logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Dziwne akumulatorki philispa 1.2V zamiast 1.5

SzymSzejdi 24 Kwi 2007 17:06 14417 5
REKLAMA
  • #1 3817273
    SzymSzejdi
    Poziom 10  
    Witajcie
    Kupiłem dzisiaj 4 akumulatorki do mojego aparatu, wszystko pięknie tylko jak zacząłem im się przyglądać to się okazało że mają one napięcie 1.2V podczas gdy baterie które dostałem z aparatem mają 1,5V. I tu rodzi się pytanie, o co chodzi? Czy aparat będzie mi działał na tych akumulatorkach i czy bezpiecznie jest je włożyć, bo różnica jest duża, zamiast 6V będzie 4,8.
  • REKLAMA
  • #2 3817280
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda
    To normalne napięcie akumulatorków. Aparat powinien działać bez zarzutów.
  • REKLAMA
  • #3 3817289
    SzymSzejdi
    Poziom 10  
    Dzięki Błażej
  • REKLAMA
  • #4 3817363
    dybas
    Poziom 38  
    Istnieją co prawda akumulatorki o napięciu znamionowym 1,5 V, ale nie
    przyjęły się na rynku, a oprócz tego były problemy ze szczelnością.
    Do tego jeszcze potrzeba ładowarki na wymagane napięcie. Wypróbuj
    te, które kupiłeś, może wystarczą. Musisz się jednak liczyć z krótszym
    czasem działania, ponieważ napięcie szybciej spadnie.
  • REKLAMA
  • #5 3818209
    bogdan-pe
    Poziom 21  
    Wszystkie akumulatorki mają nominalne napięcie 1,2v (chwilę po naładowaniu więcej). Możesz ich śmiało używać, nic nie popsujesz. Układy aparatu działają przy znacznie niższym napięciu (wewnątrz jest stabilizacja zasilania.) Nie uszkodzisc nic, nawet gdy zasilisz napięciem wyższym. Z baterii alkalicznych zasilasz aparat 6V, z akumulatorów NiMh-4,8 V, a również możesz śmiało zalilać baterią LiJon-7,2 V. Nic Ci się nie zepsuje, a aparat będzie działał dużo, dużo dłużej. Sprawdzone w b. wielu aparatach, stosowałem LiJon w moich starych trzech aparatach. Działają do dzisiaj. pozdr.
  • #6 3823754
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Akumulatory mają mniejszy opór wewnętrzny, niż ogniwa jednorazowe, i choć bez obciążenia
    dają niższe napięcie, to pod obciążeniem spisują się wystarczająco dobrze, żeby aparat działał.

    Ze stosowaniem podwyższonego napięcia - lepiej nie; jakiś aparat może nie być na to odporny,
    pewnie ma układ stabilizacji, i ten układ przy większym napięciu bardziej się grzeje - być może
    w jakimś aparacie przegrzeje się, i wysiądzie tak, że poleci cała elektronika w aparacie. Jest to
    wprawdzie mało prawdopodobne, ale koszt naprawy jest taki, że lepiej nie próbować.

    Akumulatorki 1.5V o budowie podobnej do ogniwa alkalicznego (jest to po prostu nieco poprawione
    ogniwo alkaliczne, z jakimiś ulepszeniami zwiększającymi trwałość) produkowała firma Rayovac,
    niestety miały niską trwałość - przy odpowiednim użytkowaniu wytrzymywały do 100 ładowań.
    Miały być tańsze od NiCd/NiMH (bo tańsze materiały), ale w Polsce były dużo droższe, może
    dlatego, że mało ich sprowadzano, a może dlatego, że nie są masowo produkowane.
REKLAMA