logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Prostownik rozruchowy. Może uszkodzić elektrykę?

Yayco 11 Kwi 2007 19:26 2774 4
REKLAMA
  • #1 3777646
    Yayco
    Poziom 10  
    Witam
    Mam pytanie do bardziej doświadczonych osób zajmujących się elektryką pojazdową. Sprawa dotyczy tzw. "matek", czyli prostowników rozruchowych. Słyszałem sporo opinii, że odpalanie pojazdu (w tym przypadku motocykla) za pomocą takiego urządzenia może wyrządzić wiele szkód - szczególnie w elektronicznym układzie zapłonowym. Jakie jest wasze doświadczenie w tym zakresie? Szczerze mówiąc, nie bardzo mogę sobie wyobrazić w jakis sposób prostownik miałby uszkodzić elektrykę w motocyklu. Zawsze na wiosnę podpinam dodatkowe zasilanie i cieszę się bezproblemowym uruchamianiem silnika po dłuższym postoju.

    Z góry dziękuję za odpowiedź.
  • REKLAMA
  • #2 3778092
    Breżniew
    Poziom 22  
    Cały problem polega na braku stabilizacji napiecia w takim prostowniku w momencie rozruchu. W połączeniu z dużymi prądami w czasie rozruchu i indukcyjnością może skutkować gwałtownymi skokami napięcia. Czym to grozi dla elektroniki w pojeździe nie trzeba chyba tłumaczyć. Szczególnie regler w motocyklowej instalacji z wykorzystaniem alternatora samowzbudnego z magnesami trwałymi jest narazony.
    Natomiast sprawdza sie z powodzeniem wykorzystanie dodatkowego akumulatora podłączonego na czas rozruchu do oryginalnej baterii pojazdu.
  • REKLAMA
  • #3 3778953
    pukury
    Poziom 35  
    witam !! może być tak jak pisze Kol. przy odłączaniu przewodów może wyindukować się dość znaczne napięcie . poza tym jest jeszcze kwestia upływności ( powiedzmy ) , przy dość dużym trafie , na skutek niedoskonałości izolacji napięcie może - że tak powiem przenikać z wejścia ( sieć ) na wyjście . co prawda prądy nie będą wielkie ( oporność izolacji ) ale potencjał może być spory . można sprawdzić miernikiem napięcie między siecią - pierwotne a uzwojeniem wtórnym . na skutek tego rodzaju " szamańskich " :D zabiegów mam co jakiś czas do przewinięcia alternatory z motocykli ( wcale mnie to nie martwi :D ) . pozdrawiam !!
  • REKLAMA
  • #4 3779222
    Yayco
    Poziom 10  
    Może mój brak problemów z odpalaniem w ten sposób moto wynika z tego, że najpierw podłączam klemy, a dopiero nastepnie włączam prostownik?
    Wydaje mi się jeszcze, że duże znaczenie może mieć ogólny stan akumulatora.

    pukuru - piszesz, że prądu znacznego nie ma, ale jest różnica potencjałów - jak coś takiego ma zjarać uzwojenie altka? Stawiałbym raczej na mostek w reglerze.
  • #5 3779405
    pukury
    Poziom 35  
    witam !! spalenie uzwojenia jest raczej efektem spalenia czegoś innego ( mostek / regler / moduł zapłonowy / itp. ) . w końcu pracują tam elementy elektroniczne tranzystory / triaki / czy co tam dał " żółty" człowiek . tak jak w samochodzie - odłączenie akumulatora podczas pracy silnika może spowodować uszkodzenie radia , spalenie żarówek , itp. po pierwsze - jeżeli akumulator jest sprawny ( naładowany przed sezonem ) , instalacja też - to nie powinno być problemów ( to raczej oczywiste :D ) . pozdrawiam !!
REKLAMA