Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
HelukabelHelukabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Silnik trójfazowy na dwie fazy

krzysiobal 19 Kwi 2007 17:46 23299 52
  • #31
    tronics
    Poziom 38  
    Możliwe, że kabel zasilający jest uszkodzony, jest to nawet o tyle prawdopodobne, że żaden z 3f silników nie działał, natomiast działał silnik 1f.
  • HelukabelHelukabel
  • #32
    wola
    Poziom 26  
    krzysiobal napisał:
    Witam,
    no więc tak - do tego czwartego silnika podłączyłęm przewod zasilajacy z wtyczka na 380v (taka 4 bolce, w tym jeden gruby) i zmierzylem multimetrem opor miedzy kazdym z tych 3 cienszych bolcow i zawsze wychodzi 7.9oma. czy to oznacza, ze silnik jest sprawny?

    dla silnikow 1 i 2 juz na poczatku tego tematu mierzylem opory - dane są na rysunku tuz na poczatku tematu.

    czy w takiej sytuacji jest nie tak z fazami czy jak?

    Witam.Fakt ,dane są podane.Jesli 1 silnik mierzyłeś z rozpiętym połączeniem gwiazdy (rozłączone blaszki na górnych stykach) ,to jest uszkodzony, aczkolwiek pomiary wskazują,że mierzyłeś go w stanie jak na rysunku (czyli blaszki były przykręcone)
    Moim zdaniem piwinieneś sprawdzić ,czy masz wszystkie 3 fazy na zasilaniu. Być może przełącznik ,jakim załączasz "daje w kość".
  • #33
    HeSz
    Specjalista elektryk
    Witam:
    O silniku 1:
    Jest możliwa praca jednofazowa silnika trójfazowego, ale moc wyjściowa będzie wynosiła około 1/3 mocy znamionowej silnika . Dla pracy jednofazowej należy – pomiędzy dwa zaciski tabliczki ( np. S i T ) podłączyć kondensator o pojemności ok. 4μF/kW ( to znaczy moc silnika × 4 μF). Trzeba zwrócić uwagę żeby:
    1.napięcie znamionowe kondensatora było większe lub równe napięciu sieci
    2.kondensator był przystosowany do pracy z napięciem przemiennym ( w przypadku braku takiego kondensatora można połączyć szeregowo dwa kondensatory elektrolityczne- o dwa razy większej pojemności - na tej zasadzie, że łączy się ze sobą „plusy” kondensatorów, zaś „minusy” łączy się do układu )
    Zmiana kierunku wirowania silnika polega na przełożeniu przewodu zasilającego na „S” lub „T”

    Silnik 2 jest silnikiem jednofazowym z fazą rozruchową zasilaną przez kondensator. Wewnątrz silnika znajduje się wyłącznik odśrodkowy wyłączjący kondensator po rozruchu i - sądząc po opisie - jest on uszkodzony( zostały zerwane sprężyny i przy postoju obwód kondensatora jest rozwarty - stąd "buczenie" i brak rozruchu). Można to stosunkowo prosto naprawić - niezbędne jest jednak rozebranie silnika.
    Na razie tyle. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji zapytaj mnie o meila
    Pozdrawiam !
  • #34
    wola
    Poziom 26  
    HeSz napisał:
    Witam:
    O silniku 1:
    Jest możliwa praca jednofazowa silnika trójfazowego, ale moc wyjściowa będzie wynosiła około 1/3 mocy znamionowej silnika . Dla pracy jednofazowej należy – pomiędzy dwa zaciski tabliczki ( np. S i T ) podłączyć kondensator o pojemności ok. 4μF/kW ( to znaczy moc silnika × 4 μF). Trzeba zwrócić uwagę żeby:
    1.napięcie znamionowe kondensatora było większe lub równe napięciu sieci
    2.kondensator był przystosowany do pracy z napięciem przemiennym ( w przypadku braku takiego kondensatora można połączyć szeregowo dwa kondensatory elektrolityczne- o dwa razy większej pojemności - na tej zasadzie, że łączy się ze sobą „plusy” kondensatorów, zaś „minusy” łączy się do układu )
    Zmiana kierunku wirowania silnika polega na przełożeniu przewodu zasilającego na „S” lub „T”

