Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

przetwornica do power LED`a

adversus 17 Kwi 2007 13:15 33233 66
  • #31
    robertsa
    Poziom 13  
    do Szoplera -7 lat jeżdżę na światłach i ani razu niewymieniałem żarówek,palą się jak jest skopana instalacja
  • TermopastyTermopasty
  • #32
    pallmall
    Poziom 11  
    Pozwolę sobie pochwalić pomysł aczkolwiek pełno teraz różnych przetwornic do zasilania LED-ów.:D


    Chciałbym się skupić drodzy technicy,konstruktorzy na większym zużyciu benzyny przy jeździe na światłach w dzień(nawet przy 50% zmniejszeniu mocy świateł).

    Wasze rozumowanie przebiega jak rozumowanie gospodyni domowej (nie obrażając nikogo): dolałam więcej wody do zupy,więc muszę więcej posolić tzn.więcej wysypać z solniczki a więc większe zużycie -
    więcej energi odda żarówka, więcej musi wytworzyć alternator ażeby więcej alternator oddał energi musi się szybciej obracać czyli silnik spalinowy również musi obracać się szybciej czyli będziemy jeżdzic szybciej :D a więc spalimy tyle a tyle (wyliczenia w postach jak wyżej ) benzyny(złotówek)więcej :D




    :cry: JESTEM PORAŻONY waszą wiedzą technicy :cry:




    czy koś słyszał o regulatorze napięcia ?
  • #33
    ciapciok
    Poziom 20  
    Cytat:
    Nikt nie zwrócił uwagi na jedną rzecz - zwykłe żarówki oprócz tego, że świecą, dodatkowo w zimie ogrzewają tylną lampę, roztapiając lód i śnieg


    Z tym argumentem nie trafiłeś, bo do tej pory trzeba było jeździć na światłach przez okres zimowy. W lecie i tak śniegu nie ma.

    Pozdrawiam
  • #34
    kosmi
    Poziom 16  
    adversus napisał:
    ..., rozwala mnie na tym forum to ze bardzo czesto sie wszytkich tu krytykuje za pomysly... nie robiąc nic samemu, najlatwiej byc malkontentem i wszystko krytykowac...

    zgadzam się całkowicie i czuje się trochę winny, bo to ja rozpocząłem tą dyskusję. Jeśli chodzi o sterowanie diodek impulsowo i oszczędność energii to całkowicie popieram, jednak jeżeli chodzi o auto to nikt mnie nie przekona. Rozumiem, że są już produkowane lampy na ledy, ale nasza lampa jest przystosowana do dookólnej żarówki, po to ma odblask i nawet kształt.
    Uważam że światła w samochodzie są sprawą na tyle poważną, że nie należy na nich eksperymentować.

    Apropo moich konstrukcji na elektrodzie to jest ich kilka, nie wszystkie super świetne - ale są. Mam w projekcie zrobić trochę oświetlenia LED w autku i na pewno skorzystam z doświadczenia Twojego jak i innych szanownych kolegów.

    P.S.
    te 4 złote to chyba liczysz bez LEDa, bo na allegro 13-15zł za sztukę 1W
  • #35
    sebastianxxx
    Poziom 15  
    To ciekawe jak sprawują się reflektory w samochodach np, we Włoszech zapewne mają specjalne wersje wykonane z innego rodzaju tworzywa (przystosowanego do temperatur otoczenia wyższych o kilka stopni). Bzdura

    Odpryskijące i zółknące odblaski to chyba problemy Fiatów 126p itp.

    Szopler napisał : "I tu się mylisz. Podczas 10 lat eksploatacji Skody Felicji wymieniałem szczotki co najmniej raz (jak nie dwa) z powodu zużycia."

    Pisząc że silnik prędzej padnie od szczotek miałem na myśli Mitsu Galanta z 89r po 350000km nigdy nie rozbierane były urządzenia typu alternator rozrusznik bo po co, czy tarcze hamulcowe nigdy nie zmieniane i zużycie na poziomie 3mm przez tyle lat.
  • #36
    spagat
    Poziom 13  
    Witam!

