Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Deimic One - Szkolenia
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jak przezwoić wirnik silnika szeregowego?

2703 15 Kwi 2007 18:41 8854 5
  • #1 15 Kwi 2007 18:41
    2703
    Poziom 11  

    Witam.
    Choć temat był już poruszany, chcę do niego wrócić gdyż tak naprawdę nie doszukałem się tam fachowych porad odnośnie przezwajania wirników. Oczekuje jednak konkretnych wypowiedzi osób, które zajmowały, lub zajmują się praktycznie przezwajaniem wirników silników szeregowych, stosowanych w elektronarzędziach i np. urządzeniach AGD.
    Ja wiem, że impregnowanie, zamocowanie uzwojeń w wycinkach komutatora, wyważenie wirnika i temu podobne sprawy, technicznie wydają się trudne do wykonania w warunkach domowych amatora próbującego coś takiego zrobić i najlepiej kupić nowy wirnik. Czasami jednak różne względy, nie ważne jakie, popychają amatorów do próby przezwojenia takiego wirnika i dlatego chciałbym aby ten temat obfitował w porady praktyczne i proste.
    W wirnikach o których mowa sprawa przeliczenia zwojów i zmierzenia średnicy drutu nawiniętego nie powinna sprawiać nikomu trudności, ale jeśli obetnie czoła uzwojeń i po prostu wypchnie z żłobków to co zostało. Jeśli tak zrobi musi znać jednak zasadę przezwajania tych wirników i tu właśnie potrzebne są fachowe porady jak odbudować to uzwojenie żeby wszystko grało.
    Zwykle ilość wycinków komutatora jest podwójna do ilości żłobków, a do każdego z wycinków komutatora dochodzą po 2 przewody, więc trzeba by powiedzieć, że w jednym żłobku znajdują się 4 boki uzwojeń. Poniżej, na rys.1 podaję przykład fragmentu uzwojenia młota udarowego. Przestrzenne podłączenia cewek do komutatora są zachowane jak w rzeczywistości.
    W jednym z podobnych postów przeczytałem, że użytkownik miał problem z obrotami silnika po przewinięciu. W układzie jak wyżej wirnik kręci się w prawo, patrząc z tyłu komutatora. Więc stawiam pytanie, czy:
    1. Czy zamiana końcówek cewek miejscami podłączeń na komutatorze zmieni kierunek obrotów?- np. cewka czerwona wycinki komutatora 12 i 13 – początek cewki idzie na nr.13 komutatora, a koniec na nr. 12. Po zamianie początek cewki pójdzie na nr 12 a koniec na nr 13. Oczywiście myślę tu o wszystkich cewkach a nie tylko o jednej.
    Można też zmienić obroty zamieniając miejscami przewody dochodzące do szczotek, ale jest coś takiego jak oddziaływanie twornika i dlatego szczotki muszą być umieszczone w odpowiedniej strefie aby zmniejszyć iskrzenie występujące pod nimi i poprawić komutację. Przy już nawiniętym wirniku taka zmiana pociągnie za sobą zwiększone iskrzenie szczotek i dlatego nie wchodzi w rachubę. Dlatego na rysunku te podłączenia wyglądają trochę nieracjonalnie. Oto na rys.2 przykład fragmentu uzwojenia wirnika odkurzacza starego typu. Podłączenia narysowane są też z zachowaniem faktycznego przesunięcia w stosunku do komutatora.

    Jak widać na rysunkach wyprowadzenia zezwojów i podłączenie ich do komutatora są z zachowaniem pewnego przesunięcia przestrzennego i dlatego następne pytania brzmią:


    2. Czy i jak ważne jest podłączanie do komutatora wyprowadzeń cewek, - na lewą stronę cewki lub na prawą stronę cewki
    Myślę, że jest to możliwe i tak i tak, ale jeśli jest jakaś prosta zasada wyznaczająca ile ma wynosić to przesunięcie to tak właśnie brzmi następne pytanie.

    3. Jakie są proste zasady, którymi kierujemy się przy podłączaniu wyprowadzeń cewek do komutatora? Ile stopni okręgu lub wycinków komutatora przesuwamy w lewo lub w prawo od osi symetrii zezwoju lub któregoś z jego boków?
    Jeśli temat znajdzie zainteresowanie myślę, że znajdzie się jeszcze parę kwestii które należałoby omówić, ale to się okaże.