    Silnik 2 jest silnikiem jednofazowym z fazą rozruchową zasilaną przez kondensator. Wewnątrz silnika znajduje się wyłącznik odśrodkowy wyłączjący kondensator po rozruchu i - sądząc po opisie - jest on uszkodzony( zostały zerwane sprężyny i przy postoju obwód kondensatora jest rozwarty - stąd "buczenie" i brak rozruchu). Można to stosunkowo prosto naprawić - niezbędne jest jednak rozebranie silnika.
    Na razie tyle. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji zapytaj mnie o meila
    Pozdrawiam !


    Witam. Mógłby kolega bliżej wyjaśnić z czego wynikają "te' 4µF/na kW?

    Napięcie kondensatora do takiego silnika musi być powyżej 325V. Najczęściej zakłada się 400-600V. Silnik do pracy na 1 fazę należy przełączyć w trójkąt.
    Sama zamiana pomiędzy S i T nie zmieni kierunku wirowania.
    Zmianę uzyska się jeśli;
    zero i fazę przyłączymy np. do S i T ,a kondensator do T i R.Przełączając przewód pomiędzy T i R wykonamy zmiane kier. wirowania.

    Na jakiej podstawie kolega twierdzi ,że silnik 2 ,to 1~fazowy?
    Autor w 1 poscie pokazuje zaciski silnika ;są trzy.Jak w/g kolegi wyglądałoby jego przyłączenie do sieci?Taki silnik jako 1~fazowy powinien mieć wyprowadzone co najmniej 2 uzwojenia na zewnątrz, zakładając ,że odśrodkowy został połączony wewnątrz.
  • #35
    HeSz
    Specjalista elektryk
    Witam !
    Przyznaję, że niezbyt precyzyjnie przedstawiłem metodę zmiany kierunku obrotów silnika trójfazowego przy zasilaniu jednofazowym z wykorzystaniem kondensatora. Dziękuję za poprawienie tej nieścisłości. Starałem się napisać to w miarę lakonicznie.
    Natomiast nie zgadzam się z poglądem, że silnik musi pracować „w trójkącie” – tak samo będzie pracował przy połączeniu „w gwiazdę” – próbowałem.
    Tych „4µF/kW” doszukałem się parę lat temu, kiedy stanąłem przed podobnym problemem. O ile sobie dobrze przypominam tą praktyczną informację podał prof. Ludgierd Szklarski w swoim skrypcie dotyczącym napędu elektrycznego, a wydanym przez AGH w 1951 r.

    Dodano po 33 [minuty]:

    Trochę za szybko wysłałem odpowiedź , a więc ciąg dalszy o drugim silniku.
    W latach 70. powszechnie były stosowane do napędu np pralek wirnikowych, hydroforów, szlifierek itp. silniki jednofazowe z kondensatorem rozruchowym. Taki kondensator – przypominający wyglądem puszkę – był montowany na obudowie silnika , zazwyczaj poniżej skrzynki zaciskowej. układ połączeń był następujący:
    1 zacisk – przewód zasilający
    2 zacisk – drugi przewód zasilający i końcówka kondensatora
    3 zacisk – druga końcówka kondensatora
    Sposób połączeń był – zazwyczaj – umieszczony na wewnętrznej ściance pokrywy skrzynki zaciskowej.
    3 zacisk połączony był – poprzez łącznik odśrodkowy – z uzwojeniem rozruchowym silnika.
    Najczęstszym uszkodzeniem w tego typu silnikach było pęknięcie sprężyn łącznika odśrodkowego, co skutkowało „buczeniem” po załączeniu napięcia zasilania. Oczywiście jakiekolwiek poruszenie wirnika powodowało, że silnik zaczynał pracować. Ratowano się wtedy ( kupno nowego łącznika było niewykonalne) w ten sposób, że – po rozmontowaniu silnika - wbudowywano łącznik odśrodkowy, zaś w jego miejsce montowano łącznik zewnętrzny niestabilny ( bądź jako styk niestabilny wyłącznika zasilania – mógł to być łącznik ŁK-15 z odpowiednim programem łączeń- bądź zwykły przycisk
    Tyle " z grubsza" - na razie - mojej wiedzy
    Pozdrawiam serdecznie
  • #36
    tronics
    Poziom 38  
    Niestety, ale Twoja teza może być nieprawidłowa, jako że ten kawałek starego kabla który jest na fotografii silnika B to przewód trójfazowy 4 żyłowy. Dodatkowo są 3 zaciski+masa, na żeberkach chłodzących obudowy nie ma śladów mocowania kondensatora rozruchowego.
  • HelukabelHelukabel
  • #37
    HeSz
    Specjalista elektryk
    W tamtych latach niebieski przewód był wykorzystywany także jako ochronny ( zerownia lub uziemienie) Pojęcia sieci TN-C, TN-S itd, a także związane z tym pojęcia i zasady stosowania ochrony przeciwporażeniowej zostały wprowadzone dopiero pod koniec lat 90.
    W swojej wypowiedzi opieram się na blisko 30-letniej praktyce. Po prostu z takimi silnikami przyszło mi kiedyś pracować.
    Kabel mógł kiedyś być wykorzystany z zewnętrznym łącznikiem. Być może był to ŁK-15/144 znaleziony przez "pytacza". Niestety z pamięci nie wiem jaki jest program łączeń tego łącznika, a nie mam dostępu do katalogu
    Staram się jedynie podzielić swoją wiedzą. Nie chodzi mi o udowadnianie swojej racji za wszelką cenę.
    Jeszcze raz pozdrawiam
    Przepraszam:
    całe moje wynurzenie dotyczące silnika z kondensarorem rozruchowym dotyczą trzeciego silnika. Sorry
  • #38
    krzysiobal
    Poziom 11  
    Witam,
    a więc tak - dokonałem pomiarów napięcia w gnieździe 380v i tak:
    1. napiecie miedzy przewodami fazowymi, a przewodem zerowym wynosilo: 226v, 226v, 88v

    2. napiecie miedzy dwoma przewodami fazowymi wynosilo: 390v, 216v, 170v. (wszystkie 3 kombinacje)

    czy te pomiary swiadcza o jakiejsc usterce w gniezdzie czy to normalne wartosci?
  • #39
    tronics
    Poziom 38  
    Coś jest źle, brakuje jednej fazy. Dlatego jest napięcie 226 na 2 fazach i jest napięcie 390V właśnie między tymi fazami. Faza która wskazywała 88V jest uszkodzona...prawdopodobnie kabel jest uszkodzony, lub nie ma połączenia na zaciskach.
  • #40
    HeSz
    Specjalista elektryk
    W fazie która "pokazała" 88 V może być też uszkodzony bezpiecznik. Nie zawsze "obecność" oczka swiadczy o sprawności bezpiecznika. Najlepiej sprawdzić go omomierzem. Następne pytanie: czy napięcia były mierzone z podłaczonym silnikem czy bez:D
  • #41
    krzysiobal
    Poziom 11  
    nie nie, napięcia byly mierzone takie jakie panuja w kontakcie, czyli bez silnika.

    sprawdzilem przed chwila napiecia dochodzące do wyłącznika, który załącza naścienne gniazdo 380volt i tam napiecia miedzy fazami sa rowniez 395v, 215v,160v.

    mam tez w domu drugie gniazdo 380volt, do ktorego podlaczona jest pompa od hydroforu i tam sprawdzajac napiecia miedzy kazda z faz jest 395volt.

    Sprawdzilem tez omomierzem kazdy z bezpiecznikow w domu (w sumie jest 12) i kazdy jest sprawny.