    Pomysł przetwornicy, bardzo mi się spodobał i ja na pewno będę go promował.
    Czekam na finalną wersję wynalazku. Będzie założony w miejscach żarówek pozycyjnych z przodu i w miejsce pozycyjnych z tyłu.
    Nie chodzi tu tyle mi o oszczędności tylko o termikę żarówek - jak wcześniej wspomniano - i o utrudniony dostęp do ich wymiany.

    Tak każdy śmiało krytykuje ten wynalazek, a ilu z Was ma już podświetlenie wskaźników i deski rozdzielczej w samochodzie oparte na LEDach?
    Już kilka lat temu w swoim pierwszym maluchu zrobiłem podświetlane przełączniki i licznik w ten sposób, działał zawsze tak samo i nigdy go nie wymieniłem, nie było potrzeby.
    Zwróćcie uwagę na to że wszystkie szanujące się firmy produkujące naczepy do ciągników siodłowych mają wszystkie światła oparte na LEDach ,główne lampy i obrysówki.
    Podobnie z ciężarówkami, bez powodu nie odeszli od żarówek.
    Nie jeden z Was jechał w lato za samochodem i nie widział kiedy hamuje, tymczasem jakby taki samochód miał lampy oparte na LEDach to zauważyli byście hamowanie od razu. Nowe samochody mają już tylko LEDy i ksenony.

    Tak każdy chwali inne kraje że się tam jeździ za dnia na światłach...
    Ale tylko u nas będzie się jeździć na światłach mijania...
    W każdym normalnym kraju jest coś takiego jak światła do jazdy dziennej, ale nie u nas... Po jakiego wała grzać lampę przednią w 40sto stopniowym upale w pełnym słońcu stojąc w korku w centrum miasta...?
    Czy ktoś z Was jechał w upale i widział samochód nadjeżdżający z naprzeciwka na światłach mijania?... Ciekawe czy wtedy zauważycie rowerzystę na swoim pasie ruchu, a jeśli tak to kiedy?
    Tu jak zwykle się robi wszystko na wyrost i to w dodatku bezmyślnie...
    Po cholerę w słoneczny upalny dzień korzystać ze świateł, których zadaniem jest oświetlanie drogi przed nami? Ktoś najwyraźniej jest głupi albo tępy jak koniec deski do krojenia chleba, żeby taki przepis wprowadzać.
    To tak jak projektowanie samochodu z nadwoziem samonośnym i ustawianie go jeszcze na ramie nośnej...
    To nie my mamy oświetlać drogę tylko mamy być lepiej widoczni!
    Dlatego w normalnym kraju są światła do jazdy dziennej 21W, świecą się tylko z przodu. Taki samochód jadąc z naprzeciwka nie oślepia nas, my go widzimy (światła ma wystarczające) i rowerzystę też zobaczymy.

    Jestem w 100% za wynalazcą tej przetwornicy!

    Pozdrawiam.
  • TermopastyTermopasty
  • #37
    isa1970
    Poziom 13  
    moja wiedza elektroniczna jest prawie zerowa ale w swoim rowerku zastosowałem chińską latarkę na 3v i pięć diod którą z kolei przerobiłem dodając przetwornice, bo słabo świciła z innej chińskiej latarki też na 5 ledów świeci mi teraz jak reflektor w samochodzie wyjeździłem już po nocy ze 4 h pyzatym używam jej w domu zasila ją dwa akumulatorki podłączone równolegle a więc 1.5V nie ładowałem jeszcze akumulatorków od czasu złożenia latarki . też myślałem o założeniu ledów w żarówkach samochodowych projekt mi się podoba pyzatym zgadzam się z opinią kolegi na temat ludzi którzy wszystko krytykują niestety wielu ich ma jakąś władzę i dlatego w Polsce tak jest . to typ ludzi którzy kiedyś na widok samochodu żegnali się a przed burzą wstawiaj gromnice w okno żeby piorun nie trafił w ich dom ... to samo spotyka mnie jak jadę swoim rowerkiem stare babki się żegnają, a dzieci pytają co to jest no dzieciom to się nie dziwie...... powodzenia PS. szukamy inteligencji w kosmosie ale jak trudno znaleźć ją na ziemi . zdjęcia roweru :

    http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a61a95af66a68354.html
  • #38
    shg
    Specjalista techniki cyfrowej
    Kilka tygodni temu poskładałem praktycznie identyczną przetwornicę. W mojej użyłem tranzystora pnp jako klucza, żeby trochę straty zredukować. Bardzo mi się nie podoba ten szeregowy rezystor na którym płynący przez LEDa prąd wywołuje spadek napięcia i to zarówno w Twojej, jak i mojej przetwornicy. Policzyłem że u mnie ponad 40% wszystkich strat powstaje właśnie na tym rezystorze. Myślałem o zastosowaniu mniejszego rezystora i jakiegoś wzmacniacza operacyjnego, żeby spadek napięcia z rezystora wzmocnić x razy i dopiero podać na wejście MC.

