Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Antynapad w Seat Ibiza - POMOCY

17 Kwi 2007 18:37 1997 2
  • Poziom 2  
    POMOCY...

    Mam w swojej ibi elektroniczne odcięcie zapłonu, tzw antynapad. W aucie umieszczony jest przycisk, którego "kliknięcie" jest wymagane w ciągu kilkunastu (powiedzmy 15) sekund po uruchomieniu zapłonu. W innym wypadku, najpierw załączają się światła awaryjne, następnie zaczyna wyć alarm i następuje odcięcie dopływu paliwa.

    Wczoraj pojawił się następujący problem: Zapalam samochód (albo tylko przekręcam kluczyk do załączenia zapłonu, "klikam" przycisk antynapadu, ibi się odpala, jednak... po kilkunastu sekundach gaśnie!! Zapalam ją ponownie - znów po kilkunastu sekundach gaśnie.

    Stwierdziłem, że to coś z alarmem / antynapadem, gdyż:
    1. Otwierając drzwi kierowcy, antynapad powinien się uzbroić, powinienem ponownie "kliknąć" aby go rozbroić - Rozbrojenie jest potwierdzane sygnałem dźwiękowym. Niestety, klikam i klikam, a sygnału brak.
    2. Ibi gaśnie w momencie, gdy powinny się "załączyć" światła awaryjne w przypadku braku kliknięcia w przycisk antynapadu.

    Jeszcze gorsze jest to, że nie dzieje się to zawsze. Wczoraj rano odpalałem tak ibi, po ok. 10 odpaleniu wszystko ustało i zaczęło działać normalnie. Załatwiłem kilka spraw, w międzyczasie gasiłem ją i odpalałem - wszystko super.
    Po kilku godzinach, gdy chciałem ją odpalić znów to samo... Gdy w końcu za którymś razem się udało, znów było normalnie. Po pierwszym "normalnym" odpaleniu testowałem wielokrotnie i za każdym razem było ok.

    Pomyślałem, że być może jest to jakiś "niekontakt", ale byłoby to bardziej prawdopodobne, gdyby działo się to w czasie jazdy (auto trzęsłoby się na dołkach itp)... W aucie, które stoi, nie ma wielkich możliwości "ruszania się" elementów instalacji. Poza tym całość okablowania od alarmu wpięta jest poprzez kostkę.

    P.S.
    W ostatnią sobotę był w aucie dokładany do centralnego zamka siłownik otwierający bagażnik. Bezpośrednio po jego dołożeniu wszystko działało jak powinno - przejechałem ok. 150km. Po tej trasie autko stało jednak od soboty do wczoraj.

    Jedyne co mnie, laikowi, przychodzi do głowy, to że coś się rozładowywuje. Po kilkukrotnym odpaleniu silnika doładowuje się, w końcu zaczyna działać i odpalając auto w krótkich odstępach czasu - jest ok. Dopiero gdy odczekałem kilka godzin problem był dokładnie taki sam.
    Czy takie rozumowanie ma jakikolwiek sens?

    Bardzo Wszystkim dziękuję za jakiekolwiek sugestie.
  • Poziom 32  
    wyłącznik ktorym kasujesz musisz wymienić ,musisz tez rozpoznać czy niemożność zapalenia jest wynikiem działania porwaniówki (czy wtedy tez trąbi i miga )-a może poprostu masz zepsuta pompe paliwową -dobrze jest tez napisac rocznik i typ
  • Poziom 2  
    Oki, przepraszam i juz się poprawiam:
    Seat Ibiza 2000 (wersja 99-02, tzw "przejściówka"), silnik 1.4 44KW

    Czy pompa paliwowa? Raczej nie, gdyż objaw jest związany z antynapadem (porwaniówką): Nie zawsze jest "piknięcie. Na moją logikę, gdyby była to pompa, porwaniówka działałaby normalnie.

    Co do wyłącznika: gdyby był to jedynie wyłącznik, wydaje mi się, ze słyszałbym "piknięcie", nawet gdybym sam go wciskał (tym bardziej, że po pierwszym "normalnym" zadziałaniu działa już idealnie, przycisk spisuje się wtedy w 100% OK).
    Czujnik w drzwiach też wykluczam (gdy się otwierają, zapala się lampka wewnątrz). Porwaniówka się jednak nie uzbraja.

    Co do tego, czy niemożność zapalenia jest wynikiem działania porwaniówki: Nie - mniej więcej w momencie, gdy Porwaniówka powinna załączyć światła awaryjne jako pierwszy sygnał braku rozbrojenia, auto gaśnie.

    Dodano po 3 [godziny] 26 [minuty]:

    No i kurcze zagłoska jeszcze większa. Dziś od rana nie jeździłem, godzinę temu odpaliłem ibi i wszystko hula jak powinno, bez oporów jakichkolwiek. Cieszyć się, czy obawiać, że następny raz nieusunięty problem pojawi się w najmniej oczekiwanym momencie?