    2 5
  • Deimic One - Szkolenia
  • #2 16 Kwi 2007 16:05
    darxxxx
    Poziom 16  

    Ad1.Ważne jest podłączenie koncówek cewek, w lewo skos czy w prawo , czy cewki są zamknięte czy otwarte: od tego zależy kierunek obrotów wirnika , jego prędkośc, gęstosc prądu na szczotkach,rozwijana moc. Raczej skos trzeba określac kazdorazowo przy nowym wirniku.
    Ad2.Nie ma jasnych zasad do wyznaczenia tego. Wszystko zależy od charakterystyki silnika, wielkosci i mocy.

    2
  • Deimic One - Szkolenia
  • #3 16 Kwi 2007 18:11
    Elmont
    Poziom 23  

    Ja zadam Ci pytanie nastepujace? czy kiedykolwiek praktycznie Widziałeś
    wykonywanie ręczne uzwojenia wirnika,czy Sam Chcesz się tego nauczyć
    korzystając z porad forum i literatury.Temat niejest zbyt prosty jak się
    wydaje, dobrze byłoby Abyś uszkodzony wirnik najpierw podgrzał np:
    opalarką aby wypalić delikatnie lakier impregnujacy uzwojenia tak by
    nieuszkodzić komutatora.Zaznaczam że komutator jest cały nieuszkodzony
    niewysypał lub przegrzał się.Gdy Będziesz miał wygrzany impregnat
    Musisz delikatnie "zdjąć"schemat połączeń tego uzwojenia,poskok na
    komutatorze lewy czy prawy ,kierunek uzwajania.Jeżeli jest uzwojenie klinowane
    drewnianymi klinami Musisz je usunąć ze żłobków,odwinąć ewentualne
    taśmowanie czół uzwojeń aby miec do nich dostęp.Na karteczce rozrysowac
    sobie schemat chociaż dwóch sasiednich żłobków aby miec pojecie jak jest
    połaczone i uzwojone,SPRAWDZIĆ KILKAKROTNIE czy jest zdjety własciwy
    schemat .Dopiero puzniej mozemy wytoczyć czoło uzwojenia i puzniej go
    wyciągnąc ze żłobków ,liczymy liczbę zwojów w żłobku i w zależnosci ile
    mamy cewek musimy policzyc liczbe zwojów w cewce i ile drutów
    mamy użyć do nawiniecia oraz pomierzyć średnicę przewodu
    nawojowego. Po wyczyszczeniu żłobka możemy ułozyć izolację z
    preszpanu czy triaszpanu odpowiednio ja uformować ,powinna byc nieco
    dłuzsza niż żłobek i wystawać ponad zewnętrzna średnice wirnika .
    Teraz wiedzac ile drutów uzyjemy możemy przystąpić do układania
    nowego uzwojenia ,należy poszczególne poczatki drutów nawojowych
    oznaczyć wiążąc na poczatku kazdego drucika oczko.I tak pierwszy
    drut jedno oczko drugi drut dwa oczka trzeci drut trzy oczka i tak po
    kolei w zaleznosci ile uzywamy drutów na poszczególne cewki by po
    nawinieciu pierwszej cewki /pasma składajacego sie z kilku ruwnolegle
    nawinietych drutów/łączymy wyprowadzenia wychodzace na komutator.
    przykładowo koniec pierwszego drutu z poczatkiem drugiego i robimy
    skretke ,koniec drugiego łaczymy z poczatkiem trzeciego i robimy skretkę
    Proszę najpierw potrenowac na "sucho" na jakims byleczym wirniku i
    puzniej spróbowac .Pytac na forum podpowiemy to proste ale pracochłonne POWODZENIA :D

    0
  • #4 16 Kwi 2007 18:33
    darxxxx
    Poziom 16  

    Tak przezwajałem wirniki . Swego czasu nawet jako z dodatkowego zajęcia nie źle dało się z tego życ. Przed wejściem supermarketów. skonstruowałem nawet nawijarkę z liczydełkiem.:D