    Skąd ta sprawność 80%?
    Z obliczeń wychodzi mi, że sprawność układu jak na schemacie dla białego LEDa powinna być mniejsza niż ok. 60%.
    A liczyłem tak:
    $$P_{LED} = U_{F} \cdot I$$
    $$P_{strat} = I \cdot (U_{T} \cdot 2 + I \cdot R_{S})$$
    $$\eta = \frac{P_{LED}}{P_{LED} + P_{strat}}$$
    $$\eta = \frac{U_{F}}{U_{F} + U_{T} \cdot 2 + I \cdot R_{S}}$$
    gdzie:
    I - prąd płynący przez diodę, a co za tym idzie - również tranzystor kluczujący i rezystor szeregowy,
    U_F - spadek napięcia na diodzie,
    R_S - rezystor szeregowy,
    U_T - spadek napięcia na tranzystorze, ponieważ pracują w konfiguracji wtórnika emiterowego w układzie Darlingtona, to 0.6V i razy 2.
    Iloczyn I * R_S jest zawsze stały i wynosi 1.25V.
    Stąd wynika, że sprawność przy założeniu że płynący prąd ma stałą wartość wynosi 59.2% Trzeba by jeszcze uwzględnić straty na diodzie Schottky'ego i fakt, że prąd nie jest ciągły, ale pi razy oko wychodzi podobnie.
    W moim układzie mam spadek na traznsystorze kluczującym ok. 0.3V (pnp, pracuje w nasyceniu) i bez czynnika * 2, bo jest tylko jeden tranzystor. Ze wzoru powyżej wychodzi sprawność 69.6%, rzeczywista to "tylko" 58.9%. Wszystko to przy zasilaniu 12V, przy innym nie mierzyłem.

    No ale nawet jak jest te 50%, to i tak dużo lepiej, niż jak by stosować stabilizator liniowy, zwłaszcza przy większych napięciach.

    Pomysł zastosowania tego do świateł postojowych, czy oświetlenia w mieszkaniu jak najbardziej mi się podoba, jednak jako świateł stop już nie. W słoneczny dzień będzie to raczej mało widoczne, zwłaszcza że jest jeszcze filtr, który część światła Ci stłumi i w efekcie spadnie sprawność (pewnie do jakichś 30-40%). Lepiej by było zastosować czerwoną diodę, ale to i tak, albo większej mocy, albo więcej takich małych.

    parafka napisał:
    Ogolnie to Polacy lubią zakazywać i nakazywać oraz mądrzyć się.

    O tak. A najgłośniej krzyczą zawsze ci, którzych rzecz najmniej dotyczy. Dziwny to naród. ;]

