Witam.
Mam mały problem z funkcjonowaniem wycieraczek. Przesuwają się one w sumie normalnie, problem pojawia się dopiero w momencie jak nacisnę pryskanie płynu na szybę, a dokładnie w momencie ich zatrzymania się po standardowych 5 przejściach po szycie. I tu jest problem, wycieraczki zatrzymają się wszędzie, tylko nie tam gdzie powinny czyli na spodzie szyby (za każdym razem w innym miejscu, raz dosłownie pionowo raz gdzieś np. w okolicach 45 stopni itd. itd.). Myślałem że przekaźnik 19-ty jest uszkodzony wiec go podmieniłem na chwile, ale niestety objaw jest identyczny. Co dziwne jak włączam ,,wycieraczki czasowe,, to za każdym razem zatrzymują się prawidłowo na spodzie szyby. Ma ktoś może pojecie co jest grane? Jest za to może odpowiedzialny jeszcze jakiś inny przekaźnik lub może jakiś układ nie wiem np. wbudowany w mechanizm silniczka wycieraczki? Z góry dziękuję za wszelką pomoc.
Mam mały problem z funkcjonowaniem wycieraczek. Przesuwają się one w sumie normalnie, problem pojawia się dopiero w momencie jak nacisnę pryskanie płynu na szybę, a dokładnie w momencie ich zatrzymania się po standardowych 5 przejściach po szycie. I tu jest problem, wycieraczki zatrzymają się wszędzie, tylko nie tam gdzie powinny czyli na spodzie szyby (za każdym razem w innym miejscu, raz dosłownie pionowo raz gdzieś np. w okolicach 45 stopni itd. itd.). Myślałem że przekaźnik 19-ty jest uszkodzony wiec go podmieniłem na chwile, ale niestety objaw jest identyczny. Co dziwne jak włączam ,,wycieraczki czasowe,, to za każdym razem zatrzymują się prawidłowo na spodzie szyby. Ma ktoś może pojecie co jest grane? Jest za to może odpowiedzialny jeszcze jakiś inny przekaźnik lub może jakiś układ nie wiem np. wbudowany w mechanizm silniczka wycieraczki? Z góry dziękuję za wszelką pomoc.