    0
  • #5 18 Kwi 2007 03:02
    2703
    Poziom 11  

    Witam.
    „Elmont” zadał mi pytanie:
    „Ja zadam Ci pytanie następujące? czy kiedykolwiek praktycznie Widziałeś
    wykonywanie ręczne uzwojenia wirnika, czy Sam Chcesz się tego nauczyć
    korzystając z porad forum i literatury”
    Odpowiadam:
    Widziałem już po wykonywaniu innych osób i próbowałem sam parę razy. Moje było z różnym skutkiem, ale jeden młynek do kawy któremu przewinąłem wirnik (to były czasy gdy nie było nic w sklepach), chodzi u mnie do dziś. Żeby go wykończyć mieliłem w nim wszystkie przyprawy a on i tak nie poddał się. Oczywiście dzisiaj już prawie go nie używam ale wciąż jest sprawny. Profesjonalnie nigdy tym się nie zajmowałem jeśli o to Ci chodzi „Elmont”. Temat rozwinąłem dlatego, że przeglądając forum zauważyłem próby podjęcia tego tematu przez użytkowników, jednak jakoś odpowiedzi innych dla pytających niezbyt mi smakowały to i dla bezpośrednio zainteresowanych chyba też nie były zadowalające. To jest tak jak z „jonizatorem powietrza”. Jest tego już kilka stron na forum, ale tylko jedna odpowiedź (serwisanta tego sprzętu) jest naprawdę wartościowa. Zrobiłem, sprawdziłem i dmucha jak diabli bez żadnych dodatkowych wentylatorów.
    Zgadzam się z poradami żeby zdjąć schemat uzwojenia wirnika, który mamy zamiar przewinąć i wtedy to już będzie proste, przynajmniej teoretycznie przewinąć taki wirnik. Ale np. do silników klatkowych są katalogi, atlasy uzwojeń, a do wirników silników szeregowych nie ma? Ja nigdy nie spotkałem się z taką literaturą fachową.
    Podoba mi się odpowiedź „Elmonta”, bo już coś wnosi do tematu konkretnego. Nie jest moim zamiarem, aby urządzać tu kurs przezwajania wirników, ale te podstawowe elektronarzędzia mają raczej prostą i powtarzającą się budowę wirników (to jest moja opinia ale jako nieprofesjonalista mogę się mylić) i dlatego jakbyście Panowie dorzucili po parę zdań np. do tych schematów, które zamieściłem to myślę, że byłoby fajnie.
    ”Darxxxx” – piszesz: „Ważne jest podłączenie koncówek cewek, w lewo skos czy w prawo , czy cewki są zamknięte czy otwarte: od tego zależy kierunek obrotów wirnika , jego prędkośc, gęstosc prądu na szczotkach,rozwijana moc” , a zauważ że te dwa schematy przedstawiają dwa różne wirniki od dwóch różnych silników i podłączenia mają jeden w prawo skos a drugi w lewo skos, natomiast obroty mają jeden kierunek. Ten od odkurzacza wnioskowałem po wentylatorze, gdyż już nie mam całego silnika. Ten zaś od młota na pewno zmieni obroty, gdy mu podłączymy końce uzwojeń odwrotnie tzn, tak jak pisałem wcześniej: „cewka czerwona wycinki komutatora 12 i 13 – początek cewki idzie na nr.13 komutatora, a koniec na nr. 12. Po zamianie początek cewki pójdzie na nr 12 a koniec na nr 13. Oczywiście myślę tu o wszystkich cewkach a nie tylko o jednej.” Po takiej zmianie obrotów będzie jednak iskrzył na szczotkach i to się właśnie wiąże z przesunięciem w osi komutatora szczotek, a że szczotki z natury przy tych silnikach są w jednym i tym samym miejscu to trzeba to przesunięcie wymusić podłączeniem uzwojeń na komutatorze. Tak myślę po tym co pamiętam jeszcze ze szkoły.
    Rozpisałem się trochę lecz żeby dyskutować trzeba wymieniać poglądy choćby nawet błędne. Teraz proszę mnie poprawiać.
    Pozdrawiam.

    0
  • #6 18 Kwi 2007 16:50
    Elmont
    Poziom 23  

    Kol 2703 jezeli Cię interesuje cokolwiek na temat uzwojeń wirników
    proponuję poczytać niedurzą ksiązeczkę Jana Zembrzuskiego"Uszkodzenia
    i Naprawa silników elektrycznych"ja mam wydanie z 1999 roku.Jest tam
    w niej dział Uzwojenia Tworników od str 54 .

    3