    Fotki, prąd ok. 0.36A (na ostatnim fragment przestrzeni "zabiurkowej" oświetlony diodą):
    przetwornica do power LED`a przetwornica do power LED`a przetwornica do power LED`a przetwornica do power LED`a
  • #39
    kisi
    Poziom 12  
    Z teguly nie zabieram glosu, czesciej podziwiam innowacje i mysl technicznia niektorych. Jak bylem nastolatniem to strasznie lubilem cos skonstruowac, zreszta to byly czasy komuny, gdzie jak widzialem fajny uklad symulatora dzwiekow to okazywalo sie ze nie byl on do zdobycia w polsce, wiec trzeba bylo sobie radzic samemu. Sam zrobilem kilkanascie roznych projektow, ktore sluza do dzisiaj. Dlatego tez jestem zagorzalym zwolennikiem takich rozwiazań jak to, miniaturowe z mozliwoscia zastosowania wszedzie gdzie tylko zapragniemy, a ogranicza nas tylko nasza fantazja.
    Ale do rzeczy, nie interesuje mnie ze zuzycie w aucie spadnie mi o 0.5 litra. Dla mnie wiekszą oszczednoscia bedzie brak ew. problemow z akumulatorem, ktory jak wszyscy wiemy najbardziej obciazony jest podczas rozruchu samochodu zas ekploatacja autka na krotkich odcinkach dojazdu do pracy bedzie powodowac jego niedoladowanie. A efekt - sami pomyslcie.
    Dlatego tez mniejsze obciazenie na zarowki to wiecej pradu ktory moze naladowac aku (tak wiem ze jest regulator itp, ale pomyslcie ile z nas ma radio samochodowe ktorego slucha glosno, woofer itp to tez odbiorniki), jesli sobie dodacie zasilanie 50W lodowki turystycznej na wypady piknikowe za miasto... Mozna tak gdybac i gdybac.
    Zawsze jak projektowalem swoje urzadzenia to z zapasem mocy, obciazalnosci - mialem komfort ze nic sie nie stanie i powiem wam ze ŻADNE nie padło. Po prostu lubie miec komfort ze to czego używam jest niezawodne bo lubie sie cieszyc użytkowaniem, a nie naprawianiem i zmienianiem, psioczeniem - to niech robią inni.

    Malkontentom powiem tak, to ze takie rozwiazanie istnieje NIKT nie każe wam go używać, tak jak alkohol, pisma pornograficzne czy papierosy.
  • #40
    spagat
    Poziom 13  
    Witam!

    shg

    Może daj schemat według którego budowałeś swoją przetwornicę.
    Będą dwie alternatywy wykonania.

    Śledzę temat.
    Pozdrawiam
  • #41
    life27
    Poziom 15  
    spagat napisał:
    ...
    Zwróćcie uwagę na to że wszystkie szanujące się firmy produkujące naczepy do ciągników siodłowych mają wszystkie światła oparte na LEDach ,główne lampy i obrysówki.
    Podobnie z ciężarówkami, bez powodu nie odeszli od żarówek.
    Nie jeden z Was jechał w lato za samochodem i nie widział kiedy hamuje, tymczasem jakby taki samochód miał lampy oparte na LEDach to zauważyli byście hamowanie od razu. Nowe samochody mają już tylko LEDy i ksenony.
    ...


    Nie prawda!

    Ale kolega zwrócił uwagę na bardzo ważny aspekt przesiadki z żarnika na LED. Czas reakcji.
    Nierzadko w nowych samochodach ale nie we wszystkich montowane są światła "hybrydowe" żarówkowe i LED gdzie diody pełnią funkcję oświetlenia STOP gdyż czas z jakim zapalają się jest krótszy od standardowych żarówek a to są cenne metry podczas awaryjnego hamowania.
    Nie spotkałem się jeszcze z samochodem (ale jeśli ktoś ma taką wiedzę to może mnie oświecić) aby wszedł do seryjnej produkcji samochód z Tylko z diodami LED i ksenonami, nie zapominajmy też o wstecznym świetle, to zazwyczaj jest oświetlenie żarówkowe. Oraz halogeny - Też żarówki
  • #42
    Calineczka*
    Poziom 31  
    witam Panowie:D
    Bezsprzecznie pochwalam wszelkie inicjatywy pracy z LEDami, a zwłaszcza zastępowanie żarówek diodami. Tak jak wspomniano-oszczędności energii sa niebagatelne. Zastanawia mnie jednak jak będzie świecił taki reflektor samochodowy, zarówno pod względem jasności jak i kierunku strumienia światła. Chodzi mi o to, że włókno żarówki jest umieszczane o ognisku reflektora, tzn. jego zwierciadła, jestem ciekaw jak to zrobic z LEDem. LED świeci prosto przed siebie, kąt świecenia to np. 120 stopni...zależy od soczewki, budowy LEDa, żarówki zazwyczaj emituja światło prawie dookólnie. Może ktoś z Was dysponuje fotkami takiej homologowanej żarówki samochodowej LED?
    Miłośników LED zapraszam do tematu:

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic730545.html

    gdzie próbuje zmajstrować przetwornicę z regulacja jasności sterowaną mikrokontrolerem...
  • #43
    WoŹnY
    Poziom 28  
    Przeczytałem cały wątek ad A-Z i w pełni popieram inicjatywe stosowania LEDów. Zastanawia mnie trochę aspekt prawny, a raczej wynikające z homologacji zagrożenia. Zmieniając żarówkę na niehomolowanego LEDa narażamy się na konsekwencje, a będą one zależne od zawziętości nam nieprzychylnych osób. Osobiście skłaniam się na ograniczenie mocy w czasie jazdy za dnia.

