Tylko jak sprawdzić co mam uszkodzone? Na V40 twierdzą, że guma w tej "kierownicy" parcieje i to jest przyczyna problemu.

    Jeszcze jedno: jak podłączę wskaźnik doładowania turbo (do regulatora przy filtrze-czerwony wężyk) to będę miał wskazanie ciśnienia dochodzącego do silnika, czy ciśnienie dochodzące do kierownicy?
  • Poziom 21  
    Od strony praktycznej. Mierząc ciśnienie podłącz manometr po przez zaworek iglicowy (do kupienia w sklepie akwarystycznym). Jak go dobrze wyregulujesz to uspokoją się troche wskazania, bedzie łatwiej odczytać parametry szczególnie w czsie jazdy :)
  • Poziom 12  
    grzebałem przy tym dość dawno, ale z tego co pamiętam to ciśnienie będzie z turbiny, a nie z układu dolotowego. Rzeczywiście membrana parcieje, może to być przyczyną awarii. Łatwo to sprawdzić. Ściągnij wężyk i dmuchaj lub wciągaj powietrze. Kierownica powinna się ruszać. Jeśli ani drgnie to należy to sprawdzić dokładnie.
  • Poziom 10  
    tomczyslaw napisał:
    Kierownica powinna się ruszać. Jeśli ani drgnie to należy to sprawdzić dokładnie.

    Rusza się, rusza.
    Mało tego, przyszedł dziś z Allegro manometr do turbo - podłączyłem i ... podczas jazdy pokazuje 0,4-0,5 - wszystko jest OK!
    Nie wiem co mierzył ten gazownik... ale nie było to doładowanie turbo :/

    Dodatkowo (na gazie) dziś pojawiła się żółta kontrolka "silnik" - na kompie wskazało błąd sondy lambda. Jutro zmieniam kable, a jak nie to chyba zostaną mi cewki :(((
    Zauważyłem też, że dość często bieg jałowy trzyma mi 1100 obr (a nie ok 800), a czasem jak zmieniam bieg obroty schodzą z opóźnieniem (po zdjęciu nogi z pedału gazu), wręcz czasem na chwilę się podnoszą!
  • Poziom 12  
    malpio napisał:

    Zauważyłem też, że dość często bieg jałowy trzyma mi 1100 obr (a nie ok 800), a czasem jak zmieniam bieg obroty schodzą z opóźnieniem (po zdjęciu nogi z pedału gazu), wręcz czasem na chwilę się podnoszą!


    silniczek krokowy. drogie cholerstwo, ale czyszczenie raczej niewiele pomoże.

    Acha, nie jestem mechanikiem. Mam tylko troszeczkę doświadczenia przy swoim wozie. Po prostu należy to sprawdzić.