    Tak więc nie wiem juz co moze byc problemem, moze kabel w scianie sie gdzies upalil, a moze wysiadl jakis bezpiecznik z tej skrzyni ktora jest na zewnatrz domu? niestety nie mam jak tego sprawdzic bo ona jest zaplombowana.

    macie moze jakies wskazowki?
  • #42
    tronics
    Poziom 38  
    Heh, jeśli chodzi ci o bezpieczniki główne to gdyby tam któryś siadł to i na hydroforze brakowałoby jednej fazy.
    Zatem zostaje uszkodzony kabel (a w zasadzie radziłbym najpierw sprawdzić samo gniazdo).
  • #43
    HeSz
    Specjalista elektryk
    Zgadzam się z tronics-em. Najbardziej podejrzane jest gniazdo - w następnej kolejności tzreba sprawdzić połaczenia( wszystkie) od bezpieczników do gniazda
    Powodzenia !
  • #44
    krzysiobal
    Poziom 11  
    ale ja te ostatnie pomiary to wykonywalem na kablu ktory wychodzi ze sciany i ktory jest podlaczony do wlacznika, ktory steruje tym gniazdem...
  • #45
    tronics
    Poziom 38  
    No to zostaje jedynie kabel. Niestety, ale gdzieś po drodze zgubiła ci się jedna faza. Przepalenie jest raczej mało prawdopodobne, prędzej uszkodzenie mechaniczne sztywnego przewodu (ułamanie). Niestety jeśli chciałeś w tym miejscu użyć silników 3f to bez wymiany kabla się zbytnio nie obejdzie. Ewentualnie jeśli chciałeś je tylko sprawdzić to sprawdź je tam gdzie masz hydrofor.
  • #46
    krzysiobal
    Poziom 11  
    Hmm wpadłem na pomysl, aby do tego gniazda, do którego podłączony jest hydrofor podpiąć dodatkowe gniazdo na siłe i tam podłączać silniki, tylko czy jeśli oba urządzenia będą pracowały na raz to kabel się nie przepali bo jest za cienki?

    Nizej zdjecie:

    Silnik trójfazowy na dwie fazy
  • #47
    wola
    Poziom 26  
    krzysiobal napisał:
    ale ja te ostatnie pomiary to wykonywalem na kablu ktory wychodzi ze sciany i ktory jest podlaczony do wlacznika, ktory steruje tym gniazdem...


    Witam.Powinieneś sprawdzić gdzie jest ten kabel wpięty ( gdzie jest początek zakładając ,że koniec to gniazdo) .Jak wiesz do których bezpieczników jest przyłaczony,to tam poszukaj .Ewentualnie byc może jakaś puszka (np.masz tylko trzy bezpieczniki do zasilania odbiorników 3~fazowych,a poniewaz przy hydroforze wszystko jest w porządku,to "po drodze" powinno się to gdzieś rozgałęziać)
    Co oczywiście nie wyklucza uszkodzenia kabla
  • #48
    krzysiobal
    Poziom 11  
    no właśnie obawiam sie że nigdzie po drodze miedzy gniazdem a bezpiecznikiem 'nie wychodzi' on ze sciany...
    poza tym jak mierzylem wtedy to napiecie na tej 'felernej fazie' i wyciagalem po kolei bezpieczniki z domu to nigdy napiecie na niej nie spadlo do zera, zawsze bylo te 80v co swiadczyc moze o tym ze zaden z bezpiecznikow w domu nie jest odpowiedzialny za 3 fazy...
  • #49
    tronics
    Poziom 38  
    Nie, te 80V jest wyindukowane :) Tak naprawdę o ile nie zamknąłbyś obwodu to nie płynąłby w tej fazie prąd...a zamknąć trzeba by na obu końcach.
  • #50
    krzysiobal
    Poziom 11  
    no nic, do licha z tym, cale szczescie ze mam drugi domek i tam gniazdo silowe 32A, naszukalem sie dzis caly dzien odpowiednich wtyczek ale juz wszystko dziala, podlaczylem te silniki 3fazowe i dzialaja jak marzenie, dalem je do krajzegi i jutro zobaczymy jak bedzie ciela drewno, bo jak ostatnio podlaczylem ten jednofazowy silniczek pod krajzege to czesto sie klinowalo, i silnik robil sie goracy jak pies ( z 70*C) a pozatym po dluzszym cieciu zaczal jakis dymek isc z tego kondensatora ( chyba izolacja kabla poszla lekko, bo silnik dziala)...