    Ktoś napisał o niezmienianiu żarówek prze kilka lat. Ciekaw jestem z jaką światłością świeciły po takim czasie użytkowania. Pewnie nie każdy sobie zdaje sprawę, ale żarówki się zużywają i świecą coraz to słabiej, w przypadku LED ten efekt jest nieporównywalnie mniejszy.
  • #44
    shg
    Specjalista techniki cyfrowej
    Schemat:
    przetwornica do power LED`a

    Uwagi:
    Układ projektowany był nieco na zapas, a więc:
    Wartość R2 można zwiększyć, co ograniczy straty (ten się trochę grzeje), wszystko zależy od tego, jakie wzmocnienie ma tranzystor. Spokojnie można by wsadzić 470ohm przy prądach rzędu 0.5A.
    R1 może być 0.25W, na schemacie jest 0.5W, bo taki był pod ręką.
    Diodam, żeby się nie pomylić, to nie jest zwykła 1N4001, tylko dioda ultraszybka, ale i tak o wiele lepszym rozwiązaniem była by tu dioda Schottky'ego, ale nie miałem pod ręką, albo same małe (300mA), albo duże (>5A). Indukcyjność dławika nie jest krytyczna, ale im mniejszy (rozmiar) tym gorszy, chodzi o średnicę drutu i związany z tym jego opór. Ten dławik, który jest wsadzony grzeje się, mało wprawdzie, ale jednak (0.4ohm ma). Traznystor może być mniejszy, byle by odpowiednio duży prąd wytrzymał, radiatora nie trzeba (jak widać na zdjęciach), tranzystor jest zimny.
    Na koniec nieszczęsny R4. Grzeje się i to strasznie. Wpadł mi teraz do głowy taki pomysł, żeby go w ogóle wywalić (podłączyć go pod napięcie większe od 1.25V), a prąd diody ustawić za pomocą R1, ale muszę do noty katalogowej zajrzeć, zobaczyć dokładnie jak ten generator działa. Taki podejście pozwoliło by na dość znaczne ograniczenie strat. chociaż wątpię, żeby to miało prawo ruszyć.

    adversus, nie grzeje Ci sie ten MC za bardzo? Przy 700mA wychodzi ponad 0.8W strat, co przy R_thj-a równym 160°C/W powinno dać temperaturę obudowy o 134°C większą od temperatury otoczenia. Chociaż widzę tam sporo cyny, to na pewno dużo pomaga.
    Do swojej dałem tranzystor właśnie dlatego, że kontroler się troszkę za bardzo grzał, w dopuszczalnych granicach wprawdzie, ale nie lubię jak moje układy mają wysoką temperaturę, jakoś mi się tak paskudnie kojarzy (z doświadczenia), że najczęściej padają te urządzenia, które się bardzo nagrzewają.
  • #45
    DriftKing
    Poziom 11  
    A moim zdaniem jazda na swiatłach w dzień to głupi pomysł - nie mieszkamy w skandynawi - ale jek mus to mus, dużo jeżdze samochodem i nie zauważyłem rużnicy.
    Przyznam że argumenty o wiekszym zużyciu paliwa itp, można sobie darować, przecież w samochodzie jest mnustwo innych żeczy kture zużywają znacznie więcej prądu niż 10-cio czy 25-cio Watowa żarówka, a nikt sie nimi nie martwi.
    Przecież te kilkadziesiąt wat to nic w porónaniu do 50kW czy 100kW jakie ma przeciętny silnik w osobówce.
    Nie wydaje mi się aby sęsowna była wymina żarówk na taki układ z ledami (więcej zachodu niż to warte), jak mi się spli któraś to poprostu, wymienie ją na gotowy zamiennik ledowy z chomologacją, ale nie ze względu na mniejsze zużycie prądu, tylko dlatego że przeżyje więcej niż samochud więc będe mugł o niej już zapomnieć.
    Ale układ jest ciekawy i można go wykorzystać do innych celów, można też wykożystać do czegoś sam układ przetwornicy, chociaż był by on pewnie znaczie bardziej ciekawy gdyby była możliwość zasilania znacznie większej liczby ledów z jednego układu.
    Może no być bardzo użyteczny tam gdzie naprawde liczy się każdy wat, np do jakiegoś oświetlenia przenośnego, czy np. oświetlenia wewnątrz małej zaglówki.
    Myśle że można mu znaleźć kilka ciekawych zastosowań, ale gdyby była możliwość zasilania jednym układem kilku - do kilkudziesięciu ledów to był by jeszcze ciekawszy i bardziej użyteczny.
  • #46
    kosmi
    Poziom 16  
    Jeśli chodzi o większą ilość diod, to zastosowałbym 555 +regulacja prądu i diody szeregowo. Niestety z 12V to tylko ze 3 się da w ten sposób połączyć. Wcześniej widziałem przetwornicę PUSH-UP na tym układzie do zasilania lamp NIXIE. Szukałem sporo czasu MAX1724 i nie znalazłem, teraz skłaniam się ku układom bardziej dostępnym.

