Wszystko zależy od Twych umiejętności manualnych. Taśmy daje się lutować, a także kleić klejem przewodżącym. Należy b. ostrym skalpelem delikatnie skrobać powierzchnię taśmy, aż do odkrycia ścieżek (trudne, ale absolutnie wykonalne, lekką ręką i naprawdę b. ostrym skalpelem. Jak szersze ścieżki można usunąć folię ostrym, szklanym papierem ściernym do drewna. Wolno i delikatnie). Po odkryciu ścieżek, cienkim grotem niskowatowej lutownicy, cyną niskotemperaturową pobielamy ścieżki, jako topnika używając bezbarwnego płynu do lutowania SMD, nie kalafonii. Na wierzch nalutować należy jeden cienki drucik wyciągnięty z dowolego wielożyłowego przewodu. Zamiast lutowania można użyć kleju przewodzącego z położonym na nim też cienkim drucikiem. Po wyschnięciu, dopiero na drugi dzień będzie on przewodził. Obie metody stosowałem wielokrotnie i nigdy się nie zdarzyło, by połączenie puściło. Sklejoną lub lutowaną powierzchnię zabezpieczam z wierzchu butaprenem, lub przy dłuższych taśmach kawałkiem mocno klejącej dwustronnej gąbkowatej taśmy. Oczywiście wszystko nalezy robić delikatnie, z czuciem a nawet miłością. Przy pierwszych razach należy sobie poćwiczyć na różnych kawałkach starych taśm. Ćwiczenie czyni mistrzem. Pozdrawiam.