    No nic ale wielkie dzięki wam za wszelką pomoc :P

    mam tylko jeszcze takie 2 ciekawe pytanka:
    1 - jakim cudem silnik trzeci, mimo ze ma moc 1,1kW pobiera 10.8 ampera, a silnik pierwszy, majac moc 2.3kW, pobiera 8.9A na pradzie 220V? Co to za jakies machlojki, gdzie ten prad idzie?

    2. czy paski klinowe w krajzedze powinny byc mocno napiete czy nie?
  • #51
    akmes
    Poziom 15  
    Witam.

    Nie chciałem zakładać następnego wątku z tym samym tematem dlatego dołączam sie do pytania.

    Ktoś zrobił mi taką polerkę, przy czym nie dogadaliśmy się co do podłączenia no i ten ktoś zrobił podłaczenie na 3-fazy. Ja potrzebuję zasilić silnik ze standardowej sieci 220 V. Nie jestem biegły w tym więc proszę o pomoc jak to podłączyć.

    Na tabliczce znamionowej jest napisane:1410 U/min; 50Hz; 220/380V; 5/2.9 A; 1,1 KW; cos fi 0.77

    zaciski wyglądają jak na zdjęciu poniżej: te górne mają oznaczenie od prawej U,V,W

    Silnik trójfazowy na dwie fazy

    Prosze o pomoc jak to ppodłączyć do 220 V
  • #52
    wola
    Poziom 26  
    krzysiobal napisał:
    mam tylko jeszcze takie 2 ciekawe pytanka:
    1 - jakim cudem silnik trzeci, mimo ze ma moc 1,1kW pobiera 10.8 ampera, a silnik pierwszy, majac moc 2.3kW, pobiera 8.9A na pradzie 220V? Co to za jakies machlojki, gdzie ten prad idzie?

    2. czy paski klinowe w krajzedze powinny byc mocno napiete czy nie?


    Witam.Silnik 3 jest zasilany z 1 fazy (czyli całą moc wytwarza 1 faza)
    Silnik 1 ma prąd 5A( przy zasilaniu trójfazowym (sieć 3x230/400)
    W sieci 127/220 ma prąd 8,7A. I taki prąd płynie w każdej fazie.

    Paski klinowe powinny być tak naciągnięte, by nie ślizgały.Jak masz mocno naciągnięte ,to tracisz na to moc silnika. Klinowanie piły może świadczyć o nierozwartych ( i przytępionych) zębach piły ,lub za duzej średnicy piły.


    akmes napisał:
    Ktoś zrobił mi taką polerkę, przy czym nie dogadaliśmy się co do podłączenia no i ten ktoś zrobił podłaczenie na 3-fazy. Ja potrzebuję zasilić silnik ze standardowej sieci 220 V. Nie jestem biegły w tym więc proszę o pomoc jak to podłączyć.

    Na tabliczce znamionowej jest napisane:1410 U/min; 50Hz; 220/380V; 5/2.9 A; 1,1 KW; cos fi 0.77

    zaciski wyglądają jak na zdjęciu poniżej: te górne mają oznaczenie od prawej U,V,W


    1)połącz silnik w trójkąt (blaszki na dole połącz pionowo)
    2) przyłącz kondensator do np V i W
    3)przyłącz zero i fazę do U i V.
    Silnik będzie dużo słabszy w takiej "konfiguracji"
  • #53
    krzysiobal
    Poziom 11  
    o ludziska kocham was poprostu :D
    na tych dwoch silniczkach to krajzega tnie klocki o srednicy 40cm jak maslo... pile mam zamocowana o srednicy 620mm tylko ze ja mam dwie pily, jedna ma zeby w ksztalcie trojkatow, a druga w ksztalcie takich zgarbionych trojkatow i nie wiem ktora lepsza...