    pytanie nadal aktualne: czy w cenie 4zł zawierają się diody i jakie?
    Czy ktoś potrafi wyjaśnić sprawę sprawności układu, bo kolega przedstawił dosyć sensownie i są poważne nieścisłości?
  • #47
    bruns
    Poziom 30  
    Witam ! Temat zmiany żarówek na ledy w lampach samochodowych jest stary i przerabiany na wielu forach moto . Rozmawiałem z kol. diagnostą i kol. policjantem z drogówki i wiem że lampy samochodowe mają homologacje tylko jako komplet ze żdódłem światła zastosowanym przez projektanta i producenta . Każda zmiana z żarówki na led lub inne żródło światła jest podstawą do zabrania dowodu rej. lub nie wypłacenia odszkodowania w przypadku kolizji . Kol. rdt uparcie twierdzi że te ledy mają homologację . zgadza sie w 100% . Zgadza się ! Tylko że to same ledy ją mają ale lampa z nimi już nie bo była zaprojektowana pod żarówkę a nie led . Widziałem lampy z ledami zamiast żarówek , jest beznadziejnie . Faktem jest że świeci jasno ale jest to tylko mały jasny punkt a wnętrze lampy jest ciemne bo led swieci wąskim strumieniem zaś żarówka rozświetla całe wnetrze lampy i klosza . Powierzchnia świecenia jest większa i światła stop lub pozycyjne są dzięki temu lepiej widoczne
  • #48
    Snikers
    Poziom 24  
    zarowki halogenowe traca na zywotnosci gdy zasila sie je mniejszym pradem. tutaj duzo madrych osob pisze ze jak kogos nie stac na zarowki to niech chodzi piechota - to odpowiem, jak ktos nie potrafi w dzien zobaczyc auta bez swiatel to niech sie nie bierze za prowadzenie auta. ktos sie dziwil jak swiatla obciaza alternator - ano w taki ze te 110W +20W pozycji sie z kosmosu nie zrobi. swoja droga w teleekspresie wyliczyli ze jazda na zarowkach caly rok bedzie kosztowac srednio 70zł (paliwo, spalone zarowki)

    temat nie jest o slusznosci tylko o sposobie zasilania diody.
  • #50
    DriftKing
    Poziom 11  
    Czy dobrze się domyślam że przez szergowo połączone n diód musi płynąć taki sam prąd jak przez jedną diode i ograniczają nas tylko spadki napięcia na diodach?
    Tak czy inaczej:
    Czy nie lepszym rozwiązaniem jest łączyć diody równolegle i zwikszać prąd? - jeśli diody są takie same to przez każdą powinien płynąć ten sam prąd, a więc nie ma wątpliwości że do n diud połączonych równolegle nalęży zasilać n razy większym prądem?
    Czy może się myle?
  • #51
    shg
    Specjalista techniki cyfrowej
    DriftKing napisał:
    Czy dobrze się domyślam że przez szergowo połączone n diód musi płynąć taki sam prąd jak przez jedną diode i ograniczają nas tylko spadki napięcia na diodach?

    Tak.
    DriftKing napisał:
    Czy nie lepszym rozwiązaniem jest łączyć diody równolegle i zwikszać prąd?

    Czasem tak, czasem nie, połączenie równoległe jest bardziej niezawodne.
    DriftKing napisał:
    - jeśli diody są takie same to przez każdą powinien płynąć ten sam prąd, a więc nie ma wątpliwości że do n diud połączonych równolegle nalęży zasilać n razy większym prądem?
    Czy może się myle?

    Nigdy nie są takie same. Zawsze jakaś tam różnica jasności będzie, dlatego nie należy łączyć diód stricte równolegle, a każą z osobnym rezystorem szeregowym i dopiero to łączyć równolegle ze sobą, chodzi o to żeby rozprowadzić prąd równomiernie po wszystkich diodach. Jeżeli diody będą się różnić, to na różnych diodach wystąpią różnespadki napięcia, a ponieważ prąd diody rożnie wykładniczo (w użytecznym zakresie) wraz z napięciem na diodzie (a właściwie to zupełnie odwrotnie, bo to napięcie zależy od prądu, ale mniejsza o to), to przy niewielkiej różnicy napięć zmiany prądu będą dużo bardziej zauważalne, a to właśnie natężenie prądu przekłada się bezpośrednio na jasność. Jeżeli zastosuje się rezystory szeregowe, to zmiana napięcia o te kilka-kilkadziesiąt mV nie będzie praktycznie odczuwalna, bo tu czynnikiem wyznaczającym prąd jest rezystor szeregowy, a prąd ten zmieni się prawie proporcjonalnie do zmiany spadku napięcia na diodzie, czyli nieznacznie.

    A zasilanie tak - n diód równolegle zasila się n razy większym prądem, natomiast przy połączeniu szeregowym n-razy większym napięciem. Bilans mocy wychodzi tak samo w obu przypadkach, ale korzystniejsze jest stosowanie wyższego napięcia i niższego prądu, tj. połączenie szeregowe. Moc tracona w przewodach (na ich rezystancji) jest proporcjonalna do kwadratu płynącego prądu, dlatego właśnie linie przesyłowe w energetyce mają tak wysokie napięcia, ale przy zasilaniu diód nie ma się co tym przejmować, no chyba że przewody mają kilkaset metrów długości.
  • #52
    DriftKing
    Poziom 11  
    Dzieki za konkretna odpowiedź.
    Myśle że straty mocy na przewodach w tym wypadku można zdecydowanie pominąć, ale na rezystorach to już na pewno nie.
    Więc jeśli chodzi o bilans eneri/mocy to korzystniesze wydaje się być jednak łączenie szeregowe.
    A jak chodzi o łączenie równoległe to jakiego rzedu wielkości pownny być te rezystory wyrównujące, - najlepiej jakieś wzory.
    To że diody identyczne nie są to sie nawet nie łudziłem - tak jaki i większość elementów elektronicznych, ale liczyłem na to że rużnice są na tyle małe że można je traktowć w tak prostych zastosowaniach jako takie same. Cóż niestety żeczywistość bywa brutalna. ;)
  • #53
    shg
    Specjalista techniki cyfrowej
    Wzór jak dla rezystora dla pojedynczej diody.
    $$R = \frac{U_{Z} - U_{F}}{I}$$
    U_Z - napięcie zasilania,
    U_F - spadek napięcia na diodzie,
    I - zakładana wartość prądu.

    Można też inaczej, jedne rezystor "główny" ograniczający prąd dla wszystkich diód razem i do tego mniejsze rezystory wyrównawcze przy każdej diodzie, ale raczej nie ma sięco bawić w takie klocko, bo zamiast n+1 rezystoró (dla n diod + "głwny") można zastosować odrazu n rezystorów, sprawność taka sama wyjdzie.

    W pierwszym przypadku, przy doborze rezystoró wyrównawczych trzeba by posłużyć się charakterystyką diody (zależność U_F(I)) i założyć pewne dopuszczalne odchylenia przy znanych rozrzutach parametrów, a z tym to raczej nie będzie tak łatwo.
  • #55
    qwazaar
    Poziom 11  
    sebastianxxx: nie tylko w maluchu zolkna reflektory. Mialem forda mondeo wiec znam ten problem oraz problemy i ceny zwiazane z wymiana swiatel w 8. letnim samochodzie.
    DriftKing: ja jestem zwolennikiem jezdzenia na swiatlach, podam moze przyklad - jezdze rano okolo 7. po chleb na skuterze w kierunku wschodnim i niestety jadacy z naprzeciwka samochod bez wlaczonych swiatel widac dopiero w odleglosci kilkunastu metrow... Raz omal pod taki sie nie wpakowalem :(
  • #56
    DriftKing
    Poziom 11  
    Jak była pogorszona widoczność to i tak trzeba było włączać światła - np. o świcie - rano i na wieczur.
    Mówiąc o dniu miałem na myśli godziny np. 10-18, chyba nikt mi nie powie że latem w tych godzinach światła coś dają. A jak ktoś w takich warunkach ma problem z dostrzeżeniem samochodu to chyba powinien wogule nie mieć prawajazdy?!
  • #57
    Calineczka*
    Poziom 31  
    DriftKing napisał:
    Jak była pogorszona widoczność to i tak trzeba było włączać światła - np. o świcie - rano i na wieczur.
    Mówiąc o dniu miałem na myśli godziny np. 10-18, chyba nikt mi nie powie że latem w tych godzinach światła coś dają. A jak ktoś w takich warunkach ma problem z dostrzeżeniem samochodu to chyba powinien wogule nie mieć prawajazdy?!


    to chyba dyskusja troche nie na temat? Na szczęście decyzja o tym nie należy do Ciebie-jest przepis, światła maja byc włączone...i to pewnie nie z powodu jakiegos widzimisia jakiegos nijakiego Ktosia. Ja osobiście widzę lepiej samochody z włączonymi światłami, to chyba nie jest dziwne...!!!
  • #58
    qwazaar
    Poziom 11  
    DriftKing napisał:
    Jak była pogorszona widoczność to i tak trzeba było włączać światła - np. o świcie - rano i na wieczur.
    Mówiąc o dniu miałem na myśli godziny np. 10-18, chyba nikt mi nie powie że latem w tych godzinach światła coś dają. A jak ktoś w takich warunkach ma problem z dostrzeżeniem samochodu to chyba powinien wogule nie mieć prawajazdy?!
    Nie bede sie spieral ale z doswiadczenia wiem, ze sporo kierowcow uznaje juz w marcu iz po godzinie 5. rano nie trzeba miec wlaczonych swiatel... Co do sugestii dotyczacej moich problemow ze wzrokiem to zapraszam do mnie, urzadzimy sobie przejazdzke o godzinie 7. przy doskonalej widocznosci - pamietaj tylko, ze w kasku _musisz_ miec wtedy ciemna szybke przeciwsloneczna, w koncu skuter czy motocykl nie maja zadnych oslon przeciwslonecznych wiec jazda bez niej pod slonce jest niemozliwa. Chcialem zrobic rano fotke ale aprat "oslepl" i wyszla tylko jasna plama :(

    Pozdrawiam
    Jacek
  • #59
    DriftKing
    Poziom 11  
    Nie sugerowałem twoich problemów ze wzrokiem i nie mam ochoty marznąc podczas przejążdżki motocyklem o 7.
    Nie wątpie że mamy w naszym kraju mamy mnustowo idiotów którzy nie wiedzą kiedy włączyć światła, ale ja z doświadczenia wiem że mamy też mnustwo takich co mają je źle ustawione i świecą prosto po oczach co stanowi w nocy moim zdaniem znacznie większy problem, bo wtedy to prawie nic nie widać, a tuż po zmroku jest jeszcze gożej niż w nocy.
    Ale myśle że to nie miejsce na takie dyskusje.
  • #60
    CMS
    Administator HydePark
    "burzą wstawiaj gromnice w okno żeby piorun nie trafił w ich dom ... "

    no i tu cie zaskocze bo z ta swieca to na prawde dziala (widzialem na discovery w jakim brainiacku czy pogromcach mitow, nie pamietam) w kazdym razie nie pamietam dokladnie na cztym to polega ale swieca wytwarza w okol siebie jakis rodzaj pola ktory wrecz odpycha pioruny